Trylogia Niezgodna

Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 2015-03-26
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-241-5416-6
Liczba stron: 1040

Ocena: 4.96 (99 głosów)
Inne wydania:

Trylogia Niezgodna (Niezgodna, Zbuntowana, Wierna) Altruizm, Nieustraszoność, Erudycja, Prawość, Serdeczność. Na te pięć frakcji podzielone było społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy przechodził test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musiał wybrać frakcję. Ten, kto łączył cechy charakteru kilku frakcji – jak Tris i Tobias – był Niezgodny i musiał być wyeliminowany… Niezgodna Jeden wybór może cię zmienić. Beatrice dokonuje wyboru, który zaskoczy wszystkich, nawet ją samą. Porzuca Altruizm, by jako Tris stać się twardą Nieustraszoną. Musi przejść brutalne szkolenie, zmierzyć się ze swoimi najgłębszymi lękami i przekonać, czy w nowym życiu jest miejsce na miłość. I nieustannie strzec swojej tajemnicy, której odkrycie oznacza dla niej śmierć. Zbuntowana Jeden wybór może cię zniszczyć. Wybór Tris zburzył jej świat, ale i połączył z Nieustraszonym Cztery. Jego uczucie pomaga przetrwać jej wśród krwawej walki frakcji. Tylko on rozumie jej rozpacz. I tylko on zna jej tajemnicę… Konflikt frakcji zmienia się w wojnę. Wśród Nieustraszonych szerzy się zdrada. A Tris staje przed kolejnym wyborem. Czy zaryzykuje wszystko, żeby ocalić tych, których kocha? Wierna Jeden wybór pokaże, kim jesteś. Społeczeństwo frakcyjne legło w gruzach. Tris wie, że czas uciekać. Może za murem będzie mogła zacząć z Tobiasem wszystko od nowa? A może poza miastem nie ma żadnego świata… Lecz nowa rzeczywistość jest jeszcze bardziej przerażająca. Raz jeszcze Tris musi dokonać niemożliwych wyborów - odwagi, poświęcenia i miłości. I przeszkodzić kolejnemu rozlewowi krwi…

Kup książkę Trylogia Niezgodna

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Trylogia Niezgodna

Niezgodna
To dystopia ,w której poznajemy świat podzielony na frakcje. Każda z frakcje ma swoje zadania ,pracę i każdy członek z frakcji ubierają się w ten samy kolory.
W książce poznajemy przygody Beatrice . Ona należy do frakcji Altruistów. Wraz z bratem Calebem są już w wieku do wybrania w jakiej chcą być frakcji.Ich ojciec jest przywódcą frakcji i jest czas kłótni między frakcjami bo inna frakcja chce przyjąć władze.Lecz Ich wybur będzie zaskakujący dla wszystkich .Beatrice wybierze frakcje nieustraszonych czy poradzi sobie w nowej frakcji i co w jej życiu zmieni Cztery?!Co doprowadzi spór między frakcjami.
Ocena ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️
Jest to może trochę podobne do Igrzysk Śmierci ,ale mi się podobało.
Polecam🤗😁🙂☺️😀
Zapraszam wszystkich na mojego bloga Wikakosczyta

Link do opinii

Po książkę sięgnęłam przypakiem,nie czytając wcześniej o niej żadnych opini.Czy warto było?Raczej tak,choć książka oryginalnościa nie powala,jednak można ja przeczytac z zaintereswaniem.Dla mnie trochę za mało uwagi zostało poświęcone różnicom między frakcjami,czytelnik może sie tylko domyślać co tak naprawdę powinno cechować członków poszczególnych frakcji.powinno,bo nie zawsze tak jest.Każdy jest tylko człowiekiem ,więc bywa różnie.Wiadomo,że Nieustraszeni zmienili swoje nastawienie względem kilku rzeczy,które zapisali w swoim manifeście.No,ale zmieniło sie kierownictwo frakcji,a ci szukali takich osób,które by odpowiadały ich potrzebom.Stąd okrucieńswo,morderstwa czy znęcanie sie nad słabszymi.Podobnie jest zresztą wśród Erudytów,którzy od badań i nauki przeszli do pędu do władzy...

Sama bohaterka jest według mnie trochę zbyt idealistycznie przedstawiona.Jest dobra,bezinteresowna i maniacko odważna.Brakuje w niej jakiejś cechy,któa by ten ideał mogła odrobinę zrównoważyć.               Książka porusza kwestie wyborów i decyzji oraz ich konsekwencji.Opowiada też o miłości,walce i odwadze,oraz o tym,że każda podjęta przez nas decyzja ma wpływ na naszą przyszłość.Nie jest to najgorsza książka,choc przeznaczona raczej dla młodzieży,do której dawno nie należę.

Link do opinii

Każdy książkoholik będący także kolekcjonerem książek prędzej czy później styka się z jednym znaczącym problemem, a mianowicie brakiem miejsca dla swoich ukochanych powieści. Niektórzy – ci pradzieje pragmatyczni – powiedzą, że przecież od czegoś są biblioteki i jeśli nie kupować, to zawsze można przecież wypożyczać, prawda? Osobiście wolę jednak gromadzić książki, a nie denerwować się, że na te, na których najbardziej mi zależy, muszę czekać w kolejce (jak wiadomo, może trwać to miesiąc, dwa albo i więcej). Na szczęście i o nas pomyśleli wydawcy, którzy coraz częściej w jednym tomie wydają całe trylogie bądź cykle – jedno opasłe tomisko to nie trzy czy cztery osobne książki, które przecież zajmują dużo więcej miejsca. Niestety, jest to opcja dla cierpliwych i wytrwałych, bo przecież zebranie książek w jedną musi chwilę potrwać (tym bardziej jeśli nie są wydane wszystkie z serii). Mnie cierpliwość się opłaciła, a wydawnictwo Amber, które w maju 2016 roku pokusiło się o wydanie – w jednym tomie – trylogii Niezgodna, poszło o krok dalej i w październiku tego samego roku oddało do rąk czytelników cykl Niezgodna (powiększony o powieść Cztery), który mam przyjemność recenzować.

Ceremonia wyboru dla wszystkich nastolatków staje się dniem, w którym tak naprawdę zaczynają oni dorosłe, samodzielne życie. Podejmując niezwykle ważną decyzję – przystąpienia do jednej z pięciu frakcji (Altruizmu, Serdeczności, Prawości, Erudycji i Nieustraszoności), zostawiają za sobą przeszłość i zaczynają kształtować przyszłość. Beatrice Prior staje się jedną z wielu, którzy porzucając rodzimą frakcję, decydują się na życie w zupełnie nowym miejscu, z zupełnie innymi ludźmi. Jednak dziewczyną wcale nie kieruje wynik testu przynależności, który w jej przypadku przyniósł więcej pytań niż odpowiedzi. To raczej przeczucie każe jej wybrać Nieustraszoność, a wybór ten sprawi, że pozna ona nie tylko uczucie strachu, zwątpienia czy niesprawiedliwości, ale dowie się również, czym jest przywiązanie, przyjaźń oraz miłość. Jednakże z czasem przyjdzie jej się zmierzyć z czymś o wiele poważniejszym, z czymś, co całkowicie wstrząśnie jej światem i sprawi, że już nigdy nie spojrzy na niego tak jak dotychczas, a stanie się to za sprawą tajemnicy, której tak usilnie stara się przed wszystkim strzec.

Niezgodna, Zbuntowana i Wierna zabierają czytelników do dystopijnego świata, który – na pierwszy rzut oka idealny – skrywa w sobie niezwykłe okrucieństwo, a przede wszystkim fałsz. Bo czy szlachetne jest motto frakcja ponad krwią? A co z tymi, którzy okazują się na tyle nieprzystosowani, że decydują się na bycie bezfrakcyjnymi bądź tymi, którzy swoim zachowaniem i stylem bycia wykazują cechy przyporządkowujące ich do więcej niż jednej frakcji? Jak się okazuje, ci pierwsi znajdują się poza społeczeństwem – są nic niewartymi wyrzutkami, natomiast tych drugich czeka wyłącznie zagłada, ponieważ są zbyt niebezpieczni.

Podczas tej pasjonującej lektury odbiorcy mają okazję zaobserwować, jak zmieniają się Tris oraz Tobias i jak ta zmiana wpływa na otoczenie. Ona z delikatnej i skromnej Altruistki staje się twardą, skorą do poświęceń dziewczyną, on natomiast otwiera się na innych i próbuje walczyć z prześladującymi go demonami przeszłości. Dzięki temu oboje są w stanie przetrwać największe tragedie, które sprawiają, że stają się coraz silniejsi. Chociaż muszę przyznać, że w Zbuntowanej mój szacunek do Tris zmalał na tyle, że miałam ochotę zaciukać ją wykałaczką – można zrozumieć, że wydarzenia, w jakich brała udział, odcisnęły na niej swoje piętno, no ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku (a zachowanie panny Prior zdecydowanie nie miało z rozsądkiem nic wspólnego).

Ważne jest także to, że akcja cyklu nie zwalnia. Nie ma tutaj czasu na zadumę ani tym bardziej na nudę. Na szczęście wszystko jest uporządkowane (nie ma gwałtownych przeskoków) i czytelnicy nie powinni mieć problemów z przyswojeniem całej historii.

Trzeba również wspomnieć, że Wierna od poprzednich tomów różni się tylko tym, że jest prowadzona z dwóch perspektyw – Tobiasa i Tris. Moje przeczucie mnie nie zmyliło, ponieważ od razu pomyślałam, że ma to coś wspólnego z wyborem, który jedno bądź drugie będzie musiało podjąć – dodam tylko, że nie będzie on ani łatwy, ani bezbolesny.

Ostatnim tomem zawartym w cyklu jest powieść Cztery będąca krótką historią życia samego Tobiasa – od momentu podjęcia decyzji o ucieczce ze swojej frakcji do chwili, w której zaczął zakochiwać się w Tris. Jest to doskonałe dopełnienie całości, ponieważ odpowiada na najbardziej dręczące pytania i pozwala zrozumieć złożoność osobowości Tobiasa Eatona.

Muszę przyznać, że już od dawna żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak cykl Niezgodna, chociaż uważam, że te cztery książki wcale nie są łatwe (i nie chodzi mi w tym momencie o łatwość czytania). Zarówno ciężka tematyka, jak i brutalność będąca nieodzownym elementem wszystkich tomów sprawiają, że na pewno nie przeznaczyłabym ich dla młodszej młodzieży.


Link do opinii
Wizje dystopicznej przyszłości pojawiają się w literaturze coraz częściej. Autorzy ścigają się w wymyślaniu oryginalnych fabuł, bądź bazują na sprawdzonych schematach, odpowiednio je modyfikując. Sięgając po czarną wizję przyszłości debiutującej dwudziestolatki nie byłam pewna, czy młoda pisarka będzie w stanie mnie zaskoczyć, ale zaintrygowana opisem na okładce postanowiłam zaryzykować. Akcja powieści „Niezgodna” rozgrywa się w przyszłości, po dziesięcioleciach wojen, które uzmysłowiły ludziom, że wadą osobowości człowieka jest skłonność do czynienia zła. Dlatego dokonano podziału społeczeństwa na frakcje starając się usunąć cechy odpowiedzialne za nieporządek na świecie. I tak Serdeczność (życzliwość) stworzyli potępiający agresję, Erudycję (inteligencję) nietolerujący ignorancji, Prawość (uczciwość) nieakceptujący dwulicowości, Altruizm (bezinteresowność) sprzeciwiający się egoizmowi, zaś Nieustraszoność (odwagę) nieznoszący tchórzostwa.. W wieku szesnastu lat każda osoba musi wybrać frakcję, z którą chce związać swoją przyszłość. W tym celu zostaje poddana specjalnemu testowi mającemu pomóc określić jej predyspozycje. Niestety, nieznaczny procent populacji nie pasuje do żadnego odłamu (bezfrakcyjni), ale zdarzają się też jednostki łączące cechy charakteru kilku frakcji i tym samym stanowiące poważne zagrożeniem dla całego systemu (niezgodni), dlatego też nikogo nie dziwi, że podlegają natychmiastowej eliminacji.

Główną bohaterką książki jest wychowywana w rodzinie altruistów szesnastoletnia Beatrice Prior, którą poznajemy w przeddzień testu mającego pomóc jej dokonać najważniejszego wyboru w życiu. Niestety, sprawdzian nie przynosi jej pożądanych odpowiedzi, dlatego podczas Ceremonii Wyboru dziewczyna musi zaufać swojej intuicji. Stawia na Nieustraszonych, ale czy rzeczywiście w jej sytuacji ta decyzja jest dobrym posunięciem? I czy Beatrice jest gotowa na nowe życie oraz niespodzianki, jakie ma dla niej los?

Wybór rodzi konsekwencje, ale kiedy człowiek przekonany jest o jego słuszności, łatwiej znieść mu wszelkie niedogodności. Tak też sprawa się ma z panną Prior, której nie brakuje determinacji by odnaleźć się w nowych realiach oraz podołać trudom szkolenia zarówno fizycznego jaki i psychologicznego. Stawka jest wysoka, bo od osiągniętych wyników zależy przyszłość. A robi się jeszcze trudniej, kiedy nie można zawrócić z obranej drogi i dźwiga się tajemnicę, której ujawnienie może kosztować nawet życie. Autorka wykreowała ciekawą rzeczywistość i oparła ją na solidnych fundamentach. Stworzyła społeczeństwo i dokonała jego podziału według określonych zasad. Zamieniła podstawową komórkę społeczną na frakcje, a predyspozycje i cechy charakteru postawiła ponad więzami krwi burząc znany nam porządek świata. Powołała do życia dziewczynę i obdarzyła ją charakterem oraz brzemieniem. Pozwoliła jej dokonać wyboru i uwikłała w sieć zależności, intryg, kłamstw i postawiła w sytuacji, w której trzeba podejmować ryzyko, ważyć każdy krok oraz ostrożnie rozdawać kredyty zaufania. Na szczęście Tris nie brakuje uporu, szybko się uczy i znalazła bratnią duszę, ale im więcej wie, tym bardziej przerażająca okazuje się prawda. Jestem pod wrażeniem pomysłu autorki na fabułę. Niestety zawiodłam się trochę na kreacji postaci, szczególnie głównej bohaterki, która okazała się osobą wręcz idealną. Nie podobało mi się również, że za każdym razem, kiedy była w potrzebie, pisarka wyciągała do niej pomocną dłoń stawiając na jej drodze osobę, bądź zbieg okoliczności w mniejszym lub większym stopniu rozwiązujące problem. Szkoda, że nie pozwoliła Beatrice popełniać błędów czy ulec słabościom, bo jeden zły wybór to trochę za mało aby przekonać czytelnika o wiarygodności postaci. Niemniej jednak nie należy zapominać, że powieść jest debiutem literackim, więc pewne potknięcia czy niedociągnięcia mogły się zdarzyć.
Veronica Roth stworzyła ciekawą historię i oparła ją na niesztampowym pomyśle, którego potencjał otwiera spory wachlarz możliwości w kreacji losów bohaterów. I choć książka nie jest pozbawiona wad, to muszę przyznać, że wycieczka do dystopicznej przyszłości w towarzystwie Beatrice Prior była intrygującym doświadczeniem pozwalającym na oderwanie od rzeczywistości i przyjemny relaks. Jeżeli szukacie lektury lekkiej, a jednocześnie zaskakującej, dającej szansę na nowe doznania literackie i narażającej na skrajne emocje, to „Niezgodna” jest idealnym wyborem. Polecam.
Link do opinii
Społeczeństwo zostało podzielone na pięć frakcji. W wieku szesnastu lat, pochodząca z altruizmu Beatrice (jak każda osoba w jej wieku), musi wybrać frakcję, a wcześniej przejść test predyspozycji. Podczas testu dzieje się coś niespodziewanego, co dziewczyna musi utrzymać w tajemnicy. Gdy wybiera Nieustraszonych jej życie zmienia się całkowicie. Bycie nowicjuszem w tej frakcji oznacza nieustanną walkę.
Link do opinii
Beatrice żyje w świecie, który podzielony jest na pięć odłamów: Prawość, Altruizm, Erudycję, Serdeczność i Nieustraszoność. Gdy kończy ona szesnaście lat, musi podjąć decyzję, którą frakcję wybiera i której chce się poświęcić do końca swojego życia. Wyboru musi dokonać pomiędzy dwiema frakcjami, wybór jednej oznacza pozostanie z rodziną, natomiast drugiej - porzucenie najbliższych. Decyzja okazuje się nie być wcale taka prosta, tym bardziej, gdy Beatrice odkrywa, że jest Niezgodna - łączy w sobie cechy kilku frakcji, za co grozi jej śmierć. Książka ta nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, jednak wciągnęłam się w nią na tyle, że podczas czytania nie myślałam o niczym innym. największym minusem książki Veroniki Roth jest fakt, że wyraźnie czuć w niej wpływy innych powieści, które osiągnęły w świecie literackim (antyutopijnym) niewątpliwy sukces.
Link do opinii
Po obejrzeniu filmu, który zachwyca przede wszystkim doskonałą obsadą aktorską, bardzo ucieszyłam się gdy dostałam tą książkę w prezencie urodzinowym. Niestety jest to wersja w języku niemieckim więc nie było łatwo.
Link do opinii
Zrobiłam ten głupi wymyk, i zaczęłam od filmu. Super, przez to zmarnowałam sobie kilka chwytów akcji, ale też zaczęłam żałować, że film tak krótki i wszystkiego nie pomieści. Pomysł na podział kastowy - dobry. Pomysł na inicjację do każdej grupy - znakomity. Ale? Po co są te testy przed ceremonią przydziału? Ano tak, żeby pokazać, że Beatrice jest inna i przez to niezwykła... Ta. Moim problemem jest Tris. Piękne jest, kiedy opowiada o Nieustraszonych, skacze do ich "domu" i z pociągu, kiedy opowiada o tej frakcji, a nie o Czwartym. Bo odkąd poznaje go, coś tam zaczyna siać się w jej głowie i dalej idzie klasyczne 'Cztery... oh, Cztery'. Dobrze, że jej umysł jest na tyle trzeźwy, by wyczuć, że coś się święci. Polubiłam Erica. Znowu lubię postać, która jest zła i - prawdopodobnie - nie dożyje końca serii. No super. I chyba przez mój umysł yaoistki czuję, jak pojedyncze skry się sypią, kiedy jest z nim Cztery. O! Scena z podchmielonym Cztery mi się spodobała :)
Link do opinii
Jak myślisz, jak to jest być osobą, która pomimo wszelkich starań nie potrafi dopasować się do reszty? Osobą, która źle czuje się w swoim ciele, w miejscu, w którym powinno jej być dobrze? Sądzę, że każdy z nas zna to uczucie. Wyobraź sobie, że na naszym świecie istnieją grupy, do których zostaje się przyporządkowanym według pewnych wzorów zachowań. Można być albo mądrym, albo odważnym, albo życzliwym, albo prawdomównym, albo niezwykle hojnym. Żadna z tych cech nie może się ze sobą łączyć, inaczej nie pasujesz do ani jednej z grup. Nie możesz się przystosować, nie rozumiesz niektórych spraw, a ludzie patrzą na ciebie niezbyt przychylnie. Masz już i tak dużo problemów, ale co byś zrobił, gdyby okazało się, że istnieje pewna grupa osób polujących na takich jak ty - na niezgodnych? Frakcja ponad krwią. Moja przygoda z serią "Niezgodna" rozpoczęła się już jakiś rok temu. Pewnego dnia, kiedy męczyło mnie wstrętne choróbsko, poszukiwałam jakichś ciekawych i przyjemnych filmów. W taki oto sposób natrafiłam na nieznany mi jeszcze film o tytule, który bardzo mnie zainteresował. Już po seansie dowiedziałam się, że jest on na podstawie książki Veronici Roth. Zamierzałam wtedy zakupić sobie pierwszą część trylogii, gdyż film niesamowicie mi się spodobał i w ciągu jakiegoś miesiąca obejrzałam go co najmniej z pięć razy. Lekka obsesja, prawda? Napotkałam jednak dużo opinii świadczących o tym, że to jedna wielka strata pieniędzy i w taki sposób temat ucichł. Całkiem niedawno zaryzykowałam i kupiłam całą trylogię w jednej książce, ponieważ natknęłam się na niesamowitą ofertę. Za trzydzieści cztery złote chyba nigdy nie zdobyłabym takiej cegły. Już nie mogłam wytrzymać napięcia i zaczęłam po prostu czytać. Robimy niebezpieczne rzeczy i czasem ktoś ginie. Ludzie umierają, a my idziemy dalej, żeby znowu narazić się na niebezpieczeństwo. Im szybciej zapamiętam tę lekcję, tym więcej mam szans, że przetrwam nowicjat. W przeszłości miała miejsce wielka wojna, po której społeczeństwo na ruinach Chicago zostało podzielone na pięć rożnych frakcji. Ludzie z Serdeczności potępili agresję, zaczęli się często uśmiechać, być dla siebie nawzajem miłym, ciepłym i kochającym. Rozpoczęli uprawę roślin i przywdziali żółto czerwone barwy. Erudyci potępili ignorancję, cenili natomiast inteligencję. Wiedza stała się dla nich rzeczą najważniejszą. Osoby, które potępiły dwulicowość należały do Prawości. Mówili bez ogródek, nigdy nie kłamali. Nosili czarno-białe ubrania. Nieustraszeni potępili tchórzostwo, pracowali jako strażnicy przy bezfrakcyjnych, zajmowali się ogólnym porządkiem. Nosili czarne, obcisłe stroje, które odsłaniały wiele ciała. Zdobili skórę licznymi tatuażami i kolczykami. Kochali adrenalinę i uprawiali drastyczne dyscypliny, takie jak skoki z wysokich budynków. Altruiści potępiali egoizm, nie przeglądali się w lustrach, ponieważ to oznaka próżności. Dzielili się ze wszystkimi każdą rzeczą, pomagali bezfrakcyjnym, ofiarując im jedzenie i ubrania. Do ostatniej z frakcji należy Beatrice Prior - główna bohaterka książki. Tris jednak kompletnie tam nie pasuje, a normalne dla jej grupy społecznej czynności wywołują u niej sprzeczne emocje. Dziewczyna ma szesnaście lat, a to oznacza, że nadszedł już czas, by przystąpić do testu przynależności i wybrać frakcję, w której spędzi resztę swojego życia. Beatrice decyduje się na transfer do Nieustraszonych. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie jej niejednoznaczne wyniki testu. Jest Niezgodną, a dla takich nie ma miejsca w jej świecie. Potwornie ciężkie treningi nowicjatu to pikuś przy tym, co zgotował dla niej los... Zwykłam myśleć, że Nieustraszeni nie wiedzą, co to strach. Przynajmniej tacy się wydają. Ale może to, co widziałam jako nieustraszoność, w rzeczywistości było ujarzmionym strachem. "Niezgodna" jednym słowem po prostu mnie pochłonęła. Wciągnęłam się w dystopijny świat, w którym żyła Tris. Autorka bardzo dobrze go skonstruowała, zadbała o drobne elementy, nie było też nieścisłości. Sam pomysł na fabułę - ruiny Chicago, wszystkie frakcje, wygląd świata i bohaterowie - był genialny. Uważam, że Veronice Roth udało się przykuć naszą uwagę poprzez taki przypływ świeżość. W literaturze spotkałam się już z wieloma pomysłami na użycie grup społecznych oraz pokazanie jak drastycznie się od siebie różnią, ale jeszcze nigdy dotąd nie natrafiłam na coś takiego. Akcja nie potrzebuje zbyt wiele czasu, aby się rozwinąć. Już praktycznie od pierwszej strony coś się dzieje, choć nie powiem, ale te początkowe rozdziały były odrobinkę nudniejsze od pozostałych. Nie ma się co dziwić, autorka potrzebowała chwilkę czasu, by na spokojnie wprowadzić nas do świata Tris, zwłaszcza że wszystkich zasad panujących na ruinach Chicago było sporo. Praktycznie cała książka napisana została w jednym rytmie, może na końcu troszkę przyspieszyła, ale i znaczących wydarzeń było tam więcej. Wiem, dlaczego ojciec mówił, że Nieustraszeni to banda wariatów. Nie mógł, nie potrafił zrozumieć tego rodzaju koleżeństwa, które powstaje tylko wtedy, gdy ludzie razem ryzykują życie. Mimo że znałam wersje filmową, doznałam wielu pozytywnych zaskoczeń. Momentami wiedziałam, co stanie się na następnej stronie, ale potem obstawiając, często się myliłam. Pojawiło się wiele tajemnic, dziwnych i niewyjaśnionych na początku spraw. Bardzo dobrze, że autorka odczekiwała pewien czas, zanim podała całkowite rozwiązanie jakiejś sprawy. Elementami, które budują napięcie były również bardzo często występujące tutaj wszelkiego rodzaju walki, potyczki słowne i cielesne, a także przerażające bohaterów sceny (a było takich kilka, jednak w filmie zostały one nam oszczędzone). Główna bohaterka - Tris, była postacią mocno zarysowaną, ale i pełną sprzeczności. Zdarzało się, że mnie wprost irytowała, na przykład egoistycznym zachowaniem, które tak naprawdę nie powinno mieć miejsca, skoro pochodziła z Altruzimu. Bardzo szybko jej wybaczałam, ponieważ pokutowała swoje winy jakimiś niezwykłymi wyczynami w szeregach nieustraszonych, gdy przykładowo ratowała kogoś z opresji. Była niby nieśmiała, ale kiedy przychodziło co do czego, to pierwsza pchała się do akcji. Plusem dla mnie jest to, że była gotowa do poświęceń. Zyskała wielu przyjaciół, ale też i wrogów. Wcześniej nie wspominaną przeze mnie osobą był Cztery, czyli instruktor transferów z innych frakcji do nieustraszonych. Był tajemniczą postacią, a jego historia intrygowała, choć niełatwo było ją poznać. Cztery to typ wymarzonego faceta. Ja osobiście pokochałam go od razu. Nie był typowym bad boyem - ten typ jest już nudny! Za to okazał się troszkę nieśmiały, czuły i co najważniejsze, jak każdy człowiek miał jakieś lęki. Nie był idealny i właśnie za to go tak bardzo polubiłam. - Czy wyglądam, jakbym płakała? - Hm. - Nachyla się bliżej, mruży oczy, jakby robił przegląd mojej twarzy. Uśmiech błąka mu się w kącikach ust. Jeszcze bliżej, będziemy oddychać tym samym powietrzem, jeśli nie zapomnę o oddychaniu. - Nie, Tris. - Uśmiech zostaje zastąpiony poważniejszą miną, kiedy dodaje: - Wyglądasz na twardą jak głaz. Pomiędzy Tris a Cztery zaczęło się rodzić bardzo subtelne uczucie, które cudownie dopełniało całą fabułę. Nie będę Wam zdradzać zbyt wiele, chcecie się przekonać o czym mówię - czytajcie sami :) Wiele osób porównuje "Niezgodną" do "Igrzysk Śmierci" Suzanne Collins. Ja naprawdę nie dostrzegam podobieństw. Zgodzę się jedynie, że w obu tych książkach dochodzi do pewnego rodzaju podziału ludzi. Wiecie, w "Igrzyskach..." są dystrykty, no a tutaj frakcje. Innych cech łączących te dwie książki już nie widzę. Nie jestem z Altruizmu. Nie jestem z Nieustraszonych. Jestem Niezgodna. I nie można mnie kontrolować. Bardzo polubiłam tą książkę za to, że autorka pokazuje, iż w życiu przeważnie nie ma happy endów. Są za to łzy, strach, śmierci wielu osób, nacisk drugiego człowieka na psychikę i jego wpływ na podejmowane przez nas decyzje. "Niezgodna" nie jest może książką idealną, ale w sam raz sprawdzi się na wolne popołudnia czy wieczory, kiedy potrzebna jest nam chwila wytchnienia. Za niedługo pewnie zabiorę się za tom drugi i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy od tego.
Link do opinii
"Niezgodna" to książka o podejmowaniu dojrzałych wyborów, o miłości i przyjaźni, o odwadze i niezależności. 16-letnia Beatrice, jak każda osoba w jej wieku, musi przejść test predyspozycji, który wskaże jej jedną z pięciu grup społecznych, czyli frakcji - Altruizm, Erudycję, Nieustraszoność, Prawość lub Serdeczność. Kto pasuje do więcej niż jednej z nich staje się Niezgodnym i musi uważać, gdyż wiele osób czyha na jego życie. Beatrice wybiera Nieustraszoność, choć nikt się tego po niej nie spodziewał. Następnie musi przetrwać okres nowicjatu - krwawy i bezwzględny. Jak sobie z tym poradzi? Przyznaję, przeczytałam książkę po obejrzeniu pierwszej części filmu, który bardzo mi się spodobał. Jednak lektura przeszła moje najśmielsze oczekiwania ;) Mimo, że nie przepadam za science fiction, to "Niezgodna" stanie się jedną z moich ulubionych książek.
Link do opinii
Po ,,Niezgodną" Veroniki Roth sięgnęłam z kilku powodów. Po pierwsze, to dystopia, ja uwielbiam takie powieści. Po drugie, jest porównywana do ,,Igrzysk śmierci" , których jestem fanką. Główną bohaterką ,,Niezgodnej" jest szesnastoletnia Beatrice Prior, która zostawia swoją rodzinną frakcję, czyli Altruizm, by wstąpić do Nieustraszonych. W nowej frakcji odnajdzie przyjaciół, jak i również wrogów. Musi przed wszystkimi ukrywać to, że jest Niezgodna, czyli wykazuje cechy charakterystyczne dla kilku frakcji jednocześnie. Czy uda jej się uniknąć niebezpieczeństwa wynikającego z tego, kim jest? Książka nie miała nic wspólnego z ,,Igrzyskami śmierci'' oprócz wątku o przyszłości ludzkości. Moim zdaniem powieść Roth do pięt nie dorasta cyklowi Collins. Dlaczego? Różnica między tymi seriami ujawnia się w sposobie ukazania okrucieństwa. Okrucieństwo jest czymś, co trudno ukazać w powieści tak, by nie wyglądało groteskowo. Collins udźwigneła to zadanie i ukazała zło w taki sposob, że nadała swoim powieściom autentyczność i dojrzałość .
Link do opinii
Całkiem przyzwoita pozycja z fantastyki młodzieżowej, trochę stylizowana na "Igrzyska śmierci" w moim odczuciu. Zaczęłam od obejrzenia filmu, który nawet mi się spodobał, choć początek był tak nudny, że miałam ochotę wyłączyć film. Do tego drewniana Shailene Woodley, na którą po "Gwiazd naszych wina" nie jestem w stanie patrzeć. Plus filmu to obsadzenie w roli matki Tris Ashley Judd, jednej z moich ulubionych aktorek i Cztery, który jest po prostu ciachem przez duże C. Książka nieco schematyczna. Bohaterka musi dokonać wyboru, do jakiej frakcji chce należeć, mam wrażenie, że to już gdzieś było, dlatego fabuła nieszczególnie mnie zachwyca. Do tego zakochuje się w swoim instruktorze - serio? Najbardziej podobały mi się sceny, gdzie opisano nowicjat - pojedynki kandydatów na Nieustraszonych, symulacje, pogoń za pociągiem i gra w zdobywanie flagi przeciwnika - przez te fragmenty dosłownie przemknęłam. Reszta nie porywa.
Link do opinii
Przyznam, że najpierw obejrzałam film (potem widziałam drugą część) i dopiero wtedy postanowiłam sięgnąć po książki. Nie wiem czy to, z czym zapoznałam się w pierwszej kolejności nie odegrało kluczowej roli... Powieść czyta się szybko. Przynajmniej pierwszą część. Autorka wprowadza nas w niezwykły świat, w którym istnieją cztery frakcje (+ garstka bezfrakcyjnych, a jak się później okaże, ów "garstka" wcale garstki nie stanowi...) Nowy porządek świata miał zapewnić społeczeństwu bezpieczeństwo. Ale jak się można domyślić, dochodzi do buntu i świat znów staje przed kolejnym podziałem... Film obejrzałam w kinie. Wtedy towarzyszyły mi emocje oraz głośne komentarze pozostałych widzów. Natomiast książkę czytałam w domowym zaciszu i nieco mnie to rozczarowało. Choć nie tak jak kolejne części, ale to już zupełnie inna historia...
Link do opinii
Świetna książka ,świetny film .Uwielbiam świat Tris i Cztery. Najbardziej mnie poruszyło to co zrobił Al. Jak on tak mógł przecież był przyjacielem Tris . Okazuje się ,że nawet przyjaciołom czasem nie można ufać. :(
Link do opinii
Na gruzach starego świata funkcjonuje nowe społeczeństwo, podzielone na pięć frakcji, których miana pochodzą od ludzkich cech charakteru. Każdy szesnastolatek musi wybrać, w której frakcji chce się szkolić i żyć. Wychowana w Altruizmie Beatrice wybiera, nieoczekiwanie dla wszystkich i dla samej siebie, Nieustraszoność - najbliższe tygodnie pokażą, czy był to wybór słuszny i czy Tris da radę przejść szkolenie. Pomysł całkiem niezły, chociaż wtórny (po ,,Igrzyskach śmierci" pewnie wiele jest mało oryginalnych pomysłów), ale czyta się szybko i bez większych zgrzytów. Jest odpowiednia doza tajemniczości, szybka akcja, źli ludzie na najwyższych szczeblach władzy, tajemniczy opiekunowie, a także wyjątkowo zdolna, świadoma tego, co się wokół dzieje, młodzież, w której rękach spocznie ocalenie znanego świata. Szybka akcja sprzyja prześlizgiwaniu się po wymagających obszerniejszych opisów momentach, jest też kilka niezbyt prawdopodobnych zachowań. Nie należy oczekiwać po ,,Niezgodnej" głębi charakterów, ale na potrzeby chwilowej przyjemności wystarczy. Niezła lektura sprzyjająca odstresowaniu w szarej codzienności. (Ocena: 4,5/6)
Link do opinii
Przeczytałam już wiele książek w swoim życiu, głównie z gatunku fantasy, bo to mój ukochany gatunek, jestem wymagającym czytelnikiem i raczej trudno mnie zadowolić, zdziwić i zaskoczyć. Jednak tej książce udało się to w 200%. Czytałam ją z zapartym tchem i pochłonęłam w jedne dzień, co jest moim rekordem. Żadnej książce się to do tej pory nie udało (poprzedni rekord to 2,5 dnia). Wywołała u mnie wiele emocji i dała dużo do myślenia i choć przeczytałam ją już jakiś czas temu to cały czas siedzi w mojej głowie. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to zdecydowanie jedna z najlepszych książek jakie miałam okazję przeczytać. Książka opowiada o dojrzewaniu, o wyborze i jego konsekwencjach, o poświęceniu i odwadze oraz o walce z własnymi lękami. Wciąga praktycznie od pierwszych stron do tego stopnia, że nie możemy się od niej oderwać, dopóki nie skończymy. Fabuła i ogólny pomysł na książkę są naprawdę niesamowite, a pomysł z podzieleniem społeczeństwa ze względu na cechy osobowości jest genialny i aż się dziwię, że nikt wcześniej na to nie wpadł (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo). Wszystko w książce jest przemyślane, ukazane bardzo szczegółowy, czasami wręcz w dosadny sposób. Jeżeli chodzi o akcję jest ona naprawdę szybko i pełno w niej niespodziewanych zwrotów akcji, dzięki czemu czytelnik się nie nudzi i nigdy nie może być pewien co czeka go na kolejnych stronach. Język jakim posługuje się autorka jest prosty i bardzo plastyczny, dzięki czemu doskonale oddaje dynamikę sytuacji, a jego odbiór jest łatwy i zrozumiały dla każdego czytelnika. Nie ma tu niepotrzebnych opisów czy bezsensownych dialogów zapychających strony książki, czego bardzo nie lubię. Narracja pierwszoosobowa, co w większości książek bardzo mnie denerwowało (może powodem był też styl pisania autorów, który w większości przypadków nie przypadł mi do gustu), lecz w tej książce jest ona wielkim plusem. Pozwala nam lepiej poznać bohaterkę i jej motywację oraz utożsamić z nią i wciągnąć w przedstawiany świat. Należy również wspomnieć słowo o bohaterach. Autorka dopracowała każdego w najdrobniejszych szczegółach. Nie są oni jednak wyidealizowani, każdy z nich posiada zalety ale również wady i lęki, z którymi musi się zmierzyć i każdy z nich popełnia błędy. Najbardziej polubiłam Tris i Cztery – tajemniczego instruktora Nieustraszonych. Książka często porównywana jest do Igrzysk Śmierci, jednak dla mnie są to dwie zupełnie inne książki, opowiadające zupełnie inne historie. Moim skromnym zdaniem Niezgodna jest o wiele, wiele lepsza od Igrzysk. Nie jest to tylko książka do przeczytania i zapomnienie, lecz niesie ze sobą również pewien przekaz. Autorka pokazuje nam jak szybko potrafimy oceniać innych, kierując się stereotypami, choć tak naprawdę ich nie znamy. Zwraca także uwagę na istotę podejmowania decyzji wraz w ich konsekwencjami. Jest to powieść, w której każdy może znaleźć coś dla siebie. Bardzo gorąco polecam książkę nie tylko fanom fantasy, lecz wszystkim czytelnikom dobrej literatury, bo książką jest naprawdę warta przeczytania!
Link do opinii
Wiem, dlaczego ojciec mówił, że Nieustraszeni to banda wariatów. Nie mógł, nie potrafił zrozumieć tego rodzaju koleżeństwa, które powstaje tylko wtedy, gdy ludzie razem ryzykują życie. W tej powieści mamy do czynienia ze społeczeństwem, które pewnie nie jednej osobie skojarzyło się z Igrzyskami śmierci. Jest to bowiem społeczeństwo, które powstało na gruzach Chicago i jest podzielone na poszczególne frakcje: Altruizm, Erudycja, Prawość, Serdeczność oraz Nieustraszoność. Jak można się domyślić, każda z tych frakcji ma indywidualne cechy; jedni są szczerzy, drudzy odważni, z kolei jeszcze inni bezinteresowni. W takim świecie poznajemy Beatrice - dziewczynę z altruizmu, która wkrótce musi stanąć przed wielkim wyborem. Jak się okazuje bowiem z testów, które mają za zadanie określić, jaką konkretny człowiek ma osobowość, do której frakcji najbardziej pasuje, Beatrice nie ma jednego, wybranego zestawu cech. Co za tym idzie, okazuje się niezgodną, czyli osobą podzielającą dość zróżnicowaną osobowość. A co gorsze, właśnie tacy ludzie jak ona stanowią realne zagrożenie dla systemu i dziewczyna w obawie o swoje życie jest zmuszona ukrywać wyniki. Być może właśnie one pomogły jej podjąć decyzję o wstąpieniu w szeregi Nieustraszonych, gdzie przybiera imię Tris i poznaje nowych ludzi oraz jednego z instruktorów - Cztery.. Jednak nic nie wygląda tak jak sobie wyobrażała. Jest zmuszona wziąć udział w brutalnym szkoleniu oraz zmierzyć się ze swoimi największymi, najbardziej skrywanymi lękami. Czy poradzi sobie z zadaniem? Jakie zagrożenia na nią czyhają w nowym świecie? Czy wykaże się nieustraszonością, czy może skończy jako Bezfrakcyjna? Jestem Niezgodna. I nie można mnie kontrolować. Pierwszy plus jaki dostrzegłam w tej książce to miejsce, w którym się rozgrywa akcja. Może to się wydawać dziwne, bo co jest nadzwyczajnego w mieście, jakim jest Chicago? A no jest wiele, przynajmniej dla mnie, gdyż miałam okazję jakiś czas temu zwiedzić kawałek malowniczych Stanów i poznać przynajmniej część tego miasta, które, przyznam bez bicia, stało się moim wielkim marzeniem i celem na przyszłość. Czytając tą książkę, miałam nieodparte wrażenie, że razem z bohaterami wędruję między uliczkami, w umyśle odtwarzałam poznany przeze mnie obraz i porównywałam go z książkową wizją. Wyobrażałam sobie zniszczone budynki oraz uwięzionych w takich realiach ludzi, których miałam okazję poznać podczas mojego krótkiego, ale jakże fascynującego pobytu! Tak więc moja bujna wyobraźnia urozmaicała mi tą lekturę. Nie poddam się, niech ten ktoś, kto patrzy na mnie przez kamerę, widzi, że jestem odważna. Ale czasem to nie podjęcie walki świadczy o odwadze, ale stawienie czoła nieuchronnej śmierci. Szczerze powiedziawszy, gdy dowiedziałam się, że jest to debiut autorki byłam w ogromnym szoku, gdyż książka wywarła na mnie wielkie wrażenie. Mimo, że pomysł z podziałem społeczeństwa nie jest czymś nowym i mieliśmy już z tym styczność, Veronica Roth potrafiła stworzyć coś, na co nie spojrzałam przez pryzmat innych powieści. Sprawiła, że pokochałam głównych bohaterów, nie zanudziłam się na śmierć przy opisach, a nawet dialogi nie raz mnie rozbawiały lub powodowały wielkie podekscytowanie. To książka, która towarzyszyła mi przez kilka dni, a uwierzcie, że trudno mi było odłożyć ją przed snem na półkę. Każdy miłośnik książek rozumie ból związany z najczęściej wymawianymi słowami: Jeszcze tylko jedna strona. I oczywiście nie kończy się tylko na jednej stronie. Z taką właśnie pozycją mamy tutaj do czynienia, wciąga od pierwszych stron, całkowicie pochłania czytelnika. Frakcja ponad krwią Książkę polecam każdej nastolatce, chociaż myślę że i nieco starsze kobiety mogłyby się rozkochać w tej historii. Trudne wybory, walka, miłość, odwaga.. Ja znalazłam w tej powieści wszystko, czego tylko mogłam się spodziewać i na pewno sięgnę po kolejny tom. Teraz Twoja kolej, by wkroczyć w ten świat!;)
Link do opinii
Książka lekka, łatwa i przyjemna:) Można ją czytać aby się odprężyć:) Porównywanie tej książki do Igrzysk śmierci jest stanowczo nie trafione:) Niby główna bohaterka jest podobna ale historia odmienna:) Niedowiarkom radzę zapoznać się z oboma książkami i wtedy sobie porównać:) Choć lepiej najpierw przeczytać tą a dopiero potem Igrzyska - nie będziecie aż tak rozczarowani :)
Link do opinii
Veronica Roth to autorka fantastycznej trylogii dla młodzieży pt. ,,Niezgodna". Postanowiłam zapoznać się z jej pierwszą częścią. Beatrice, jak każda osoba w jej wieku, musiała dokonać wyboru do której frakcji będzie należeć. Przez 16 lat była Altruistką, zazwyczaj było tak, że zostawało się w rodzinnym gronie. Taką samą decyzję musiał podjąć jej brat Caleb. Przed oficjalną ceremonią każdy z nastolatków przeszedł test, który miał go ukierunkować na daną decyzję. Zazwyczaj wynik był jednoznaczny. W przypadku Beatrice było inaczej... ,,Niezgodna" to książka, która nie porwała mnie swoim rozpoczęciem i nawet miałam ochotę ją odłożyć. Pierwsze kilkadziesiąt stron niestety jest dość nużące, nudne i niewiele wnosi do sprawy. Następnie jest już tylko lepiej i czytałam z dużym zainteresowaniem. Bardzo podobały mi się tajemnice niektórych bohaterów, zadania, które musieli wykonywać. Zakończenie także jest dość zaskakujące. Z chęcią zapoznam się z dalszymi tomami. Sporo w swoim życiu przeczytałam powieści fantastycznych i młodzieżowych. Za każdym razem liczę, że w kolejnej czytanej publikacji odnajdę coś nowego. Veronica Roth w jakiś sposób mnie zaskoczyła zarówno całokształtem fabuły, jak i poszczególnymi scenami. Oczywiście pojawia się watek miłosny, jak w niemal wszystkich powieściach młodzieżowych, jednak w pierwszej części jest on niezwykle subtelny. ,,Niezgodna" to książka tak naprawdę o każdym z nas. Pokazuje, że nie możemy jednoznacznie określić swoich cech charakteru, zawsze znajdzie się coś co wyróżnia nam spośród innych członków naszej grupy. Mimo nużącego początku warto się z nią zapoznać. Z chęcią skuszę się także na ekranizację, jestem ciekawa, jak w niej zostały przedstawione poszczególne sceny.
Link do opinii
Każdy człowiek ma prawo wybrać własną drogę przez świat. Zachwytów nie będzie. Choć tę akurat część broni fakt, że jest to debiut Veroniki Roth. Jednak po przeczytaniu powieści chyba muszę złapać oddech i na razie nie zamierzam czytać kontynuacji tej serii. Co prawda pomysł na fabułę jest interesujący i niebanalny, ale wykonanie, czyli warsztat Roth, pozostawia wiele do życzenia. Może w kolejnych częściach jest lepiej, ale w tej chwili się o tym nie przekonam - może później. Nie mówię, że nigdy. Tris, bohaterka tej historii nie do końca przypadła mi do gustu. Odbieram ją jako osobę zbyt idealną, doskonałą, wręcz nieskalaną. Od początku zbyt słaba i gdyby nie Cztery, to krucho by z nią było. Z czasem trochę twardnieje, wzmacnia się, jest odporniejsza na zranienia, ale wewnętrzna walka, która się w niej rozgrywa, stanowi raczej o jej słabościach, nie odwadze. Zresztą, co ja tam wiem. Może jednak powinnam zostać przy książkach dla dorosłych, ale lubię poczuć się czasami, jakbym miała naście lat. Jednakże Igrzyska śmierci, z którymi przyrównywana jest Niezgodna, bardzo mi się podobały. I mimo iż są skierowane do tej samej grupy wiekowej, trafiły do mnie. Mam wielką prośbę: nie porównujcie tych dwóch trylogii, tym bardziej ich autorek i wykreowanych przez nie bohaterów. Tris nigdy nie będzie taka jak Katniss, a Cztery to nie Gall, czy nawet Peeta. Jedynym plusem jest to, że Niezgodną dzięki wartkiej akcji czyta się bardzo dobrze. Jak ktoś pochłania książki, to przeczytanie zajmie mu jeden dzień. Niezbyt skomplikowana treść też ułatwia odbiór tej lektury - niestety błędy utrudniają i w ten sposób wychodzimy na zero. Niezobowiązująca i łatwa lektura na pewno sprawi, że nastolatkom ta książka trafi do gustu. I nie jestem pewna, czy to dobrze. Wolałabym aby czytały bardziej wartościowe książki, przecież tyle ich się wydaje. Ktoś powiedział ,,Nieważne co, ważne że w ogóle czytają". Może takie podejście jest zdrowe i w ten sposób każda powieść ma swoją szansę na odkrycie i spodobanie się jakiejś grupie czytelników. Mnie Niezgodna nie przekonała i wobec tego nie polecam jej lektury. http://monweg.blog.onet.pl/2015/08/27/niezgodna-veronica-roth/
Link do opinii
Książka idealnie oddaje obraz akcji. Pełne napięcia sytuacje i minimalna dawka romantyczności...przepis na świetną książkę.
Link do opinii
Jeśli komuś podobały się "Igrzyska śmierci" to ta książka z pewnością też wciągnie. Opowieść o dziewczynie, która różni się od reszty społeczeństwa a zarazem pasuje do niemal wszystkich. Nie rozumie co jest z nią nie tak, dlaczego jej niedopasowanie jest niebezpieczne. Warto przeczytać tę książkę by dowiedzieć się co spotkało (Bea)Tris.
Link do opinii
Najpierw widziałam film, a potem dowiedziałam się,że jest na podstawie książki o tym samym tytule. Książka wciąga, opowiada o ciężkich wyborach życiowych, o wyborze własnej drogi w danej frakcji. Jednak bardzo żałuję,że najpierw obejrzałam film, bo z góry wiedziałam co się dalej stanie. Teraz z niecierpliwością czekam na moją kolej w bibliotece po drugą część,żeby dowiedzieć jak się potoczą dalsze losy bohaterów. Bardzo podobało mi się,że w książce były zgrabnie wplecione ważne przesłania np."Ci, którzy chcą władzy i ją osiągają, żyją w ciągłym strachu, że ją stracą." , " Czasem płacz albo śmiech to jedyna, co pozostało, a teraz śmiech wydaje się lepszy." Ludzki rozum może usprawiedliwić każde zło; dlatego jest takie ważne, że nie polegamy na nim." i ostatni cytat chyba najbardziej znany "Jestem Niezgodna. I nie można mnie kontrolować."
Link do opinii
Veronica Roth jest pisarką znaną głównie dzięki serii Niezgodna. Pierwsza część o tym samym tytule została wydana przez Amber dwukrotnie - z okładką oryginalną i filmową. Beatrice kończy szesnaście lat i musi dokonać wyboru frakcji. Ma do dyspozycji jedną z pięciu - Altruizm, z którego pochodzi, Nieustraszoność, Erudycję, Prawość i Serdeczność. W wyborze pomóc ma jej test predyspozycji, z którego dowie się, która cecha charakteru jest u niej najbardziej rozwinięta. Dziewczyna wie, że nie chce być w Altruizmie. Jej brat, Caleb, jest stworzony do bezinteresownej pomocy innym, ale nie ona. Gdy podczas ceremonii okazuje się, że Caleb zdecydował się opuścić Altruizm, Beatrice jest zszokowana. Czuje, że nie powinna opuszczać rodziny, ale nie chce żyć w niezgodzie ze sobą. Tym bardziej, że test predyspozycji wyszedł niejednoznacznie, a dziewczyna okazała się niezgodna. Ma rozwinięte cechy kilku frakcji. Bycie niezgodnym uznawane jest za coś odstającego od normy, Beatrice nie może się nikomu przyznać do swojego wyniku. W końcu decyduje się na zmianę frakcji i wybiera Nieustraszonych. Teraz czekają ją mordercze treningi, w wyniku których być może odpadnie i zostanie bezfrakcyjną - osobą, która nie należy do żadnej z grup, żyje bez domu i jedzenia jako wyrzutek. Dziewczyna zmienia imię na Tris i walczy, by nie odpaść i by nikt nie dowiedział się, że jest niezgodną. Pierwszoosobowa narracja relacjonuje nie tylko wydarzenia, w których bierze udział Tris, ale też jej myśli, uczucia i obawy. Dziewczyna ma wątpliwości co do swojego wyboru i nie kryje się z tym. Myśli o rodzinie, ale wie również, że musi być silna. Czekają ją trudne fizycznie zadania, ale też psychiczne zmagania z własnym lękiem. Dziewczyna ma również tajemnicę, której nie może nikomu zdradzić. Tris to ciekawa bohaterka. Na początku nie bardzo mi się podobała, ale po skończeniu książki stwierdziłam, że jest bardzo autentyczna. Nie jest to nieskazitelna postać, ma swoje lęki, wątpliwości, słabości i nie wszystko jej się udaje. Jest przeciętna z urody, ma wady. To dobrze skonstruowana bohaterka. Trochę blado wypada przy niej Cztery, w którym się zakochuje. To silny mężczyzna, który też ma swoje lęki, ale cały czas wydawał mi się zimny i surowy, wycofany. Książka opowiada o kilku rzeczach. Przede wszystkim o zmaganiu się z samym sobą i wchodzeniu w dorosłe, brutalne życie. Tris musi podjąć decyzję, która zaważy na jej przyszłości. W książce znajdziemy też wątek miłosny, nie braknie też rozterek dotyczących tego, kto jest przyjacielem a kto wrogiem. Bardzo ważny jest motyw władzy. To dobrze skonstruowana opowieść, która przenosi nas do czasów, w których rządzą inne prawa. Ogólnie pozycja bardzo mi się podobała. Przeczytałam ją w jedną noc, wciągnęła mnie od pierwszych stron. Nie mogę doczekać się, aż sięgną po kolejną część i poznam losy Tris i Cztery. Polecam tym, którzy szukają ciekawej książki młodzieżowej. Seria wygląda na ciekawą, a po skończonej lekturze można ją uzupełnić filmem. Warto przeczytać i przekonać się, jakie zadania czekają na nastolatkę w nowym życiu.
Link do opinii
Słyszałam o niej, ale jeszcze nie wpadła mi w ręce :)
Link do opinii
Łatwa, lekka i przyjemna. Historia o pokonywaniu samej siebie i wojnie z systemem z miłością w tle.
Link do opinii
Ostatnio zaczytywałam się książkami filozoficznymi, o nastolatkach, czy też dla znacznie młodszych czytelników, zapominając o moim ukochanym gatunku Paranormal Romance, zupełnie zapomniałam jak to jest znajdować się w alternatywnym świecie gdzie bohaterowie przeżywają prawdziwą miłość aż po grób. No i nareszcie postanowiłam sięgnąć z początku z nie zbyt wielkim entuzjazmem po książkę ,,Niezgodna". Już po pierwszej stronie zupełnie zmieniłam stosunek do niej! Po prostu ją pokochałam! Brałam ją ze sobą do szkoły, aby podczas jazdy autobusem, albo na co nudniejszych lekcjach zatapiać się w tym niesamowitym świecie razem z Tris. W świecie opisanym w ,,Niezgodnej", społeczeństwo dzieli się na pięć frakcji: Altruizm, Erudycja, Nieustraszoność, Prawość i Serdeczność. Każdy nastolatek zostaje poddany specjalnemu testowi, a następnie na uroczystej ceremonii, musi skropić misę swojej nowej frakcji własną krwią. Poza pięcioma frakcjami jest jeszcze coś... można zostać wykluczonym ze swojej frakcji, a wtedy niestety ląduje się na ulicy niczym bezdomny. Ostatnią i najniebezpieczniejszą możliwością jest niezgodność. Osoba która posiada cechy kilku frakcji jednocześnie. Taką osobą jest główna bohaterka, przez co jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie, gdyż to społeczeństwo nie lubi odmieńców... Jak wspomniałam z początku nie byłam przekonana do książki. Okładka raczej zwykła, a na niej pogrubiony napis ,,Igrzyska Śmierci". Moim zdaniem coś takiego wprowadza ludzi w błąd gdyż na pierwszy rzut oka, zastanawiałam się czy to nie jakaś kontynuacja Igrzysk. W dodatku osoby którym tamta książka się nie spodobała, raczej nie będą chcieli sięgnąć po ,,Niezgodną". Mimo wszystko tak się złożyło, że przeczytałam tą książkę i będąc w jej połowie, już zamawiałam kolejne części! Lektura jest bardzo lekka, przyjemna, wątek miłosny idealnie wplata się w wartką akcję. Moim skromnym zdaniem każdy kto lubi Fantastykę z dozą romantyzmu, powinien jak najszybciej zainteresować się tą powieścią.
Link do opinii
Pierwszy tom trylogii, gdzie dowiadujemy się o Beatrice (zwana później Tris) Wstępuje ona do Nieustraszoności, gdzie ukazane jest jej szkolenie. Można też zobaczyć, jak Erudycja knuje przeciw Altruizmowi oraz konsekwencje tych działań. Książka ukazująca przyjaźń oraz pokonywanie własnych lęków. Gorąco polecam
Link do opinii
Miałam bardzo mieszane uczucia, co do tej książki. Na szczęście efekt końcowy nie okazał się tak straszny, jak mi się wydawało, że będzie. Główna bohaterka, Beatrice, staje przed trudnym wyborem, który zadecyduje o całym jej przyszłym życiu. Musi zdecydować, czy pozostać sobą i zmienić całe swoje dotychczasowe, poukładane życie, czy też wybrać to, co dla niej bezpieczne, stabilne i niezgodne z jej prawdziwą naturą. Przyznam się bez bicia, że pierwsze 30 stron to była droga przez mękę. Byłam przekonana, że tej książki nie dokończę i rzucę ją w kąt, jak najdalej ode mnie. Nic mi w niej nie odpowiadało, zaczynając od bohaterów, przez język aż po fabułę. Dzięki niebiosom, pewnym momencie zaczęło się robić interesująco. Godny pochwały jest opis świata. Podział na frakcje przypadł mi do gustu i mimo woli zaczęłam się zastanawiać nad sensem takiego podziału w realnym świecie. Wydawało mi się to absurdalne, bo przecież większość ludzi składa się z wielu różnych cech. A tutaj mamy ścisłe przyporządkowanie do określonych frakcji, nie ma nic pośrodku, co było dla mnie ciekawym pomysłem ze strony autorki. Sama fabuła trochę oklepana, motyw miłości w powieściach fantasy jest wszędzie i zawsze, bo komercyjny, bo fajny, bo wszyscy to kupią. Ok, niech sobie będzie. Nie zepsuło mi to odbioru książki aż tak mocno, choć czasami mam dosyć tych miłostek. Bohaterowie tacy sobie, najbardziej wyraziści są mężczyźni i to dla nich czytałam dalej. Kobiety są przedstawione niestety w sposób nudny, kompletnie bez charakteru, mimo, że główna bohaterka stara się uchodzić za Nieustraszoną do szpiku kości. Nie do końca jej się to udaje, przynajmniej w mojej opinii. Czy poleciłabym książkę? Myślę, że jest odpowiednia, żeby się zrelaksować po ciężkim dniu. Coś lekkiego, z przyjemnym motywem miłosnym w tle. Ale nie jest to powalająca literatura i tego też się nie spodziewałam. I żaden czytelnik nie powinien się tego spodziewać.
Link do opinii
"Jestem Niezgodna. I nie można mnie kontrolować." Tris niestety żyje w społeczeństwie podzielonym na frakcje, w których każdy ma jakieś określone zadanie do wykonania. Wszyscy są kontrolowani przez rząd, który sprawuje władzę nad frakcjami. Główna bohaterka okazuje się być Niezgodną - osobą której nie można kontrolować i przydzielić do jednej frakcji, przez to staje się ona również niebezpieczna dla władz. Tris wybiera jednak frakcję Nieustraszonych i odchodzi ze swojego rodzimego Altruizmu, w którym nie czuła się dobrze. W trakcie pobytu na terenie Nieustraszonych, poznaje instruktora - Cztery. Pomiędzy nimi rodzi się uczucie. Kochankowie jednak będą musieli postawić się spiskowi Erudytów, którzy będą dążyli do przejęcia władzy. Książka trzyma w napięciu do samego końca i pomimo tego, że jest przewidywalna czytałam ją z wielką przyjemnością i jestem pewna, że sięgnę po kolejne części.
Link do opinii
Książkę tę przeczytałam, ponieważ było o niej dosyć głośno, w dodatku wychodziła już druga część filmu, a nie obejrzałam nawet pierwszej, więc jak zwykle najpierw sięgnęłam po książkę. Pozycja całkiem ciekawa i przyznam, że się nieźle wciągnęłam. Chicago jest podzielone na pięć frakcji: Prawość (szczerość), Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwagę), Serdeczność (życzliwość) i Erudycję (inteligencję). Każda z tych frakcji żyje inaczej i każda z nich ma swoje prawa, z którymi idą przez życie. Każdy szesnastolatek przechodzi test predyspozycji dzięki któremu dowiedzą się do jakiej frakcji należą, ale ostatecznie sami wybierają czy chcą zostać w swojej rodzimej frakcji czy też przejść do innej. Każdy kto łączy cechy kilku frakcji jest Niezgodny i musi zginąć. Historia Beatrice rozpoczyna się w momencie wybory frakcji. Nie jest osobą bezinteresowną, przez co nie czuła się dobrze we własnej frakcji. Pragnęła wolności, możliwości robienia czegoś, bo ma na to akurat taką ochotę. Ta cecha bardzo mi się spodobała w głównej bohaterce. Dodatkowo była jeszcze lekkomyślna, często działa pod wpływem impulsu przez co jej działania są nieprzemyślane. Bardzo nie lubię bohaterek, które nie umieją wziąć swojego losu we własne ręce, tylko czekają aż przyjedzie książę na białym koniu i je uratuje. Są zwyczajnie irytujące. Natomiast Beatrice zamiast dusić się w Altruizmie wybrała Nieustraszoność, zupełne przeciwieństwo tego czym była jej rodzima frakcja. Miło, że autorka nie zrobiła z niej od razu wielkiej wojowniczki i opisywała wszystkie wzloty i upadki Tris oraz to jak próbowała się dopasować do tak odmiennej frakcji. Wątek przyjaźni i wrogości był bardzo interesujący. Było dużo utarczek słownych oraz dosyć często przemoc, co idealnie ukazywało brutalność Nieustraszonych. Oczywiście nie mogło zabraknąć wątku romantycznego, co było ciekawym dodatkiem do tego wszystkiego. Generalnie polecam książkę, aczkolwiek obejrzenie filmu zdecydowanie odradzam.
Link do opinii
Zazwyczaj staram się najpierw przeczytać książkę, dopiero później oglądać jej adaptację czy ekranizację. Po "Niezgodną" sięgnęłam już po obejrzeniu filmu, co w żadnym wypadku nie odebrało mi radości z czytania. "Niezgodna" to obraz dystopii. Społeczeństwo, które zbudowane jest na ruinach Chicago, podzielone jest na pięć frakcji. Każdy 16-latek przechodzi przez test predyspozycji i wybiera frakcję, do której chce należeć. Bohaterka książki, Beatrice, po teście przynależności okazuje się niezgodną, czyli osobą skłonną do buntu i nieszablonowego myślenia. Trudno jest kontrolować osoby niezgodne, dlatego też muszą one zostać wyeliminowane ze społeczeństwa. Książka wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Jest tu poświęcenie, walka, odwaga, przyjaźń i zaczątek większego uczucia. Tris okazała się dzielną dziewczyną, która mimo odejścia od swojej frakcji, zostawiła w sercu jej nauki. Cztery.. No cóż.. Chciałabym mieć takiego instruktora ;) Jest to bardzo pozytywnie nakreślona postać. W książce spodobał mi się także pomysł na serum symulacji. Jedynym minusem w powieści jest to, że nie wiem co się stało ze starym światem, dlaczego społeczeństwo zostało podzielone na frakcje. Mam nadzieję, że kolejna część trylogii przyniesie odpowiedź.
Link do opinii
Seria, którą ostatnio wszem i wobec mnie kusiliście. Długo zastanawiałam się w czym tkwi jej fenomen? Z tego co mi wiadomo całkiem niedawno została zekranizowana. Świat to tak właściwie ruiny dawnego Chicago podzielone na pięć frakcji: Altruizm, Niustraszoność, Erudycja, Prawość i Serdeczność. Każdy człowiek musi najpierw przejść specjalny test, który wybierze mu frakcję. Niektórzy łączą w sobie kilka cech i są niezgodnymi- osobami do usunięcia. W czasie, gdy Tris wybiera swoją frakcję w państwie coś zaczyna się zmieniać. Gdzie znaleźć miejsce na miłość, gdy okaże się, że dziewczyna ma wielu wrogów. Bardzo lubię gatunek jakim jest antyutopia. Autorce można zarzucać, że jest podobnie do ,,Igrzysk śmierci". Dystrykty podobne do frakcji. Ja uważam, że delikatnie się zainspirowała. Książka jest zupełnie inna, niesamowicie ciekawa i wciągająca. Po prostu ją połknęłam. Tak bardzo zafascynował mnie ten świat. Autorka pokazuje coś, o czym czytamy z przerażeniem i niepokojem. Świat, gdzie ludzie są kontrolowani przez władze. Tylko czy nie jest tak w dzisiejszym świecie? Jeśli jesteśmy podobni do innych i potulni to jesteśmy dobrzy. Ludzie o własnych poglądach nie są już tak przychylnie traktowani. Niestety prawdziwe, a dużą zasługę mają w tym media, które wszystko koloryzują żebyśmy zobaczyli to tak jak oni chcą. Doskonały przykład. Rosja. Tal ludzie są pewni, że wkroczono do Ukrainy w zupełnie pokojowej sprawie. Przecież tak mówi się im w telewizji. Odbiegłam od tematu. Książka jest momentami mocna i brutalna, ale to jej zdecydowany plus. Bohaterowie mogliby być bardziej dopracowani, ale nie zmienia to faktu, że bardzo ich polubiłam. Tris jest silna, mądra i wyszczekana, a Tobias idealnie do niej pasuje. Jestem niesamowicie ciekawa jak rozwinie się wątek miłosny. Zakończenie jest niezwykle obiecujące i ciekawie zapowiada kolejny tom. Ten już czeka na mojej półce, a więc już niedługo możecie spodziewać się kolejnej recenzji. Ciekawe czy utrzyma poziom tomu pierwszego.
Link do opinii

Jesteśmy wolnymi ludźmi. Ubieramy się jak chcemy. Wybieramy takie barwy strojów, które nam odpowiadają. Nie jesteśmy zmuszani do poglądów starszyzny. Jesteśmy traktowani na równi z innymi. Próbujemy się szanować wzajemnie ze względu na pochodzenie, religie. Nie mamy ograniczeń związanych ze swoją przyszłością. Uczymy się tam, gdzie chcemy. Pracujemy w miejscach, które rozwijają nasze umiejętności. Mamy pełno zbędnych gadżetów, ale i tak trzymamy je ze względu na sentyment czy dla szpanu. Jednak mamy coś o wiele lepszego. Mamy wybór. I to większy niż inni. Beatrice żyje na ruinach Chicago. W świecie, w którym człowieczeństwo jest podzielone na pięć frakcji. Każda z nich oznacza coś całkowicie innego: Prawość (uczciwość), Altruizm (bezinteresowność), Erudycja (inteligencja), Nieustraszoność (odwaga) oraz Serdeczność (życzliwość). Sama mieszka w Altruizmie, lecz wkrótce nastanie dzień, kiedy będzie mogła to zmienić. Każda młoda osoba w wieku szesnastu lat musi przejść test predyspozycji, by w dniu ceremonii zadecydować o swojej przyszłości. Beatrice szokuje wszystkich drastyczną zmianą, gdy porzuca swoją rodzinę i staje się nowicjuszką Nieustraszonych. Co spotka naszą bohaterką w tamtym świecie? Czy podoła wyzwaniu, by zostać Nieustraszoną? A może zostanie Bezfrakcyjna? Na te pytania może odpowiedzieć książka, ale również (odrobinę) moja recenzja. ,,Ci, którzy chcą władzy i ją osiągają, żyją w ciągłym strachu, że ją stracą."
Już na wcześniejszym blogu umieszczałam recenzję, jednak postanowiłam ją nieco zmodyfikować i umieścić raz jeszcze. Może trochę przekombinowane, jednak pragnę zrecenzować dalsze części, by ukazać moje spostrzeżenia. Jednak zajmijmy się ,,Niezgodną". Veronica Roth stworzyła powieść, która od pierwszej strony zaczyna wciągać. Książka nie składa się z ciężkich wyrażeń, posiada wiele prostych, wręcz banalnych zdań. Dzięki temu lektura staje się lekka w czytaniu i nawet nie wiadomo kiedy nam się kończy. Dodatkowo jest tutaj wieeele rozdziałów składających się z dwóch, trzech stron. To trochę mało, ale dzięki temu autorka dała radę stworzyć 39 rozdziałów. Rażą również powtórzenia, które często się tu przewijają. Miałam wtedy ochotę polecieć do autorki i wręczyć jej słownik wyrazów bliskoznacznych. Ewentualnie osobie z korekty. Autorka stworzyła ,,Niezgodną" po rozgłosie ,,Igrzysk Śmierci", więc mogę stwierdzić, że miała łatwy start na tę ścieżkę. Trudno się dziwić, skoro po losach Katniss można odkryć wiele innych bohaterów, którzy muszą się przeciwstawić wszystkiemu i wszystkim. Jednak Veronica Roth stworzyła od podstaw swój świat, który zadziwia swoją brutalnością. Szkoda jednak, że nie odnalazłam tego małego zaczepienia. Chodzi mi o to, że tak naprawdę nie wiemy jak to się stało, że świat jest podzielony na te frakcje. Tę odpowiedź dostajemy dopiero w ,,Zbuntowanej". Nie dodaję nic więcej na ten temat, bo mnie zjecie.  ,,Jestem Niezgodna. I nie można mnie kontrolować."
Narratorką jest nasza główna bohaterka, Beatrice. Pozwala nam to odkryć wiele jej cech, które wydają mi się przesadzone. Nadmiar pozytywów mnie przeraża, czuję się tak, jakby wyhodowano nową odmianę idealnego człowieka. Beatrice może i jest odważną dziewczyną, ale czasami nieco mnie irytowała swoją postawą. Nie raz wydawała mi się naiwna jak małe dziecko, które uwierzy w każdą bajkę, którą mu zaserwuje rodzic. To już jest coś nie tak. Nie raz wykrzykiwałam pewne słowo na ,,k" w trakcie czytania, ale cóż miałam zrobić. Nie będę się cięła z tego powodu, że mnie wkurzała. Powyzywać zawsze mogłam. A że cierpieli u mnie w domu - trudno. Żałuję, że Veronica Roth tak mocno się skupiła na kreowaniu Beatrice, że zapomniała lepiej nam przedstawić innych bohaterów. Przewijają się często, lecz o nich dowiadujemy się tyle, co kot napłakał. Rozumiem, że odkrywamy ich wcześniejsze frakcje, czasami coś tam wspomną o wcześniejszym życiu, ale brakowało mi cholernie (przepraszam za wulgaryzm) większej ilości informacji. W książce odnajdziemy również wątek miłosny, lecz schodzi on na dalszy plan. Trochę szkoda, gdyż Roth mogła bardziej pogłębić ten temat. To tak, jakbym poznała faceta, on pokazywałby, że jestem nikim, by następnego dnia wyznawać mi miłość. Chore. ,,Odważny uznaje siłę innych."
Podsumowując: ,,Niezgodna" to powieść, obok której większość Igrzyskomaniaków nie przeszła obojętnie. Odkrywamy tutaj trudne początki dorosłości, które spędzają sen z powiek. Książka również pokazuje, że trzeba walczyć, by osiągnąć to, czego pragniemy sami dla siebie. Nie musimy udawać nikogo innego, by ludzie odnosili się do nas z szacunkiem. Liczy się szczerość. I odwaga, której Beatrice miała aż nadto. Komu mogłabym polecić ,,Niezgodną"? Na pewno wszystkim, którzy czują lekki niedosyt po trylogii Susan Collins. Może książka jest napisana pod kierunkiem młodego czytelnika, lecz starsi również bez problemu mogą odkryć okrutny świat, którym panują frakcje.

Link do opinii
ciekawa, wciągająca książka opowiadająca o dziewczynie Tris, która jest niezgodną. Trafia ona do nieustraszonych, gdzie poznaje Tobiasa a potem odkrywa spisek.
Link do opinii
Zafascynowana filmem postanowiłam przeczytać książkę. Niestety rozczarowałam się. Być może gdyby kolejność była odwrotna moje spojrzenie na Niezgodną byłoby inne. Chwiejność charakteru bohaterów. Raz zachowują się jak dorośli w następnej chwili jak dzieci. Eric przywódca Nieustraszonych, wzbudzający strach i respekt "Skubie skórki paznokci"...?! Cztery gaworzy wesoło przy stole by zaraz udawać twardziela. Innym razem chodzi pijany wokół przepaści. Dla mnie to takie poplątanie z pomieszaniem. Brak też szczegółowych opisów miejsc i przedmiotów. Wszystko dzieje się zbyt szybko. Przechodzimy gwałtownie z jednej sceny w drugą. Testy z obrazem strachu są dla mnie niezrozumiałe. Nie wiem jaki był ich cel końcowy. Nie podoba mi się zachowanie Tris która wychowana skromnie według zasad Altruizmu nagle staje się obojętna i brutalna. Przekonanie i zmiana powinna trwać wolniej. I czy musiała zabić Willa? Przecież mogła Go tylko ranić... Plusem jest poznanie niezekranizowanych wątków. Można wszystko lepiej zrozumieć. Z pewnym ociąganiem i zastanowieniem sięgam po następną część...
Link do opinii

Ludzkość jest podzielona na pięć frakcji: Altruizm, Erudycję, Nieustraszoność, Serdeczność i Prawość. Główna bohaterka - Beatrice należy do Altruizmu. Jednak kończy szesnaście lat i musi przejść testy przynależności, które pokażą, do której frakcji najlepiej pasuje. Lecz staje się rzecz dziwna. Testy nie pokazują jednoznacznego wyniku. Jest to bardzo rzadko spotykane i... niebezpieczne. Beatrice ukrywa swój prawdziwy wynik. Ostatecznie wybiera Nieustraszonych, ale żeby dostać się do ich frakcji musi przejść nowicjat, który nie jest taki łatwy, jakby mogło się wydawać. Musi pokonać własne lęki i tęsknotę za domem. Czy jej to się uda? I czy to w ogóle to ma sens?

 

Nie wiem, czy jest osoba, która przynajmniej raz nie słyszała o "Niezgodnej". Reklamy ekranizacji tej książki cały czas przewijały się na różnych kanałów telewizyjnych. Jednak to nie był pierwszy raz, gdy o niej usłyszałam. W świecie literackim zrobiło się głośno o książce, która jest podobna do "Igrzysk Śmierci". Ba! Może nawet lepsza. W pierwszym odruchu zwyciężyła ciekawość. Postanowiłam się dowiedzieć, o czym ona jest. Lecz wszędzie gdzie czytałam opis książki, było napisane, że dla fanów Igrzysk. Dla mnie chyba nie było gorszej reklamy niż takie porównanie. Jestem zbyt dużą fanką Igrzysk, żeby psuć sobie je inną książką. No ale jak widzicie, przeczytałam pierwszą część tej trylogii. Czy żałuję? Zaraz się przekonacie.

 

Pierwsze co mnie uderzyło to czas teraźniejszy. Nie chodzi o to, że go nie lubię, bo jest przeciwnie. Jednak takie samo pierwsze odczucie miałam, gdy czytałam "Igrzyska Śmierci". Nie muszę pisać, co sobie pomyślałam. No dobrze... Udałam, że tego nie było. I zrobiłam bardzo dobrze. Dawno już nie czytałam książki, która pierwszymi pięćdziesięcioma stronami wciągnęła mnie. Pierwszy, drugi rozdział... Byłam zachwycona. Mimo że język był wyjątkowo prosty, wciągnęłam się. Miał w sobie to coś, co sprawiło, że przeniosłam się do innego świata, zaczęłam rozumieć bohaterów, a z czasem obdarzyłam ich przyjaźnią. No właśnie. Kolejnym plusem są bohaterowie. Bardzo ich polubiłam. Wynika to z faktu, że byli "ludzcy". Nie byli idealni, ale nie mieli przesadnie dużo wad. Każdy był inny, miał inne zwyczaje i priorytety w życiu. Sprawiło to, że naprawdę ich polubiłam. Nawet wątek romantyczny zbytnio mi nie przeszkadzał. Lepiej, były momenty, kiedy kibicowałam pewnej parze, a jest to duże osiągnięcie. 

 

Jedną wadą, która się wyróżniała, była naiwność. Jednak nie była to naiwność, która sprawiła, że książka stała się beznadziejna. Ona przykrywa ważniejsze sprawy. Osobiście uważam, że taka zasłona nie była potrzebna. Nie każdy jest w stanie ją przejrzeć. Lecz gdy się już to zrobi, to czuje się, że to początek czegoś więcej. Opowieść nie jest słodka, choć czasami mogłoby się tak wydawać. Pokazuje, że życie ma rożne oblicze. Czasami jesteśmy szczęśliwi i nie widzimy zła, a innym razem widzimy wszystko wyraźnie. Wojna, przemoc, zemsta, chora rywalizacja, śmierć. To wszystko jest naszą częścią, czy tego chcemy, czy nie. 

 

Książka naprawdę zrobiła na mnie wrażenie. Była wyjątkowo prosta, ale inteligentna. Na razie to tylko początek, ale myślę, że przekształci się w coś strasznego, ale niesamowitego. Na pewno kolejna część nie raz nas zaskoczy i nauczy wielu rzeczy. Polecam ją każdemu, kto lubi czasami zastanowić się nad naszym życiem i światem, w którym żyjemy.  

 

Link do opinii
Opinia również na www.nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com Jeden wybór może zmienić całe życie. Szczególnie, gdy dotyczy zmiany dotychczasowego życia. Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Prawość (uczciwość), Serdeczność (życzliwość) to pięć frakcji, na które podzielone jest społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy przechodzi test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musi wybrać frakcję. Ten, kto nie pasuje do żadnej, zostaje uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony. Ten, kto łączy cechy charakteru kilku frakcji, jest niezgodny - u musi być wyeliminowany. Książka Veronici Roth opowiada historię dziewczyny z frakcji Altruizmu, która postanawia porzucić dotychczasową bezinteresowność i dołączyć do niebezpiecznych Nieustraszonych. Tris musi przejść trudne szkolenie, zmierzyć się z najgłębszymi lękami, pokonać przebiegłych nowicjuszy i znaleźć drogę do serca swojego... instruktora imieniem Cztery. Niestety nie będzie to droga łatwa, ponieważ niespodziewanie wybucha wojna między frakcjami, a tajemnica, którą ukrywa Tris z góry skazuje ją na śmierć. Książka wpadła w moje ręce zaraz po nagłośnieniu tej wielkiej produkcji filmowej i od samego początku podbiła moje serce. Przeczytałam ją jednym tchem, chcąc poznać losy bohaterów przed obejrzeniem ich zmagań na wielkim ekranie. Cóż... w sumie się nie zawiodłam. Autorka pokazuje nam zupełnie inne wyobrażenie otaczającej nas przestrzeni, w której królują inne zasady, wartości i autorytety. Czasem jest to bardzo brutalny świat, obdarty z wszelkiej dobroci, ale czasem te przeszkody pokonuje prawdziwa namiętność i uczucie. Czytając książkę miałam wrażenie, że autorka porusza w niej najważniejsze problemy społeczeństwa, zamykając je w poszczególne frakcje. Pokazuje ludzi-roboty, którzy mają do wykonania swoje zadania oraz obowiązki i nic innego ich nie obchodzi. Pokazała również, do czego może doprowadzić nadmiar władzy i jak bardzo może być on niebezpieczny. Ale to są tylko moje przemyślenia. W Niezgodnej nie podobało mi się, że główna bohaterka tak szybko przeobraża się w nieustraszoną wojowniczkę. Oczywiście można to tłumaczyć tym, że zmusiły ją do tego okoliczności i trening lub jej odmienność, ale jednak taka szara myszka nie zmieni się w Nieustraszoną w ciągu kilku rozdziałów. Z pewnością bardzo różniła się do bohatera - mogłabym nawet powiedzieć - że fenomenalnego. Autorka stworzyła Cztery, jako postać bardzo wyrazistą, prawdziwą i zdecydowanie wyróżniającą się na tle innych bohaterów. Plusem jest też również tajemnica związana z jego osobą, którą czytelnik chce zgłębić jak najszybciej. Niezgodna naprawdę jest świetną lekturą, przy której czas leci bardzo szybko. Myślę, że jest to jedna z zalet tej książki - czyta się ją niesamowicie szybko, bo akcja pędzi w zawrotnym tempie. Do tego dochodzą spektakularne wyczyny Nieustraszonych i ich krwawe treningi. Czytelnik przeżywa emocje, które targają główną bohaterką i dopinguje ją w zwalczaniu swoich przeciwności. A Tris musi pokonać ich naprawdę bardzo wiele. No i oczywiście coś dla zwolenników romansu, bo i tego szczyptę znajdziecie w tej powieści. Gdy już pierwsze uniesienie opadło, film został obejrzany (nawet nie był taki zły), a książka powędrowała na półkę, zdałam sobie sprawę, że może nie jest ona aż tak doskonała jak mogłoby się wydawać. Oczywiście oczekiwania są różne, ale trzeba powiedzieć szczerze, że wśród tylu nietrafionych publikacji, Niezgodna plasuje się na wysokiej pozycji książek całkiem dobrych. I już niedługo spodziewajcie się recenzji drugiej części.
Link do opinii
Niesamowicie wciągająca książka- nie mogłam się od niej oderwać nawet na chwilę. Pełna zaskakujących zwrotów akcji i interesujących postaci. Autorka ma pełno znakomitych pomysłów. Bardzo spodobał mi się świat stworzony przez Veronice Roth. Jednymi słowy- świetna książka. W bliżej nieokreślonej przyszłości społeczeństwo zostało podzielone na pięć frakcji: altruizm, erudycję, prawość, serdeczność i nieustraszoność. Każdy szesnastolatek musi przystąpić do testu, który pomoże mu wybrać frakcję, do której pasuje- jego przyszły dom. Główna bohaterka urodziła się w altruizmie, ale dowiaduje się, że tak na prawdę pasuje do kilku frakcji jednocześnie- jest "Niezgodna". Przez to grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo. Musi podjąć decyzję, która może zmienić całe jej życie.
Link do opinii
Dziewczyna należy do frakcji Altruistów ale nie czuję się tam dobrze. Nie wie gdzie jest jej miejsce. W dniu wyboru swojego domu postanawia zmienić frakcje na Nieustraszonych. Tam uczy się sztuki przetrwania, zakochuje się oraz musi uratować Altruistów od czekającej ich zagłady.
Link do opinii
Powieść z wciągającą fabułą. Pełna akcji - nie można się nudzić.
Link do opinii
Książka wciągająca, bardzo dobrze się ją czyta, na pewno sięgnę po drugą część.
Link do opinii
Książka porównywana do słynnych "Igrzysk śmierci", których niestety jeszcze nie czytałam, ale mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni, ponieważ jeśli są tak samo dobre jak "Niezgodna" mają szansę stać się jedną z moich ulubionych książek. Jestem bezgranicznie zakochana w tajemniczym Cztery i w jakiś sposób utożsamiam się z zagubioną Tris pragnącą odmienić swoje życie zmieniając frakcję na tą skrajnie inną od swojej własnej, rodzinnej. Myślę, że każda z nas, kobiet, ma w sobie cząstkę, która pragnie iść za przykładem odważnej bohaterki tej książki, i odmienić całe swoje życie. Bo spokój, harmonia i przewidywalność to nie zawsze prosta droga do szczęścia. Czasem w naszym życiu potrzeba odrobiny ognia, a może nawet krwi. Nie zapominajmy, że miłość odnaleźć można nie tylko w bajkowej krainie, ale i w otoczeniu w otoczeniu wojny i cierpienia. Nigdy się nie poddawajmy, bo w każdej chwili możemy zmienić wszystko i odnaleźć tego jedynego. Nawet jeśli czasem rzuci on w nas nożem. :P
Link do opinii
Niezgodna, Igrzyska śmierci, Niezgodna, Igrzyska śmierci ... Rozumiem, że można się wypromować na jakiejś książce, ale bez przesady ok ? Pierwsze co mnie zakuło w oczy po wzięciu Niezgodnej do ręki to tytuł Igrzysk Śmierci użyty na okładce aż cztery razy. Jak dla mnie lekka przesada i jako fanka HG byłam do niej sceptycznie nastawiona. Jak się jednak okazało książka miała z Igrzyskami niewiele wspólnego. Oczywiście rzuca się w oczy społeczeństwo podzielone na frakcje, co nie jest tak dobrze przemyślane jak dystrykty ale przecież nie miała to być całkowita kopia ... chyba xD Nie będę się zagłębiać w fabułę, bo mam wrażenie, że cały czas porównywałabym je do wiadomej powieści... a szkoda bo moim zdaniem książka miała świetlaną przyszłość opisaną w zagadkowym, dystopijnym świecie, którą jednak sobie zrujnowała poprzez zbytnią promocję na Igrzyskach. Pomimo wielu minusów, które wymieniłam uważam, że książka była bardzo przyjemna i jak na gatunek dystopii nie zawiodła zbytnio moich oczekiwań. Muszę również dodać, że bez Cztery książka napewno nie odniosłaby tak dużego sukcesu. To tak samo jak np. Patch w "Szeptem". Jedno bez drugiego to już nie byłoby to samo ;p Tak więc książkę polecam, jako niezobowiązującą lekturę, ale nie nastawiajcie się na coś strasznie nowego, w końcu nie na darmo użyto na okładce tytułu Igrzysk. Tak więc ... Frakcja ponad krwią ?! Lub jak ja wolę ... I niech los zawsze wam sprzyja ^^
Link do opinii
Książka bardzo mi się spodobała i nie mogę doczekać się premiery filmu! "Niezgodna" autorstwa Veronici Roth opowiada o szesnastoletniej Tris, która musi podjąć decyzję, która zaważy na jej dalszym życiu. Nieustraszoność, Serdeczność, Prawość, Erudycja i Altruizm - to pięć frakcji, które ma do wyboru Tris. Ale co, jeżeli okaże się, że nie pasuje do żadnej z nich? Że jest... Niezgodna? Po skończeniu książki bardzo chciałam ją przeczytać ponownie. Podoba mi się fabuła, postaci i rozległe opisy.
Link do opinii
Prawość, Altruizm, Nieustraszoność, Serdeczność, Erudycja - to pięć frakcji istniejących w dystopijnym Chicago. Tam też żyje główna bohaterka Beatrice Prior. Należąca do Altruizmu, nie do końca potrafi się pogodzić ze swoją przynależnością. Na szczęście w wyznaczony dzień roku wszyscy szesnastolatkowie przechodzą test przynależności i mogą według własnego uznania wybrać frakcję, w której chcą egzystować. Test zazwyczaj wskazuje jedną z możliwości. Jednak w przypadku głównej bohaterki dzieje się inaczej. A Beatrice ku zdziwieniu wszystkich wybiera Nieustraszoność. Tak właśnie rozpoczyna się historia napisana przez Veronicę Roth. To właśnie dzięki tej książce poznałam dystopie i zakochałam się w tym gatunku. ;) Veronica Roth tworzy świat przyszłości, gdzie nie ma już podziału na klasy społeczne, a na frakcje. Każda frakcja w jakiś sposób przyczynia się do rozwoju miasta. Nieodzowne są oczywiście konflikty pomiędzy poszczególnymi ugrupowaniami. Beatrice zaczyna żyć zupełnie inaczej niż w Altruizmie. Poznaje świat pełen niebezpieczeństw i adrenaliny. Nieustraszeni mimo bezlitosnych zasad są w miarę lojalni wobec siebie. I aby dostać się do ich świata wystarczy wskoczyć do rozpędzonego pociągu... Pani Roth tworzy niezwykły klimat w książce. Pierwszoosobowa narracja z perspektywy nieugiętej i odważnej Tris sprawdza się idealnie! Wśród postaci nie może zabraknąć oczywiście jakiegoś przystojniaka. A jest nim Cztery, tajemniczy instruktor Nieustraszonych, z którym Tris z dnia na dzień jest coraz bliżej. Cała fabuła obraca się wokół poczynań bohaterki wśród nowej frakcji, aby potem ujawnić spisek panujący wśród frakcji. Spisek, który na zawsze zmieni świat, w którym żyła Tris i Cztery. Wartka akcja, wiele emocji, oryginalne opisy i wciągająca fabuła, to wszystko charakteryzuje książkę Veronici Roth. Minusem jest dla mnie postać Christiny, natomiast wiele współczucia wzbudza Al. Minusikiem jest jeszcze objętość książki, dlaczego tak mało!? ;c Przez to niektóre wątki za szybko się rozwiązują. Jednak z całego serca polecam!!!
Link do opinii
Żałuję, że tak długo zwlekałam z jej przeczytaniem. Wciągająca, poruszająca ważne tematy. Autorka w autentyczny sposób potrafiła i u mnie podnieść poziom adrenaliny. Podczas czytania całkowicie wkraczałam w świat "Niezgodnej", całkowicie zapominając o tym realnym. Wspaniała historia o dorastaniu i ważnych decyzjach. Także o podążaniu za swoimi marzeniami i odnajdywaniu swojego miejsca na świecie. Serdecznie polecam, nie tylko fanom "Igrzysk śmierci" :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - natalia07
natalia07
Przeczytane:2019-06-03, Ocena: 6, Przeczytałem,

Chicago jest podzielone na pięć frakcji – Serdeczność, Altruizm, Nieustraszoność, Prawość i Erudycję.Szesnastoletni mieszkaniec miasta może wybrać tylko jedną, by podporządkować resztę swojego życia zasadom frakcji, która staje się jego domem.  Każdy przechodzi test przynależności, aby wybrać grupę, do której należy.

W świecie frakcji nie żyje się łatwo. Beatrice wie o tym najlepiej. 
Beatrice Prior jest wychowanką Altruistów. Podczas testów mających określić przynależność, Beatrice dowiaduje się, że jest Niezgodna.Może wybrać kilka frakcji ale musi trzymać to w tajemnicy.

Podczas ceremonii szokuje wszystkich swoim wyborem i  staje się Nieustraszonym.

Będzie musiała przejść brutalne szkolenie, zmierzyć się ze swoimi najgłębszymi lękami i przekona się czy w nowym życiu jest miejsce na miłość.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - 810611Zp
810611Zp
Przeczytane:2019-04-13, Ocena: 5, Przeczytałam,

Jedyne co mnie niezadowoliło to, to że książka pisana jest w czasie teraźniejszym. Jednak wolała bym przeczytać najpierw książkę a potem obejżeć film (było na odwrót) ponieważ czytając ją widziałam twarze aktorów filmowych zamiast wymyślić sobie jak mogli by wyglądać bohaterowie, więc polecam najpierw zabrać się za książkę:) Rozwój sytuacji nadaje powieści niepowtarzalnego uroku. Myślę że książkę mogą przeczytać zwłaszcza nastolatki, które lubią mocne powieści.

Link do opinii
Avatar użytkownika - joszmi
joszmi
Przeczytane:2019-02-28, Ocena: 5, Przeczytałam,

Po przeczytaniu serii Igrzysk Śmierci szukałam czegoś podobnego tematycznie. Obie książki na równym sobie poziomie. Szczególnie zainteresował mnie podział ludzi na frakcje. Ciekawa jestem do jakiej przydzieliłby mnie test :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - Irja
Irja
Przeczytane:2018-11-26, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - kflorek
kflorek
Przeczytane:2018-11-07, Ocena: 6, Przeczytałam,
Inne książki autora
Zbuntowana
Veronica Roth0
Okładka ksiązki - Zbuntowana

Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Prawość (uczciwość), Serdeczność (życzliwość) – to pięć frakcji,...

Naznaczeni śmiercią
Veronica Roth0
Okładka ksiązki - Naznaczeni śmiercią

Nowa powieść autorki kultowej serii „Niezgodna”. Jednoczesna premiera w 33 krajach! Na jednej z planet w odległej galaktyce żyją dwa nienawidzące...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Okna z widokiem na Weronę
Hanna Kowalewska
Okna z widokiem na Weronę
Niedzielna dziewczyna
Pip Drysdale
Niedzielna dziewczyna
Ktosiek 2.0
Beata Piliszek-Słowińska
Ktosiek 2.0
Zawsze i na zawsze
Jenny Han
Zawsze i na zawsze
Brytyjska monarchia od kuchni
Adrian Tinniswood
Brytyjska monarchia od kuchni
Grypa. Sto lat walki
Jeremy Brown
Grypa. Sto lat walki
Relikwiarz
Elżbieta Bielawska
Relikwiarz
iBoy
Kevin Brooks
iBoy
Pokaż wszystkie recenzje