Okładka książki - Trzy dzikie psy i prawda

Trzy dzikie psy i prawda


Ocena: 5 (3 głosów)

Obok siebie mam psa szaleńca, a przed sobą ogary wspomnień - wszystko to musi się pomieścić na kolejnych stronach. Miłość, bestie, dzikie pomyłki, żal, ale nigdy taki, żeby chcieć coś zmienić. Rzucamy się w ten wir.

Markus Zusak, autor bestsellerowej Złodziejki książek, opowiada historię własnego wariactwa - bo jak inaczej nazwać adopcję trzech wielkich, dzikich psów ,,z przeszłością"?

Najpierw pojawia się Reuben, który wygląda (i zachowuje się) bardziej jak wilk niż pies. Później Archer, który po każdej dzikiej akcji patrzy na ciebie niewinnie, jakby chciał powiedzieć: ,,Cóż, to twoja wina". A Frosty? Demoluje dom, a potem zwija się obok ciebie, przytulony i cichy, podczas gdy ty robisz w głowie wycenę strat.

Rezultat?

Totalny chaos. Uliczne walki, zniszczenia, wizyty w szpitalach i interwencje policji.

Ale także salwy śmiechu, łzy wzruszenia, ocean miłości i bezgraniczne przywiązanie - ludzi do ich psów i psów do ich ludzi.

To książka o potrzebie bezpiecznej więzi i nieprzewidywalnej, dzikiej przygody. Jest też listem miłosnym do zwierząt, które wnoszą do naszego życia radość i piękno i zmieniają nas na zawsze.

Informacje dodatkowe o Trzy dzikie psy i prawda:

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788324090686
Liczba stron: 288

Tagi: Reportaż i dziennikarstwo śledcze

więcej

Kup książkę Trzy dzikie psy i prawda

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Trzy dzikie psy i prawda - opinie o książce

Znacie twórczość Markusa Zusaka? Ja po debiutanckiej ,,Złodziejce książek", którą przeczytałam w 2014 roku, ogromnie wyczekuję na każdy kolejny tytuł spod jego pióra.

 

Każda z jego książek jest zupełnie inna niż poprzednie, ale muszę Wam powiedzieć, że na żadnej pozycji się nie zawiodłam i mogę je śmiało polecić.

 

Tym razem, po 6 latach przerwy od poprzedniej publikacji, autor oddał w ręce czytelników wspomnienia, które dotyczą jego dwóch czworonożnych, psich przyjaciół - Reubena i Archiego, którzy odeszli już za tęczowy most. W opowieści tej pojawiają się również 2 koty oraz Frosty, psi mieszaniec, który aktualnie już jako jedyny z ww. pupili towarzyszy rodzinie Zusaków.

 

,,Trzy dzikie psy..." to wspomnieniowa opowieść złożona niczym misterna mozaika z wielu różnorodnych fragmentów. Jest to także swego rodzaju hołd dla Reubena i Archiego, którzy na zawsze zmienili życie rodziny i pozostaną w ich pamięci pomimo upływającego czasu.

 

Jest to historia z jednej strony nostalgiczna i chwilami zabawna, ale z drugiej strony są w niej także momenty mrożące czytelnikowi krew w żyłach, ponieważ autor opisuje otwarcie trudy okiełznania instynktu i niełatwego charakteru swych psich kompanów.

 

Książka ta nie jest jednak skierowana wyłącznie do miłośników psów, choć tym z pewnością się spodoba, autor zawarł w niej bowiem całe spektrum różnorodnych emocji, które towarzyszą rodzinie we współistnieniu ze zwierzętami.

 

Rozpoczynając od córki, a potem syna, których życie było nierozerwalnie związane z domowymi adopciakami. Obecność dziewczynki, a następnie dwojga dzieci, momentami zaskakująco mocno łagodziła psie charaktery.

 

Pan Markus i jego żona Mika równie mocno (i z wzajemnością) przywiązali się do swoich czworonogów zatem jest to opowieść o trudnej, a często także upartej miłości i życiu w stadzie.

 

Na kartach niniejszych wspomnień znajdują się również bolesne wspomnienia o chorobie, odchodzeniu i poczucie straty po psich przyjaciołach.

 

Pozycja dosyć krótka, ale bardzo mocno emocjonalna i rzucająca wiele światła na relacje, które nawiązują się między zwierzęciem a człowiekiem i choć bywają one niełatwe, podobnie jak te międzyludzkie, to wnoszą one w nasze życie zupełnie nową jakość i inną optykę patrzenia na otaczający świat.

 

Zatem według mnie ,,Trzy dzikie psy i prawda" to ciekawa i warta uwagi lektura. 

 

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2026/01/psy-nie-sa-caym-naszym-zyciem-ale.html 

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2025-11-11, Ocena: 6, Przeczytałem,

 

Czasem psy są jak lustra -- nie kłamią. Pokazują ci dokładnie to, co w sobie ukrywasz."

 

,,Każdy bałagan opowiada jakąś historię. A każda historia, jeśli pozwolisz jej wybrzmieć, uczy cię, jak zostać."

 

 ,,Miłość nie zawsze przychodzi w czystym futerku i z merdającym ogonem. Czasem szczeka, gryzie i łamie ci serce -- ale to wciąż miłość."

 

Bo po co bierzesz psa, jeśli nie po to, by zaprosić do swojego życia odrobinę anarchii?"

? Czasem chaos to jedyne, co przypomina nam, że naprawdę żyjemy.

 

Niewielu ludzi nie lubi zwierząt. W zasadzie na widok zwierzaka pod warunkiem ,że nie jest to pająk czy coś równie paskudnego większość z nas po prostu się uśmiecha.  

Biorąc do ręki najnowszą książkę Markusa Zusaka nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać. 

Wcześniej jak urzeczona zatopiłam się w Złodziejce książek i do tej pory uważam, że od tego tytułu zaczęła się moja miłość do powieści wojennych , lecz tym razem odnoszę wrażenie, że poznałam nie tyle samą opowieść ile autora jako człowieka. Co więcej sądzę, że bardzo bym go polubiła. 

Markus opowiada o swoich trzech psach - Reubenie , Frostym i Archerze. 

Nie robi jednak tego tak jakby przedstawiał suche fakty.  

Każdy z tych psów był dla rodziny Zusaków niczym członek rodziny - owszem niekiedy bardzo denerwujący- bo na przykład zeżarł surowego kurczaka, który miał być bazą do obiadu z teściami pisarza, albo co jeszcze lepsze porwał egzemplarze autorskie Złodziejki książek i to w bardzo widowiskowy sposób ?.

Nie mniej wszyscy domownicy bardzo kochali zwierzęta, choć zaczęło się to wszystko od.. kotów.

Nie potrafilam przestać się śmiać czytając o Reubenie, który staranował swego właściciela podczas spaceru w parku , a potem spojrzał na niego z miną mówiącą, ale to przecież tylko zabawa..

Oczywiście nie zabrakło momentów wzruszenia i.. płaczu, gdy czworonogi chorowały czy umierały. 

Przeżyłam utratę mojej piętnastoletniej psiej przyjaciółki Lucy i przez tydzień płakałam jak dziecko, a potem przez pół roku nie miałam w domu psa.

Teraz mam małego bo zaledwie dwuletniego ancymona i naprawdę emocji nie brakuje. :)

Ksiazka pokazuje, że życie z czworonogami to nie tylko zabawne anegdoty, rozrzucone buty i zjedzone obiady, ale przede wszystkim niezwykle szczere, pełne ciepła i wdzięczności spojrzenie na relację człowieka ze zwierzęciem. Autor -- znany dotąd z poruszających opowieści o ludzkich emocjach i wojennych tragediach -- tym razem uchyla drzwi do swojego domu i serca, opowiadając o Reubenie, Frostym i Archerze tak, jak mówi się o bliskich przyjaciołach.

 

Książka bawi, wzrusza i przypomina, że psy potrafią być naszym lustrem -- pokazują, kim naprawdę jesteśmy, gdy nikt nie patrzy. Nie są idealne, tak jak i my nie jesteśmy, ale w tym właśnie tkwi ich piękno. W prostych codziennych historiach Zusak ukazuje całą prawdę o miłości -- tej, która potrafi szczekać, gryźć, a jednak zawsze wraca, merdając ogonem.

 

To lektura dla każdego, kto kiedykolwiek kochał zwierzę. Dla tych, którzy wiedzą, że po stracie futrzanego przyjaciela dom wydaje się zbyt cichy... i dla tych, którzy mimo wszystko znowu decydują się otworzyć serce.

 

Link do opinii
Inne książki autora
Złodziejka książek
Markus Zusak0
Okładka ksiązki - Złodziejka książek

W książce poznajemy historię dziesięcioletniej Liesel, mieszkającej u rodziny zastępczej w Molching. Mamy rok 1939, a jak wszyscy wiemy, były to bardzo...

Gliniany most
Markus Zusak0
Okładka ksiązki - Gliniany most

Długo wyczekiwana nowa powieść Markusa Zusaka, autora światowego fenomenu - ,,Złodziejki książek". Pięciu braci Dunbar mieszka w pogrążonym w chaosie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy