Trzy kroki od siebie

Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2019-05-15
Kategoria: Dla młodzieży
Kategoria wiekowa: 15-18 lat
ISBN: 9788380086166
Liczba stron: 336
Tytuł oryginału: Five Feet Apart

Ocena: 5.29 (7 głosów)

Czy wyobrażasz sobie, że się zakochujesz, choć nie wolno ci nawet dotknąć drugiej osoby? Jedyną szansą Stelli na przeżycie są nowe płuca. Życie dziewczyny to ciągłe pobyty w szpitalu, przyjmowanie leków i oczekiwanie na przeszczep. W tym czasie musi zachować bezpieczną odległość od wszystkich, żeby nie narażać układu odpornościowego osłabionego nieustanną walką z zakażeniami i antybiotykoopoornymi bakteriami. Bez żadnych wyjątków.

Will już dawno porzucił nadzieje na wyleczenie. Gdy tylko skończy osiemnaście lat i będzie mógł decydować o sobie, zamierza skończyć ze szpitalem, lekami i drenażem. Marzy o podróżach i poznawaniu świata.

Stella wie, że powinna się trzymać od Willa z daleka. Wystarczy jeden oddech, jeden pocałunek, by jedno zaraziło drugie. Oboje są świadomi, że mogą umrzeć. Ale im więcej czasu spędzają w swoim towarzystwie na szpitalnych korytarzach, tym bardziej narzucony z góry dystans przypomina nieludzką karę.

Czy trochę bliskości to naprawdę wyrok śmierci dla nastolatków? Czy można uleczyć złamane serce? Dramat romantyczny o nieuleczalnej chorobie, jaką jest mukowiscydoza, i miłości, która rozkwita pomimo zakazów.

Przebój filmowy wytwórni CBS Films i Lionsgate w kinach wiosną. W rolach głównych zobaczymy gwiazdę Riverdale Cole'a Sprouse'a oraz znaną z takich produkcji jak Gorzka siedemnastka i Split Haley Lu Richardson.

Tagi:

Kup książkę Trzy kroki od siebie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Trzy kroki od siebie

Avatar użytkownika - Bibliotekara
Bibliotekara
Przeczytane:,

Will i Stella -główni bohaterowie powieści "Trzy kroki od siebie" Rachael Lippincott chorują na mukowiscydozę. Wydolność ich płuc to około trzydzieści pięć procent. Większość swojego życia spędzili w szpitalach. Cierpią na przewlekłą, nieuleczalną chorobę, a w dodatku nie mogą zbliżać się do innych chorych - a co za tym idzie większości swoich przyjaciół - na mniej niż tytułowe trzy kroki. Brzmi jak cała masa dobrej zabawy, prawda?;( 

Czy to książka o mukowiscydozie? Tylko w stopniu koniecznym, aby opowiedzieć dużo ważniejszą historię. O tym, co dzieje się, kiedy masz kilkanaście lat i spotykasz niezwykłą dziewczynę albo chłopaka o przenikliwie niebieskich oczach. Niezależnie od tego, czy i na co chorujesz, przestaje mieć to wtedy znaczenie. Zawsze najważniejsze okazują się przyjaźnie, marzenia i pierwsza miłość. Z tą ostatnią nie mogą równać się nawet nowe vansy. Mam nadzieję, że Wasza wdzięczność za ten aforyzm będzie proporcjonalna do mojej dumy, kiedy go ułożyłam. 

Jeśli myślicie, że to kolejne Gwiazd naszych wina, mylicie się. Jeżeli oczekujecie książki, która pozwoli Wam myśleć "hej, przynajmniej nie mam raka ani mukowiscydozy, jak te biedne dzieciaki", zawiedziecie się. I w tym wypadku nawet nie będzie mi Was tak bardzo szkoda ;). Macie za to szansę przywiązać się do wiarygodnych bohaterów i dać się ponieść ich historii.

Link do opinii

Obydwoje są skazani na szpitale, przyjmowanie leków i unikanie wszelkich możliwych okazji do pogorszenia stanu zdrowia. Stella jest wzorową pacjentką. Zawsze wie, kiedy musi przyjąć leki, jak zachowywać wszelkie możliwe środki ostrożności, a nawet stworzyła aplikację na telefon dla innych chorych. Will zaś to chłopak, który wie, że niedługo umrze i nie chce tracić ostatnich lat życia w szpitalach i poddawać się eksperymentalnym leczeniom. Czeka na moment, kiedy osiągnie pełnoletność i będzie mógł powiedzieć dość i odciąć się od tego wszystkiego. Gdy twa dwójka się spotyka to wręcz się nienawidzą. Jednak potem, gdy spędzają ze sobą więcej czasu zaczynają się do siebie zbliżać, chociaż wiedzą, że to może mieć śmiertelne niebezpieczeństwo. Jak to zniosą? Czy miłość przezwycięży wszystko?

Odkąd usłyszałam o tej książce wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać. Wiedziałam, że to będzie kolejna powieść, którą pokocham i która wyciśnie ze mnie morze łez. Moje przeczucie się sprawdziło. Książkę pochłonęłam praktycznie w jedno popołudnie i żałowałam, że była ona tak krótka! Ale do rzeczy, czas wyjaśnić dlaczego tak bardzo mi się ona podobała.


Trzy kroki od siebie to historia dwójki nastolatków, którzy muszą się zmierzyć z ciężką chorobą jaką jest mukowiscydoza, czyli niewydolność płuc. Są skazani na życie wśród maszyn, ciągłych wizytach w szpitalu i przyjmowaniu miliona leków. Nie mogą żyć w pełni jak wszyscy nastolatkowie, bo nie mają możliwości. Jednak nawet w szpitalu można spotkać bratnią duszę, która będzie wspierać i pilnować. To książka hate/love. Bohaterowie się nie znoszą albo inaczej, to Stella nie cierpi Willa, bo z jego strony, dziewczyna od początku wydawała się interesująca.

Bohaterowie zostali naprawdę nieźle wykreowanie. Wydaje mi się, że autorzy specjalnie chcieli ukazać, jak różne osoby podchodzą do chorób i jakie to może mieć konsekwencje. Stella to dziewczyna, która robi wszystko by żyć, wszystko by uszczęśliwić rodzinę. Moim zdaniem ma trochę nerwicę natręctw, ponieważ zawsze wszystko musi być na konkretnym miejscu, ciągle tworzy plany i według nich żyje. To wzorowa pacjentka. Zaś Will to chłopak, który ma dość życia w szpitalnych salach. On chciałby podróżować, zwiedzać, próbować, a nie aby liczyć na to, że kolejne badania dadzą lepsze wyniki i jakiekolwiek szanse. Ta dwójka to kompletne przeciwieństwa, ale właśnie to ich połączyło.

Nie powiem, na początku miałam drobne problemy by wgryźć się w tą powieść. Pierwsze rozdziały miały bardzo dużo opisów i przez to szło mi to wolniej. Jednak od momentu gdy bohaterowie się poznali i akcja zaczęła się rozwijać, to nie mogłam się od niej oderwać! Strony uciekały mi w zawrotnym tempie i nie wiedziałam nawet, kiedy dotarłam do połowy książki. Dodatkowo tą historię tworzyły trzy osoby, a ja podczas lektury nawet tego nie odczuwałam. Wszystko było spójne i tworzyło wspaniałą całość, przy której można sobie popłakać. Ogólnie będąc już kilka dni po skończeniu tej pozycji i przypominając sobie niektóre momenty, to mam łzy w oczach!

Podsumowując, Trzy kroki od siebie to przepiękna i smutna historia o walce z ciężką chorobą. To książka, która spodoba się fanom książek Johna Greena czy Nicoli Yoon. Młodzi ludzie stają przed trudnymi decyzjami, poznają czym jest prawdziwa miłość, ale nie są gotowi by jeszcze odejść z tego świata. Jeżeli macie okazję to koniecznie ją przeczytajcie i zakochajcie się w historii, gdzie dwójka bohaterów nie może się do siebie zbliżyć nie bliżej niż trzy kroki!

Link do opinii

Szanujmy to co mamy. Każdy oddech który przychodzi nam bez trudu. Doceniajmy każdy dzień!  

Link do opinii

Jestem właśnie po lekturze książki "Trzy kroki od siebie" i ocieram ostatnie łzy, a zdecydowanie nie należę do osób łatwo się wzruszających. To opowieść o Stelli i Willu, dwogu nstolatków chorych na mukowiscydozę, walczących o przedłużenie swojego życia. Łączy ich miłość a rozdziela choroba. Polecam serdecznie tę książkę.

Link do opinii

Książka wyciska dużo łez. Dobrze ze powstają książki o powszechnych chorobach. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - damonowa
damonowa
Przeczytane:2019-07-17, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Kiedy w mackach choroby stajesz się marionetką, którą ona steruje.

W większości poradników motywacyjnych czytamy:

„Weź swoje życie we własne ręce. Nie pozwól, aby przeciekało ci przez palce. Spełniaj marzenia”.

Są to piękne słowa, ale tylko słowa, które w konfrontacji z prawdziwym życiem często stają się pustymi sloganami. Niestety bowiem, w życiu każdego z nas zdarzają się trudne momenty, kiedy mamy wrażenie, że straciliśmy kontrolę nad tym, co się w nim dzieje, a los traktuje nas, jak marionetki.
To on dyktuje warunki, a my zdani na jego łaskę i niełaskę, jedyne co możemy zrobić, to mu się podporządkować. Jedną z takich sytuacji jest na przykład choroba. Nie mam tu na myśli przeziębienia, a poważną diagnozę zagrażającą zdrowiu i życiu.

Dziś przybliżę Wam historię Stelli i Willa dwójki młodych bohaterów książki „Trzy kroki od siebie” będącej pracą zbiorową Rachael Lippincott, Mikki Dauchtry i Tobiasa Iaconis. Życie tej dwójki od wielu lat determinują zmagania z mukowiscydozą. Kiedy przystępujemy do lektury książki, zaczynamy towarzyszyć Stelli. Dziewczyna trafia do szpitala St. Grance's, który od szóstego roku życia stał się jej drugim domem. Zna niemalże każdy zakamarek tego miejsca, a personel traktuje poniekąd, jak rodzinę. Tym razem do szpitala sprowadza ją infekcja i gorączka, które w połączeniu z niskim poziomem wydolności płuc mogą w każdej chwili stać się zagrożeniem dla jej życia. Na co dzień Stella stara się żyć jak większość nastolatków. Ma swoje plany i marzenia. Wie jednak, że życie z mukowiscydozą nie pozwala niczego zaplanować i traktować jako pewnik, ponieważ w każdym momencie zaostrzenie objawów choroby może zupełnie wykluczyć ją z życia poza szpitalem.

Ten pobyt w szpitalu będzie dla naszej bohaterki wyjątkowy, choć ona sama jeszcze o tym nie wie. A to wszystko za sprawą nowego pacjenta, który pojawia się na oddziale. Will, bo to właśnie o nim mowa jest w o wiele trudniejszej sytuacji niż Stella, ponieważ w pakiecie z mukowiscydozą dostał bakterię, która odebrała mu szansę na przeszczep płuc.
Pewnie już się domyślacie, że między chłopakiem i dziewczyną zaczyna iskrzyć, a wkrótce rodzi się między nimi uczucie.
W tym miejscu chciałoby się powiedzieć, że los wreszcie się do nich uśmiechnął, ale uwierzcie mi, w ich sytuacji miłość jest w równej mierze darem, jak i karą.
Nie wiem, czy wiecie, ale osoby z mukowiscydozą muszą liczyć się z wieloma bezwzględnymi zasadami, które zmuszone są przestrzegać po to, by nie narażać się na śmierć. Jedną z takich zasad jest zasada „trzech kroków od siebie”. Dwa metry to bezwzględna granica, której pod żadnym pozorem nie wolno im przekroczyć w kontaktach między sobą.

„Nie możemy się do siebie za bardzo zbliżać. Jedną z najbardziej ryzykownych rzeczy dla pacjentów z muko jest zarażenie się niektórymi bakteriami od innych pacjentów. Wystarczy jeden dotyk, który może dosłownie zabić nas oboje”.

Kochani, czy wyobrażacie sobie kochać kogoś i nie móc go dotknąć, poczuć jego ciepła, bliskości, nie móc go pocałować? Przecież to musi być torturą. A nasi zakochani, muszą znosić ją cały czas.
Czy ta miłość ma szansę przetrwać mimo zakazów? Czy bliskość może być wyrokiem śmierci?
Przekonajcie się sami, sięgając po książkę.

„Jedyną rzeczą gorszą niż brak możliwości bycia z nią albo w pobliżu niej byłoby życie w świecie, w którym by jej zabrakło. Szczególnie jeśli stałoby się tak z mojej winy".

Teraz poświęćmy chwilę na kreację postaci Willa i Stelli, bo według mnie zostały one nakreślone tak, aby pokazać nam czytelnikom, że każdy z nas inaczej radzi sobie z życiem w chorobie.
Stella to pacjentka, jakiej życzyłby sobie każdy lekarz i personel medyczny. Zdyscyplinowana, doskonale wypełnia wszelkie zalecenia, chcąc być przez cały czas gotową do przeszczepu, gdyby pojawiła się taka możliwość. Jak się przekonacie podczas czytania książki, wręcz nadgorliwość dziewczyny w przestrzeganiu reżimu leczenia, nie wynika tylko z troski o siebie, a niestety kryją się za tym demony przeszłości. Kiedy już je odkryjecie, przekonacie się, jak bardzo prawdziwy jest fakt, że tak naprawdę osoba chora, bardziej niż o siebie martwi się o wszystkich wkoło, co może stać się ogromnym dla niej obciążeniem.

Will natomiast jest jej zupełnym przeciwieństwem. Buntuje się przeciwko leczeniu. Jest przekonany, że kolejne eksperymentalne leczenie, któremu został poddany, nie przyniesie rezultatów, a on umrze.

Sprawdźcie koniecznie, jak dwie tak różne osobowości mogą wpłynąć na siebie wzajemnie i co dobrego mogą sobie ofiarować.

Jest jeszcze coś, na co zdecydowanie należy zwrócić uwagę, poznając tę opowieść.
Autorzy doskonale nakreślili problem tego, jak lęk o życie dziecka i strata dziecka może wpłynąć na jego rodzinę. Często bowiem rodzice zatraceni w swoim cierpieniu zapominają o tym, na czym powinni się skupić, a w rezultacie prowadzi to do destrukcji rodziny i samotności dziecka w chorobie.

Jak widzicie „Trzy kroki od siebie” to bardzo wartościowa książka, dzięki której autorzy w przystępny, bardzo wciągający i poruszający sposób przybliżają czytelnikom świat osób chorujących na mukowiscydozę. Możemy nie tylko dowiedzieć się czegoś więcej o samej chorobie, ale także przekonać się, iż może ona odcisnąć swoje piętno na wielu płaszczyznach życia naszego i naszych najbliższych.
Nie zapominajmy jednak, że jest to również historia o przyjaźni i miłości trudnej, ale pięknej, która poruszy Was nie raz.

Z całego serca polecam „Trzy kroki od siebie” każdemu z Was. Książka skłoni do wielu refleksji i przemyśleń. Nie pozwoli Wam się od siebie oderwać, a po skończonej lekturze, długo nie pozwoli o sobie zapomnieć. Mimo trudnego tematu czyta się ją bardzo lekko i szybko, więc możecie przeczytać ją w jeden wieczór. 

Mimo że jest to książka adresowana dla młodzieży, to ja jako osoba chorująca na nowotwór uważam, że powinni ją przeczytać bliscy osób chorujących na wszelkie inne choroby, które wiążą się z lękiem o ich życie oraz wieloma ograniczeniami na co dzień. Dzięki niej dowiecie się jakich błędów nie popełniać, by dodatkowo nie dokładać chorej osobie stresów i zmartwień i nie patrzeć na nią tylko przez pryzmat choroby.
Bo przecież jest wiele chorób, w których mackach podobnie, jak w przypadku mukowiscydozy stajemy się marionetkami, którymi one sterują.

https://kocieczytanie.blogspot.com/2019/07/kiedy-w-mackach-choroby-stajesz-sie.html

Link do opinii