Okładka książki - Trzy miesiące w Clover

Trzy miesiące w Clover


Ocena: 6 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Nawet w najbardziej urokliwym miejscu kryć się może mniej lub bardziej mroczna tajemnica. Wesoła obyczajówka z odrobiną magii i kryminalną zagadką zabierze Cię w niezwykłą podróż.

Zapraszamy do Clover – niewielkiego miasteczka gdzieś na końcu świata…

Po śmierci ciotki jej imienniczka, Lucy Anderson, staje się właścicielką tajemniczego dziewiętnastowiecznego domu usytuowanego przy mrocznej ulicy Forest Street. Nie jest zachwycona spadkiem, ale ogromna biblioteka, a w niej zagadkowy księgozbiór, przyciąga ją jak magnes. Warunkiem zatrzymania spadku jest spędzenie w tym starym domu trzech miesięcy. Lucy podejmuje wyzwanie, a z każdym dniem odkrywa nowe tajemnice domostwa oraz to, że nie jest w nim sama.

Historia z pozoru jak z horroru? Nic bardziej mylnego.

Pełna ciepła opowieść o poszukiwaniu siebie, o powrocie w rodzinne strony, zderzeniu wielkomiejskich przyzwyczajeń z małomiasteczkową tradycją. Chociaż zaściankowa rodzina, wszędobylska plotka i reguły, które zatrzymały się w minionym wieku, mogą przyprawiać o ciarki, to w świecie tym nietrudno znaleźć przyjaźń, miłość i wsparcie.

Sielanki jednak nie będzie, bo po piętach depcze tajemnica związana ze starym domem zmarłej Lucy Margaret Anderson i zagadka kryminalna.

Informacje dodatkowe o Trzy miesiące w Clover:

Wydawnictwo: Białe Pióro
Data wydania: 2026-01-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788367788922
Liczba stron: 368
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Trzy miesiące w Clover

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Trzy miesiące w Clover - opinie o książce

Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-02-23, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Czy gdybyś w spadku dostała ogromny, dziewiętnastowieczny dom w małym miasteczku na końcu świata… zostawiłabyś swoje dotychczasowe życie, by go zatrzymać? Czy odważyłabyś się wrócić do miejsca, z którego lata temu uciekłaś, i spojrzeć w oczy przeszłości, którą tak skrzętnie zostawiłaś za sobą?

To druga książka Renata Wasilewska i muszę przyznać, że autorka tym razem skręciła w zupełnie inną stronę. Sięgnęłam po nią z ciekawości, ale też z ogromnej potrzeby emocji. Lubię, kiedy historia nie zamyka się w jednej szufladce gatunkowej. A tutaj? Obyczajówka z wyraźnym romansem, w tle zagadka kryminalna i subtelna nuta czegoś mrocznego, niemal niepokojącego. Taki literacki koktajl, który od pierwszych stron obiecuje, że nie będzie nudno.

W tej historii poznajemy Lucy Anderson, która po śmierci ciotki dziedziczy stary dom przy mrocznej Forest Street w Clover. Warunek jest jeden, a mianowicie musi spędzić w nim trzy miesiące. Niby proste. A jednak ten dom nie jest zwykłym budynkiem z duszą. On ma historię. Ma sekrety. I zdecydowanie nie lubi być ignorowany.

Najbardziej urzekła mnie atmosfera. Clover to małe miasteczko, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą, albo przynajmniej tak się każdemu wydaje. Plotki krążą szybciej niż wiatr, spojrzenia są oceniające, a tradycje wydają się ważniejsze niż marzenia jednostki. Zderzenie wielkomiejskich przyzwyczajeń Lucy z tą zamkniętą społecznością wypada momentami zabawnie, a momentami boleśnie prawdziwie.

I ta biblioteka… którą dziedziczy wraz z domem, jest oszałamiająca. Ogromny księgozbiór w starym domu to coś, co dla takiej książkoholiczki jak ja jest po prostu magią. Ale tutaj książki są czymś więcej niż dekoracją. To klucz. To trop. To cichy świadek wydarzeń sprzed lat.

Najciekawsze momenty w tej książce, to zdecydowanie chwile, gdy w domu zaczyna dziać się coś… dziwnego. Niewyjaśnione dźwięki. Wrażenie czyjejś obecności. Odkrywanie kolejnych fragmentów przeszłości, które nie do końca do siebie pasują. I ten moment, kiedy zaczełam się zastanawiać, czy to tylko wyobraźnia, czy może ktoś naprawdę chce, by Lucy czegoś się dowiedziała?

W tle tej historii powoli rozwija się wątek romantyczny. Jest nienachalny, naturalny, taki, który daje oddech między kolejnymi tajemnicami. Czy można odnaleźć miłość tam, skąd kiedyś się uciekło? Czy powrót do korzeni zawsze oznacza cofanie się, czy może właśnie dojrzewanie?

Podczas czytania towarzyszyło mi całe spektrum emocji. Ciekawość. Niepokój. Uśmiech. Złość na ludzką małostkowość. Wzruszenie, gdy Lucy zaczyna rozumieć nie tylko historię domu, ale i samą siebie.

Autorka serwuje nam historię o powrocie, o szukaniu swojego miejsca, o tym, że czasem trzeba się zatrzymać, żeby ruszyć dalej.
Najbardziej spodobało mi się to, jak płynnie przeplatają się gatunki. Nic tu nie jest przesadzone. Elementy mroku nie przytłaczają, romans nie dominuje, a zagadka kryminalna trzyma w napięciu do samego końca. Wszystko jest wyważone, a jednocześnie wciągające.

Dla mnie to książka o odwadze, tej cichej, codziennej. O mierzeniu się z przeszłością. O tym, że czasem największą tajemnicą do odkrycia jesteśmy my sami.

Polecam ją wszystkim, którzy lubią historie z klimatem, z domem, który oddycha przeszłością, i bohaterką, której kibicuje się od pierwszej strony. Jeśli macie ochotę na opowieść, która jednocześnie otuli Was ciepłem i delikatnie przestraszy – Clover czeka.

Link do opinii
Avatar użytkownika - _read_andzia_
_read_andzia_
Przeczytane:2026-01-12, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2026,

🏰 Recenzja patronatu w dniu premiery 🏰

 

Jest to druga książka @renata___wasilewska i obie miałam okazję poznać. Debiutancką Złodziejkę wspomnień jako recenzent, natomiast Trzy miesiące w Clover jako dumna patronka ❤️.

 

Książki autorki są bardzo ciekawe, zaskakujące a ich finał przyprawia o chęć mordu. Dosłownie. A co ciekawsze, nie chodzi o wyładowanie się na bohaterach tylko autorce.

 

Mamy tutaj mieszankę obyczajówki z subtelnym romansem, kryminałem ale i fantastyką. Brzmi nieźle prawda? Chociaż trochę nieprawdopodobnie, a jednak tutaj taka mieszanka wydarzyła się na prawdę i szczerze? Jestem zachwycona.

 

Lucy Anderson dostaje w spadku po ciotce wielki, nieco przerażający, dom. Warunkiem otrzymania jest spędzenie w nim trzech miesięcy. Lucy nie ukrywa rozgoryczenia powrotem do Clover, wyjeżdżając do dużego miasta nie zamierzała tutaj więcej wracać, a już na pewno nie na tak długo.

 

Zapuszczając się w czeluście domu trafia do biblioteki, która od razu ją zachwyca i przyciąga niezrozumiałą energią. 

Im więcej dni spędza w swoim nowym domu, tym więcej zagadek odkrywa. Okazuje się także, że nie jest w domu sama. 

Czy w obliczu ostatnich wydarzeń, będzie miała odwagę pozostać w domu? 

Czy miasteczko rozkocha ją w sobie?

 

***

Książka na pierwszy rzut oka zachwyca pięknym wydaniem. Po otwarciu, przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów, zaczyna zachwycać fabułą. Swoją nieprzewidywalnością, zaskakującymi zwrotami akcji, choć nie są one dynamiczne. Cała historia toczy się swoim własnym rytmem, otumania czytelnika, przekonuje, że wie już wszystko i nic go nie zakończy, aż nagle zrzuca bombę. 

 

Pojawia się tutaj pewien wątek fantastyki, który kocham i tak bardzo doceniam to, że się tutaj znalazł...

 

A to co wyszło w kryminalnym momencie.. to jest delikatnie mówiąc szokujące. To.. hit po prostu.

 

Zwariowałam na punkcie tej książki i mam olbrzymią nadzieję, że pojawi się drugi tom. 

Polecam. Czytajcie! Nie pożałujecie.

Oczywiście polecam obie. Znalazły się one na honorowym miejscu na półce, a to chyba coś znaczy, prawda? 😁

 

Link do opinii
Inne książki autora
Złodziejka wspomnień
Renata Wasilewska0
Okładka ksiązki - Złodziejka wspomnień

Czy zastanawialiście się kiedyś, jakby to było, gdybyśmy mogli pozbywać się niechcianych wspomnień? Wyrzucić z głowy wszystkie traumy, porażki i życiowe...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy