Znakomicie narysowana historia fantastyczna będąca przypowieścią o ponurej przyszłości gatunku ludzkiego. Geo zajmuje się przewożeniem odpadów z satelity Awalon na macierzystą planetę. Podczas jednego z kursów jego statek ulega awarii i rozbitek musi radzić sobie sam w całkowicie mu obcym środowisku zniszczonej Terry. Podczas wędrówki znajduje egzemplarz ,,Burzy" Shakespeare'a, co otwiera przed nim nowe sposoby postrzegania rzeczywistości... Jak zakończy się przygoda Geo na niebezpiecznym świecie przodków?
Historia o wędrowcu jest pod względem graficznym hołdem dla twórczości francuskich mistrzów publikujących w legendarnym czasopiśmie komiksowym ,,Métal Hurlant", w szczególności dla Moebiusa.
Autorem albumu jest Viktor Hachmang, holenderski ilustrator i projektant, który międzynarodowe uznanie zdobył nowatorskimi pracami dla wielkich firm i opiniotwórczych gazet. Jego dzieła wiszą w Stedelijk Museum w Amsterdamie i w Victoria & Albert Museum w Londynie. Zajmuje się także tworzeniem komiksów eksperymentalnych łączących science fiction z alegorią (,,Book of Void", ,,Blokken", ,,Bestiarium", ,,Twin Mirrors").
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 88
Tytuł oryginału: L'Arpenteur
,,Matematyka z wesołymi piratami" to szkoła logicznego myślenia oraz sposób na powtórkę i utrwalenie wiedzy 2-klasisty. Sympatyczni piraci - bohaterowie...
Drugi tom pełnej humoru opowieści grozy o nastoletniej poetce Margotce, która dołączyła do grupy nieumarłych pod wodzą Zombiaczka. Życie po życiu zombi...
Przeczytane:2026-04-17, Ocena: 6, Przeczytałem,
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Sięgając po album Wędrowiec Viktora Hachmanga, spodziewałem się, że nie będzie to lekka lektura do poduszki. Jednak już sam początek zaskakuje mocniej niż można tego oczekiwać, za sprawą treści która na każdym kroku skłania czytelnika do głębszych refleksji.
Sam pomysł Ziemi jako wysypiska, jest mocnym, intrygującym i przytłaczającym punktem wyjścia. Autor nie stara się ukrywać swojej inspiracji Moebiusem czy klasykami gatunku, ale robi to w sposób który mocno fascynuje. Widać to zwłaszcza w precyzyjnej kresce, w sposobie budowania kadrów i w tej specyficznej, onirycznej atmosferze.
Narracja w Wędrowcu jest nietuzinkowa, głos narratora zwraca się bowiem bezpośrednio do Geo. Historia Geo to więc monolog wewnętrzny, który jednocześnie przemawia do czytelnika, tworząc poczucie intymności i uczestnictwa w jego wędrówce. Nie ma tu typowych dialogów, myśli bohatera i komentarze narratora splatają się za to w monolog pełen refleksji, ironii i momentami czarnego humoru. To zabieg, który ma nas zbliżyć do jego izolacji i szaleństwa, ale jednocześnie sprawia, że narracja staje się ciężka i momentami wręcz przytłaczająca. Wymaga to od czytelnika uwagi i otwartości na interpretację, ale efekt jest wciągający i nieoczywisty.
Nie ma tu nadmiaru akcji. Wydarzenia toczą się powoli, a napięcie wynika głównie z niepewności i zagrożenia otaczającego Geo. Odkrywanie książki Shakespeare, przystosowanie się do nowych warunków i spotkania z symbolami nadają opowieści mistyczny wymiar. Hachmang nie oferuje łatwych odpowiedzi, każda decyzja bohatera jest odbiciem jego własnej psychiki i kondycji człowieka wobec katastrofy. Taka forma scenariusza z jednej strony jest zaletą tytułu, jak i jego wadą. Powolna narracja dla części czytelników może być bowiem zwyczajnie nudna. Są tu nawet dwa-trzy momenty, które mogą znużyć nawet największych fanów tego typu opowieści.
Jeśli chodzi o mocne strony historii, to z pewnością trzeba zaliczyć do nich przemyślany komentarz społeczno-ekologiczny. Zniszczona Ziemia, podział społeczny między bogatych i biednych, brak empatii wobec planety. Są to co prawda dość często wykorzystywane motywy, ale tutaj udaje się autorowi sprawnie połączyć alegorię, dystopię i refleksję filozoficzną, nie zamieniając komiksu w nudny traktat....