Czarny Staw to miasteczko, którego nie znajdziesz na mapie. A jeśli je znajdziesz – lepiej tam nie jedź, bo pod senną fasadą kryje się świat dawnych legend, niepokojących istot i tajemnic, o których nikt rozsądny nie chciałby wiedzieć.
Kamil Jura i jego paczka: Długi, Niedźwiedź i Akira, dobrze już wiedzą, że w Czarnym Stawie nic nie jest zwyczajne. Nowy rok szkolny zaczynają więc od starcia z Wi – piękną i niebezpieczną postacią rodem z ludowych wierzeń. Jej głos zwodzi, a urok zabija. Zniknięcia, o których mówi się tylko szeptem, to dopiero początek.
Na szczęście w walce z Wi bohaterowie nie są sami. Dołącza do nich tajemniczy kot Pan Pulman – istota, która widzi więcej, niż powinna, i której historia sięga aż po legendy o zapomnianym czarowniku Laurentym Durze.
„Wiła”, w rozszerzonym przez autora wydaniu, to mroczna, pełna grozy i magii historia o przyjaźni, która potrafi stawić czoła najciemniejszym siłom. Bo w Czarnym Stawie legendy nie śpią. One polują.
Wydawnictwo: Mięta
Data wydania: 2025-10-22
Kategoria: Dla młodzieży
Kategoria wiekowa: 13-15 lat
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: Polski
Jak tylko zobaczyłam, że jest kontynuacja przygód przyjaciół z Czarnego Stawu, od razu sobie zakupiłam i niemal natychmiast zaczęłam czytać. Książki byłam ciekawa przede wszystkim dlatego, że chciałam więcej, ale też muszę przyznać, że jej wydanie kusi i to bardzo. Twarda, metaliczna oprawa i cudnie barwione brzegi, no kolejna perełka do biblioteczki. To gatunkowy mix, który nada się zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników.
Kamil i jego paczka przyjaciół nowy rok szkolny zaczynają z przytupem, gdyż po niecodziennym incydencie w szkole stwierdzają, że mają ducha, czyli po raz kolejny muszą rozwiązać zagadkę. Starcie z Wi okazuje się niebezpieczne, piękna postać z ludowych wierzeń, potrafi opętać umysły i nimi kierować, jej głos zwodzi a urok zabija. Przyjaciele rozpoczynają śledztwo, odkrywają niepokojące fakty sięgające aż do legendy o czarowniku Laurentym Durze, niespodziewanie też ich sprzymierzeńcem i równocześnie ochroną staje się dziwny kot Pan Pulman.
Podobnie jak przy pierwszym tomie, tutaj również przepadłam. Jak zaczęłam to musiałam skończyć, nie było mowy o odłożeniu tej powieści na bok, zanim nie dowiem się o co chodzi, ani jak się to wszytko skończy. Książka zaczyna się tam gdzie kończy się poprzedni tom, ale nawet jak go nie znacie to nie przeszkodzi wam to w cieszeniu się lekturą, bo mamy tutaj zupełnie inną zagadkę, inne niebezpieczeństwa, a do tych wcześniejszych wydarzeń pojawiają się delikatne nawiązania.
To gatunkowy mix, trochę młodzieżówki, trochę fantastyki, trochę legendy, odrobina horroru, a nawet lekkiego thrillera. Dawne wierzenia łączą się z rzeczywistością, duchy mają moc, pradawne zjawy chcą ofiary, przez co w Czarnym Stawie znów dzieje się coś złego, z czym tylko czwórka przyjaciół może sobie poradzić. Wraz z nimi na nowo zagłębiamy się w dawne wierzenia, mity i legendy, odkrycia są zaskakujące, trudno oddzielić to co jest fikcją a co prawdą, ale autor na końcu wszytko wyjaśnia przez co wydźwięk tej lektury jest mocniejszy.
Książka napisana w świetnym stylu, zarówno lekkim jak i zajmującym. Akcja była warta i dynamiczna, wydarzenia ciekawe, choć jak na młodzieżówkę przystało nieco zachowawcze, choć i tak włos się może zjeżyć na głowie. To powieść z dreszczykiem, z wyraźną nutą magii, w której granica pomiędzy prawdą a fikcją się zaciera, a dobro i zło po raz kolejny stają w szranki. Autor znowu mnie zaskoczył ciekawymi tematami, zwrotami akcji, świetnymi pomysłami i oryginalną fabułą, w której łączy te elementy które ja bardzo lubię. Naprawdę podobała mi się ta książka, mam nadzieję że to jeszcze nie koniec przygód przyjaciół z Czarnego Stawu, a wszytko wskazuje na to że nie, więc pozostaje mi tylko czekać na ciąg dalszy, który na pewno będzie równie ekscytujący.
,,(...) natura jest największą magią. I najbardziej bezwzględną.".
A w Czarnym stawie widać to wyraźniej niż, gdziekolwiek indziej.
Wbrew wcześniejszym obawom Karol odkrywa, że miasteczko, w którym zamieszkał z mamą, wcale nie jest spokojną, senną okolicą. Pierwsze tygodnie spędzone z nowo poznanymi przyjaciółmi przyniosły mu najbardziej niewiarygodne wakacje w życiu. Nowy rok szkolny rozpoczyna się równie niezwykle, choć w zupełnie innej odsłonie. Szkolna szatnia zostaje zdemolowana przez ducha, kilkoro uczniów znika bez śladu, a w okolicy pojawia się kot babci, który wrócił, jakby nigdy nic po kilku latach nieobecności. Dawne legendy ożywają i stają się bardzo rzeczywiste.
Rozpoczyna się niczym mroczna baśń, w której słodkie szepty zjawiskowej istoty mamią obietnicami i prowadzą do zguby. Na przestrzeni lat doszło do wielu zaginięć, a echa dawnych legend o istotach, które nie powinny istnieć, wciąż wybrzmiewają w pamięci mieszkańców. Podoba mi się, że autor udowadnia, że można stworzyć powieść grozy, która będzie atrakcyjna zarówno dla młodzieży, jak i dla starszych czytelników. W głównych rolach obsadza zwykłych nastolatków, którzy stawiają czoło złowieszczym mocom, a przy tym podkreśla ogromną wagę przyjaźni i lojalności, wartości, które potrafią okazać się tarczą silniejszą niż jakakolwiek broń. Odnajdziemy także wyraźne nawiązania do legendy o Panu Twardowskim i jego słynnej ucieczce przed diabłem i tu muszę przyznać, że musiałam sobie odświeżyć trochę moją pamięć, bo chociaż o niej słyszałam to szczegóły dawno już się zatarły.
Oczywiście jest także kot Pan Pulman, który mimo pozornie wątłej postury okazuje się nieocenionym sojusznikiem. Czytało się równie dobrze jak pierwszy tom i jestem bardzo ciekawa dalszych przygód bohaterów.
To również pięknie wydana książka, a barwione brzegi dodają jej wyjątkowego uroku.
#współpracabarterowa
Lubicie, gdy w książce pojawia się zwierzęcy bohater?
Wydawałoby się, że prawie czterdziecha na karku to książki dla młodszych czytelników nie są dla mnie. Nic bardziej mylnego! "Wiła" tylko mi udowadnia, że jak najbardziej może trafić w gusta i tych starszych grozolubisiów, wszak Autor jest niezłym gawędziarzem.
W Czarnym stawie znów dzieje się coś niedobrego! Kamil ze swoimi przyjaciółmi dopiero co pokonali jedno zło, a już wpadli na trop kolejnego! Nasi bohaterowie muszą zmierzyć się z tajemniczą istotą, która na domiar złego zdaje się mieć ich na oku... Do tego dochodzą dorośli, którzy oczywiście im nie wierzą.
Młodzi muszą wziąć sprawy w swoje ręce i odegnać zło nim osnuje miasteczko ciemnością. Na szczęście będą mieli pomocnika i to nie byle jakiego! Pana Pulmana! Czy uda im się?
Powiem Wam, że ta książka była momentami rozczulająca, nieraz podczas czytania zakręciła mi się łezka w oku. Świadomość tego, iż postać Pana Pulmana jest upamiętnieniem i próbą oswojenia się Autora z chorobą kota. Pokochałam postać niezwykłego kota, w którego puchatym, niepozornym ciele drzemią ogromne pokłady odwagi, przy których niejeden z nas, by wymiękł!
Ta historia porusza także trudną tematykę śmierci, uświadamia że każdy ma swój czas na tym świecie. Na swój sposób pomaga oswoić się z utratą ukochanego zwierzęcia i otwiera oczy na różne rodzinne dramaty, takie jak choroba rodzica. I jak zawsze wbrew wyobrażeniom dorosłych, dzieci dużo rozumieją, ba! Nawet więcej widzą niż oni sami. "Wiła" pokazuje też jaką potęgą jest przyjaźń.
Ta część spodobała mi się o wiele bardziej niż "Czarny staw". Pachnie końcem lata, tchnie nostalgią za beztroskimi, jeszcze takimi niewinnymi latami, kiedy otoczenie zdawało się nam owiane magią.
Muszę dodać, że wydanie jest mega! Z mojej strony polecanko!
Kamil wraz z przyjaciółmi, Niedźwiedziem, Długim i Akirą rozpoczynają nowy rok szkolny. Żeby nie było za nudno już na powitaniu stykają się z...duchem. Po wydarzeniach jakie miały miejsce w minione wakacje nic już ich nie zdziwi. Teraz wystarczy "tylko" dowiedzieć się kto to, czego szuka i jak się tego stwora pozbyć. Cóż to jest dla czwórki przyjaciół, zwłaszcza,że za sprzymierzeńca mają kota...co prawda dosyć leciwego i chorego ale za to bardzo mądrego.
Jak niesamowicie przyjemnie, szybko i z ogromną ciekawością czytało mi się kolejną już część o nastolatkach z Czarnego Stawu. Na nudę absolutnie nie można narzekać. W powieści pojawia się wiele zapomnianych legend, autor zgrabnie wplótł w fabułę postać znanego nam wszystkim Pana Twardowskiego.
Wiła to pełna przygód powieść, którą ciężko odłożyć. Wplątuje czytelnika w świat mar, czarów i postaci z legend tak mocno, że czasem czuć na karku ich oddech. Bardzo dobra książka głównie o przyjaźni, dla nastolatków i nie tylko. Podobała się mi także postać kota - Pana Pulmana, tajemniczego, wałęsającego się własnymi ścieżkami i oddanemu swoim właścicielom. Warto pochwalić wydawnictwo za przepiękne wydanie, twarda oprawa i śliczne barwione brzegi z uroczym kotem, cudeńko. Dla mnie mieszkającej w dzieciństwie na obszarze jury krakowsko-częstochowskiej, gdzie toczy się akcja to także bardzo sentymentalna podróż. Jestem ciekawa kolejnych części i będę ich z niecierpliwością wypatrywać.
W TEJ KSIĄŻCE WSZYSTKO KRĘCI SIĘ WOKÓŁ SEKSU Robert Ziębiński nie ma oporów, by pytać. Rozmówcy nie mają oporów, by odpowiadać. ,,Porno" odsłania...
Jego powieści sprzedały się w 350 milionach egzemplarzy. Wydał 65 książek. Opublikował ponad 200 opowiadań. Przetłumaczono go na niemal wszystkie języki...
Przeczytane:2025-12-12, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, 12 książek 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025,
„Wiła” to drugi tom świetnie rozpoczętego cyklu, który potwierdza, że Czarny Staw jest jednym z najbardziej intrygujących fikcyjnych miejsc we współczesnej polskiej literaturze młodzieżowej. Autor ponownie udowadnia, że potrafi budować świat przepełniony grozą i magią, który jednocześnie jest blisko zwyczajnych ludzkich lęków i problemów. Drugi tom rozwija wszystkie elementy, które zadziałały w pierwszym tomie, a przy tym nadaje serii wyraźniejszy kierunek.
Początek książki jasno sygnalizuje, że nie będzie czasu na spokojne wejście w fabułę. Już tylko prolog jest nieco przerażający i nie do końca (moim zdaniem) odpowiedni dla młodszych czytelników, a później jest jeszcze ciekawiej. Kamil i jego trójka przyjaciół wplątują się w kolejne niewyjaśnione zjawisko niemal od pierwszych stron. Pojawienie się Wiły wprowadza do opowieści motyw znany z ludowych podań, ale autor nadaje tej postaci nowoczesną interpretację. Jej piękno jest groźne, jej obecność destrukcyjna, a sposób, w jaki manipuluje otoczeniem, tworzy napięcie oparte na sugestii i złudzeniu. Nie jest to potwór w oczywisty sposób przerażający, jego siła tkwi w subtelności.
Czarny Staw to miasteczko, którego lepiej nie namierzać na mapie, bo to miejsce przyciąga kłopoty. To przestrzeń ukształtowana przez dawne opowieści, gdzie przenikają się świat realny i świat legend. Autor konsekwentnie rozwija folklorystyczną warstwę, wplatając w fabułę m.in. nawiązania do postaci czarownika Laurentego Dury czy dawnych wierzeń słowiańskich. Bardzo wyraźnie rozwijają się również bohaterowie. Kamil, Akira, Długi i Niedźwiedź nie są już tą samą paczką przyjaciół, którą poznaliśmy wcześniej. Chociaż wciąż są to ci sami młodzi ludzie i nawet w tym samym wieku, bo nie minęło wiele czasu od ich ostatniej przygody, ich reakcje i decyzje są bardziej świadome. Widać, jak zmieniają się ich relacje, szczególnie między Kamilem i Akirą. Właśnie ta przyjaźń stanowi przeciwwagę dla zagrożenia, z jakim muszą się mierzyć i sprawia, że nawet najbardziej mroczne momenty nie są pozbawione ciepła.
Nie sposób pominąć w tej części roli Pana Pulmana, kota, który wprowadza do tej opowieści aurę tajemnicy. Bo to nie jest zwyczajny kot, chociaż jest naprawdę uroczy. Jego obecność jest odczuwalna w każdym momencie tej historii. Jest przewodnikiem, strażnikiem i istotą, która doskonale wyczuwa to, czego nie widzą inni. Wiedza o jego rzeczywistym pochodzeniu dodaje tej postaci jeszcze większej symbolicznej wartości, ale nawet bez tego, co na wstępie i na końcu dodaje o kocie autor, Pulman jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów powieści. Kocham i strasznie mi z jego powodu przykro (zarówno tego książkowego, jak i prawdziwego) ❤
Narracja jest płynna, dialogi brzmią naturalnie, a tempo akcji jest dobrze wyważone. Wydarzenia następują szybko, ale nie chaotycznie. Autor świetnie buduje napięcie drobnymi detalami, cieniem, dźwiękiem, niedopowiedzianą reakcją bohaterów. Kilka scen może rzeczywiście wywołać dreszcz, nie poprzez epatowanie grozą, po prostu są bardzo sugestywne. To rodzaj niepokoju, który działa na wyobraźnię i zostaje w pamięci. To wyjątkowo udane połączenie młodzieżówki, grozy, przygody i współczesnej reinterpretacji folkloru. Ta mieszanka tworzy spójną całość, w której każdy element ma swoje miejsce. W rezultacie otrzymujemy historię łatwą do przyswojenia, a jednocześnie wielowarstwową i pełną emocji.
„Wiła” to świetna kontynuacja. Dojrzalsza, bardziej intensywna i mocniej zakorzeniona w mitologii niż pierwszy tom. Nie traci przy tym lekkości narracji ani charakterystycznej atmosfery, dzięki której Czarny Staw tak łatwo wchodzi pod skórę. Lektura zostawia poczucie satysfakcji, ale też otwiera wiele drzwi na przyszłość. Ta historia wciąga, budzi niepokój i angażuje emocjonalnie. Świat legend zyskuje tu drugie życie, a bohaterowie kolejny krok w dorastaniu. I chociaż Czarny Staw to miejsce, do którego nikt rozsądny nie chciałby trafić, z ciekawością wrócę tam w kolejnym tomie jako czytelnik. A Wam tę serię serdecznie polecam. Jeśli nie dla tematyki, to dla najlepszego kociego bohatera, jakiego kiedykolwiek spotkacie 💚