Wings of the Heart


Tom 2 cyklu Wings
Ocena: 4.67 (3 głosów)

Romantyczna historia dwóch serc, które wyrywały się do lotu, choć ich właściciele usilnie podcinali im skrzydła...

Zuza dba głównie o to, żeby zapewnić sobie oraz swojej siostrze Kai spokojne życie. W wirze obowiązków całkowicie zapomina o własnych potrzebach i przyjemnościach. Tymczasem zupełnie niespodziewanie jej serce zaczynać bić mocniej - w dodatku dla przyjaciela! W zrozumieniu własnych uczuć nie pomaga jej Artur, który nieoczekiwanie pojawia się w życiu dziewczyny. Zaproszeniem na kolację, kwiatami i planami walentynkowego wyjazdu pokazuje, jak bardzo mu zależy. Wszystko wygląda piękne, ale czy to jest to, o czym Zuza marzyła? Co musi się stać, żeby dziewczyna uświadomiła sobie, że miłości nie da się oszukać?

Przekonaj się o tym, sięgając do książki, której bohaterów możesz znać z ,,Angel Wings". Pewne jest, że ,,Wings of the Heart" dostarczy Ci równie dużo emocji i wzruszeń.

Informacje dodatkowe o Wings of the Heart:

Wydawnictwo: Books4YA
Data wydania: 2024-01-24
Kategoria: Young Adult
ISBN: 9788382993783
Liczba stron: 320

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Wings of the Heart

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Wings of the Heart - opinie o książce

Avatar użytkownika - goszaczyta
goszaczyta
Przeczytane:2024-02-07, Ocena: 4, Przeczytałam,

„𝓦𝓲𝓷𝓰𝓼 𝓸𝓯 𝓣𝓱𝓮 𝓗𝓮𝓪𝓻𝓽” 𝓐𝓷𝓷𝓪 𝓟𝓾𝓻𝓸𝔀𝓼𝓴𝓪🌹

 


 Romantyczna historia dwóch serc, które wyrywały się do lotu, choć ich właściciele usilnie podcinali im skrzydła… 

 


▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪

 


„Wings of The Heart” to drugi tom serii Wings. Tym razem autorka całą uwagę skupia na bohaterach, którzy w pierwszej części byli bohaterami drugoplanowymi. Zuza całkowicie pochłonięta obowiązkami zapomina o sobie samej. Tymczasem zupełnie niespodziewanie jej serce zaczynać bić mocniej – w dodatku dla przyjaciela! W zrozumieniu własnych uczuć nie pomaga jej Artur, który nieoczekiwanie pojawia się w życiu dziewczyny. Uczuć nie da się oszukiwać i w końcu Zuza będzie musiała stanąć z nimi twarzą w twarz. Czy odważy się sięgnąć po to o czym marzy?

 


Książka Anny Purowskiej to jak dla mnie lekka i niezobowiązująca odskocznia od momentami nudnego i szarego życia. Takie historie w jakiś nieopisany sposób są w stanie totalnie mnie pochłonąć i zauroczyć.

 


Muszę przyznać, że pomimo braku oryginalności - opowieść Anny Purowskiej bez reszty mnie wciągnęła. Akcja skonstruowana jest w taki sposób, że czyta się ją zaskakująco płynnie. I choć historia ta jest dosyć mocno przewidywalna (bo jest, naprawdę) to nawet owa przewidywalność w żaden sposób mi nie przeszkadzała. Bohaterowie w tej powieści – choć nie wszystkich polubiłam – są pełni życia, pasji i naprawdę barwnie skonstruowani. Jestem zaskoczona gamą charakterów, które miałam możliwość poznać i wyjątkowo zachwycona faktem, iż wywołali oni we mnie całą masę emocji. Bardzo spodobał mi się fakt iż autorka nie skupiła się tylko na przyjemnych tematach, ale poruszyła również te istotne aspekty takie jak: rozpad rodziny, odrzucenie czy skomplikowane relacje rodzinne.

 


Wiecie co? Dawno nie czytałam tak uroczej i kochanej historii. Książka naprawdę bardzo przypadła mi do gustu. Już od pierwszych stron, styl pisania autorki spodobał mi się i dalsze czytanie tej historii, to była całkowita przyjemność. Autorka poprzez tę słodką historię wzrusza i bawi, a to chyba najsłodsze połączenie. 🌿  Zaznaczyłam tyle ulubionych fragmentów, że chyba żadna inna moja książka tyle nie posiada ✨

Musicie po nią sięgnąć! ❤

Link do opinii
Avatar użytkownika - marta_czyta
marta_czyta
Przeczytane:2024-02-01, Ocena: 5, Przeczytałem,

“Luty to chyba jeden z najgorszych miesięcy w roku. Pomieszanie zimowej aury z jesienną pluchą, długich wieczorów z monotonią i znudzeniem, bo przecież już nie oczekuje się jak w grudniu światełek, świątecznego klimatu…”


Zgadzacie się z tym? Obecna pogoda za oknem, wiatr, deszcz i ta szarość, wg mnie to potwierdzenie tezy z cytatu Anny Purowskiej. 

Ale luty to przecież miesiąc zakochanych. Nazwa tego miesiąca jest wręcz synonimem Walentynek. I właśnie na ten dzień, na ten okres, świętowania zakochania “Wings of the Heart” to książka idealna. 


“Jest taki rodzaj miłości…jak miłość do siebie.”


Kochacie siebie ? Z góry uprzedzam, że moja recenzja może być nieco specyficzna. Podczas zarówno czytania tej książki, jak i jej analizowania, doszłam do wniosku, że patrzę na nią z zupełnie innej perspektywy niż spojrzy wiele osób, które ją czytało lub czytać dopiero będzie. Podczas gdy młodsze pokolenie, czy romantyczne dusze, będą się rozczulać na wzmiankach o rozkwitającej miłości Eryka i Kai oraz przeżywać dramat jakby zakazanego - szczególnie przez nich samych - uczucia Niko i Zuzy, ja patrzyłam na to wszystko oczyma… rodzica. I podziwiałam dojrzałość tej historii i mądrość z niej płynącą. Dlatego dodam : 


“Nie zawsze myślenie o sobie oznacza egoizm, wy też jesteście ważni. Każdy z osobna dla siebie samego.”


I tu wręcz apeluje : KOCHAJCIE SIEBIE. Pozwólcie sobie na egoizm. Bo nie uda Wam się stworzyć udanego związku, nie uda Wam się czerpać szczęścia z życia garściami, gdy nie będziecie potrafili kochać siebie samych.


A jeśli macie ochotę na “Historię dwóch serc, które wyrywały się do lotu, lecz ich posiadacze usilnie podcinali im skrzydła. Ranili siebie samych oraz siebie nawzajem tylko dlatego, że bali się uwolnić swoje uczucia i prawdziwe emocje.” to trzeba sięgnąć koniecznie po tę książkę. 


Niko był w domu Kai i Zuzy stałym bywalcem. Ale jedna chwila obnażająca uczucia jego i Zyzy, odsunęła ich od siebie. Stworzyła przepaść między nimi, a w sumie sami ją stworzyli. Lęk, przekonanie, że to złe, nieodpowiednie, bez sensu, doprowadził do tego, że bali się nawet spojrzeć sobie w oczy. W końcu to one są oknami duszy, one nic nie ukrywają. A oni woleli to ukryć, cofnąć się do momentu gdy te uczucia były skryte tak głęboko, że nawet oni sami udawali, że ich nie dostrzegają. 


“Nawet w moim wyobrażeniu ja i on to jak zderzenie dwóch światów. Z tego może wyniknąć jedynie katastrofa.”


Ale dlaczego? Bo to przyjaciel jej siostry, którą ona się opiekuje, za którą czuje się odpowiedzialna? Zuza to wyjątkowo dojrzała dziewczyna, odrzucająca swoje potrzeby, marzenia, pragnienia, na rzecz obowiązków i chęci zapewnienia wszystkiego co najlepsze Kai. 


Do tego dochodzi różnica wieku. Bo obecnie wciąż normą dla nas jest, że ON jest starszy. Każdy z nas ma jakiś dopuszczalny dla siebie próg tej różnicy wieku. Ale gdy to ONA jest starsza to już niczego się nie dopuszcza. To już z miejsca krytykowane, dziwne, wręcz niedopuszczalne. Nadal wiele osób tak uważa. Nadal niewiele autorek ma odwagę wykorzystać ten wątek. I Zuza też nie potrafiła spojrzeć na tę różnicę między nią a Nikodemem, mniej sceptycznie. Mimo, że on jak na swój wiek też jest wyjątkowo rozsądny i dojrzały. 


Ale to przerażenie jakie towarzyszy mu od tej ważnej chwili, ten strach, że przez to ją straci, choćby nawet jako przyjaciółkę, to nie wszystko co komplikuje życie naszego bohatera. 


Opieka naprzemienna na jaką zdecydowali się jego rodzice i szczególnie klimat, panujący w domu ojca… to dla mnie jako matki, był wątek wybitnie irytujący. Niesamowicie współczułam chłopakowi i byłam zła za bierność, brak zaangażowania ze strony jego ojca. 

Bo rodzicielstwo to nie tylko odpękanie obowiązków wobec dziecka. Kontrola nad ocenami. To znacznie więcej, o wiele bardziej wymagająca rola i ktoś tu o tym zapomniał. 


Autorka pokazał tu ponownie dylematy i rozterki młodych ludzi, to jak intensywnie wszystko przeżywają i fakt, że coś co dla nas może być błahe, dla nich jest dramatem. Nie można tego bagatelizować. 


Nie da się nie dostrzec tu, że choć przez dużą część tej książki żyli jakby obok siebie, nie razem, każde z osobna przeżywało to wszystko, jednak nie byli w tym sami. Zarówno Zuza jak i Niko, znaleźli osoby subtelnie wskazujące im odpowiedni kierunek, podpowiadające jak odnaleźć w tym wszystkim i siebie i szczęście. 


Z pozoru ponura historia, przejmująca, pełna niepewności, strachu, w której brak radości, pokazuje jak ważna jest miłość. Każdy jej rodzaj. Wspomniana już ta do siebie samych, ale też ta do rodzeństwa, do swoich dzieci i do tej drugiej, upragnionej połówki. Tak bardzo potrzebujemy miłości. Nie bez powodu tak często mówi się, że jest jak tlen. 


Czy bohaterowie będą potrafili zaakceptować i przyjąć to uczucie ? Sprawdźcie sami. I sami też zdecydujcie co Was w niej zachwyci, zauroczy, co z tej historii wyniesiecie, czego Was nauczy. Bo z pewnością obracając ostatnią stronę będziecie mieli wiele do przemyślenia. To naprawdę bardzo wartościowa książka. Polecam !

 

Link do opinii

,,Kiedy serce dyktuje scenariusze, najczęściej mu nie ufamy, boimy się, że słuchając go, postępujemy niepoważnie, że możemy się ośmieszyć lub nawet przegrać."

 

,,Wings of the Heart" to wzruszająca opowieść, gdzie dwie dusze, choć ich skrzydła były podcinane życiowymi obowiązkami, dążą do lotu w poszukiwaniu prawdziwej miłości. Autorka, w misterny sposób, ukazuje głębokie znaczenie tego romantycznego eposu, skupiając się nie tylko na bohaterach, lecz na uniwersalnych morałach, które przemyca.

 

Główną ideą tej historii jest poświęcenie samej siebie dla innych, jak w przypadku Zuzy, która oddaje się opiece nad siostrą. Ta uczuciowa ofiara jest ukazana jako piękna, ale i bolesna droga, na której warto zatrzymać się nad własnym sercem. Przesłanie to zachęca do refleksji nad równowagą między troską o innych a własnym szczęściem.

 

Wątek miłosny odsłania drugą ważną naukę tej powieści. Mówi ona o tym, że miłość nie zawsze przychodzi w oczekiwanej formie, a zrozumienie własnych uczuć wymaga czasu i otwartości na niespodziewane zakręty serca. 

 

Artur, jako postać o subtelnym wdzięku, pełni funkcję nie tylko romantycznego zalotnika, ale również symbolu ważności komunikacji między ludźmi. Jego własne emocje ukazują, jak łatwo możemy zaniedbać zrozumienie drugiej strony. To ukryty kontrast, który zmusza do refleksji nad dwustronnym procesem komunikacji - nie tylko wyrażaniem, ale również zrozumieniem.

 

,,Wings of the Heart" wprawdzie może być uważane za romantyczną opowieść dla młodzieży, lecz autorka z wyjątkową finezją nie ogranicza się jedynie do kwiatków uczuciowych. Zgrabnie przemyca w tej opowieści głębokie mądrości, które ukazuje poprzez bogatą charakteryzację postaci. Ponadto, sięga ona po temat życiowych podziałów, gdzie odnalezienie własnego miejsca okazuje się być równie skomplikowane, co zrozumienie matematyki.

 

W tej romantycznej baśni dla serc młodych ludzi, postaci ukazują się jako nie tylko uczestnicy romansu, ale przede wszystkim nosiciele wartościowych lekcji życiowych. Autorka z pełną maestrią rzeźbi ich charaktery, ukazując ich rozwój i dojrzewanie. To nie tylko o miłostkach, ale także o odkrywaniu własnych granic, przełamywaniu przeszkód i poszukiwaniu prawdziwej tożsamości.

 

 

 

 

 

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - agnieszka_rowka
agnieszka_rowka
Przeczytane:2024-02-11, Przeczytałam,
Inne książki autora
Szepty ze snów
Anna Purowska0
Okładka ksiązki - Szepty ze snów

Niespełnione pragnienia z dzieciństwa, porzucone młodzieńcze plany... Każde wydarzenie jest jak fala. Może odbić się echem. Powrócić. Nawet po wielu latach...

Jesteś moją iskrą
Anna Purowska0
Okładka ksiązki - Jesteś moją iskrą

Spójrz mi w oczy, usłysz mnie, bądź ze mną w mojej historii... W życiu Laury i Marcina pojawia się ktoś niespodziewany. Mała dziewczynka, a jej sytuacja...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Upiór w moherze
Iwona Banach
Upiór w moherze
Jemiolec
Kajetan Szokalski
Jemiolec
Pożegnanie z ojczyzną
Renata Czarnecka ;
Pożegnanie z ojczyzną
Sprawa lorda Rosewortha
Małgorzata Starosta
Sprawa lorda Rosewortha
Szepty ciemności
Andrzej Pupin
Szepty ciemności
Gdzie słychać szepty
Kate Pearsall
Gdzie słychać szepty
Góralskie czary. Leksykon magii Podtatrza i Beskidów Zachodnich
Katarzyna Ceklarz; Urszula Janicka-Krzywda
Góralskie czary. Leksykon magii Podtatrza i Beskidów Zachodnich
Zróbmy sobie szkołę
Mikołaj Marcela
Zróbmy sobie szkołę
Opowieści o kolorach
Nadine Debertolis
Opowieści o kolorach
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy