Gniew przejmie kontrolę, bo zemsta nie może zaczekać!
Czy to możliwe, że w Skraju pojawiły wampiry? Aspirant Teodor Okrutny stara się myśleć racjonalnie, ale jedno jest pewne - ktoś właśnie rozpoczął polowanie.
Stojąca na odludziu, stara kapliczka, a na niej ukrzyżowane ciało nagiego mężczyzny to dopiero początek. Teodor Okrutny chce wrócić do spokojnego życia, ale tajemnicza zbrodnia nie pozwala mu wyjechać. Szczególnie, że ujawnione pod lasem ciało nie jest ani pierwsze, ani ostatnie. Ktoś nie tylko brutalnie pobił swoją ofiarę i przebił jej serce, jakby była legendarnym stworem, ale też pozostawił na ciele wypisaną krwią cyfrę.
Kto zabił i dlaczego w ten sposób ujawnił zwłoki? Okrutny chciałby odpowiedzieć na te pytania, ale kolejna tragedia wstrząsa jego własnym życiem. Z chwili na chwilę rodzi się w nim coraz większa złość i chęć odwetu. Będzie musiał wymierzyć sprawiedliwość zgodną wyłącznie z własnym sumieniem, lecz jeszcze nie wie, jak wiele krwawych niespodzianek czeka go w Skraju.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Dziś kilka słów o książce ,,Wściekły" autorstwa Maciej Kaźmierczak, wydanej przez Wydawnictwo Skarpa Warszawska.
Ponownie wracamy do Skraju i podążamy śladem komisarza Teodora Okrutnego. Tym razem trop jest wyjątkowo niepokojący - wszystko wskazuje na pojawienie się Wampira. Czy to w ogóle możliwe?
Ciało mężczyzny zostaje znalezione w przydrożnej, zaniedbanej kapliczce. Szybko okazuje się, że to nie jedyna ofiara - sugeruje to cyfra wymalowana na ciele. Przebite serce jednoznacznie przywodzi na myśl legendarnego stwora. Teodor postanawia odkryć, kto stoi za zabójstwami. Jego życie jednak coraz bardziej się komplikuje, a śledztwo zaczyna nabierać bardzo osobistego charakteru.
Co tak naprawdę skrywa Skraj? I czy uda się odnaleźć mordercę?
Pierwsza część przygód Teodora bardzo mi się podobała, więc z przyjemnością sięgnęłam po kontynuację. Mamy tu zawiłe śledztwo, wielu podejrzanych i śledczych podążających tropem śladów, których w gruncie rzeczy może wcale nie być. Całości towarzyszy duszna atmosfera i przeszłość, która nieustannie depcze bohaterowi po piętach.
Postać Teodora, jak zwykle, jest intrygująca - często zdenerwowany, wściekły, przytłoczony przeszłością, a jednocześnie bez reszty zaangażowany w śledztwo. Autor nie próbuje go idealizować, pokazuje go takim, jakim jest - niedoskonałym, ale autentycznym. I właśnie to czyni go tak interesującym.
Bardzo lubię klimat tej historii - momentami jest brutalnie, momentami niezwykle emocjonalnie.
Jeśli szukasz książki z dobrą fabułą, duszną atmosferą, narastającą złością i motywem przeszłości, która domaga się rozliczenia, to zdecydowanie coś dla Ciebie.
Czy zemsta naprawdę potrafi przejąć kontrolę nad człowiekiem do tego stopnia, że przestaje on odróżniać sprawiedliwość od czystej furii?
,,Wściekły" Macieja Kaźmierczaka nie jest grzecznym kryminałem do poduszki. Jest to historia, która od pierwszych stron wchodzi z buta w mroczny klimat małej miejscowości i nie zamierza już z niego wyjść. Jest kryminałem, którego prawdziwym silnikiem napędowym są emocje - surowe, nieprzyjemne i nieoswojone.
Skraj to miejsce, z którego Teodor Okrutny chciałby uciec jak najdalej (i szczerze mówiąc wcale mu się nie dziwię). Ciągle otacza go duszna atmosfera, stare sprawy, ludzie z przeszłości, którzy wracają jak bumerang, i zbrodnia, obok której nie da się przejść obojętnie. Ukrzyżowane ciało na kapliczce brzmi jak scena z koszmaru albo taniego horroru o wampirach, ale szybko okazuje się, że to dopiero początek. Ktoś urządza polowanie, a kolejne ofiary mają nie tylko przebite serca, lecz także cyfry wypisane krwią. Już sam ten motyw sprawił, że czytałam tę historię z rosnącym niepokojem i ciekawością nie chcąc jej odkładać na bok.
Teodor Okrutny to bohater, z którym nie zawsze jest mi po drodze. Ale może właśnie dlatego jest on tak interesujący? Szorstki, wkurzony na świat, zmęczony Skrajem i własną przeszłością, a jednocześnie wciągnięty w śledztwo, które coraz mocniej dotyka jego samego. Bardzo mi się podobało, że autor nie próbuje go wybielać, ani robić z niego krystalicznego stróża prawa. To człowiek z gniewem pod skórą, a kiedy w jego życiu dochodzi do kolejnej tragedii, ta złość zaczyna nim rządzić.
,,Wściekły" ma w sobie sporo sensacyjnej energii, ale dla mnie najmocniejszym elementem tej książki jest klimat. Małe miasteczko, stare układy, powracająca grupa Zbawców i poczucie, że nic tu nie jest przypadkowe. Akcja idzie do przodu dynamicznie, są momenty brutalne, są też takie, które bardziej grają na emocjach. Są też chwile, gdy po prostu czuć narastające napięcie i w głowie odrazu pojawia się myśl: ,,to nie może się dobrze skończyć". I wiesz co? Dokładnie taką atmosferę lubię w mrocznych kryminałach.
Jednak ,,Wściekły" nie jest książką idealną. Czasem czułam, że historia mocniej skręca w stronę sensacyjnego rozmachu niż surowego realizmu co nie spodoba się każdemu. Ale jednocześnie nie mogę odmówić tej książce wciągającej narracji i konsekwentnie budowanego klimatu. To opowieść o tym, jak łatwo usprawiedliwić własną przemoc, gdy nazwie się ją sprawiedliwością - i jak wysoka bywa cena takiego wyboru.
Ocena: 7/10 - bo jeśli szukasz historii o gniewie, zemście i o tym, jak łatwo przekroczyć własne granice, to myślę, że ,,Wściekły" może być dla Ciebie naprawdę wciągającą lekturą. Dla mnie to solidna, mroczna opowieść, która zostawia po sobie niepokój i kilka niewygodnych pytań o to, kim stajemy się, gdy pozwalamy, by złość przejęła nad nami ster.
Larwy zjedzą każde ciało. Nawet jeśli wciąż się rusza. W podwarszawskiej miejscowości zostają znalezione nietypowe zwłoki. Ukryte na dachu opuszczonego...
MORDERCA W CZERWONEJ KOMINIARCE NIE COFNIE SIĘ PRZED NICZYM Robert Foks to bezwzględny, lecz przede wszystkim skuteczny warszawski komisarz, który wie...
Przeczytane:2026-02-10, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Dziś chcę Wam opowiedzieć o powieści, która mnie zaskoczyła, wciągnęła i… no dobrze, trochę przestraszyła. Mowa o „Wściekłym” Macieja Kaźmierczaka – drugim tomie przygód aspiranta Teodora Okrutnego.
Pierwsze wrażenie? Mroczny, duszny klimat małego miasteczka, które ma więcej tajemnic niż mieszkańców. To nie jest pogodna opowieść na leniwy wieczór. To opowieść o złu, które czai się za rogiem i o gniewie, który może stać się jedyną słuszną drogą.
Akcja powieści rozpoczyna się od makabrycznego odkrycia w leśnej kapliczce. Ktoś nie tylko morduje, ale urządza swoim ofiarom przerażające „przedstawienia”. Teodor Okrutny, który za wszelką cenę chce opuścić znienawidzony Skraj, zostaje wciągnięty w śledztwo. Wie, że to dopiero początek, zwłaszcza gdy na scenę wkracza lokalny gang „Zbawców”. Fabuła jest jak labirynt – prowadzi przez mroczne rodzinne tajemnice, dawne przewiny i współczesne zbrodnie. Nie zdradzając szczegółów, powiem tylko: finał jest intensywny i pozostawia w czytelniku mocne echo.
Teodor Okrutny to nie jest typowy, gładki bohater kryminału. Jest szorstki, cyniczny, przeżarty osobistymi demonami i… autentyczny. Jego narastająca wściekłość jest paliwem dla akcji i sprawia, że cały czas towarzyszy mu napięcie. To emocja, która tu nie szkodzi, a wręcz nadaje historii rawowego, surowego charakteru. Clarice, jego wierna suczka to świetny kontrapunkt dla jego trudnej natury. To mały promyk światła w tej mrocznej historii. Reszta obsady, od członków gangu po zwykłych mieszkańców Skraju – autor tworzy wyraźne, często bardzo niepokojące portrety psychologiczne. Czuć, że każda postać ma swoją historię i motywację.
Maciej Kaźmierczak pisze dynamicznie i obrazowo. Akcja momentami przyspiesza jak w thrillerze sensacyjnym, ale autor znajduje też miejsce na budowanie napięcia psychologicznego. Nie ma tu długich, opisowych przestojów. Język jest bezpośredni, czasem ostry, co idealnie pasuje do klimatu historii. Dzięki temu czyta się to jednym tchem – a te 384 strony mija naprawdę szybko.
🎯 Dla kogo jest „Wściekły”?
Ta książka na pewno się spodoba miłośnikom:
✅️Mrocznych, polskich kryminałów z psychologiczną głębią.
✅️Thrillerów sensacyjnych, w których akcja nie zwalnia.
✅️Niedoskonałych, antypatycznych bohaterów, których mimo wszystko chce się obserwować.
✅️ Historii, w których małe miasteczko skrywa wielkie zło.
Jeśli wolicie lekkie, „parlamentarne” kryminały, to może nie być Wasz wybór. Tu jest brud, gniew i brutalność, ale podane w bardzo wciągający sposób.
Moja ocena: 9/10 ⭐
„Wściekły” to mocna, dobrze skonstruowana i emocjonalnie zaangażowana lektura. Maciej Kaźmierczak nie boi się pokazywać ciemnych stron ludzkiej natury, a Teodor Okrutny to postać, której ślad zostaje w głowie na długo. To idealna propozycja na weekend, gdy chcecie się zaszyć z książką, która nie pozwoli Wam o sobie zapomnieć.
BRUNETTE BOOKS