Czy Boga można zabić? Nie, ale można sprawić, by o nim zapomniano!
Słowiańskie bóstwa ścierają się pomiędzy sobą od początku stworzenia. Weles, bóg Nawii, nad wyraz nienawidzi Swarożyca, ognistego boga Słońca, syna samego Swaroga, którego miejsce najchętniej by zajął. Ich potyczki przenoszą się do krainy ludzi - Jawii. Wówczas przed Swarożycem otwierają się nowe możliwości. Stara szeptucha przepowiada mu narodziny syna, dzięki któremu na zawsze pozbędzie się pana zaświatów. Jednak tylko dziecko zrodzone z miłości, pozwoli mu wygrać tę wojnę. Lecz czy Mira będzie potrafiła wybrać pomiędzy tym, co magiczne i boskie, a tym, co namacalne i realne?
Emocjonująca i barwna opowieść o przedchrześcijańskiej Słowiańszczyźnie, pełnej magii, zwyczajów oraz tradycji naszych przodków. Historia miłości w czasach, w których niemal wszystko było możliwe.
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2025-01-28
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 384
Czy Boga można zabić?
Nie, ale można sprawić, by o nim zapomniano!
Konflikt między Welesem - panem zaświatów oraz Swarożycem - bogiem słońca trwa od dawien, dawna. Niestety cierpią na tym niewinni ludzie zamieszkujący Jawię.
Gdy szeptucha przepowiada Swarożycowi przeszłość, ten wierzy, że w końcu zdobędzie upragnioną władzę.
Jednak nim to nastąpi, Bóg ma spłodzić syna, nic nie byłoby w tym trudnego, gdyby nie to, że poczęty ma być z miłość, wtedy dziecko będzie miało siłę pokonać pana zaświatów.
Mira wraz z wujostwem zamieszkuje Jawię, to właśnie ona stanie na drodze Swarożyca, jednak czy okaże się tą jedyną?
Czy szeptucha mówiła prawdę?
"Wybranka Boga Słońca" to świetna historia, jeżeli chcemy oderwać się, choć na chwilę od naszego szarego świata.
Krainy, do których zabiera nas autorka są tak realistycznie przedstawione, że wystarczy nutka wyobraźni, aby się tam przenieść.
Jeżeli jesteście fanami fantasy, bogów u demonów to myślę, że znajdziecie w tej książce kawałek dobrej historii.
Fabuła jest genialnie przedstawiona i choć znalazłam tu małe minusy to niczego bym w niej nie zmieniła.
Spędziłam z tą historią cudowne trzy wieczory.
Wątek romantyczny jest świetnie skonstruowany.
Dodatkowo trzymanie jej w rękach sprawia ogromną radość, bo nie tylko fabuła jest świetna, ale również wydanie. Twarda oprawa, barwione brzegi cieszą nie tylko oko, ale również i serce.
Zakończenie jest niezwykle zaskakujące, emocjonujące i takie idealne.
"Wybranka Boga Słońca" to dla mnie idealna książka na te szaro-bure wieczory Znajdziecie tu nie tylko zajmującą fabułą, interesujące zwroty akcji i wspaniałym opisem bóstw, ale również opisy zaświatów, obrzędów i codzienności Sło
wian.
Polecam ?
W życiu Eilis Ormond liczyły się tylko dwie rzeczy, książki i możliwość decydowania o sobie. Jednak w świecie zdominowanym przez mężczyzn, wszyscy stanęli...
Przeczytane:2025-05-19, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025,
Tak jak Grecy i Rzymianie mieli swoje mity i legendy o bogach oraz herosach, o których uczyliśmy się w szkole, tak i plemiona dawniej zamieszkujące tereny naszego dzisiejszego państwa czcili panteon własnych bóstw czy wierzyli w większe lub mniejsze demony bądź upiory. Autorka postanowiła sięgnąć do mitologii słowiańskiej, by zaczerpnąć ze źródła pełne garście wiedzy, która posłużyła jej do stworzenia tej fantastycznej powieści. A za sprawą swojej wyobraźni starała się wytłumaczyć, jak doszło do upadku pogaństwa.
Ewelina Kasiuba przenosi nas do czasów tuż przed chrystianizacją naszego narodu. Wtedy to wojna pomiędzy Welesem – panem zaświatów – a Swarożycem – ognistym bóstwem – wkracza w decydującą fazę. Gdy stara szeptucha przepowiada synowi Swaroga narodziny potomka, który położy kres jego wrogowi, otwierają się przed nim nowe możliwości. Jednak tylko dziecko zrodzone z miłości pozwoli wygrać bogu słońca. Jego wybór pada na Mirę– wychowywaną przez wujostwo. Czy dziewczyna ulegnie swarnemu i zapała do niego uczuciem? Czy będzie potrafiła dokonać wyboru pomiędzy tym, co boskie i magiczne, a tym, co realne i namacalne?
Tak jak wiele plemion indoeuropejskich, tak i Słowianie wyznawali religię politeistyczną. Wielobóstwo było zresztą charakterystyczne dla większości pierwotnych ludów. Wszystkie te wierzenia opierały się na bardzo zbliżonej do siebie strukturze, w której świat bogów był doskonalszym odbiciem świata zwykłych śmiertelników. Uprawnienia oraz działalność wszechwładnych odpowiadały odpowiednio trzem podstawowym cechom działalności ludzkiej. Były to kwestie dotyczące władzy, obronności, czy w końcu aspekty obejmujące sprawy gospodarcze lub żywnościowe. Same istoty boskie, choć nieśmiertelne, swym charakterem przypominały mieszkańców ziemskich. Nimi również targały emocje oraz namiętności, nie obce im były spiski lub intrygi, oni również byli żądni władzy czy chętni do podjęcia zemsty. To ingerencją bogów pradawne rody próbowały sobie tłumaczyć niepowodzenia, choroby i zbrodnie bądź zjawiska atmosferyczne. Była to też dobra wymówka dla lenistwa lub przestroga dla krnąbrnych dziatek. Kultura pierwszych Słowian pozostaje dla nas w dalszym ciągu w większości zagadką, gdyż niestety niewiele zachowało się śladów, które świadczą o ich wierzeniach. Wiemy na pewno, iż dla swoich bóstw wznosili świątynie czy raczej miejsca kultu, których role pełniły odpowiednio wydzielone place lub polany otoczone posągami czczonych przez nich wszechmocnych. Podobną funkcję mogły sprawować także wskazane wzniesienia, gaje oraz tereny nadbrzeżne. Ich wierzenia obejmowały też wiarę w życie pozagrobowe. Mimo że wyznania tego starożytnego ludu zostały wyparte przez chrześcijaństwo, to sporo elementów przeniknęło do nowej religii i po dziś dzień ma miejsce w naszej kulturze.
Czytając tę książkę byłam niezmiernie zachwycona klimatem, w jakim została utkana ta opowieść. Żywy i barwny język pisarski, zastosowane słownictwo czy imiona bohaterów idealnie wpasowały się w przedstawioną nam historię. Pani Ewelina znakomicie odwzorowała życie naszych praprzodków, zobrazowała ich kulturę, wierzenia, obyczaje bądź obrzędy. A wplątanie w to wszystko sporu pomiędzy Welesem a Swarożycem było strzałem w dziesiątkę. Fabuła wciąga od pierwszych stron dostarczając nam całą masę emocji oraz narastającego napięcia. Jestem pełna podziwu dla pomysłowości i kreatywności twórczyni, która tą pozycją udowodniła, że wyobraźnia nie ma granic. A do tego ta piękna oprawa graficzna, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Przepiękna okładka oraz cudowne barwione brzegi wprost urzekają oraz zachęcają do lektury. Jestem wdzięczna autorce za szerzenie mitologii słowiańskiej, która niestety zbyt często jest dziś pomijana, bądź wręcz zapomniana. Nie wspomina się zbyt wiele o religii pierwszych Polan w szkole, a szkoda. To przecież część historii naszego narodu, nasze dziedzictwo, o którym warto, a nawet trzeba rozmawiać i o nim pamiętać.
To znakomita propozycja dla miłośników mitologii lub historii, którzy lubią zaskakujące połączenia fikcji z prawdą. Mimo że ta publikacja stanowi luźne podejście do czasów przed chrystianizacją, to idealnie odzwierciedla tradycję oraz klimat odległej przeszłości Słowian. Dajcie się porwać tej pełnej miłości oraz dylematów powieści, a na pewno nie poczujecie się rozczarowani.