Wyrok diabła

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2018-04-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380837546
Liczba stron: 382

Ocena: 5 (6 głosów)
Inne wydania:

Nigdy nie możesz być pewien, czy sprawujesz władzę nad swoim demonem, czy może to on kontroluje ciebie.

„Wyrok diabła” to czwarta część bestsellerowego cyklu powieści o Kubie Sobańskim, wziętym krakowskim adwokacie, jednocześnie seryjnym mordercy, który właśnie dochował się następczyni. Czy Sonia Wodzińska, osiemnastoletnia uczennica liceum, jest godna swojego mentora? Jak wiele będą w stanie wzajemnie dla siebie poświęcić, z czego potrafią zrezygnować i czy jest coś, co stanowi dla nich wartość większą od życia w raju?


W serii ukazały się:
Pamiętnik diabła
Proces diabła
Spowiedź diabła
Wyrok diabła 


Kiedyś przerażały mnie książki Kinga, Stokera czy Koontza. Adrian Bednarek zdetronizował ich wszystkich, tworząc postać Kuby Sobańskiego – uroczego młodego prawnika, który po godzinach para się morderstwami młodych, pięknych dziewcząt. Przeraża mnie najbardziej to, że wszyscy czytelnicy doskonale wiedzą, jakim potworem jest Sobański, ale i tak wszyscy go kochają.

Agata Kot, naczytane.blogspot.com

Rzeźnik Niewiniątek powrócił, a wraz z nim mnóstwo emocji i przeświadczenie o tym, że Kuba może stać się kultowym, literackim bohaterem budzącym lęk, podziw i... sympatię. Ukazane w książce fascynujące widowisko walki między dobrem a złem, to istny majstersztyk literacki, od którego nie potrafiłam się oderwać.

Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.pl

Ostatni tom serii o Kubie Sobańskim zwieńcza historię Rzeźnika Niewiniątek w najbardziej nieoczekiwany i wstrząsający sposób! Finał powieści wbija w fotel i nie pozwala długo dojść do siebie! Spodziewajcie się niespodziewanego!

Klaudia Pankowska-Bianek, porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com 

Kup książkę Wyrok diabła

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Wyrok diabła

Avatar użytkownika - aggusia
aggusia
Przeczytane:2022-06-06, Ocena: 5, Przeczytałam,

Mistrz i uczennica w śmiercionośnej grze.

„Nasza doskonałość zrodziła się w cierpieniach. Z pozoru inni, w głębi identyczni”.*

Szokująca, wstrząsająca, przerażająca, makabryczna, drastyczna, obsceniczna. Brutalna, pozbawiona skrupułów i choćby krztyny delikatności, pełna przemocy, realistyczna, dosłowna, szczegółowa, na granicy wynaturzenia. Mroczna i elektryzująca.

Czwarta część cyklu o Kubie Sobańskim to najbardziej dynamiczna i emocjonująca odsłona szaleństwa Rzeźnika Niewiniątek, który wraz ze swoją sister in crime toczy grę, której stawką jest wolność i śmierć. 

Z ekscytującego epilogu w „Spowiedzi diabła” dowiadujemy się, że nasz mecenas podzielił los swoich „podopiecznych” i z jakiegoś powodu, skuty kajdankami, trafił za kraty. Tenże epilog, tym razem jako prolog, wita nas w „Wyroku diabła”. Chwilę później mamy zaszczyt poznać zdarzenia, które doprowadziły Sobańskiego do aresztu na krakowskim Podgórzu oraz powody podjętych przez niego decyzji. Czy w imię bezpieczeństwa rozwydrzonej, nieposkromionej małolaty będzie w stanie poświęcić swoje życie w raju? Mimo najszczerszych chęci, nie polubiłam Soni (nawet się nie starałam). Buntownicza, choć niewątpliwie skrzywdzona nastolatka, za wszelką cenę chcąca dorównać swojemu mentorowi, daje się ponieść brawurze i zwierzęcemu instynktowi burząc misternie przygotowany plan. W kluczowym momencie okazuje się bezradna, popełniająca błędy. Sonia to chodząca, bezmyślna katastrofa. Ale muszę przyznać, że choć ten dziwaczny związek Kuby z Sonią momentami budził niesmak to jednak w tej poniekąd perwersyjnej i chorej relacji było coś przejmująco rozczulającego.

Jak zawsze podziwiam umiejętność i odwagę autora w tworzeniu hm… tak realistycznie koszmarnych, a jednocześnie nieodkładalnych fabuł. Psychopatyczny, patologiczny, zdeprawowany i zboczony świat równie zdegenerowanych bohaterów, dzięki plastyczności i barwności narracji, umożliwia przeżywanie zdarzeń w sposób nieporównywany z niczym, co dotąd znałam. Styl autora oscyluje w granicach chłodnej, reportażowej relacji, a jednocześnie, za sprawą prostoty wypowiedzi i naturalnego języka, pozwala dokładnie „wejść” w fabułę, niemal stanowić jej integralną część.

Jak i w poprzednich tomach Adrian nie szczędzi nam przerażających szczegółów, niektóre zdarzenia ocierają się o skrajne wynaturzenie, są tak drastyczne, że w moim odczuciu przeznaczone dla ludzi niewrażliwych, o naprawdę mocnych nerwach. Szczególnie szokująca jest dla mnie scena z epilogu i na to nie wyrażam czytelniczej zgody. Mimo że bardzo dobrze potrafię odróżnić fikcję od rzeczywistości nie potrafię się pozbyć z głowy tego strasznego obrazu. Wg mnie są takie zagadnienia, o których nie powinno się pisać w sposób tak lekki i bezpośredni, nawet jeśli wszystko to tylko czysty wymysł autora. Książka nic by nie straciła gdyby pewne zdarzenia „potoczyć” w niej inaczej, pewne przemilczeć lub nie dopowiedzieć.

Zakończenie powieści w stylu Bednarka: otwarte, niedopowiedziane, niewyjaśnione, a wręcz napoczęte na nowo. Kolejny tom aż się prosi o napisanie bo tego po prostu nie można tak zostawić.

Wiem, że są i zwolennicy i przeciwnicy książek Adriana Bednarka. Ja zaliczam się do tych pierwszych. Nie wspieram i nie popieram aktów agresji, przemocy i zbrodni, ale podziwiam swobodę z jaką autor ubiera te makabreski w słowa. I za to przyznaję ocenę. Za odwagę pisania o czymś, czego inni zwyczajnie się brzydzą i obchodzą szerokim łukiem. Za nieprawdopodobną umiejętność czynienia z psychopatów tzw. zwykłych, ale pokrzywdzonych przez los ludzi, którym się współczuje i obdarza sympatią, zamiast znienawidzić. Zwykle, w tego typu książkach, cieszę się gdy zły bohater trafia za kratki i ponosi konsekwencje swoich czynów. Ale nie u Bednarka. On, poprzez nadawanie swoim bohaterom cech mocno ich uczłowieczających, zmienia optykę odbierania ich działań i zachowań jako skrajnie złych.

Reasumując: było epicko (nie lubię tego słowa, ale tutaj wydaje mi się adekwatne).

*Adrian Bednarek, „Spowiedź diabła”.

Link do opinii

I nastał czas rozliczeń i sprawiedliwości. „Wyrok diabła” został ogłoszony 18 kwietnia br, dzień przed moimi urodzinami. :)
Nie wiem czy to znak opatrzności czy nie – niemniej jednak końcówka poprzedniej części była tak zaskakująca i nieprzewidywalna, że z sięgnięciem po czwarty tom nie wahałam się ani sekundy.


Nigdy nie możesz być pewien, czy sprawujesz władzę nad swoim demonem, czy może to on kontroluje ciebie.

„Wyrok diabła” to czwarta część bestsellerowego cyklu powieści o Kubie Sobańskim, wziętym krakowskim adwokacie, jednocześnie seryjnym mordercy, który właśnie dochował się następczyni. Czy Sonia Wodzińska, osiemnastoletnia uczennica liceum, jest godna swojego mentora? Jak wiele będą w stanie wzajemnie dla siebie poświęcić, z czego potrafią zrezygnować i czy jest coś, co stanowi dla nich wartość większą od życia w raju?

„Wyrok diabła” zaczyna się dokładnie w tym samym momencie, w którym kończy się poprzednia część. Jeśli już dotarliście do tego momentu, to na pewno czujecie dokładnie to, co poczułam ja – wielkie zaskoczenie i pulsująca, ognista myśl w głowie „Jak to możliwe? Jak mogło do tego dojść?”.
W życiu bym nie przypuszczała, że wszystko potoczy się w takim kierunku.
Nie! Nie! Nie!
Wrzało we mnie podczas „Wyroku diabła” od gromadzonych sukcesywnie emocji. Wbrew wszystkim zasadom etyki i moralności do ostatnich stron nie opuszczało mnie przeczucie, że skończy się tak, jak w demonicznym raju powinno się skończyć.
Mimo wszystko, mimo demonów i oburzających czynów jakich dopuszczał się Kuba, obdarzyłam go nienaturalnym uczuciem sympatii. To człowiek o niezmiernie skomplikowanej osobowości, który oczarował mnie….nie...raczej uwiódł mnie, niczym nastolatkę fascynującą się bad-boyem.


„Wyrok diabła” to walka pomiędzy tym, co uważam za prawe, a całą moją wiedzą o Diable.
Te dwie skrajności sprawiły, że do samego końca wierzyłam w inne zakończenie. Tymczasem to do czego doszło, mogę określić wyrażeniem „nie wierzę”. 
Jedni stwierdzą prawdopodobnie, że sprawiedliwości stało się za dość, inni powiedzą, że "wyrok” okazał się nieadekwatny do czynów - ale czy do końca? Czy gdyby skończyło się inaczej byłoby dobrze? Albo czy gdyby w ogóle nie doszło do tego wszystkiego, czy wówczas byłoby lepiej? Sama nie wiem.  
Moja ludzka strona mówi mi, że nie, natomiast ta mroczna strona mojego jestestwa krzyczy z oburzenia na to jaki los zaserwował Adrian Bednarek tytułowemu Diabłu. Chociaż wiem, że wszystko ma swój koniec, nie mam poczucia zadowolenia, zwłaszcza, że piekło do którego zszedł Kuba może okazać się ponad jego siły. Bo tam jego demony nie pomogą mu przetrwać.
I muszę Wam zdradzić, że winą za to obarczam tylko jedną osobę – Sonię Wodzińską – która zawiodła mnie ogromnie. Dla Kuby miała być swego rodzaju oparciem i kompletnym zrozumieniem, miała być bratnią duszą wiedzioną demonami palącymi jej wnętrze. A okazała się, w moim odczuciu, niedojrzałą egoistką, słabą i nazbyt zapatrzoną w siebie, by móc dzielić raj z kimś takim jak Sobański.


Adrian Bednarek postawił na zło, takie w najczystszej postaci. Znajdą się tacy co rzekną, że obecnie to się najlepiej sprzedaje. Jednakże jego powieściom daleko jest od blichtru jakiego wiele na polskim rynku wydawniczym. Autor pisze głęboko, dosłownie i obrazowo, a sposób kreowania idealnego świata Kuby, poprowadził w sposób wielowymiarowy, co daje nam możliwość poznania najmroczniejszych zakamarków ludzkiej psychiki bez wstawiania jej w jakiekolwiek ramy.
Geniusz thrillera psychologicznego – oto jaki tytuł nadaję temu ogromnie obiecującemu pisarzowi.


Cała seria składa się z czterech tomów:
- Pamiętnik diabła
- Proces diabła
- Spowiedź diabła
- Wyrok diabła
Jeżeli lubicie zanurzyć się w niesamowicie odurzającej prozie – to zdecydowanie jest to lektura dla Was. Jak wcześniej wspominałam, przy poprzednich recenzowanych częściach, wkraczając w mroczny świat Kuby decydujecie się na podążanie ścieżką bez granic, lawirowanie pomiędzy dobrem a złem, tułanie się między normalnością a totalnym wynaturzeniem człowieka. Po której stronie staniecie? - to zależy od Was, dla mnie wybór był zaskakująco trudny, kiedy stawiałam na szali złamane życie ofiar, a po drugiej stronie ogromną sympatię do głównego bohatera.
Wciąż szamocząc się z własnymi myślami i niezaspokojeniem – jedyne co mogę zrobić – to polecić Wam całą serię! Abyście mogli sami przekonać się o tym jaką władzę nad Wami obejmie Diabeł z piekła rodem. 


Ps. W oczekiwaniu na kolejne powieści Adriana – nie porzucam nadziei na to, że w przyszłości będę mogła przeczytać o „zmartwychwstaniu” Diabła. Bardzo bym chciała, dowiedzieć się czy Rzeźnik Niewiniątek jest w stanie wybaczyć Bestii? A może pokona ją i ujarzmi wedle własnego kodeksu moralności? 

Link do opinii

Zacznę jak zwykle od okładki, która jest niezwykle mroczna. Kolorystyka dominująca ta sama co przy poprzednich trzech tomach, więc świetnie całość prezentuje się na półce. Patrzą na nas czyjeś oczy, a dodatkowo obserwuje nas dziewczyna, być może jest nią Sonia Wodzińska? Kto tam wie? Ma chytry uśmiech na twarzy, więc całkiem możliwe... Przypomina bardziej trupo wampirka tak na moje oko. ;) Ale co ważne pasuje do poprzednich lektur i na tym zakończmy. 
Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy kilka opinii na temat tej lektury, a na drugim słów kilka o autorze, Adrianie Bednarku. 
W tekście znalazłam tylko jedną literówkę, a tak to poza tym powieść jest wydana bezbłędnie. Duża czcionka, odstępy między wersami zachowane, marginesy również. Jestem zadowolona z tego, co dostałam. Oczywiście tak jak w przypadku trzech pozycji poprzednich mamy tutaj białe strony. 
Przechodząc do samego autora... Nie wiem, czy jest jakikolwiek sens znów pisać to samo. :D Bo tak naprawdę książki z tej serii czyta się naprawdę przyjemnie, mimo niezbyt sympatycznych scen. Ja przepadłam zaraz po kilku pierwszych stronach i doprawdy trudno byłoby mi zrobić sobie przerwę. Posługuje się stylem tak dopracowanym pod każdym szczegółem, wie dobrze jak porwać czytelnika w wir wydarzeń, plastycznymi opisami oczaruje nas i w sumie gotowe. Śledzimy z ogromnym zainteresowanie strona za stronę, aż tu nagle - koniec. 
Adrianie, ja chcę więcej. Bo to tak skończyć się przecież nie może. 
Zaczynając od pierwszego tomu, będzie się wam wydawać, że długa droga przed wami. Niestety czas zleci tak, jak z bicza strzelił. 
Niestety muszę się przyznać, że zostałam omotana. Teraz z pewnością na ślepo będę wyciągać ręce po książki tego autora. Swoją serią dowiódł, że warto mu zaufać. Jego pióro jest lekkie, przyjemnie i czyta się szybko, bez jakichkolwiek blokad. Mimo, iż nie ma tutaj zbyt pięknych obrazów. Mimo to mnie ciągnie do prozy autora niczym magnes. A ciebie?  Mieliście okazje już przeczytać coś z dorobku pisarza? Podzielcie się w komentarzach swoim zdaniem! A ja przechodzę dalej. 


Nie chcę za wiele zdradzić, żeby nie zdradzić wam najciekawszego. Chociaż przyznam szczerze, że kończąc trzeci tom byłam w totalnym szoku. Może i byłam też nieco zła na autora za to, jak poprowadził los Kuby, ale to, co działo się tutaj... Serce mi się łamało niemal ze strony na stronę. A przecież... nie powinno. Nadal mamy z nim kontakt, ale Kuba nie jest sobą. I to chyba boli najbardziej. Widzimy go w innej sytuacji, inaczej się zachowuje, inaczej myśli i to może nas zmylić. Musimy bacznie przyglądać się każdemu z osobna... 
Pojawiły się nowe postacie, mocno kontrowersyjne, ale w zrozumieniu sytuacji i miejsca opisanym w książce, wcale nie powinny budzić w nas obrzydzenia i szoku. Bo przecież to prawdziwe realia. 
Nie chce się powtarzać, jeżeli więc nie czytaliście poprzednich recenzji zapraszam do nadrobienia zaległości. Zobaczycie, jak wielką miłością darzę Kubę Sobańskiego, a jeśli czytaliście chociażby jedną część, pewnie pukacie się w czoło, że ze mnie wariatka. Niestety nie ma na to rady. :P
Reasumując Bednarek jak zwykle nie zaniżył poprzeczki i poprowadził wyśmienicie wykreowane postacie i... kreatury - że nawet się one filozofom nie śniły. Oryginalni bohaterowie na pewno zostaną w waszych głowach na dłużej niż kilka krótkich chwil. 


Ponownie OSTRZEGAM osoby o słabych nerwach. Jeśli trupy, widok krwi jest dla Was nie do zniesienia, to lepiej nie zaczynajcie tej serii, bo nie wydolicie nerwowo, po prostu. Nie ma sensu się męczyć z czymś, czego nie możecie czytać. A  nie jest to do ominięcia, bo tak naprawdę w każdej chwili może pojawić się trup, krew i niezbyt przyjemne sceny. Za to cenię również pióro autora - że nie bawi się w upiększanie rzeczywistości i poniekąd ukazuje ją taką, jaką jest. Nie powiem Wam niestety o jaką dokładnie sytuację mi chodzi, bo nie będę spoilerować, jednak szykując się na tą serię, uzbrójcie się w nerwy, odwagę i wodę, by wam w buzi nie zaschło. 
Emocji i niespodziewanych zwrotów akcji jest tutaj co nie miara więc na pewno zasnąć nie zaśniecie. Fabuła jest oryginalna, a co za tym idzie doprawdy ciekawa i nigdy nie wiadomo, co strzeli do głowy autorowi na kolejnej stronie i jak nakieruje naszych bohaterów. Ta nieprzewidywalność jest bardzo potrzebna. 
Nie raz i nie dwa serce wam stanie albo z przerażenia, albo z innego powodu. Może się czegoś przestraszycie, a może z nadmiaru emocji po prostu odrzucicie ksiązkę lub szybko ją zamkniecie. I u mnie tak było. Ale natychmiast otwierałam ją ponownie i zaczytywałam się. Ta książka, cała seria zresztą jest jak uzależnienie. Skończyłam całą serię, teraz muszę upolować najnowszą powieść pisarza, a później co? Trzeba będzie czekać w nieskończoność na pozycję, która będzie miała premierę za kilka miesięcy. Już nie mogę się doczekać. Ale taka mała uwaga, Adrianie, napisz piąty tom o Kubusiu, ja już za nim tęsknie! 
Przeżywałam z nim każde emocje i naprawdę za nim tęsknię. 


ZAKOŃCZENIE powieści ponownie wbija w fotel i chyba takiego końca się nie spodziewałam i nie wybaczę tego autorowi. Tak nie można. Jestem pewna, że i Wy poczujecie się nieco urażenie i źli za takie, a nie inne zakończenie. No bo jak to tak? Nie może być... 
Jestem pod wielkim podziwem kunsztu, jaki ma sam pisarz. Wymyślił zwięzłą fabułę, z oryginalnymi postaciami, wprowadził nas w świat niekoniecznie do końca realny, chociaż Kraków istnieje, prawda? Może i taki drugi Kuba istnieje gdzieś na świecie? Nie wiadomo... 

Link do opinii

Pierwsze trzy części cyklu były zdecydowanie lepsze. Ta nie jest zła ale słabsza. Zbyt dużo rozważań, przemyśleń a na to konto mniej akcji. Ta część również jest brutalna, bezduszna i przerażająca. Kuba Sobański i Sonia Wodzińska to para popieprzonych psychopatów. Staram się zrozumieć co oboje przeszli w dzieciństwie, ale nawet tak okrutne dzieciństwo jakie mieli nie upoważnia ich do brutalnego mordowania niewinnych osób, znajdowania w tym chorej przyjemności. Zakończenie mnie nie zaskoczyło. Spodziewałam się, że autor wrzuci jakąś bombę. Zastanawiam się nawet, czy nie pojawią się dalsze losy tej pary. Przecież wyrok nie jest wysoki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - niunia5001
niunia5001
Przeczytane:2018-08-08, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2018,

Moja przygodę z Kubą Sobańskim uważam za rewelacyjną. Ale za mało. Piąta cześć by się przydała. Każda z części była świetna, ale czwarta zaskoczyła mnie niesamowicie. Rewelacja!
Polecam! Ktoś kto lubi tego typu gatunek nie zawiedzie się! (moja opinia z lubimy czytać http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4845438/wyrok-diabla/opinia/47161121#opinia47161121)

Link do opinii

"Oboje jesteśmy drapieżnikami potrafiącymi w bezwzględny sposób radzić sobie z bólem. A życie w raju może być piękne tylko dla prawdziwych drapieżników".

 

Po skończonej lekturze czwartej części z serii ukazującej losy Rzeźnika Niewiniątek, czyli psychopaty, który zdobył u wielu czytelników sympatię, zastanawiałam się, jaki finał jego historii by mnie usatysfakcjonował. Po przemyśleniach już wiem, że inny, niż ten, który otrzymałam w książce, ale czy lepszy? Chyba nie.

 

Adrian Bednarek to urodzony w 1984 r. w Częstochowie, absolwent Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Autor od wielu lat fascynuje się tematyką kryminalną, w tym postaciami seryjnych morderców i II wojną światową. Jest także fanem żużlu i właścicielem firmy handlowej. Autor zadebiutował dobrze przyjętą przez czytelników książką pt. "Pamiętnik diabła" (2014 r.), by następnie wydać kontynuację serii pt. "Proces diabła" (2015 r.) i "Spowiedź diabła" (2017 r.).

 

Kuba Sobański, wzięty krakowski adwokat i seryjny morderca w jednym staje się mentorem dla Soni Wodzińskiej, osiemnastoletniej uczennicy liceum, która stara się iść jego krwawym śladem. Gdy plan dziewczyny dotyczący pewnego morderstwa nie przebiega tak, jak pierwotnie zakładała, Kuba wplątuje się w poważne tarapaty. Liczy na lojalność i oddanie Soni, gdyż to dla niego jedyny ratunek.

 

Przez wszystkie cztery tomy tej serii Kuba Sobański w mojej opinii niczego nie stracił na swojej nietuzinkowej osobowości, co dowodzi jedynie tego, na jakich solidnych podstawach autor zbudował rys charakterologiczny tej postaci. Ciemna strona jego życia i okropne uczynki, jakich dokonywał nadal wywołują we mnie niezdrową fascynację i nie dającą się niczym racjonalnym wyjaśnić, sympatię. W części wieńczącej tetralogię Adriana Bednarka jednak bohater ten zyskuje bardziej ludzką twarz, poprzez ukazane słabości i popełniane błędy. Jego kreacja jest bardziej ludzka, bohater zostaje bowiem wyzbyty z wszechmocy jaką do tej pory dysponował. Jego powolny upadek mocno szokuje i wywołuje zdumienie poparte pytaniem: Czy Rzeźnik Niewiniątek został pokonany własną bronią? I czy to w ogóle możliwe?

 

Sonia Wodzińska to jak negatyw negatywu Kuby Sobańskiego. Psychopatka, jeszcze bardziej zdeprawowana, pałającą żądzą zemsty, która stanowi ucieleśnienie wszystkich najgorszych koszmarów. Jej kreacja psychologiczna jest pełna niespodzianek, gdyż bohaterka ta wykonuje mocno nieprzewidywalne ruchy burzące tor, po którym toczy się akcja powieści. Podczas lektury końcowych stron "Wyroku diabła" zastanawiałam się, jaki demon wygra w jej głowie – ten kochający Kubę, czy może ten kochający wyłącznie siebie. Wygrał jeden z nich, pokazując jednocześnie, że nie można być niczego pewnym w tej rozgrywce.

 

Zakończenie, pewne niedopowiedzeń, pozostawia Adrianowi Bednarkowi furtkę do dalszej części. Nie ukrywam, że chciałabym wiedzieć, jak potoczyły się losy Kuby i Soni, ale z pewnością taki finał pozostawia duże pole do wyobraźni dla każdego czytelnika. Już teraz bowiem kreuję sobie w mojej głowie wizje dotyczące tego, jak radzi sobie Rzeźnik Niewiniątek oraz tego, co planuje, gdy znowu spotka swoją uczennicę. Wiele pytań, żadnych odpowiedzi. 

 

Rzeźnik Niewiniątek powrócił, a wraz z nim mnóstwo emocji i przeświadczenie o tym, że Kuba może stać się kultowym, literackim bohaterem budzącym lęk, podziw i... sympatię. Ukazane w książce fascynujące widowisko walki między dobrem a złem, to istny majstersztyk literacki, od którego nie potrafiłam się oderwać.

 

"Moja wyjątkowość zamyka się w życiach czternastu kobiet".

 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/

Link do opinii
Avatar użytkownika - majeczka79
majeczka79
Przeczytane:2018-07-02, Ocena: 3, Przeczytałam, Przeczytane 2018,
Inne książki autora
Zapomniany
Adrian Bednarek0
Okładka ksiązki - Zapomniany

Rok 2005. Patryk i Jędrek to dwóch osiemnastoletnich kumpli, którzy w wolne dni podróżują po Polsce i podają się za poszukiwaczy talentów z branży rozrywkowej...

Zły człowiek
Adrian Bednarek0
Okładka ksiązki - Zły człowiek

o miał być najpiękniejszy dzień w jego przestępczym życiu. Gdy po ślubie całe życie Sebastiana wali się jak domek z kart, mężczyzna postanawia dowiedzieć...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy