Zakłamani

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2020-03-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788366517264
Liczba stron: 544
Tytuł oryginału: Zakłamani
Język oryginału: polski

Tom 1 cyklu Patryk Wroński

Ocena: 4.33 (6 głosów)

Seria morderstw, korupcja, handel żywym towarem i ludzie jak demony, oplątani siecią kłamstw…

Prezes zarządu spółki medycznej i szef prywatnego kieleckiego szpitala ginie bez wieści. Rok później jego żona wraca na stałe do rodzinnego miasteczka. Pracująca dotychczas w szkole jako polonistka Eryka staje się prawną reprezentantką interesów męża, zasiada w zarządzie spółki i zostaje szefową szpitala.

Wkrótce pod jej domem zostają odnalezione zwłoki pobitej i zgwałconej Ukrainki. Sprawę przejmuje kielecka policja, w której pracę rozpoczyna właśnie Patryk Wroński, były uczeń Eryki. Zgłębia on tajniki zawodu pod okiem pani inspektor, która słynie z niestandardowych metod pracy i niewyparzonego języka…

Już wkrótce przyjdzie im zmierzyć się z niewyobrażalnym złem.
 
 

Tagi:

Kup książkę Zakłamani

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zakłamani

Avatar użytkownika - Szczepan89
Szczepan89
Przeczytane:2020-09-30, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, Najlepsze,

Zakłamani to debiut Joanny Dulewicz. Z Posłowia można się dowiedzieć, że książka ujrzała światło dzienne dzięki wygranej w konkursie na najlepszą powieść kryminalną zorganizowanym przez Wydawnictwo Czwarta Strona.

Jest to pierwsza część serii o kieleckich policjantach: Lenie Chmiel i Patryku Wrońskim. Pierwsza jest naczelniczką wydziału kryminalnego i słynie z niestandardowych metod pracy oraz ciętego języka. Szybko przekonuje się o tym drugi z wymienionych. Wroński to nowicjusz, stawiający swoje pierwsze kroki jako śledczy. Szefowa nie zamierza dawać mu żadnej taryfy ulgowej. Zrzuca na jego barki sprawę tajemniczego morderstwa Ukrainki, byłej pacjentki prywatnego szpitala kierowanego niegdyś przez zaginionego bez wieści Marcina Olbrachta. Obecnie w fotelu prezesa tej placówki zasiada żona zaginionego, Eryka Olbracht. Kobieta, z którą Wroński ma pewne niezałatwione sprawy z przeszłości.

Intryga Zakłamanych jest kilkupoziomowa. Przede wszystkim czytający śledzi toczące się śledztwo, poznaje wzajemne zależności, które łączą poszczególnych bohaterów i poznaje ich motywacje. W powieści jest mowa o korupcji, bezwzględnej walce o utrzymanie stanowiska, a także przemycie i handlu żywym towarem. Pojawia się też druga płaszczyzna, która związane bardziej jest z emocjami i relacjami międzyludzkimi. Trudna przeszłość niektórych bohaterów nie pozwala o sobie zapomnieć i odbija się głośnym echem w teraźniejszości. Jest też mowa o ludzkiej nieżyczliwości, chęci wykorzystania drugiej osoby, niemoralności, zazdrości, plotkach i nieufności wobec kogoś, kto nie należy do lokalnej społeczności. Wszystko to wiąże się w całość i ma ogromny wpływ na młodego policjanta.

Można też zaryzykować stwierdzenie, że Zakłamani to przede wszystkim książka o sile kłamstwa. Niemal wszyscy tu kłamią, albo coś ukrywają przed innymi. Przez to chwilami trudno ocenić, który z bohaterów ma dobre, a który złe intencje. Wiele razy można czuć się zaskoczonym, że bohater, którego typuje się na tego winnego okazuje się postacią pozytywną. I odwrotnie.

Bohaterów jest wielu. Niektórzy z nich są wyraziści, inni tajemniczy i niejednoznaczni. Czytając należy zwracać uwagę też na te drugoplanowe postacie, bo zdarza się, że któraś z nich przez większość książki gra rolę szarej eminencji, aby później mieć swoje kluczowe pięć minut.

W książce na szczególną uwagę zasługuje trzymanie się realiów, troska o szczegóły oraz odwoływanie się do powszechnie znanego kulturowego otoczenia. Stwarza to poczucie całkowitej realności wydarzeń i osób.

Narracja jest trzecioosobowa, aczkolwiek odwołuje się do sposobów patrzenia na świat trojga różnych bohaterów. W wielu kwestiach poglądy tych bohaterów znacznie różnią się od siebie, dzięki temu czytający może wyciągnąć własny wniosek o tym, jak naprawdę wyglądało takie czy inne wydarzenie i jaka była prawda obiektywna.

Powieść dopracowana jest też pod kątem językowym. Wypowiedzi bohaterów różnią się od siebie i dobrze odsłaniają ich zróżnicowane charaktery. Autorka umiejętnie buduje klimat czy to małej, dusznej miejscowości, czy to większego miasta, które w niektórych bohaterach wywołuje poczucie obcości.

Akcja to przyspiesza, to zwalnia, co wiąże się z procedurami śledczymi i pracą operacyjną policji. Tam, gdzie śledczy żmudnie pracują, akcja toczy się wolniej, a tam, gdzie potrzeba szybkiego działania, wydarzenia nabierają właściwej prędkości.

Okładka książki dobrze dopasowana jest tego, co znajduje się za nią. Zarówno treść, jak i okładkę przenika aura tajemniczości, niepewności, chłodu, szczególnego napięcia, które nie narzuca się czytającemu, a które intryguje i nie daje spokoju, nie pozwalając oderwać się od myśli o powieściowych zdarzeniach.

Podsumowując, Zakłamani to nie jest kryminał, który można czytać bezrefleksyjnie. Niuanse i gra pozorów, niejednoznaczność oraz niedopowiedzenia odgrywają tu ogromną rolę. Książka przełamuje też wiele schematów znanych z innych polskich kryminałów. To, co na początku wydaje się przewidywalne, nabiera w trakcie akcji zupełnie nowego znaczenia (tak jest na przykład w przypadku wspomnianej wcześniej relacji szefowa – podwładny, ale nie tylko). Owszem, książkę czyta się szybko, ale zmusza ona też do głębszego zastanowienia się nad wieloma jej aspektami, przemyślenia tego, czy decyzje bohaterów były słuszne, czy mogli postąpić inaczej i co by z tego mogło wyniknąć. Autorka nie stawia co prawda takich pytań, ale nie narzuca też jednego sposobu myślenia o przedstawianych wydarzeniach. Każdy z bohaterów ma nie tylko swoje kłamstwa, ale i „swoją prawdę”, a wzajemne zderzenia tych „prawd” powodują dla nich dramatyczne konsekwencje. To ciekawe i odważne odejście od zerojedynkowego podziału na protagonistów i antagonistów, które pozostawia niewiele miejsca na cokolwiek pośrodku. W Zakłamanych właśnie na ten środek nakierowana jest największa uwaga. W tej przestrzeni pomiędzy dobrem i złem dzieje się najwięcej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - truskawka2
truskawka2
Przeczytane:,

Nad Kielce nadciągają czarne chmury. Nie chodzi bynajmniej o burzę. Tajemnicze zaginięcie szefa szpitala. Równie dziwny wypadek siostry księdza jednej z parafii. Wygląda na samobójstwo, ale kobieta nie miała żadnego powodu, żeby żegnać się z życiem. Rok później chmury jeszcze się zagęszczają. Znaleziono zwłoki pobitej i zgwałconej Ukrainki. To dopiero początek serii morderstw. Kto za tym stoi? Jakie wyniki da śledztwo? Czy wreszcie zapanuje spokój?

Choć akcja dzieje się w Kielcach, dużym mieście, atmosfera przypomina raczej małe miasteczka. Duszna, gęsta, pełna tajemnic i kłamstw. Czytając czułam się jak owad schwytany w bardzo lepką pajęczyną. Jestem zresztą owadem - molem książkowym.

dr Kalina Beluch

Link do opinii

„Zakłamani” to powieść, która wygrała ogólnopolski konkurs, organizowany przez wydawnictwo Czwarta Strona. To debiut, debiut bardzo udany i ciekawy.

Akcja powieści toczy się w Kielcach i okolicach. W niewyjaśnionych okolicznościach ginie szef prywatnego szpitala. Niedługo potem jego obowiązki przejmuje żona, Eryka Olbracht. Gdy pod jej domem znalezione zostają zwłoki Ukrainki, która, jak okazuje się wkrótce, leczona była w szpitalu Olbrachtów, sprawa zaczyna się komplikować, pojawiają się nowe tropy i wątki. Śledztwo w sprawie prowadzi były uczeń Eryki, rozpoczynający karierę policyjną Patryk Wroński.

„Zakłamani” to bardzo dobry kryminał, ze świetną zagadką, z tajemnicami sprzed lat, nie ma tu zbyt wiele drastycznych opisów, mogą więc czytać także wrażliwsi 😉 Świetnie pokazana została mała społeczność, jej głęboko skrywane sekrety, które łączą, ale i dzielą, a po latach, wychodząc na jaw, komplikują wszystko.

Świetny pomysł, udana realizacja, ciekawe postaci, zaskakująca zagadka – mamy tu wszystko, co kryminał mieć powinien! Bardzo polecam i wypatruję kolejnej powieści Autorki.

Link do opinii

Przedstawiam Wam debiut Joanny Dulewicz. Bez wieści ginie prezes zarządu spółki medycznej i szef szpitala. Rok później jego miejsce zajmuje jego żona Eryka, która do tej pory była polonistką w szkole. Kobieta wraca do rodzinnej miejscowości i niedługo po tym pod jej domem zostają odnalezione zwłoki zgwałconej Ukrainki. Sprawę prowadzi kielecka policja, gdzie Patryk Wroński rozpoczyna pracę. Okazuje się, że był uczniem Eryki.

Oceniając tę książkę pamiętam, że jest to debiut. Dla mnie raczej ze środkowej półki, ale myślę, że dam autorce jeszcze szanse przy kolejnej książce.
Muszę przyznać, że fabuła była ciekawa, jednak zabrakło mi kilku rzeczy.
Podobał mi się styl pisania autorki, dzięki czemu książka była bardzo przyjemna w odbiorze. Podobnie jak rozdziały, które podzielone były na trzy części, a każda z perspektywy innego bohatera. Podobał mi się ten styl prowadzenia czytelnika. Dzięki temu czytałam z zaciekawieniem.
Jak już wspomniałam pomysł na fabułę ciekawy, ale jednak czegoś mi zabrakło. W moim odczuciu wątki kryminalne były za słabo rozwinięte, podobnie jak temat handlu żywym towarem. Za to ciekawe spojrzenie na funkcjonowanie mieszkańców małych miejscowości.
Niekiedy miałam wrażenie zagubienia. Za dużo wątków i postaci.
Kiedy ksiądz Pająk zaczął angażować się w sprawę, to nie ukrywam, że skojarzyło mi się to z serialem "Ojciec Mateusz" i trochę bałam się, że może znajdę tu coś podobnego. Na szczęście nie :)
Dla mnie ciekawą postacią była charyzmatyczna szefowa Patryka - Laura Chmiel, ale nie ukrywam, że jej "synku" było dla mnie irytujące.
Przyznam, że zakończenie było ciekawe.
Moja ocena to 6/10
Myślę, że z ciekawości sięgnę po kolejną książkę autorki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2020-09-03, Ocena: 3, Przeczytałam,

„Zakłamani” to debiut Joanny Dulewicz, który wygrał Konkurs Kryminalny organizowany przez wydawnictwo Czwarta Strona Kryminału. I zaczyna się naprawdę dobrze! Wielowątkowe śledztwo, bohaterowie powiązani ze sobą wieloma nićmi połączeń sięgających aż do dzieciństwa. Miejsce akcji podzielone między miasto a wieś. Zapowiada się ciekawie… Niestety, gdy na plan pierwszy wysunęły się wątki romansowe, lektura przestała mi się specjalnie podobać. Na 150 stron przed końcem był zryw, śledczy wpadł na pewnie ślad i znowu zaczęło robić się interesująco, jednak zakończenie znowu rozczarowało – za dużo na raz, za mało prawdopodobne. Według mnie książka jest dosyć nierówna, zainteresowanie fabułą można przedstawić w formie sinusoidy. Niemniej jednak widzę u autorki potencjał, jeśli popracuje nad kilkami sprawami, to faktycznie może pisać na dobrym poziomie. Sprawdzę w tomie drugim!

Link do opinii
Avatar użytkownika - MrsBookBook
MrsBookBook
Przeczytane:2020-07-22, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam na półce,

Debiutancka książka Joanny Dulewicz, to wciągająca historia pełna intryg i tajemnic. Na pewno nie będziecie się przy niej nudzić. 


Przyznam, że przy czytaniu musiałam się mocno skupiać by nie pominąć żadnego ważnego faktu, który pomógłby mi odgadnąć prawdę. 


Mamy wiele wątków, które są w pewien sposób ze sobą powiązane, a wszystko kręci się wokół Eryki Olbracht, która po 10 latach wraca do rodzinnej miejscowości. Mąż Eryki zaginął, a ona postanawia przejąć jego obowiązki w prywatnej klinice. Jednak w szpitalu dzieją się dziwne rzeczy, ginie dokumentacja jednej z pacjentek, która nie posiadała ubezpieczenia, a jej ciało zostaje odnalezione pod domem Olbracht. 


Ciekawą postacią jest również młody policjant, który dostaje awans, jednak jego nowa szefowa jest bardzo wymagającą osobą (ją też polubiłam, z jednej strony zgrywa twardą babkę, której nic nie rusza a z drugiej troszczy się o swoich pracowników i pomaga im w dojściu do prawdy). Patryk Wroński (młody policjant), dostaje sprawę dotyczącą Eryki Olbracht, tak się składa, że to jego była nauczycielka, a on unika kontaktu z nią jak ognia. Czy uda mu się odnaleźć prawdę? 


Książkę czyta się z zapartym tchem. Cały czas mój umysł pracował na najwyższych obrotach by połączyć wszystkie fakty i nic nie pominąć. 


Uważam, że książka jest rewelacyjna. Już nie mogę się doczekać aż w moje ręce wpadnie druga książka tej autorki „Zastraszeni”.

Link do opinii

Pani Joanna Dulewicz debiutuje na polskim rynku wydawniczym książką "Zakłamani". Jeżeli zastanawiacie się, co takiego ma ta powieść w sobie, że zwyciężyła w konkursie kryminalnym, to zapraszam na przedpremierową recenzję.

 

"Wsi spokojna, wsi wesola!"

Debiutancka powieść już od samego początku zaskakuje czytelnika mnogością wydarzeń i bohaterów. Chcąc odnaleźć się w tej historii, trzeba skrupulatnie poszukiwać prawdy, bo w "Zakłamanych" nic nie jest takie, jak się wydaje. Kryminalna zagadka posiada w sobie wszystkie cechy, które doceniają fani gatunku. Autorka zadbała o dynamiczną, zaplątaną akcję z mnóstwem poszlak i znaków zapytania. Wiele wydarzeń jest przed czytelnikiem skrupulatnie ukrywanych, a jedynie szczątkowe wzmianki pobudzają ciekawość. Książka posiada także bardzo dobrze rozbudowane tło obyczajowe, które pozwala doprecyzować obraz sytuacji.  Przysłowiową kropką na i było zakończenie, które zaskoczyło i bardzo ładnie połączyło wszystkie wątki. Niewątpliwym zaskoczeniem dla mnie, jest lekkość pióra, jaką operuje Pani Joanna. Debiutancka powieść, licząca ponad 500 stron, którą przyjemnie się czyta jest niewątpliwie wyczynem. Doskonale widać, iż autorka stworzyła w swojej głowie historię i skrupulatnie ją przelewała na papier, przechodząc od ogółu do szczegółu. Gdy w końcu zaprowadziła czytelnika do samego epicentrum wydarzeń, nastąpiło trzęsienie, które pozwoliło wszystkim elementom układanki wskoczyć na swoje miejsce.

 

Bohaterowie

Ilość bohaterów i powiązań miedzy nimi potrafi przytłoczyć. Szczególnie w końcówce książki, gdy na światło dzienne wychodzą nowe dowody. Oczywiście każda postać w powieści odgrywa powierzoną jej rolę i nie znalazła się tam przypadkowo. Doskonale widać, że autorka wiedziała co robi. Doskonale zostały przedstawione realia Polski - zarówno te miejskie, jak i funkcjonujące na wsi. Ludzie zawsze wiedzą wszystko najlepiej, a gdy tylko mają okazję, to bez wahania potrafią zniszczyć innych. Egoizm i egocentryzm, a także ogromna samotność. Fakt, że ktoś otoczony jest rodziną i znajomymi, nie oznacza, że żyje bezproblemowo. Toksyczne relacje z rodziną potrafią skutecznie człowieka zniszczyć. Ale ofiara i tak nie umie się z nich wyplątać.  Tak naprawdę nie wiemy nic o drugim człowieku. Relacje międzyludzkie są sztuczne i wymuszone, a brak faktycznego zainteresowania drugą osobą, aż razi w oczy. A wszystko zwieńcza ludzka chciwość i pogoń za bogactwem. Autorka w świetny, dosadny i przede wszystkim trafny sposób krytykuje ludzkie wady, z którymi spotykamy się każdego dnia.

 

Podsumowanie

"Zakłamani" jest kryminałem przemyślanym i ciekawym z zawiłą zagadką do rozwiązania. Rozbudowane tło społeczne i bogate profile psychologiczne dopełniają całości. Jednakże ten ogrom potrafi momentami przytłoczyć, zabierając tę wielką przyjemność z czytania. Pojawiło się także kilka momentów, które wydały mi się lekko naciągane, ale na szczęście mogę je policzyć na palcach jednej dłoni i nie zniszczyły mojego finalnego obrazu całej historii. Książka jest dopracowana i dopieszczona.

Pani Joannie życzę dalszych sukcesów, kibicuję rozwojowi i mam nadzieję, że kolejna stworzona przez nią historia dostarczy mi jeszcze więcej frajdy.

Link do opinii
Inne książki autora
Zastraszeni
Joanna Dulewicz0
Okładka ksiązki - Zastraszeni

Niedługo po awansie w szeregach policji Patryk Wroński ma poprowadzić wyjątkowo trudną sprawę. W województwie świętokrzyskim na przestrzeni kilku...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

"Pusty fotel, ubranie wiszące w szafie, nigdy nieposprzątane szpargały, nienaprawiony kran, niespłacone długi, nigdy niezrealizowane marzenia – artefakty śmierci były doprawdy rozmaite. Eryka od roku stykała się z wieloma z nich. A jednak nie mogła powiedzieć, iż była w żałobie. Nie mogła przeżyć jej do końca. Nie mogła rozpocząć leczenia ran. Ona wciąż na nowo je rozdrapywała".


Więcej
Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Zośka. Dopóki biło serce
Anna Stryjewska;
Zośka. Dopóki biło serce
Pokaż wszystkie recenzje