Okładka książki - Zakon

Zakon


Ocena: 2 (3 głosów)

Nie wszystkie demony żyją w piekle…

Tomek, dziennikarz lokalnej gazety, otrzymuje zlecenie napisania artykułu o śmierci, do której doszło podczas kontrowersyjnego egzorcyzmu. Jego dociekliwość prowadzi go na trop legendarnej organizacji i wciąga w rozgrywkę toczącą się od tysięcy lat…

Zakon od zarania dziejów strzeże ludzkości przed istotami, które nie należą do tego świata. Teraz granica została naruszona. W miasteczku dochodzi do brutalnych morderstw, a ich ślady prowadzą do czegoś, co wykracza poza ludzkie pojmowanie. Tomek musi stawić czoła nie tylko potwornościom z innego wymiaru, ale i własnym demonom.
Bo najgroźniejsze istoty nie zawsze czają się w piekle.

„Zakon” to mroczny thriller o starciu z nieznanym, sile przekraczającej granice wyobraźni i człowieku, który przypadkiem odkrywa, że niektóre tajemnice powinny pozostać pogrzebane na zawsze.

Informacje dodatkowe o Zakon:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-03-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384233436
Liczba stron: 134
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Zakon

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Zakon - opinie o książce

Tomek, dziennikarz lokalnej gazety, otrzymuje zlecenie napisania artykułu o śmierci, do której doszło podczas kontrowersyjnego egzorcyzmu. Jego dociekliwość prowadzi go na trop legendarnej organizacji i wciąga w rozgrywkę toczącą się od tysięcy lat..


Historia zawarta w tej książce bardzo mnie zaciekawiła i chciałabym by była dłuższa. Te 130 stron to jednak za mało. Czuję niedosyt. Mamy tutaj historię połączenia innego wymiaru z istotami z naszym ziemskim. Oczywiście wiedzą o tym tylko wybrane osoby i nikt więcej poza nimi. Ale sytuacja się komplikuje, gdy ponownie po kilkunastu latach wydarzenia zataczają koło. Wiecie co to może być? Jakie istoty z innego wymiaru mogą przedostawać się do naszego i czego mogą od nas chcieć?


Sprawa wydaje się na pierwszy rzut oka podobna do poprzedniej ale tak nie jest, a dużą rolę odgrywa nasz bohater Tomek, który budzi się z śpiączki i jego życie zmienia się o 180°. Ale czy pozostał on sobą po tym wybudzeniu? Jest to kwestia do sprawdzenia, bo po powrocie staje się inny ale niby taki sam.


Jedyne zastrzeżenie jakie mam to to co już powiedziałam na początku - historia powinna być pociągnięta dalej, bo bardzo chciałabym poznać dalsze losy Tomka i Zakonu.

Link do opinii

"Zakon" to powieść, która najwyraźniej bardzo chciała być inteligentnym thrillerem o tajemniczej organizacji i wielkich sekretach, ale ostatecznie wyszło coś bliżej notatek z burzy mózgów, ktorych nikt później nie uporządkował. Fabuła kręci się wokół enigmatycznego zakonu, który — jak to zakon — wie wszystko, kontroluje wszystkich i istnieje od zawsze, tylko jakoś nikt nie potrafi tego sensownie pokazać. Główny bohater wpada w sam środek tej historii trochę przez przypadek, trochę przez przeznaczenie, a trochę dlatego, że ktoś musi zadawać pytania, na które książka nie ma odpowiedzi.

 

Narracja sprawia wrażenie, jakby była pisana w trybie „im mniej wyjaśnię, tym bardziej będzie tajemniczo”, co w praktyce oznacza, że zamiast napięcia mamy permanentne poczucie lekkiego zagubienia. Wątki pojawiają się z wielką pompą, po czym równie efektownie znikają, jakby autor uznał, że ich dalsze rozwijanie to już zbędny luksus. Czytelnik dostaje więc coś w rodzaju literackiego escape roomu, tylko bez wskazówek i z drzwiami, które i tak są otwarte od początku.

 

Postacie są… obecne. To chyba najbezpieczniejsze określenie. Mają imiona, czasem jakieś cechy, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że istnieją głównie po to, żeby przesuwać fabułę z punktu A do punktu B. Ich decyzje bywają równie przekonujące jak nagłe zwroty akcji, czyli raczej średnio. Dialogi natomiast brzmią tak, jakby bohaterowie nie rozmawiali ze sobą, tylko próbowali streścić czytelnikowi Wikipedię, tylko mniej precyzyjnie.

 

Tempo? Idealne dla kogoś, kto lubi jednocześnie nudzić się i być zdezorientowanym. Książka potrafi rozwlekać sceny, które nie mają większego znaczenia, a potem przeskakiwać przez kluczowe momenty z gracją osoby, która właśnie przypomniała sobie, że ma zaraz autobus. Finał wygląda tak, jakby został dopisany w ostatniej chwili, najlepiej na kolanie i bez szczególnej chęci sprawdzania, czy cokolwiek się jeszcze zgadza.

 

Najbardziej szkoda jednak potencjału. Motyw zakonu i religijnych tajemnic aż prosi się o pogłębienie, ale tutaj służy głównie jako dekoracja — coś w rodzaju klimatycznego tła, które dobrze wygląda z daleka, pod warunkiem że nie podchodzi się za blisko. Kiedy już próbujemy się przyjrzeć szczegółom, okazuje się, że za fasadą nie ma zbyt wiele.

 

"Zakon" to książka z dobrym pomysłem, który gdzieś po drodze się rozszedł. Miało być mrocznie, intrygująco i niepokojąco, a wyszło raczej momentami zagadkowo w stylu „co autor miał na myśli i czy sam to jeszcze pamięta”. Jeśli ktoś lubi historie, które zostawiają więcej pytań niż odpowiedzi, to proszę bardzo — tu będzie miał prawdziwy festiwal znaków zapytania. 

Link do opinii

" [...] A teraz pokaż mi, jaki jest dziś wasz świat. [...]"

Książka "Zakon" Remigiusza Dudziec, to moim zdaniem krótkie opowiadanie, które łączy w sobie elementy horroru i fantasy. Thrillera tutaj niestety nie dostrzegłam.
Mimo 134 stron można się tutaj lekko pogubić. Głównego bohatera Tomka poznajemy na samym początku. Później on znika i pojawia się na samym końcu. Dlaczego tak? Tak naprawdę bardzo mało się o nim dowiedziałam. 
A szkoda. Wiem tylko tyle, że jest dziennikarzem, który dostał zlecenie na napisanie pewnego artykułu, dotyczącego zgonu podczas egzorcyzmu. To go zaprowadziło do tytułowego tajemniczego Zakonu i jego odwiecznej walki z demonicznymi siłami.
Po drodze autor wprowadza inne postacie i nowe wątki. Czy one się ze sobą łączą?
Zakończenie jest otwarte, dlatego myślę, że powstanie dalsza część tego opowiadania. Chętnie ją przeczytam. Jestem ciekawa, co dalej będzie się działo z Tomkiem i Zakonem.
Remigiusz Dudziec miał świetny pomysł na dobrą książkę: tajemniczy Zakon z mnichami i ich tajna misja chronienia i ratowania świata przed obcymi. Byłoby świetnie, gdyby autor bardziej rozbudował swoją historię. Niestety. W krótkiej formie nie da się za wiele przekazać, gdy wprowadza się większą ilość wątków. Na miejscu autora, bardziej pociągnęłabym temat tajemniczego Zakonu i tego, co tam się wyprawia za zamkniętymi drzwiami.
Mimo wszystko dobrze bawiłam się podczas czytania. Były momenty straszne, jak w krwawym horrorze i elementy fantasy, gdy coś wychodziło z ciał.
Czy odważycie się przekroczyć bramy tajemniczego Zakonu? 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Szpilkaczyta
Szpilkaczyta
Przeczytane:2026-03-28, Ocena: 1, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

CZEŚĆ!

 

  Czy Wy też tak macie jak ja, że często sugeruję się okładką i zacieram łapki z nadzieją że książka pochłonie mnie i nie będę jej mogla odłożyć. W tym przypadku owszem zarówno okładka jak i tytuł zapowiadały mocną historię ale na tym zalety się kończą.

  Miałam wrażenie, że książka była pisana na przysłowiowym kolanie. Nic mnie tu nie zaskoczyło, nie czułam żadnych emocji, szukałam wabika i z każdą kolejną stroną zawodziłam się coraz bardziej. Juz dawno książka nie zmęczyła mnie jak ta, zwyczajnie chciałam ją przerwać ale mam w zwyczaju kończyć to co zaczynam. Nie będę owijać w bawełnę, dla mnie ta książka to zmarnowany czas. Nie polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Euka
Euka
Przeczytane:2026-04-27, Przeczytałem, 52 Książki w 2026 ,
Reklamy