Okładka książki - Zanim ucichnie melodia

Zanim ucichnie melodia


Ocena: 4.5 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Muzyka może cię ukoić… albo doprowadzić do szaleństwa

Dziewiętnastoletnia Blaire McMillan rozpoczyna nowy etap życia w małej szkockiej wsi. Jej narzeczony, Alexander, jest marynarzem, więc tuż po przeprowadzce dziewczyna zostaje sama.

To dla niej idealna okazja, by zacząć pracę, nawiązać nowe znajomości i odnowić swoją pasję do gry na fortepianie. W tym celu Blaire korzysta z instrumentu, który pozostał po poprzedniej właścicielce domu.

Spokój, jaki dziewczyna zyskuje, szybko zostaje jednak zakłócony. Budynek zaczyna ukazywać swoje mroczne oblicze.
McMillan słyszy melodię nawet wtedy, gdy sama nie dotyka klawiszy. Koszmary stopniowo mieszają się z rzeczywistością, a ludzie, których nie powinno być na tym świecie, próbują za wszelką cenę do niego wtargnąć.

Umiłowana przez dziewiętnastolatkę muzyka, zamiast uśmierzać ból, stopniowo prowadzi ją do obłędu. Czy z tej ścieżki da się jeszcze zawrócić? A może kto raz wpadnie w sidła własnego umysłu, już nigdy się z nich nie uwolni?

Informacje dodatkowe o Zanim ucichnie melodia:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-03-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788384234709
Liczba stron: 200
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Zanim ucichnie melodia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Zanim ucichnie melodia - opinie o książce

Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-04-08, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

*współpraca reklamowa*

Malo kiedy czytam opisy, ale tutaj od niego zaczęłam i to on najmocniej zachęcił mnie do lektury. Opis obiecywał dość dużo i to ciekawych rzeczy, autorka te obietnice spełniła ale tak według mnie połowicznie. To powieść obyczajowa, nastrojowa, klimatyczna, z muzyką, napięciem i uczuciem niepokoju w tle.

Dziewiętnastoletnia Blaire rozpoczyna nowe życie na małej szkockiej wsi. Po kupnie domu, jej narzeczony - marynarz, wypływa w rejs, a ona uczy się samodzielności i zaczyna planować ich ślub i wspólne życie. Blaire rozpoczyna pracę, zaczyna się integrować z ludźmi, ale też powraca do swojej dawnej pasji, gry na fortepianie, pozostawiła po sobie poprzednia właścicielka domu. Z czasem jednak sielanka się kończy i zaczynają się dziać dziwne rzeczy, instrument gra sam, a Blaire doświadcza niepokojących wizji i koszmarów, zaczyna się coraz bardziej gubić nie potrafiąc odgadnąć czy to co się dzieje jest jawą czy snem.

To debiut moi państwo, debiut całkiem udany, choć mimo wszystko wzbudził we mnie mieszane uczucia. Książeczka okazała się dość cienka i mała, bo to zaledwie 200 stron historii, ale opowieści intensywnej i intrygującej. Historia rozpoczyna się niewinne, kupno domu, nowy początek i nadzieja na to, że będzie już tylko lepiej. Taki uroczy wstęp nie zapowiadał niepokojących wydarzeń, które miały nadejść. Wraz z główną bohaterką z czasem zaczynamy odczuwać napięcie i niepokój, który staje się z czasem namacalny. W tle gra muzyka, w głowach szaleją niepokojące obrazy, a granica pomiędzy jawą i snem zaczyna się zacierać. Fabuła staje się złożona, nietypowa, zagmatwana, rodzą się kolejne pytania, budzą się wątpliwości, wkrada się uczucie zagrożenia, a na koniec choć dostajemy coś na kształt finału, w którym możemy zaczerpnąć oddechu, to jednak ma się wrażenie, że to jeszcze nie koniec...

To była dobra książka na uwagę zasługuje tutaj klimat powieści, wzbudzający mieszane uczucia, gęsty, taki namacalny, gdzie ta muzyka naprawdę gdzieś tam nam w głowie gra, poruszone zostają niewidzialne struny duszy, gdzieś nas to wszystko głęboko dotyka. Nasza bohaterka też jest ciekawa, możemy ją tutaj dobrze poznać, widzimy jak łączą się w niej uczucia nadziei i niepewności, jak strach zaczyna przejmować nad nią kontrolę, ale mimo to dziewczyna się nie poddaje, i pokazuje że pomimo swojego młodego wieku jest ona dojrzała. Poruszone tutaj zostały ciekawe tematy, niektóre też dość ważne, a inne nietypowe, nadające powieści charakteru.

Pomimo tego, że pomysł na powieść był bardzo dobry i historia miała ogromy potencjał, to mam wrażenie, że autorka nie wykorzystała go w pełni. W treści pojawia się sporo ogólników, które stworzyły wiele luk w fabule, pojawiło się wiele niedomówień, niedopowiedzeń, a bardzo dużo pytań pozostało bez odpowiedzi. Troszkę szkoda, bo naprawdę gdyby wejść w niektóre wątki głębiej, lektura była by mega dobra, a tak jest według mnie po prostu dobra. Największy zawód poczułam na końcówce powieści, gdzie najpierw sprawy weszły na mocny i ekscytujący poziom, autorka tutaj mocno pobudziła moją wyobraźnię, a za chwilę zaserwowała mi dość bolesny upadek, i koniec który wzbudził we mnie bardzo mieszane uczucia i oczywiście ogromny niedosyt.

Było dobrze i koniec końców mi się podobało. Nie wiem czy autorka się bała wejść głębiej w niektóre tematy, czy zabrakło jej pomysłu jak to wszystko zgrabnie skończyć, mówi się trudno, trzeba przeżyć i pomimo wszytko docenić tę historię, bo to naprawdę dobry debiut.

Link do opinii
Avatar użytkownika - halyna_and_books
halyna_and_books
Przeczytane:2026-06-22, Ocena: 6, Przeczytałem,

,,Zanim ucichnie melodia" to historia, która na początku wydaje się być miłą i lekką historią miłosną. Jednak już po pierwszych stronach zaczyna być odczuwalna tajemnicza i niepokojąca aura. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona, bo czegoś takiego kompletnie się nie spodziewałam. W rezultacie książkę pochłonęłam w niecały dzień ?

 

Autorka w ciekawy sposób połączyła kilka gatunków. Znajdziemy tu elementy thrillera, grozy z paranormalnymi zjawiskami, a i nawet elementy psychologiczne powiązane z horrorem. Mieszanka totalna. Mam nadzieję, że przez to nie będę miała dziwnych snów. 

 

Główna bohaterka, młodziutka Blaire McMillan, rozpoczyna nowy rozdział. Wraz z narzeczonym przeprowadza się do niewielkiej wsi. Jednak już od początku musi nauczyć się samotności, gdyż partner wyjeżdża do pracy. Jednak zamiast  spokojnego życia otrzymuje coś znacznie bardziej przerażającego. Samotność, tajemniczy dom i stary fortepian stają się fundamentem historii, która stopniowo zaciera granicę między rzeczywistością a obłędem. Muzyka jest tutaj istotnym elementem, ponieważ została wykorzystana jako główny motyw fabuły. Z reguły dla większości z nas kojarzy się ona jako coś kojącego i odprężającego. Ale nie tutaj. 

 

Klimat książki jest mroczny, duszny i pełen napięcia. Sprawia to, że czytelnik przez cały czas czuje narastający niepokój i niepewność. Autorka świetnie buduje emocje zacierając prawdę z jawą. Naprawdę momentami trudno było przewidzieć, co jest prawdą, a co jedynie wytworem umysłu Blaire.

 

,,Zanim ucichnie melodia" to idealna propozycja dla miłośników historii, którzy lubią być zaskakiwani, potrzebują historii innej niż wszystkie. Takiej, która wkrada się w umysł i sprawia, że nie można oderwać się od lektury. 

 

Gratuluję udanego debiutu.

 

Link do opinii
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy