Zanim wstanie dla nas słońce

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2017-09-27
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788380753112
Liczba stron: 450

Ocena: 5 (12 głosów)

Opowiem Ci moją historię. Ale proszę, nie oceniaj mnie. Wiem, co zrobiłam, jednak nie mogę cofnąć czasu.

Stefania jest położną, która kocha swoją pracę. Zawodowe zajęcia angażują ją na tyle mocno, że nawet nie zauważa, kiedy mąż i córka oddalają się od niej. Ona sama z kolei coraz bardziej zbliża się do doktora Wojdara. Romans z lekarzem uruchamia lawinę złych wydarzeń.

Gdy córka Stefanii, Liwia, dowiaduje się o romansie matki, wpada we wściekłość i wyjeżdża na wieś. Tam spotyka Filipa, z którym zachodzi w ciążę. Życie Liwii diametralnie się zmienia, a w trudnych chwilach wspiera ją matka. Asystuje przy porodzie córki, popełnia jednak kardynalny błąd, który zaważy na życiu wielu osób...

Niekiedy miłość opowiada nam swoją własną, smutną historię, a płomienny romans, który miał przynieść odmianę, okazuje się iluzją.

Jednak za popełnione błędy trzeba zapłacić i choć czasu nie można cofnąć, to jednak przy odrobinie dobrej woli losowi można nadać nowy bieg.

Bo przecież na szczęście nigdy nie jest za późno.

Kup książkę Zanim wstanie dla nas słońce

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:2017-12-28, Ocena: 2, Przeczytałam, 52 książki w 2017 roku, Obyczajowe,
Po lekturze rewelacyjnej książki Gabrieli Gargaś Taka jak ty czytelnik z niecierpliwością czekać będzie na kontynuację, na opowieść o dalszych losach bohaterów – zwłaszcza Karoliny, matki ciężko chorego chłopca. Zanim wstanie dla nas słonce to jednak kontynuacja nietypowa. To raczej historia do Takiej jak ty równoległa, to opis losów postaci epizodycznych – położnej Stefanii i jej córki, Liwii. To także - niestety - książka zdecydowanie słabsza niż wcześniejsza część cyklu. Stefania to dojrzała kobieta, żona i matka. Pracuje jako położna, a wykonywany zawód, obcowanie z cudem narodzin, przynosi jej wiele satysfakcji i zadowolenia. Podczas wyjazdowej, służbowej konferencji, Stefania wikła się w romans z pracującym z nią w szpitalu doktorem Krzysztofem Wojdarem, ginekologiem-położnikiem. Niespodziewanie rozpoczęta relacja między dwojgiem ustatkowanych, mających własne rodziny ludzi okazuje się burzliwa, pełna wzlotów i upadków, a – co najbardziej zaskakujące – trwa kilka dobrych lat. Przypadkowe odkrycie romansu przez córkę Stefanii, Liwię, sprawia, że nastolatka, chcąc odgrodzić się od i tak od lat zaniedbującej ją matki, wyjeżdża na całe wakacje do babci na wieś. Płomienna, wakacyjna miłość młodej Liwii pcha ją w ramiona chłopaka, który staje się ojcem jej dziecka. Ciąża osiemnastolatki nie jest jednak dla dziewczyny największym ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Zanim wstanie dla nas słońce

Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2017-12-27, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2017,

Stefania pracuje jako położna, jest oddana swojej pracy, sumiennie i z zaangażowaniem wykonuje swoje obowiązki, z czasem przekłada pracę nad męża i dorastającą córkę, a romans z lekrzem jeszcze bardziej oddala ją od rodziny. Zaniedbuje dom, traci kontakt z córką, stawiając kochanka na pierwszym planie, musi kłamać aby poświęcić mu czas, ciągłe wymówki i fikcyjne dyżury sprawiają, że mąż staje się obcym człowiekiem.

Romans ten jest konsekwencją wszystkich nieszczęść, które spotykają Stefanię i jej rodzinę. Choć chcielibyśmy, żeby pewne wydarzenia nigdy nie miały miejsca, czasu niestety nie da się cofnąć, a popełnione błędy już na zawsze pozostawią ranę w człowieku.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dzagulka
dzagulka
Przeczytane:2017-10-10, Ocena: 6, Przeczytałam,

To jest bardzo, bardzo dobra książka! Zakończenie pierwszego tomu wprowadziło nas w stan zaintrygowania i wielkiego zaciekawienia. Rozpoczynając tom drugi słowami: „Opowiem Ci moją historię. Ale proszę, nie oceniaj mnie. Wiem, co zrobiłam, jednak nie mogę cofnąć czasu”  autorka podniosła poziom tego zaciekawienia do maksimum. Niby wiemy, co zostało zrobione… Nie znamy jednak motywów tegoż działania. Zaczynamy się zastanawiać, w głowie kłębi się setki pytań: dlaczego? jak można? jakim trzeba być człowiekiem?... Czyli od czego zaczynamy? Tak naprawdę od oceniania postępowania bohaterki właśnie. Nie znając tych motywów, które mogły nią kierować…

Jakie to ludzkie? Prawda?

Historię zaczyna Stefania. Poznajemy jej postać. Jej życie. Rozeznajemy  się w „przyczynach”, które miały wpływ na rozpoczęcie jej romansu z Krzysztofem Wojdarem. I niby banalnie.. Ospałość w związku małżeńskim, całkowite zatracenie w pracy, brak zaangażowania ze strony męża ( choć czy na pewno?). Wszystko to sprawia, że między Stefanią a Krzysztofem wybucha płomienny, namiętny romans, który niestety, przynosi więcej nieszczęścia niż warte były ich wspólne chwile zapomnienia..

Przedstawiając historię romansu Stefy i Krzysztofa,  autorka znakomicie prezentuje plejadę miotających człowiekiem uczuć. Od szaleństwa, zatracenia, ulotnego szczęścia, po wyrzuty sumienia, żal, nieustającą potrzebę adoracji, złość. Pokazuje, że człowiek nawet wtedy kiedy oddaje się całym sobą czemuś co w jego oczach wydaje się „niewinne”, co pozwala mu spełniać siebie i swoje potrzeby zawsze, gdzieś tam na dnie serca odczuwa niepokój i nie do końca słuszność tych podejmowanych decyzji. Stefa płaci cenę wysoką.. Już w trakcie trwania romansu, dokonuje aborcji.. Z konsekwencją tej decyzji musi żyć i nie jest to życie łatwe. Wielki ukłon w stronę autorki za poruszenie tego tematu…

W kolejnym etapie książki na „scenę” wkraczają pozostali bohaterowie: Liwia, Filip, Majka, Antoni, babcia Basia (kocham babcie w  książkach Gabrieli Gargaś)..

I tu po raz kolejny Gabriela Gargaś udowadnia jak wielkiej klasy jest pisarką! Na początku miałam ochotę ją ukatrupić za tak a nie inaczej pociągnięte wątki czołowych postaci, ale później, po chwili refleksji pomyślałam sobie: przecież to życie.. a w życiu nie zawsze wszystko kończy się happy endem.. Przyznam szczerze, że od pewnego momentu książki, nie było ani chwili żebym nie płakała. Łzy leciały mi strumieniem. Taki ogrom bólu, tęsknoty, pustki, rozpaczy. Czy tyle cierpienia może znieść jeden człowiek? Do tego młody człowiek. Młoda kobieta, przyszła matka.. Autorka przedstawiła historię tak realistycznie, tak wzruszająco, z takim wyczuciem, pochyleniem się nad cierpiącą, całym jej bólem i rozpaczą... Byłam i jestem pod wielkim wrażeniem.

I tu właśnie w tym momencie, po odkryciu wszystkich „kart”, po przejściu przez wszystkie trudne życiowe chwile bohaterów  uzyskujemy odpowiedź na pytanie: dlaczego Stefa zrobiła to, co zrobiła? Dlaczego się na to zdecydowała, dlaczego odważyła? Odpowiedź brzmi następująco: z miłości.. z wielkiej miłości matki do dziecka. Trwała przy niej, pomagała jak tylko mogła, wyręczała, pocieszała kiedy Liwia pogrążona była w maraźmie. Myślę, że w pewnym sensie rekompensowała jej te skradzione w dzieciństwie i później chwile, które poświęcała kochankowi.

Swoim czynem dokonała największego poświecenia, z którym będzie musiała żyć i zmagać się do końca swoich dni.

Czasami zadajemy sobie pytanie jak wielka jest miłość Matki.. Gabriela Gargaś książką „Zanim wstanie dla nas słońce” odpowiada, ona nie ma granic! Jest wszechpotężna. Zdolna do wszystkiego…

I za to właśnie tak lubię i cenię sobie twórczość autorki. Za tę szczerość przekazu, za prawdziwość, życiowość. Za to, że nie boi się poruszać trudnych tematów, wszak przemoc fizyczna i emocjonalna stosowana przez żonę na mężu takim tematem jest.. Dla tego drugiego wstydliwym nawet..  Zaburzenia emocjonalne.., Wielu, nie potrafi się do nich przyznać, prosić o pomoc, krzywdząc tym siebie i swoich bliskich. Dziękuję, jak zawsze, za całą masę mądrych przemyśleń. Dziękuję za refleksje. I przede wszystkim za te emocje. Za każdy uśmiech i każdą łzę, bowiem nie wszystkie łzy są złe. A i te złe warto wypłakać do końca. Autorka idealnie dopasowuje się w mój czytelniczy gust. Czytałam w wielkim skupieniu i napięciu.. Najpierw ze złością i żalem. Później przyszło zrozumienie.. I jeszcze jedna ważna kwestia,  największe podziękowanie należy się autorce za ten  jej ukłon w kierunku Mam właśnie! Bez nich nasz świat byłby niewiele wart!

Link do opinii

To najcudowniejsze z możliwych rozwiązań dla mola książkowego – przeczytać powiązane ze sobą powieści tuż po sobie. Lektura książki Gabrieli Gargaś „Taka jak ty” dostarczyła mi mnóstwo wrażeń, wzruszeń oraz wściekłości. Ze śmiechem i łzami a także euforią śledziłam losy przyjaciółek – Mariony i Karoliny, które zawładnęły moim sercem. Nie potrafiłam za to zrozumieć postępowania Stefanii. Co sprawiło, że była zdolna do tak okrutnego czynu? Dlatego z ogromną radością już kolejnego dnia rozpoczęłam czytanie „Zanim wstanie dla nas słońce” licząc, że historia skupiona tym razem na położnej choćby w maleńkim ułamku ją usprawiedliwi. Czy tak się stało?   Stefania już od czternastego roku życia chciała być położną, to była jej pasja, ukochana praca. Uwielbiała działać, pomagać rodzącym kobietom i czuć adrenalinę w chwilach kiedy na oddziale panowało zamieszanie i liczyła się każda minuta. Wracała do domu zmęczona, ale szczęśliwa a tam czekał na nią spokojny i rozsądny mąż – ten sam od dziesięciu lat i mała córeczka – Liwia. Jednak kobieta nie poświęcała im dużo czasu - wolała pracę. Dlaczego? Czy chodziło tylko i wyłącznie o pomoc w przyjmowaniu kolejnych małych obywateli na tym świecie? Gdyby nie pamiętne sympozjum nad morzem, podczas którego zbliżyła się z Krzysztofem… Czy jej życie wyglądałoby teraz inaczej? Może nie zadałaby sobie tyle bólu…? Może Liwia nadal byłaby beztroską nastolatką? Tak wiele wyrzutów sumienia będzie męczyło Stefanię do końca życia…   „Zakazana miłość sprawia, że człowiek staje się wyrafinowanym kłamcą.” *   Kobieta nie potrafiła przeciwstawić się uczuciu do lekarza. Nic, nawet miłość do męża, nie było w stanie zmusić ją do zaprzestania potajemnych spotkań i zbliżeń… Właśnie wtedy potoczył się kamyczek, który wywołał lawinę w życiu nie tylko jej rodziny… Wciąż nie potrafiła dogadać się z córką co w rezultacie spowodowało, że Liwia spędziła przedmaturalne wakacje u babci. To tam rozpoczął się nowy rozdział jej życia… To tam poznała Filipa… To wtedy swój początek miało szczęście i rodzące się uczucie, ale jak się później okaże również tragedia, smutek i rozpacz. Tak, w tamtych wydarzeniach należy upatrywać usprawiedliwienia dla czynów Stefanii. Tylko czy na pewno? Czy pomimo tego co spotkało jej rodzinę, można jej wybaczyć? Czy może tylko zrozumieć?   Ogromnie się cieszę, że kiedyś rozpoczęłam przygodę z twórczością Gabrysi Gargaś a teraz mogę poznawać jej kolejne, coraz lepsze powieści. Każda historia ma swoje przesłanie a dzięki lekkości pióra pisarki czyta się je z przyjemnością. Bohaterowie są zróżnicowani, co ubarwia opowieść, nie jest mdło, można również liczyć na liczne niespodzianki i tajemnice, które skrywane latami urastają do rangi ‘problemu stulecia’. Gargaś nie skupia się na dwóch czy trzech postaciach, lecz wpuszcza czytelnika w świat kilku rodzin. Czy z biegiem czasu będziemy potrafili odkryć ciemne strony ich codzienności i uleczyć rany z przeszłości? Czy będziemy oceniać ich czyny?   „Romans to nie tylko dwoje ludzi. To ich rodziny, dzieci… To ból, który zadajesz nie tylko sobie, ale i swoim bliskim.”**   Nie ukrywam, że choć „Zanim wstanie dla nas słońce” pokazało mi zupełnie nowy aspekt życia Stefanii to jednak w skrytości serca liczyłam na inne zakończenie... Po tym, które zafundowała mi Gargaś długo nie mogłam się pozbierać. Nie wybaczyłam bohaterce postępku wobec Karoliny – zbyt duża ranga czynu! Wszak nie chodziło o losy kociąt czy szczeniąt! Owszem, cieszy mnie to, że poznałam ‘drugą stronę medalu’ czyli wydarzenia jakie doprowadziły położną do takiego punktu jej życia, że pod wpływem chwili zmieniła życie tak wielu ludzi, ale bardziej – mimo wszystko – podobała mi się pierwsza część tej opowieści spisana w książce „Taka jak ty”.     Podsumowując – powieść Gabrieli Gargaś opowiada o cudzie narodzin, budowaniu szczęścia na nieszczęściu innych oraz ludzkim błądzeniu. To historia, która raduje pierwszymi miłostkami, denerwuje nastoletnią naiwnością, czaruje niepowtarzalnością chwil i fascynuje pasją czy namiętnością. Pokazuje również ogrom różnorodnych relacji – żona-mąż, kochanka-kochanek, matka-córka, ojciec-syn, dziewczyna-chłopak… Nie brakuje również zachowań negatywnych – toksycznego małżeństwa, choroby psychicznej, niszczenia drugiego człowieka oraz łamiących serce tragedii. Mocno polecam powieść Waszej uwadze, ale koniecznie po lekturze „Takiej jak ty”.       * G. Gargaś, "Zanim wstanie dla nas słońce", Wyd. Filia, Poznań 2017, 14% ** Tamże, 39%  

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazkanonstop
ksiazkanonstop
Przeczytane:,

W każdy związek prędzej czy później wchodzi rutyna. Nikt jej nie zapraszał... a tak trudno, gdy jesteśmy ze sobą kilkanaście lat, z nią walczyć. Często poddajemy się jej. Skoro jest, niech będzie. Przywykniemy szybciej, niż można by przypuszczać ale w pewnym momencie może się okazać, że jednak potrzebujemy porywu. Jeszcze chcemy przeżyć coś szalonego. Dotychczasowe życie choć udane pełne bezpieczeństwa, stabilizacji, nieoczekiwanie zaczyna nużyć. Wtedy pojawiają się dwie opcje: możemy próbować wskrzesić ogień, który gdzieś po drodze przygasł a kiedyś płonął przecież tak, że aż dech w piersiach zapierało. Krótko mówiąc albo podciągamy rękawy i zaczynamy pracę nad relacją albo... odchodzimy. Powoli, po kryjomu lub jawnie. Dlaczego ludzie decydują się na tą drugą możliwość? Bardzo łatwo w szarości dnia, w natłoku obowiązków zapomnieć o trosce o relację. Postanowienie, jakie na początku było tak gorliwie wypowiadane, że zawsze druga osoba, tą, którą wybieramy, będzie najważniejsza, gdzieś umyka.  Na drodze staje ktoś inny. Ktoś kto na każdym kroku fascynuje, wysłuchuje, samą swoją obecnością sprawia, że chce się żyć. Komplementy, ukradkowe uśmiechy, kawa, lunch... i szybciej niż można podejrzewać, pojawia się więź. Więź, która kiedyś łączyła z życiowym partnerem. Jednak ta, nowa, wydaje się jedyna w swoim rodzaju... 
  Na początku jak pokazuje to m.in historia Stefanii, jest euforia, totalne zapomnienie i zatracenie. Ludzie wchodzący w romans dobrze wiedzą, że postępują źle. Wiedzą, ale nie mogą się oprzeć pokusie zakosztowania zakazanego owocu. 
  Starszą kobietę, żonę i matkę pracującą jako położna, poznajemy już na początku od nie najlepszej strony. Stefa... wchodzi w romans z żonatym mężczyzną. Fakt, iż są zatrudnieni w jednym szpitalu na początku ich zażyłości, wydaje się działać na korzyść. Wiadomo, częste spotkania, subtelny, mimochodem uczyniony gest... ale jest też druga strona medalu. Kochankowie szybko mogą zostać nakryci... Gorący romans jednak tutaj trwa bardzo długo. Zauroczeni sobą nie zauważają, że ich rodziny się rozpadają... Liwia, córka Stefanii, kiedy dowiaduje się, że matka ma romans, wpada w furię. Wyjeżdża na wieś do babci, gdzie poznaje Filipa, swoją pierwszą miłość. Dzięki temu zaczyna patrzeć na postępowanie matki trochę innym okiem. Liwia zaczyna całkiem inne życie. Planuje spędzić je z Filipem, nie widzi innej możliwości... ale los chce inaczej... 
  Jeszcze przyjdzie taki czas, kiedy to Stefania będzie dla córki największym wsparciem.
  W życiu postaci bardzo dużo się dzieje. Smutne chwile przeplatają się z tymi radosnymi, a to na nowo nad ich głowami rozciągają się czarne chmury. Ich postępowanie budzi niejednokrotnie zdumienie i niedowierzanie, że tak można... W końcu mamy szansę dokładnie dowiedzieć, się co spowodowało, iż Stefania w swojej karierze w pewnym momencie wykonała taki a nie inny krok, który sprawił, że musiała odejść ze szpitala i rozpocząć nową zupełnie inną pracę. "Zanim wstanie dla nas słońce" to kontynuacja "Takiej jak Ty", ale książki można też czytać oddzielnie. Podczas lektury powstaje kula w gardle, mogą pojawić się łzy, szybsze bicie serca... Powieść napisana jest lekkim stylem, przez co czytamy ją na prawdę szybko. Fabuła wciąga. Próbowałam ją odłożyć, by dokończyć za chwilę, ale nie dało się. Musiałam poznać dalszy ciąg już teraz. To bardzo dobrze wykreowana przejmująca i smutna opowieść o bardzo silnym pragnieniu bycia pożądaną, kochaną, docenianą jak się okazuje nawet za cenę rozbicia rodziny. To też historia o potężnej sile matczynej miłości, która zawsze jest gotowa walczyć dla dziecka o to, co najlepsze. Nawet za cenę potępienia, czy niesienia ogromnego ciężaru na sercu już do końca dni. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - agnieszka_rowka
agnieszka_rowka
Przeczytane:2019-02-15, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2018-09-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2018,

Moje drugie spotkanie z twórczością Gabrieli Gargaś. Główną bohaterką jest Stefania i jej córka Liwia. Poznajemy ich rozterki duchowe i przemyślenia. Stefania mimo latami utrzymywanego romansu ma rozterki, że oszukuje męża i zaniedbuje córkę. Liwia nie wiedząc jak ma ustosunkować się do romansu matki ucieka na wieś do babci, gdzie odnajduje spokój i miłość. Trochę za dużo nieszczęść spada na Liwię: śmierć ukochanego, depresja, trudny poród i dziecko z porażeniem mózgowym. Mało wiarygodne te wszystkie wydarzenia.

Link do opinii

"Nieważne, jak ciemna jest noc, zawsze w końcu następuje po niej dzień."

"W życiu każdego człowieka zdarzają się mniejsze lub większe nieszczęścia, ale życie toczy się dalej, czy tego chcemy, czy nie."

Oto kolejna powieść pani Gargaś w moim czytelniczym korowodzie. Poznajemy w niej dokładnie postać, która pojawiła się już we wcześniejszej książce (Taka jak ty), ale była tylko epizodem. Teraz dogłębnie poznamy jej motywy postępowania oraz odbicie tych czynów na naszą bohaterkę i jej najbliższych. Polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2018-01-29, Ocena: 5, Przeczytałam, 2018,

Czy można kochać swoją pracę tak mocno, że życie rodzinne przechodzi na drugi plan? Napiszę więcej, życie rodzinne wręcz praktycznie zanika, z upływem lat oddala się jakby było tylko jakimś cieniem. Aż w końcu następuje przebudzenie, lecz minionego czasu się nie cofnie. Ciężko jest nadrobić coś, w czym się nie uczestniczyło.
Stefania jest położną i swej pracy poświęca się całkowicie. Żyje nią, a dom, który powinien być dla niej najważniejszy, staje się przez nią zapomniany. Nawet gdy spędza czas z córką i z mężem, można wyczuć, iż nie jest "w swoim żywiole". Długie godziny w pracy powodują, że coraz bardziej zbliża się do doktora Wojdara. Relacje między nimi prowadzą do romansu. Oboje mają rodziny, lecz pociąg do siebie nawzajem jest tak silny, że nad tym nie panują. Trwają w tym tajemnym związku przez bardzo długi czas. Wiele cierpienia on wywoła i wszystko co się wydarzyło, dotknie boleśnie nie tylko ich samych. Przez przypadek o romansie Stefanii dowiaduje się jej córka, Liwia. Dziewczyna wpada we wściekłość i bardzo cierpi. Wyjeżdża do babci, na wieś, gdzie chce spędzić całe wakacje. Potrzebuje czasu na ukojenie bólu. Na jej drodze pojawia się chłopak, Filip. Młodzi ludzie zakochują się w sobie i spędzają cudownie czas. Gdy nadchodzi koniec lata rozjeżdżają się do swoich domów. Liwia z tych wakacji nie tylko wróciła zakochana, ale i w ciąży. Jej świat wywraca się do góry nogami i wtedy jej matka, której nigdy przy niej nie było, tym razem staje na wysokości zadania. Jest przy niej i stara robić się wszystko, by córce pomóc. Stefania podczas porodu jest blisko Liwii i wtedy robi coś, co nigdy nie powinno się wydarzyć. Kobieta podjęła decyzję, która ciążyć będzie jej do końca życia, decyzję, która zmieniła życie nie jednej osoby.

Jest to moje drugie spotkanie z twórczością Gabrieli Gargaś. Obydwie bardzo udane. Nie zabrakło emocji, które odczuwałam bardzo silnie podczas czytania. Złościłam się na niektórych bohaterów, nie rozumiałam ich postępowania i choć bardzo chciałam kierować się znanym wszystkim przysłowiem "Serce nie sługa..", w tym przypadku po prostu nie potrafiłam. Nigdy nie przyklasnę romansom, gdy w domu czeka mąż i dziecko. I właśnie dlatego czytając pierwsze strony, w których Stefania romansowała na całego, nie mogłam nabrać do niej sympatii, byłam oburzona i podirytowana zachowaniem dwójki dorosłych ludzi. Nie działały na mnie jej wyrzuty sumienia, bo owszem je miała, po czym znów szła do hotelu ze swoim kochankiem. Stefania gorzko zapłaciła za wszystkie lata, które spędziła z Wojdarem. Straciła przede wszystkim obraz dzieciństwa swojej córki, bo czy mogła coś z niego pamiętać, gdy nigdy jej nie było w domu? W okresie dojrzewania dziewczynki również jej nie było. Zawsze obok był ojciec dziewczynki i to do niego miała największe zaufanie i to z nim rozmawiała na wszystkie tematy, jak również rozwiązywali razem jej problemy. Czy to nie jest cios dla matki? Bolało to Stefanię lecz wszelkie próby naprawienia tego rozsypywały się szybciej na kawałki, niż powstawała sama chęć ich uzdrowienia. Gdy wyszedł jej romans na jaw, wydawałoby się, że wszystko stracone. Jednak dostała od losu szansę na zrehabilitowanie się. Wtedy podjęła jedną decyzję, która zaważyła na życiu nie jednej osoby. I to była kropka nad i, gdzie po prostu już wiedziałam, że w moich oczach nie uzyska wyrozumiałości za swe czyny. Może jestem ostra w stosunku do niej, ale inaczej nie potrafię. Zupełnie inny stosunek mam do Liwii i Filipa. Ta dwójka dała się polubić, wręcz tę część z nimi w roli głównej czytało mi się najlepiej. Chciałam napisać, że również najprzyjemniej, lecz nie mogę użyć tego słowa, gdyż tych dwóch młodych ludzi los nie oszczędzał. Oboje w swoim życiu przeszli swoje smutki. Było mi ich żal i nieraz serce mi ściskało, gdy coś złego ich spotykało. Los ich razem połączył, stanęli sobie na drodze i otworzyli się przed sobą. To wspaniale móc komu się wygadać, wylać swoje smutki. Jak również fantastycznie jest mieć z kim się śmiać i przeżywać cudowne chwile. Tylko Droga Autorko dlaczego taki los spotkał tych młodych ludzi? Czy naprawdę musiało ich to spotkać? Moje serce zostało złamane, leciały łzy i nie mogę pojąć, dlaczego taki mocny cios spadł na dziewczynę. Zabolało i to mocno. Liczyłam na happy end.
Podsumowując, myślę, że należy napisać o tym jak ważne tematy autorka poruszyła i w jaki sposób je pokazała. Po pierwsze romans. Bardzo dobrze Gabrieli Gargaś udało się pokazać, że ten układ nie dotyczy i nie dotyka tylko dwójki osób. Ciągnie on w swoje sidła również ich rodziny, które cierpią. Widzimy również ile można cennych chwil z życia własnych dzieci stracić, jak szybko zarówno relacje rodzinne stają się oschłe. Co więcej, w powieści  jest pokazane jak bardzo cierpią dzieci po rozwodzie rodziców, a jeszcze bardziej jak cierpi takie dziecko, którym się manipuluje. Jest jeszcze jedna i pewnie nie ostatnia z ważnych spraw, które znajdują się w książce. Otóż życie sąsiadów toczy się w ich własnych mieszkaniach i nie zawsze wszystko jest takie jakim je widzimy, my poboczni obserwatorowie. Często wydaje się osądy kto w domu obok jest tym złym, a kto tym dobrym. Wylewa się wtedy "wiadro pomyj" na osobę, która na nie zupełnie nie zasługuje. Taki problem również jest poruszony przez autorkę. Jak widać wiele spraw ważnych jest przybliżonych, o których po przeczytaniu nie łatwo zapomnieć. Zasiada się w fotelu i myśli o nich. Analizuje się życie. Jedni zapewne będą się cieszyć, że nigdy nie zbłądzili, a inni może coś sobie wezmą do serca i pomyślą nad swymi uczynkami.

 

biblioteczkamoni.blogspot.co.uk

Link do opinii
Inne książki autora
A między nami wspomnienia
Gabriela Gargaś0
Okładka ksiązki - A między nami wspomnienia

Współczesność miesza się z przeszłością. Zdrada z rozpaczą. Niewinność z pożądaniem. A w tle widmo wojny. Zakazana, wojenna miłość, która...

Wybacz mi
Gabriela Gargaś0
Okładka ksiązki - Wybacz mi

Nigdy nie zapomni ich dziecięcych zabaw na łące, wysokiej trawy drapiącej łydki, barwnych motyli, beztroskiego śmiechu, zapachu lata... Ale to wszystko...

Cytaty z książki

Opowiem ci moją historię. Na początku chcę cię prosić o jedno: nie oceniaj mnie już teraz. Przeczytaj. Nie potrzebują twojej oceny.


Więcej