Mroczny i pełen emocji thriller psychologiczny autorki Dziewczyny z pokoju 12. Kolejna zaskakująca powieść mistrzyni thrillerów, autorki hitów: Córeczka, Tylko jedno kłamstwo, Nie ufaj nikomu, Nigdy nie zapomnisz.
Brytyjska autorka Kathryn Croft po raz kolejny udowadnia, że potrafi mistrzowsko budować napięcie i mylić tropy aż do ostatniej strony.
Nie zabiłem twojej matki. Ale wiem, kto to zrobił.
Jedno spotkanie wystarczy, by cały świat Jess zawalił się jak domek z kart. Gdy mężczyzna uznany przed laty za mordercę jej matki wraca i twierdzi, że został fałszywie oskarżony, wszystko, w co dotąd wierzyła, przestaje mieć sens. Każdy sekret prowadzi do kolejnego kłamstwa, a prawda, którą odkryje, może okazać się bardziej niebezpieczna niż wszystko, co znała do tej pory.
Mistrzowsko skonstruowany thriller pełen napięcia, emocji i rodzinnych intryg. Idealny dla fanów Lisy Jewell, Shari Lapena i B.A. Paris.
Opinie Czytelników Goodreads:
????? ,,Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! Napięcie jest wyczuwalne od pierwszej strony, a każda scena idealnie buduje niepokój. Musiałam skończyć ten thriller na raz - genialny, mrożący krew w żyłach!"
????? ,,Rewelacja! Świetnie poprowadzona fabuła i doskonały styl. Książka, którą poleciłabym każdemu miłośnikowi dobrego thrillera."
????? ,,Kathryn Croft znowu to zrobiła. Tyle zwrotów, tyle podejrzanych - aż do samego końca nie wiadomo, komu można zaufać. Thriller, który naprawdę trzyma w napięciu."
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 376
Tytuł oryginału: The Suspect
,,Poglądy się zmieniają. Ludzie także. Żadne z nas nie wie tak naprawdę, czego może chcieć za dziesięć lat".
Jess miała zaledwie dwa latka i beztrosko spała w wózku, gdy zamordowano jej matkę. Choć zdołała pogodzić się z tą stratą, rodzinna tragedia nauczyła ją czujności i wyczulenia na najmniejsze zagrożenia. Podczas wieczornego spaceru ma wrażenie, że ktoś ją obserwuje. Gdy nieznajomy mężczyzna zwraca się do niej po imieniu, instynktownie przygotowuje się do obrony. Kiedy rozpoznaje w nim osobę, która przed laty została oskarżona o zamordowanie jej matki, słyszy słowa kruszące pozorny mur, którym się otoczyła. Mężczyzna twierdzi, że jest niewinny. Jego wyznanie podważa wszystko, w co Jess dotąd wierzyła, zmuszając ją do konfrontacji z przeszłością, którą tak chciałaby wymazać. Wkrótce odkrywa, że prawda jest znacznie bardziej niebezpieczna niż kłamstwo, a ktoś zrobi wszystko, by nigdy jej nie poznała...
Znamienny jest już sam tytuł, zwracający uwagę na to, jak łatwo przychodzi nam osądzać innych, zanim poznamy ich historię i pełny obraz wydarzeń. Nataniel od początku zostaje uznany za winnego zbrodni, a dla otoczenia jego wina wydaje się oczywista. Również Jess wierzyła w jego winę, była przekonana, że to on odebrał życie jej matce. Wydarzenia poznajemy z dwóch perspektyw. Pierwsza dotyczy przeszłości, w której poznajemy Lori, jej codzienność, emocje i życiowe wybory. Te rozdziały niosą ze sobą silniejszy ładunek emocjonalny, zwłaszcza że od początku wiemy, jak zakończy się jej historia. Współczesna perspektywa koncentruje się natomiast na Jess i pokazuje, jak jedno wydarzenie potrafi zdeterminować całe życie. Doświadczona strata przenika jej myśli, wpływa na relacje oraz sposób postrzegania ludzi. Jednocześnie nie odbiera jej racjonalnego spojrzenia na rzeczywistość, co sprawia, że łatwo wczuć się w jej emocje i kibicować w dążeniu do prawdy. Fabuła rozwija się stosunkowo powoli, jednak autorka umiejętnie wprowadza interesujące zwroty akcji, które skutecznie podtrzymują napięcie. Dodatkowo chęć poznania odpowiedzi na pytania pojawiające się w trakcie lektury sprawia, że trudno oderwać się od książki. Muszę przyznać, że przeczytałam ją w jeden dzień, co nie zdarza mi się zbyt często.
Szokujące zakończenie! Niezwykle intrygujący thriller Pięć lat walczyłaś o swoje życie. Jedna chwila zniszczy wszystko. Mam na imię Mia. Pięć lat...
Osiemnaście lat temu porwano ci córkę. A dziś do ciebie wróciła. Osiemnaście lat temu nieznany sprawca uprowadził Helenę, sześciomiesięczną córkę Simone...
Przeczytane:2026-02-08,
Książki Kathryn Croft zajmują w moim czytelniczym sercu naprawdę wyjątkowe miejsce. To po jej thrillery sięgałam na samym początku mojej przygody z tym gatunkiem — i to one sprawiły, że przepadłam bez reszty. Dlatego każda nowa powieść Kathryn Croft to dla mnie coś więcej niż kolejny tytuł na liście do przeczytania — to powrót do emocji, od których wszystko się zaczęło. Nic więc dziwnego, że bez chwili wahania sięgnęłam po jej najnowszy thriller „Zanim wydasz wyrok”, z góry nastawiona na sporą dawkę napięcia, emocji i tego charakterystycznego dreszczyku, który sprawia, że czytam do późnej nocy.
„Nie zabiłem twojej matki. Ale wiem, kto to zrobił.” To jedno zdanie wystarcza, by życie Jess rozsypało się na kawałki. Kobieta od lat żyje w przekonaniu, że sprawa morderstwa jej matki została zamknięta — winny został skazany, a ona sama nauczyła się funkcjonować z piętnem tej tragedii. Wszystko zmienia się w chwili, gdy mężczyzna uznany za zabójcę wychodzi na wolność i kontaktuje się z nią, twierdząc, że był fałszywie oskarżony.
Jedno spotkanie uruchamia lawinę wydarzeń, których Jess nie jest w stanie zatrzymać. Każde kolejne odkrycie podważa to, w co wierzyła przez całe życie. Sekrety sprzed lat zaczynają wypływać na powierzchnię, a osoby, którym ufała najbardziej, przestają wydawać się tak niewinne, jak dotąd sądziła.
Im głębiej Jess zanurza się w przeszłość, tym bardziej staje się jasne, że prawda może być znacznie bardziej niebezpieczna niż wygodne kłamstwo, z którym żyła przez lata.
Są takie thrillery, które od pierwszych stron wciągają bez reszty i nie pozwalają złapać oddechu, aż do ostatniej strony. „Zanim wydasz wyrok” autorstwa Kathryn Croft jest właśnie jedną z tych książek.
Autorka po raz kolejny udowadnia, że doskonale potrafi bawić się napięciem i umiejętnie wodzić czytelnika za nos aż do samego finału. To thriller, który czytałam z narastającym niepokojem i tym charakterystycznym uczuciem, że coś jest wyraźnie nie tak… tylko jeszcze nie wiadomo co.
Kathryn Croft mistrzowsko buduje atmosferę — powoli, metodycznie, bez uciekania się do tanich trików. Każdy rozdział dokłada kolejną cegiełkę do historii, zmuszając do nieustannego kwestionowania motywów bohaterów. Co chwilę byłam przekonana, że już wszystko rozgryzłam, by po kilku stronach boleśnie przekonać się, jak bardzo się myliłam. I właśnie za to najbardziej cenię thrillery Croft.
Ogromnym atutem tej powieści jest jej warstwa psychologiczna. To zdecydowanie coś więcej niż opowieść o zbrodni. To historia o traumie, pamięci i o tym, jak łatwo manipulować prawdą — zwłaszcza gdy dotyczy osób, które kochamy najbardziej. Jess jako bohaterka wypada niezwykle autentycznie: jej zagubienie, strach i wewnętrzne rozdarcie są niemal namacalne, co sprawia, że trudno pozostać wobec niej obojętnym.
Bardzo doceniam również to, że autorka nie prowadzi czytelnika za rękę. Zostawia przestrzeń na wątpliwości, niepokój i własne interpretacje. A finał… intensywny, emocjonalny i trudny. Taki, który pozostaje w pamięci na długo i nie oferuje prostych odpowiedzi. W tej historii nic nie jest jednoznaczne, a granica między winą a niewinnością okazuje się niepokojąco cienka.
To była lektura, która nie tylko dostarczyła mi solidnej dawki napięcia, ale także poruszyła coś głębiej. Przypomniała, dlaczego thrillery psychologiczne potrafią być tak przejmujące. Jeśli lubicie historie pełne mroku, rodzinnych sekretów i emocji, które nie odpuszczają — „Zanim wydasz wyrok” zdecydowanie warto przeczytać.