Okładka książki - Zatruta krew

Zatruta krew


Ocena: 5.5 (6 głosów)

Największe niebezpieczeństwo czai się tam, gdzie nikt się go nie spodziewa.

Małgosia i Bartek Zającowie żyli jak w serialu. On - czuły mąż, świetny ojciec, szanowany ratownik medyczny i przyszły lekarz. Ona - piękna, kochana i rozpieszczana. Dwoje uroczych dzieci, wygodny domek na przedmieściu i wiele marzeń na przyszłość.

Ale pewnej nocy tuż przed Bożym Narodzeniem Bartek dzwoni na pogotowie z informacją, że właśnie obudził się obok martwej żony. Sprawa wydaje się prosta, lecz rodzina Małgosi z uporem domaga się dochodzenia, nie wierząc w śmierć we śnie. Dlaczego Małgosia była w piżamie, której nigdy nie nosiła? Czemu włosy miała zebrane w kucyk, choć zawsze je na noc rozpuszczała? Kim naprawdę jest Bartek, którego całe miasto uważało za lokalnego bohatera, a który kilka dni później zjawia się na sylwestrowej zabawie w towarzystwie nieznanej kobiety?

Na przekór presji środowiska lekarskiego prokurator Wojciech Bednarek i doktor Agnieszka Dobrzańska poszukują prawdy o śmierci Małgorzaty. Ich pracę utrudnia wspólna bolesna przeszłość, o której oboje woleliby zapomnieć...

,,Zatruta krew" to inspirowana prawdziwymi zdarzeniami opowieść o dążeniu do prawdy w hermetycznej lokalnej społeczności, która wyroki o ludzkiej naturze wydaje poza salą sądową, oraz o obsesji zachowania pozorów, która doprowadziła do tragedii.

Marta Reich - studiowała stosunki międzynarodowe, ekonomię i romanistykę. Od wielu lat łączy pasję pisarską z pracą w międzynarodowych korporacjach. Kocha kryminalne zagadki i klimatyczne historie, których nastrój wciąga bez reszty. Nie mogłaby obejść się bez książek, sztuki, kawy, rozmów do rana i kulinarnych eksperymentów. Autorka książek kryminalnych i obyczajowych. ,,Zatruta krew" to druga część serii true crime ,,Tajemnice zbrodni", łączącej oba te gatunki.

Informacje dodatkowe o Zatruta krew:

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-04-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788384440148
Liczba stron: 392

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Zatruta krew

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zatruta krew

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗢 𝘁𝘆𝗺, 𝗰𝗼 𝗸𝗿𝘆ł𝗼 𝘀𝗶ę 𝘇𝗮 𝗳𝗮𝘀𝗮𝗱ą 𝘀𝘇𝗰𝘇ęś𝗰𝗶𝗮 𝑍𝑎𝑡𝑟𝑢𝑡𝑎 𝑘𝑟𝑒𝑤 to druga część cyklu 𝑇𝑎𝑗𝑒𝑚𝑛𝑖𝑐𝑒 𝑧𝑏𝑟𝑜𝑑𝑛𝑖, inspirowanego prawdziwymi wydarzeniami. Choć obie powieści łączy motyw zbrodni, autorka opowiada o nich w zupełnie inny sposób. W 𝑀𝑎𝑟𝑡𝑤𝑦𝑐ℎ 𝑘𝑤𝑖𝑎𝑡𝑎𝑐ℎ od pierwszych stron towarzyszyłam śledczym w intensywnym poszukiwaniu sprawcy. Marta Reich umiejętnie podsuwała mylne tropy i prowadziła mnie w ślepe zaułki, by dopiero na końcu odsłonić całą prawdę. Dzięki temu mogłam poczuć emocje, jakie zapewne towarzyszyły osobom badającym jedną z najgłośniejszych spraw tamtych lat. 𝑍𝑎𝑡𝑟𝑢𝑡𝑎 𝑘𝑟𝑒𝑤 ma zupełnie inny charakter. Tym razem nie zaskakuje sam sprawca, ponieważ od początku wiadomo, kto dopuścił się zbrodni. Najbardziej poruszyła mnie

💉 RECENZJA 💉

„Zatruta krew”

Autor: Marta Reich
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Jak wiele można ukryć pod fasadą idealnego życia? Jak długo da się budować rzeczywistość opartą na pozorach, zanim pojawi się ktoś, kto zacznie zadawać niewygodne pytania?

„Zatruta krew” to nie jest zwykły kryminał. To historia, która przeraża najmocniej właśnie dlatego, że została zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Nie znajdziecie tutaj widowiskowych pościgów ani brutalności mającej szokować za wszelką cenę. Zamiast tego autorka tworzy coś znacznie bardziej niepokojącego, chłodną, duszną atmosferę tragedii rozgrywającej się w miejscu, które powinno być symbolem bezpieczeństwa. W domu. Wśród ludzi, którzy mieli się kochać i ufać sobie bezgranicznie.

Małgosia i Bartek Zającowie są dla otoczenia małżeństwem niemal idealnym. Młodzi, zakochani, spełnieni. Stabilne życie, dzieci, zawodowy sukces i on, ceniony ratownik medyczny, przyszły lekarz, człowiek budzący zaufanie. Nic nie zapowiada tragedii, która rozgrywa się tuż przed świętami. Pewnego ranka Bartek zgłasza, że obudził się obok martwej żony.

Początkowo wszystko wygląda na dramatyczny zbieg okoliczności. Nieszczęście, które po prostu się wydarzyło.

Tylko że bardzo szybko pojawiają się rysy na tym idealnym obrazie.

Rodzina Małgosi nie wierzy w oficjalną wersję wydarzeń. Lekarka obecna na miejscu zaczyna dostrzegać szczegóły, które nie pasują do spokojnej śmierci. Piżama, której kobieta nigdy nie nosiła. Włosy związane inaczej niż zwykle. Zachowanie Bartka, które bardziej zastanawia, niż wzbudza współczucie. To właśnie w takich detalach Marta Reich buduje napięcie najmocniej, powoli, metodycznie i z ogromnym wyczuciem. Każdy kolejny rozdział sprawia, że czytelnik coraz bardziej czuje, iż pod powierzchnią idealnego życia kryje się coś przerażającego.

Autorka fenomenalnie pokazuje mechanizm manipulacji i siłę społecznych masek. Bartek jest bohaterem fascynującym i odpychającym jednocześnie. Człowiekiem o dwóch twarzach, troskliwym ojcem, oddanym mężem i profesjonalistą, któremu ufa całe otoczenie, a jednocześnie kimś, kto potrafi perfekcyjnie zacierać granice między prawdą a kłamstwem. Najbardziej niepokojące jest jednak to, jak łatwo ludzie wierzą w wygodne iluzje. Jak trudno dopuścić do siebie myśl, że ktoś podziwiany może skrywać coś mrocznego.

Ogromnym atutem powieści jest również konstrukcja narracji. Przeplatanie dwóch perspektyw czasowych, narodzin uczucia oraz powolnego prowadzenia do tragedii, tworzy napięcie niemal nie do zniesienia. Czytelnik od początku przeczuwa katastrofę, a mimo to nie potrafi się zatrzymać. Każdy kolejny fragment boli coraz bardziej, bo kontrast między dawną bliskością a późniejszym okrucieństwem staje się coraz wyraźniejszy.

„Zatruta krew” nie jest jednak wyłącznie historią o mordercy. To także opowieść o systemie, który zawodzi. O śledztwie prowadzonym bez pośpiechu, o procedurach tak opieszałych, że momentami trudno uwierzyć, iż dotyczą prawdziwej sprawy. Brak sekcji zwłok mimo podejrzanych okoliczności, ignorowanie sygnałów ostrzegawczych, zaniechania i decyzje budzące niedowierzanie wywołują w czytelniku frustrację i gniew.
Autorka nie epatuje sensacją i właśnie dlatego ta historia działa z podwójną siłą.

Bardzo mocno wybrzmiewa tutaj także temat małych społeczności, lokalnych układów i lojalności wobec „swoich”. Prokurator Wojciech Bednarek i doktor Agnieszka Dobrzańska próbują walczyć nie tylko o odkrycie prawdy, ale również z presją otoczenia, które woli wierzyć w pozory niż zmierzyć się z niewygodną rzeczywistością.

Najbardziej porusza jednak Małgosia. Jej obecność unosi się nad całą powieścią niczym cień niesprawiedliwości. To historia kobiety, której głos niemal został zagłuszony przez reputację, znajomości i społeczne zaufanie.

Świadomość, że książka inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami, nadaje jej dodatkowego ciężaru emocjonalnego. Czytelnik przez cały czas ma poczucie, że podobne tragedie naprawdę dzieją się obok nas. Cicho. Za zamkniętymi drzwiami. Często niezauważone przez lata.

„Zatruta krew” to kryminał inteligentny, niezwykle emocjonalny i dopracowany psychologicznie. To opowieść o manipulacji, pozorach i o tym, jak cienka granica dzieli bezpieczeństwo od tragedii. Marta Reich stworzyła historię, która nie tylko wciąga od pierwszej do ostatniej strony, ale również zostawia czytelnika z niewygodnymi pytaniami długo po zakończeniu lektury.

Bo jak dobrze naprawdę znamy ludzi, którym ufamy najbardziej? 💉

Link do opinii

💉💉💉 Recenzja 💉💉💉

Marta Reich " Zatruta krew "
@martareich.autorka
Seria: Tajemnice zbrodni ( tom2 )
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
@proszynski_wydawnictwo
@proszynski.emocje

💉💉💉💉💉💉💉💉💉💉💉💉💉

Jeśli lubicie historie, po których człowiek zaczyna podejrzliwie patrzeć na „idealne małżeństwa” z Instagrama i zastanawiać się, co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami "Zatruta krew " zrobi z Wami dokładnie to.

Na starcie dostajemy obrazek jak z reklamy: Małgosia i Bartek Zającowie. On – ratownik medyczny, przyszły lekarz, wzór męża i ojca. Ona – piękna, zadbana, kochana. Dom, dzieci, święta za pasem. Życie jak z rodzinnego serialu.

A potem Bartek dzwoni na pogotowie, bo budzi się obok martwej żony.
Teoretycznie: śmierć we śnie. Logiczne. Spokojne. Tylko że Małgosia ma na sobie piżamę, której nigdy nie zakładała. Włosy spięte, choć zawsze spała rozpuszczona. A kilka dni później Bartek bawi się na sylwestrze z obcą kobietą, jakby właśnie nie zawalił mu się świat.

I w tym momencie zaczyna się prawdziwa historia.
Bo tu nie chodzi tylko o „kto zabił?”. Tu chodzi o coś dużo bardziej niewygodnego.

💉 Co znajdziemy w książce:
🩸 pozornie idealne małżeństwo, które zaczyna pękać po jednej nocy
🩸 tajemniczą śmierć młodej kobiety tuż przed świętami
🩸 niepokojące szczegóły, które nie pasują do wersji „śmierć naturalna”
🩸 męża–bohatera, który z każdym rozdziałem budzi coraz więcej wątpliwości
🩸 śledztwo duetu z trudną, wspólną przeszłością
🩸 hermetyczne środowisko medyczne, które bardziej chroni swoich niż prawdę
🩸 lokalną społeczność pełną plotek i zamiatania spraw pod dywan
🩸 psychologiczną grę pozorów i obsesję wizerunku
🩸 stopniowo budowane napięcie bez przesadnych fajerwerków
🩸 historię inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami
🩸 duszny, niewygodny klimat, który wchodzi w głowę
🩸 pytanie nie tylko „kto?”, ale przede wszystkim „dlaczego?”

Duet Bednarek–Dobrzańska to nie są papierowe postacie. Ich wspólna przeszłość cały czas wpływa na to, jak prowadzą sprawę, co tylko podkręca napięcie.

Bardzo mocno działa tu też hermetyczne środowisko medyczne. Tu każdy każdego zna, tu swoich się broni, tu opinie potrafią zabić szybciej niż dowody. I momentami to właśnie ono wydaje się najbardziej podejrzane.

Styl autorki jest konkretny i oszczędny. Bez lania wody, bez zbędnych opisów. Napięcie nie eksploduje ono narasta po cichu, aż nagle orientujesz się, że jesteś w środku historii i już nie ma odwrotu.

To książka duszna, psychologiczna i bardzo niewygodna. Gra na emocjach, na niedopowiedzeniach i na tym, co ludzie chcą ukryć najbardziej -pozory.

Bohaterowie nie są czarno-biali. Każdy ma swoje rysy, tajemnice i momenty, które budzą niepokój. I właśnie dlatego ta historia działa tak mocno.

Po tej książce człowiek zaczyna się zastanawiać, ile wizerunku to prawda, a ile to tylko dobrze wyreżyserowane przedstawienie dla świata.
I ostrzegam po „Zatrutej krwi” już nigdy nie spojrzycie tak samo na hasło: „oni byli tacy idealni”.

Link do opinii

Marta Reich po raz kolejny podbiła moje serce swoją powieścią. Tym razem sięgnęłam po najnowszy jej kryminał pod tytułem "Zatruta krew" który był inspirowany niestety prawdziwą zbrodnią. Dla mnie była to dosyć wstrząsająca historia, która na długo pozostanie w mojej głowie.

 Poznałam "wyjątkowe" małżeństwo. Małgosia i Bartek wiedli doskonałe życie. On ratownik medyczny, przyszły lekarz, oddany mąż i ojciec dwójki uroczych dzieci i oczywiście ulubiony zięć. Ona zakochana po uszy matka i żona, która dla niego zrezygnowała z pracy. Czy w ich poukładanym na pozór życiu nie ma żadnych pęknięć i rys? Czy ktoś tu bardzo nieczysto gra? Wszystko byłoby ok, gdyby nie pewna noc przed Bożym Narodzeniem. Wtedy doszło do ogromnej tragedii. W domu Bartka i Małgosi wydarzyło się coś, co mocno wstrząsnęło ich najbliższym otoczeniem.

Autorka w bardzo dobry sposób przedstawiła tę sprawę, jej skutki i to, co do niej doprowadziło. Podobało mi się budowane napięcie i stopniowe odkrywanie kart. Marta Reich w idealny sposób przedstawiła profil psychologiczny Bartka. 

Było mnóstwo czerwonych flag, które niestety wszyscy zbagatelizowali. Nie chcę wam spoilerować, ale kompletnie nie rozumiem postępowania niektórych osób. Jeżeli widzicie czerwone flagi, dzwony wam biją na alarm, czujecie, że coś ewidentnie jest niehalo, to proszę, zareagujcie, żebyście nie skończyli, jak bohaterowie książki "Zatruta krew" autorstwa Marty Reich. Czy tragedii można było uniknąć? Wydaje mi się, że tak, gdyby... 

 

Czy zdrowa kobieta, która regularnie się badała, mogła spokojnie umrzeć we śnie? Dla mnie to było lekko nie do pomyślenia. Jednak środowisko lekarskie chciało przyklepać tę sprawę, twierdząc, że zgon był naturalny. Czyżby stanęli murem za kolegą po fachu? Dzięki tej historii jestem dosłownie przerażona ich zaślepieniem i tym, jak łatwo wierzą swoim kolegą. Czy powinniśmy obawiać się o własne życie?

Trzymałam mocno kciuki za doktor Agnieszkę Dobrzańską. 

Również prokurator Wojciech Bednarek nie miał łatwego zadania. Środowisko medyczne naciskało na niego, żeby szybko przyklepał tę prostą sprawę i zajął się czymś innymi. Czy on zrobił tak, jak chcieli inni, czy posłuchał własnego rozumu i ostro parł do przodu? Warto się temu przyjrzeć z bliska.

Kim tak naprawdę jest Bartek? To odkryjecie sami podczas czytania "Zatrutej krwi". 

Akcja jest w miarę wartka osadzona w dwóch czasach, które się ze sobą przeplatają, dając nam spójną historię. Pierwszy z nich to rok 1995, który przedstawia nam historię poznania się Małgosi z Bartkiem i ich wspólnego życia. Następny czas odsyła nas do roku 2008, w którym doszło do ogromnej tragedii. Autorka pokazuje nam w nim, jak wyglądało dążenie do prawdy, które miało wyjaśnić prawdziwą przyczynę śmierci kobiety.

Fabuła jest zwięzła i na temat. Nie otrzymacie tutaj zbędnych opisów. 

"Zatruta krew" Marty Reich idealnie nadaje się na film. Pozostawia czytelnika w głębokiej zadumie, nad tym, co my byśmy zrobili, będąc na miejscu, Małgosi, jej sióstr, rodziców, medyków, a nawet i samego prokuratora.

Na koniec pozostawiam was z pytaniem, czy miłość jest aż tak ślepa?

Ps.

"Zatruta krew" jest drugim tomem serii "Tajemnice zbrodni". Znacznie różni się od "Martwych kwiatów", ale jest równie dobra. Tutaj mamy zbrodnię w zaciszu i od początku znamy sprawcę. Skupiamy się głównie na profilu psychologicznym sprawcy i na śledztwie, które jednym słowem było tragiczne. 

Zachęcam was do poznania obu tomów, a sama wypatruję już kolejnej wstrząsającej historii.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:2026-05-11, Ocena: 5, Przeczytałam,

Czy można przez lata spać obok kogoś... i tak naprawdę go nie znać?

 

,,Zatruta krew" Marty Reich to jedna z tych książek, które czyta się z takim dziwnym ściskiem w środku. Bo niby to ,,tylko" kryminał. Niby historia jakich wiele. A jednak bardzo szybko przestaje być tylko historią, bo jednak oparta jest na faktach autentycznych...

 

Poznajemy Małgosię i Bartka. Na pierwszy rzut oka - idealne życie. Dom, dzieci, stabilizacja. On - ten dobry, pomocny, odpowiedzialny. Ona   kochająca, obecna, ,,ta od wszystkiego". Wiesz, taki układ, który z zewnątrz wygląda jak spełnione marzenie.

 

Jednak wystarczy jedna noc, żeby wszystko się rozsypało.

 

Bartek dzwoni na pogotowie i mówi, że jego żona nie żyje. Koniec. Bez dramatów, bez chaosu, bez emocji, których chyba każdy z nas by się spodziewał. To jest ten moment, w którym coś zaczyna zgrzytać w tym ,,idealnym" świecie.

 

Autorka bardzo sprytnie z nami pogrywa i nic nie jest tu oczywiste od razu. Każdy szczegół niby da się wytłumaczyć... tylko że razem zaczynają tworzyć coś, co już tak łatwo nie daje się zignorować. Dlatego czytając tę historię niejednokrotnie łapałam się na myśli: ,,to jest dziwne...". Piżama, której Małgosia nie nosiła. Włosy spięte inaczej niż zwykle. Spokój Bartka, który zamiast uspokajać... zaczyna niepokoić jeszcze bardziej. Wszystko to sprawiało, że moja wyobraźnia pracowała na wysokich obrotach i próbowałam posklejać elementy tej dziwnej układanki. A im dalej w to wszystko brnęłam tym bardziej nie mogłam sobie wyobrazić jak można tak się pomylić co do człowieka, którego wydawałoby się tak dobrze znamy. 

 

I dlatego właśnie najbardziej poruszyło mnie to, jak bardzo ta książka jest ,,o ludziach". Nie tylko o zbrodni. O tym, jak łatwo budujemy obraz innych - i jak bardzo chcemy wierzyć, że jest prawdziwy. Bo tak jest wygodniej czy bezpieczniej.

 

Autorka zwraca też uwagę na to jaką siłę ma milczenie. Do czego mogą prowadzić  niedopowiedzenia. Zwraca uwagę na rzeczy, które gdzieś były, ale nikt nie chciał ich nazwać.

 

Śledztwo prowadzone przez Bednarka i Dobrzańską daje tej historii tempo, ale dla mnie najważniejsze było coś innego - to powolne odkrywanie, że za ,,idealnym życiem" może kryć się coś bardzo niewygodnego. I że prawda nie zawsze chce wyjść na światło dzienne.

 

,,Zatruta krew" to książka, która nie straszy brutalnością. Ona zostawia Cię z niewygodnymi myślami i wracasz do niej na długo po skończeniu. 

 

Ocena: 8/10

Link do opinii

,,Zatruta krew" to drugi tom serii Tajemnice Zbrodni. Oba tomy można czytać niezależnie od siebie, ponieważ dotyczą totalnie innych zagadek kryminalnych.

 

,,Zatruta krew" to książka, której wydarzenia miały miejsce naprawdę. Jest to historia pewnego małżeństwa, opowiedziana na dwóch liniach czasowych. Autorka zabiera nas do połowy lat 90, gdzie poznajemy Małgosię i Bartka. Następnie poznajemy ich całe wspólne życie do roku 2008, kiedy to Bartek dzwoni na pogotowie z informacją, że jego żona nie żyje. Sam jest ratownikiem medycznym, więc nie łudził się, że jest inaczej. Niepokojące jest fakt, że kobieta była młoda i naturalna śmierć była w tym przypadku czymś nienaturalnym. A do tego Bartek nie zgodził się na sekcję zwłok.

 

Prokurator Wojciech Bednarek i doktor Agnieszka Dobrzańska poszukują prawdy o śmierci Małgorzaty. Czy uda im się odkryć ją skoro mąż szybko zorganizował pochówek żony?

 

Książka posiada nieco mroczny klimat, który stwarza główny bohater. Od samego początku widać, że coś ukrywa. Jego zachowanie jest podejrzane. I chociaż od początku wiedziałam co tu jest grane, to pomimo to byłam ciekawa czy sprawa tajemniczej śmierci zostanie wyjaśniona.

 

Książka wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się odłożyć nawet na chwilkę. Napisana jest lekkim stylem co dodatkowo sprawia, że czyta się szybko i przyjemnie. Jest idealną lekturą na jeden czy dwa wieczory. Bardzo polecam!

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Zatruta krew
Marta Reich0
Okładka ksiązki - Zatruta krew

Największe niebezpieczeństwo czai się tam, gdzie nikt się go nie spodziewa. Małgosia i Bartek Zającowie żyli jak w serialu. On - czuły mąż, świetny ojciec...

Każde twoje słowo
Marta Reich 0
Okładka ksiązki - Każde twoje słowo

Rok 2017. Karolina ma wspaniałe życie… i przeszłość z najgorszych snów. Z pozoru silna i niezależna, mierzy się z sekretami i traumami, do...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy