,,Straciłem syna, straciłem swój szpital. Życie nie ma już dla mnie sensu" - to ostatnie słowa wypowiedziane przez profesora Mariana Zembalę w dniu, w którym zwolnił swojego syna Michała z funkcji szefa kardiochirurgii. Kilka godzin później odebrał sobie życie.
Jeden z najlepszych polskich lekarzy, uczeń Zbigniewa Religi (towarzyszył mu przy pierwszym w Polsce udanym przeszczepie serca). Sprawił, że kierowane przez niego Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu stało się wiodącym szpitalem w Polsce. Sukces gonił sukces: pierwszy przeszczep serca i płuc, pierwszy jednoczesny przeszczep serca i nerki, coraz więcej przeszczepów u dzieci, udane przeszczepy płuc u chorych na mukowiscydozę. Zembala publicznie przekonywał, że nie ma operacji na sercu, której nie można by przeprowadzić w Zabrzu.
Ta biografia to opowieść o człowieku pełnym sprzeczności - oddanym pacjentom i bezwzględnym dla pracowników. ,,Był jak lokomotywa, która rozjeżdża ludzi" - mówili ci, którzy z nim pracowali. Ambitny, niestrudzony, pędzący do przodu bez względu na przeszkody. Do końca nie chciał, a może nie umiał, się zatrzymać.
Autorom udało się stworzyć wielobarwny portret człowieka, który zmienił oblicze polskiej medycyny, ale nie potrafił uratować samego siebie.
Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 352
Nasze komórki nie wiedzą, że jedzenia jest pod dostatkiem. Działają, jak od milionów lat: oszczędzają energię i robią zapasy. Tymczasem dziś zagrożeniem...
CUKRZYCĘ MA JUŻ TRZY MILIONY POLAKÓW, ALE MILION Z NICH JESZCZE NIE WIE, ŻE CHORUJE Kiedyś uznawano ją za chorobę dość prostą. Dziś staje się coraz...
Ocena: 6, Przeczytałam, Posiadam,
Wielcy ludzie zasługują na rzetelne biografie. Takie, które prezentują nie tylko wybitne dokonania bohatera, ale przede wszystkim człowieka z krwi i kości, z jego niedoskonałościami. Dariusz Kortko i Judyta Watoła tworzą właśnie takie narracje. Przed laty ten dziennikarski duet podbił moje serce biografią Zbigniewa Religi. Teraz przyszła pora na życiorys jego następcy w Śląskim Centrum Chorób Serca. „Zembala. Szpital to ja. Historia słynnego kardiochirurga” z oferty Wydawnictwa Agora to kolejna wspaniała opowieść o człowieku, który na pierwszym miejscu stawiał dobro pacjenta.
Książka poświęcona Marianowi Zembali nie jest laurką ani próbą stawiania pomnika. Autorzy konsekwentnie idą drogą reporterskiej uczciwości, pokazując bohatera w pełnym świetle: jako wybitnego lekarza, sprawnego organizatora ochrony zdrowia, ale też człowieka wymagającego i nierzadko bezkompromisowego. To portret złożony, momentami niewygodny, ale wiarygodności z pewnością nie można mu odebrać. Co ciekawe, losy Zembali osadzone zostały w szerszym kontekście: polskiej medycyny, transformacji ustrojowej i realiów funkcjonowania szpitali. „Szpital to ja” nie jest tu pustym sloganem, lecz kluczem do zrozumienia osobowości bohatera.
Rozmowy z bliskimi, lekarzami, pielęgniarkami i uczniami Zembali tworzą wielogłosową opowieść, w której zachwyt przeplata się z krytyką. Kortko i Watoła z reporterską precyzją oddają atmosferę sal operacyjnych, napięcie towarzyszące decyzjom ratującym życie oraz ciężar odpowiedzialności, jaki dźwiga kardiochirurg.
„Zembala. Szpital to ja” to biografia, która skłania do refleksji nad tym, kim są ludzie stojący na pierwszej linii walki o ludzkie życie i jak wysoką cenę często za to płacą. Dla mnie to pozycja szczególnie wartościowa i z pewnością zajmie honorowe miejsce w mojej domowej biblioteczce. Tuż obok biografii Religi, choć nie jestem pewna, czy obaj panowie byliby z tego zadowoleni. 🙂
PS. Bywałam w SCCS i potwierdzam - troska o pacjenta, wysokie standardy medyczne i skracanie dystansu między lekarzem a chorym wyróżniają to miejsce na obszarze Śląska, a może nawet całej Polski.