reklama

Zero

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2016-02-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328021655
Liczba stron: 512

Ocena: 4.2 (20 głosów)

Kto raz trafi do Sieci, nigdy z niej nie wyjdzie...

Londyn. Podczas pościgu zostaje zastrzelony młody chłopak. Cynthia Bonsanth, dziennikarka, próbuje wyjaśnić jego śmierć. Trop wiedzie do popularnej platformy internetowej Freemee, która specjalizuje się w gromadzeniu i analizowaniu danych, obiecując milionom swoich użytkowników lepsze, obfitujące w sukcesy życie. Jednak ktoś ostrzega stawiającą pierwsze kroki w wirtualnej rzeczywistości dziennikarkę przed Freemee i jej potęgą, a tym kimś jest Zero, jeden z najbardziej aktywnych użytkowników sieci. Im szersze kręgi zatacza dziennikarskie śledztwo, tym większe niebezpieczeństwo grozi Cynthii. Ale w świecie pełnym kamer, terminali płatniczych i smartfonów ucieczka okaże się niemożliwa…

Najnowsza powieść autora bestsellerowego "Blackoutu"!

Kup książkę Zero

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zero

"Zero" Marc Elsberg
Jest to w sumie pierwsza książka autora, z którą postanowiłam się zapoznać. Muszę przyznać, że temat mnie zaciekawił, a książka również okazała się być warta uwagi.
Powieść należy do gatunku kryminału, sensacji, thrillera.
Moją uwagę przyciągnęła okładka..to pierwsze, co rzuciło mi się w oczy. No dobrze, ale przejdźmy do fabuły.
Akcja powieści ma miejsce w Londynie. Podczas pościgu zostaje zastrzelony młody chłopak. Cynthia Bonsanth jesy dziennikarką i próbuje wyjaśnić jego śmierć. Trop wiedzie do popularnej platformy internetowej Freemee, która gromadzi i analizuje dane i obiecuje milionom swoich użytkowników lepsze życie. Jednak ktoś ostrzega Cynthię przed Freemmee i jej potęgą. Im szersze kręgi zatacza śledztwo Cyn tym większe grozi jej niebezpieczeństwo. A w świecie w którym żyje ucieczka może okazać się niemożliwa.
A, więc książka pokazuje do czego może kiedyś dojść w świecie technologii i zwraca uwagę na niebezpieczeństwa z tym związane. Albowiem kto raz trafi do Sieci już nigdy z niej nie wyjdzie.
W każdym razie książka napisana jest bardzo dobrze i porusza naprawdę ważny temat co jest równoznaczne z tym że zdecydowanie ją polecam i myślę, że przeczytam również inne książki tego autora.

Link do opinii

A gdyby tak istniała aplikacja, która (po uzyskaniu waszej zgody) sama zbiera informacje na wasz temat, a później udziela rad i sugestii, które pozwalają odnieść sukces? Co powiedzielibyście, gdybyście mieli możliwość sprzedania kilku na pozór nieistotnych informacji o sobie w zamian za obietnicę lepszego życia, za miłość lub sukces zawodowy? Kto by nie skorzystał... Tylko czy wtedy to jeszcze my decydowalibyśmy o naszym życiu, czy robiłby to za nas ktoś inny?

Już dziś wielkie koncerny zbierają o nas informacje, które sami udostępniamy w sieci na naszych profilach w mediach społecznościowych i innych portalach internetowych. Wiedzą, jaki mamy rozmiar buta, jakiej muzyki słuchamy, a także co kupiliśmy w zeszłym tygodniu. Wiedzą też, w jakich miejscach bywamy i z kim się zadajemy.

"Zero" autorstwa Marca Elsberga to książka, która krzyczała do mnie z półek księgarni już kilka lat temu, ale przeczytałam ją dopiero w marcu tego roku. Zafascynował mnie opis z tyłu okładki i liczyłam na coś naprawdę mocnego, ale niestety - rozczarowałam się. Spodziewałam się intryg wbijających w fotel i niespodziewanych zwrotów akcji.. a tak naprawdę nic takiego tu nie miało miejsca. Muszę, przyznać że czytało się ją szybko i dosyć przyjemnie, ale po dobrnięciu do ostatniej strony zostałam sama z pewnym niesmakiem z powodu licznych niedociągnięć i niedopowiedzeń. Nie mogę nic zarzucić głównej bohaterce, była wiarygodna, oddana swojej pracy i w zasadzie przez przypadek została uwikłana w większą sprawę, została zmuszona odnaleźć się w nowej sytuacji i jakoś sobie poradzić. Natomiast problem mam z całą resztą. Nie do końca rozumiem, jaką motywacją kieruje się "Zero". Z założenia, pragną zdemaskować ciemną stronę Freeme, ale pewne rzeczy po prostu nie trzymały się kupy.

Nie jest to zła książka, ale chemii między nami nie było. Jednakże, skłania ona do zastanowienia się nad tym, ile informacji o nas posiadają wielkie koncerny. Wiele spostrzeżeń można odnieść do rzeczywistości i powiem szczerze, kiedy uzmysłowimy sobie, ile danych osobowych sprzedajemy zupełnie za darmo, aż włos się jeży na karku

Link do opinii
Avatar użytkownika - pokooj36
pokooj36
Przeczytane:2017-04-05, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017, Mam,
Żyjemy w świecie, w którym absolutnie wszystkie dane mogą być wykorzystane przez firmy zajmujące się komunikacją elektroniczną. Jednak wizja świata, jaką przedstawia "Zero" jest przerażająca, bowiem zakłada istnienie aplikacji, która będzie decydować niemal o wszystkich aspektach życia. Co zatem łączy dziennikarkę, jej nastoletnią córkę i właścicieli tej nowoczesnej aplikacji, dzięki której nastolatka diametralnie się zmieniła? I czy prawdą jest, że kolejne aktualizacje aplikacji będą coraz bardziej ingerować w życie prywatne? Sprawa wymyka się spod kontroli, gdy pojawiają się wirtualni rycerze, którzy za wszelką cenę chcą zwrócić uwagę społeczeństwa i mediów na problemy życia w świecie wirtualnym.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Vilsa
Vilsa
Przeczytane:2017-05-07, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2017, Mam,
Zero to książka o możliwościach technologicznych, które zostają źle wykorzystywane przez twórców aplikacji. Freeeme jest cudem tutejszych czasów; potrafi sprawić, że człowiek odniesie sukcesy w każdej dziedzinie swojego życia; wystarczy, że zastosuje się do rad, które daje mu aplikacja. Nasze parametry i rozwój pozwalają podnosić własną wartość w aplikacji, co staje się również źródłem dodatkowego dochodu dla użytkownika. I wszystko to wydaje się piękne, jednak nic, co tak naprawdę jest dyktaturą ze strony właściciela aplikacji, nie może pozostać idealnym. Okazuje się, że ludzie zaczynają robić wszystko, aby podwyższać swoje parametry i konkurować z innymi użytkownikami, prześcigają się w walce o sukces i odnoszą go, mimo to nie widziałam, by byli w pełni szczęśliwi. Dodatkowo wielu z nich nie wytrzymuje presji, bycia gorszym od reszty i nieumiejętności przystosowania się do zalecanych rad, co w przyszłości skutkuje samobójstwami. Liczba zgonów rośnie już na tyle niepokojąco, że osoby, które odkrywają prawdę stają się osobami niewygodnymi dla firmy i akurat niedługo po odkryciach giną w taki czy inny sposób. A teraz chwila dla mojej opinii; może jestem naiwna, ale myślę, że to ludzie wybierali, co chcą robić. Przez cały czas nikt nie zabraniał im, by albo rezygnowali z aplikacji albo nie robili tego, co nie było słuszne z ich poglądami. Ciężko mi uwierzyć, że manipulacja Carla sięgnęła tak głęboko, że mógłby robić z ludźmi, co tylko by chciał. Przecież mamy swój rozum, nasza osobowość pozostaje niezmienna i jeśli przejawiamy jakieś zachowania to tylko dlatego, że są w naszej naturze i od zawsze byliśmy do tego zdolni (pomijając choroby psychiczne), tymczasem próbuje mi się tu wmówić, że nagle pod wpływem aplikacji stajemy się innym człowiekiem i jakoś nie umiem się z tym zgodzić. Istnieje na pewno pula ludzi podatnych na wpływy, ale to raczej pojedyncze przypadki, nie licząc dzieci i młodszej młodzieży. Trochę smutno byłoby uwierzyć, że jesteśmy tak zdruzgotani, że nawet nieświadomie tak się nienawidzimy, że w końcu kreujemy nowego siebie. Co do książki samej w sobie - zdecydowanie lepsza niż Blackout, mimo to nadal autor pomija co ciekawsze kwestie (zabrakło mi tu relacji choćby kilku osób, które popełniły samobójstwa pod wpływem aplikacji), na plus postać Zero - tajemniczy, inteligentny, odważny, jednak Cynthia - uhh, jakoś przebrnęłam, mimo że była niesamowicie irytująca. Pozycję warto znać, skłania do przemyśleń.
Link do opinii
Avatar użytkownika - danonk
danonk
Przeczytane:2017-01-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 2017,
Autor książki "Blackout" po raz kolejny rozwija przed nami wizję świata, która wcale nie jest dla nas wesoła. Po raz kolejny pisze książkę, abyśmy się opamiętali, zaczęli myśleć. Jest to książka o tym, jak to zafascynowani internetem, wrzucamy wszystko do sieci, jak jesteśmy obserwowani przez kolejne aplikacje, jak dajemy się ponieść z entuzjazmem wszystkiemu co niesie ze sobą sieć internetowa. Do przemyślenia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Azzmon
Azzmon
Przeczytane:2016-05-04, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książek 2016, Przeczytane,
Tym razem Elsberg poszedł o krok dalej w swojej najnowszej powieści. Thriller fantastyczny. Czyżby? To niestety już dzieje się na naszych oczach. Powszechna inwigilacja naszego intymnego życia za pomocą najnowszych technologii. Wykorzystywanie naszych danych na potrzeby udoskonalenia jednostki. Cyfrowe omamianie ludzi za pomocą wszędobylskich portali społecznościowych. Wreszcie nakazywanie nam jak żyć, żeby nie popaść w niełaskę wszystkich, którzy zwą samych siebie nowoczesnymi. Przerażająca wizja, która już ma swoje miejsce w świecie pełnym technologii. Przerażające!
Link do opinii
Avatar użytkownika - KKS
KKS
Przeczytane:2020-08-19, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2020,
Avatar użytkownika - brzoza_dg
brzoza_dg
Przeczytane:2020-08-13, Ocena: 4, Przeczytałem, 2020,

Opis od wydawnictwa:

"Londyn. Podczas pościgu zostaje zastrzelony młody chłopak. Cynthia Bonsanth, dziennikarka, próbuje wyjaśnić jego śmierć. Trop wiedzie do popularnej platformy internetowej Freemee, która specjalizuje się w gromadzeniu i analizowaniu danych, obiecując milionom swoich użytkowników lepsze, obfitujące w sukcesy życie. Jednak ktoś ostrzega stawiającą pierwsze kroki w wirtualnej rzeczywistości dziennikarkę przed Freemee i jej potęgą. Tym kimś jest Zero, jeden z najbardziej aktywnych użytkowników sieci. Im szersze kręgi zatacza dziennikarskie śledztwo, tym większe niebezpieczeństwo grozi Cynthii. Ale w świecie pełnym kamer, terminali płatniczych i smartfonów ucieczka okaże się niemożliwa…"

A gdyby tak istniała aplikacja, która (po uzyskaniu waszej zgody) sama zbiera informacje na wasz temat, a później udziela rad i sugestii, które pozwalają odnieść sukces? Co powiedzielibyście, gdybyście mieli możliwość sprzedania kilku na pozór nieistotnych informacji o sobie w zamian za obietnicę lepszego życia, za miłość lub sukces zawodowy? Kto by nie skorzystał... Tylko czy wtedy to jeszcze my decydowalibyśmy o naszym życiu, czy robiłby to za nas ktoś inny?

Już dziś wielkie koncerny zbierają o nas informacje, które sami udostępniamy w sieci na naszych profilach w mediach społecznościowych i innych portalach internetowych. Wiedzą, jaki mamy rozmiar buta, jakiej muzyki słuchamy, a także co kupiliśmy w zeszłym tygodniu. Wiedzą też, w jakich miejscach bywamy i z kim się zadajemy.

"Zero" autorstwa Marca Elsberga to książka, która krzyczała do mnie z półek księgarni już kilka lat temu, ale przeczytałam ją dopiero w marcu tego roku. Zafascynował mnie opis z tyłu okładki i liczyłam na coś naprawdę mocnego, ale niestety - rozczarowałam się. Spodziewałam się intryg wbijających w fotel i niespodziewanych zwrotów akcji.. a tak naprawdę nic takiego tu nie miało miejsca. Muszę, przyznać że czytało się ją szybko i dosyć przyjemnie, ale po dobrnięciu do ostatniej strony zostałam sama z pewnym niesmakiem z powodu licznych niedociągnięć i niedopowiedzeń. Nie mogę nic zarzucić głównej bohaterce, była wiarygodna, oddana swojej pracy i w zasadzie przez przypadek została uwikłana w większą sprawę, została zmuszona odnaleźć się w nowej sytuacji i jakoś sobie poradzić. Natomiast problem mam z całą resztą. Nie do końca rozumiem, jaką motywacją kieruje się "Zero". Z założenia, pragną zdemaskować ciemną stronę Freeme, ale pewne rzeczy po prostu nie trzymały się kupy.

Nie jest to zła książka, ale chemii między nami nie było. Jednakże, skłania ona do zastanowienia się nad tym, ile informacji o nas posiadają wielkie koncerny. Wiele spostrzeżeń można odnieść do rzeczywistości i powiem szczerze, kiedy uzmysłowimy sobie, ile danych osobowych sprzedajemy zupełnie za darmo, aż włos się jeży na karku.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ewia101
ewia101
Przeczytane:2019-06-06, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2019,
Avatar użytkownika - Agatonik
Agatonik
Przeczytane:2018-12-26, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2018,

Temat bardzo aktualny i to raczej nie śpiew przyszłości, to dzieje się "tu i teraz". I to jest w tej książce ok. Natomiast pod względem literackim - wartość żadna. Wymęczyła mnie ta pozycja okrutnie i to nie ze względu na język informatyczny, tylko miałką fabułę. Postaci bardzo dużo, ale wszystkie zarysowane bardzo grubą kreską. Z żadną z nich nie można sie tak naprawdę zidentyfikować, zero (właśnie) wnikliwości psychologicznej. Miałam wrażenie, że czytam reportaż, a nie powieść. 

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Spowiedź Goebbelsa
Christopher Macht
Spowiedź Goebbelsa
A miał być happy end
Katarzyna Kalicińska
A miał być happy end
Niskorosła
Joanna Bartoń
Niskorosła
Sam i Watson patrzą sercem
Ghislaine Dulier
Sam i Watson patrzą sercem
Czerwona księżniczka
Sofka Zinovieff
Czerwona księżniczka
Największy sekret
Rhonda Byrne
Największy sekret
Cóś
David Walliams
Cóś
Pokaż wszystkie recenzje