Maurycy Beniowski już za życia stał się legendą. Ten urodzony w 1746 roku węgiersko-polski szlachcic, mając zaledwie dwadzieścia dwa lata, dołączył do konfederacji barskiej, czyli zbrojnego wystąpienia przeciwko protektoratowi Imperium Rosyjskiego. Uwięziono go za to w Kazaniu, skąd jednak zdołał uciec. Złapany ponownie w trakcie próby dostania się na statek odpływający do Holandii, tym razem został zesłany aż na Kamczatkę. Ucieczka stamtąd była jego głównym celem od samego początku wygnania, musiał ją jednak dobrze zaplanować i przygotować, a działania spiskowców utrzymać w tajemnicy.
Na potrzeby nowego wydania plansze komiksu zostały poddane remasteringowi, a tekst o kulisach powstawania "Zesłańców" napisał Maciej Jasiński.
Wydawnictwo: Kultura gniewu
Data wydania: 2025-05-15
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 52
Nakładem Wydawnictwa Kultura Gniewu ukazało się właśnie nowe, odświeżone graficznie wydanie znakomitej opowieści komiksowej Anny Bach z ilustracjami Jerzego Wróblewskiego, pt. ,,Zesłańcy". To historia o burzliwych losach Maurycego Beniowskiego, który po zesłaniu na daleką Kamczatkę podejmuje wydawałoby się nie możliwą do zrealizowania próbę ucieczki. Nie możliwą dla większości ludzi, ale nie dla Beniowskiego... Zapraszam was do poznania recenzji tej pozycji.
Polsko-węgierski szlachcic Maurycy Beniowski ma za sobą niejedną udaną ucieczką po tym, gdy za udział w Konfederacji Barskiej został pojmany i następnie skazany przez rosyjskie władze na zesłanie. Tym razem jednak trafia on do miejsca na absolutnym ,,końcu świata" - na Kamczatkę. To jednak nie załamuje jego charakteru i awanturniczej natury, wobec czego Maurycy pozyskuje wiernych przyjaciół, przygotowuje krok po kroku plan ucieczki, stara się ukryć owe kroki przed niewłaściwymi oczami i uszami, po czym udaje się w rejs ku wolności...
To dobrze opowiedziana, przygodowo-historyczna opowieść, która z jednej strony przybliża nam w znakomity sposób postać tytułowego bohatera, który w przyszłości stanie się m.in. tzw. ,,królem Madagaskaru"..., zaś z drugiej funduje naprawdę udaną rozrywkę, jaką to wypełnia relacja o przygotowaniach do ucieczki i następnie już o jej przebiegu. Oczywiście nie jest to epicka opowieść, gdyż liczy ona sobie na polu fabularnej treści nieco ponad 30 stron, ale potrafi nas ona sobą oczarować, zafascynować i porwać bez reszty, a o to przecież w literaturze chodzi.
Miłość, ślub, zaangażowanie w walkę o wolność i kara, jaką koniec końców staje się zesłanie na Syberię - to kolejne elementy tej relacji, które prowadzą nas do opowieści o zesłaniu Beniowskiego, codzienności życia na Kamczatce i jakże ryzykownej ucieczce, która może przynieść wolność, albo śmierć. I mamy tu zarówno liczne sceny walki, mamy polityczne knowania i mamy też zwyczajne, ludzkie dramaty, które w mej ocenie dają tej historii najwięcej. I można też powiedzieć, że Anna Banach wykorzystała w pełni miejsce i czas w tej opowieści, by ukazać jak najwięcej, jak najlepiej i jak najciekawiej.
Wielu z nas sięgnęło przed laty i sięgnie też i teraz po ten komiks przede wszystkim ze względu na ilustracje Jerzego Wróblewskiego - i nie jest to niczym złym, gdyż wszakże mamy tu do czynienia z jednym z największych artystów polskiego komiksu.
A jest się czym zachwycać, bo to bardzo klimatyczne, poprowadzone wprawną i pięknie surową kreską oraz imponujące na polu szczegółowości ukazywania każdej ze scen, znakomite rysunki. Do tego dochodzą ładne dla oka, dobrze dobrane, lekko przygaszone kolory, które w mej ocenie są idealne dla klimatu tej opowieści. I jest to oczywiście tzw. ,,stara szkoła" komiksowego ilustratorstwa, za którą to po prostu się dziś tęskni.
Nie samą rozrywką i ilustracyjną jakością ten album stoi, gdyż mamy tu także świetny tekst Macieja Jasińskiego poświęcony zarówno postaci Maurycego Beniowskiego, jak i okolicznościom powstania tego komiksu. To fakty, informacje, ciekawostki i anegdoty, które w piękny sposób dopełniają sobą tej historii, jak i też czynią ją w pewnym sensie kompletną. Bo po przeczytaniu tej opowieści mamy ochotę na więcej - i ten głód zaspokaja tu właśnie niniejsze słowo Macieja Jasińskiego.
To literatura komiksu spod znaku awanturniczej przygody i historycznej biografii - literatury z najwyższej półki, co odnosi się tyleż do jakości scenariusza, co i oczywiście także do ilustracyjnej szaty tego albumu. To z kolei przekłada się na naszą znakomitą rozrywkę i wielką przyjemność z lektury, gdzie to naprawdę angażujemy się w pełni losy bohaterów, życzymy im powodzenia w jakże zuchwałej próbie ucieczki z Kamczatki oraz cieszymy każdą kolejną chwilą przebywania w tym dawnym świecie. I komiks ten ma też niewątpliwie szansę połączyć pokolenia czytelników - tych nieco starszych, który znają tę opowieść z pierwszego wydania, jak i tych najmłodszych, którzy odkryją ją po raz pierwszy. A to jest rzeczą piękną.
Cieszę się bardzo, że mamy nowe wydanie ,,Zesłańców" - tak ładne dla oka, wzbogacone o merytoryczną treść Macieja Jasińskiego i przede wszystkim dające nam możliwość przypomnienia sobie lub też poznania po raz pierwszy tego tytułu. Bo do rzeczy dobrych warto wracać. Polecam.
Przeczytane:2026-01-16, Ocena: 6, Przeczytałem,
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Akcja komiksu przenosi nas w burzliwe czasy XVIII wieku i koncentruje się na jednym z kluczowych etapów życia Maurycego Beniowskiego. Ten węgiersko-polski szlachcic i uczestnik konfederacji barskiej, po nieudanej walce z rosyjskim zaborcą, zostaje skazany na zesłanie na daleką, mroźną Kamczatkę. Bohater, nie godząc się jednak z losem, stopniowo organizuje spisek i planuje ucieczkę z syberyjskiego piekła. Historia prowadzi czytelnika przez kolejne etapy przygotowań do buntu i ryzykownej eskapady ku wolności.
Zesłańcy to bez cienia wątpliwości jeden z topowych przykładów rodzimego komiksu historycznego, który powstał w czasach, gdy tego typu opowieści musiały balansować pomiędzy atrakcyjną narracją, prawdą historyczną, a wciąż obecną cenzurą. O wyśmienitości tego tytułu może świadczyć fakt, że album ten pomimo upływu wielu lat wcale nie stracił na swojej atrakcyjności.
Scenarzystka Anna Banach, zdając sobie sprawy z ograniczonej liczby stron, od samego początku jasno i sztywno określa ramy narracji. Nie jest to pełna biografia Beniowskiego, lecz wycinek jego życia, skoncentrowany wokół zesłania i przygotowań do ucieczki. Taki wybór narracyjny działa na korzyść komiksu. Historia nie rozmywa się w nadmiarze wątków, a tempo opowieści pozostaje zwarte i dynamiczne.
Akcja jest tu iście filmowa: bitwa, niewola, ucieczka, kolejne pojmanie, Kamczatka, spisek, bunt. Na pewno nie odczuwa się tu znużenia i nic nie odciąga uwagi czytelnika od najważniejszej treści. Scenarzystka nie moralizuje również czytelnika, a przynajmniej nie robi to w bezpośredni i nachalny sposób. Do tego wszystkiego dochodzą przemyślane i dobrze rozpisane dialogi, które są pozbawione sztuczności typowej dla wielu dzieł tego typu.
Ograniczona liczba stron i szybkie tempo historii ma niestety również swoje wady. Opowieść wyraźnie cierpi na pewne skróty myślowe. Dobrze jest więc znać przynajmniej zarys historii, aby rozumieć pewne wydarzenia czy ich kontekst. Dość umowne są tu również bardziej złożone relacje między bohaterami. Często są one bowiem jedynie powierzchniowo zarysowane bez wchodzenia w szczegóły. Pewne zastrzeżenia można mieć tu również do postaci drugoplanowych, które teoretycznie powinny odgrywać w niektórych wydarzeniach znaczącą rolę, a są tylko dodatkiem do Beniowskiego. Ostatnią niedoskonałością albumu jest jego finał, który urywa się w dość znaczącym momencie. Nie zostaje tu na przykład w ogóle poruszony wątek Madagaskaru, który historycznie był dość ważny dla tej postaci.
Scenariusz ma więc tutaj swoje zauważalne ograniczenia/niedoskonałości, jednak nadal potrafi przyciągnąć uwagę czytelnika i zapewnić mu „chwilę” całkiem przyjemnej przygodowo-historycznej rozrywki. Komiks ten potrafi również skłonić do pewnych refleksji. Jest to bowiem historia o sprzeciwie wobec systemu i cenie, jaką trzeba za ten sprzeciw zapłacić, aby zachować niezależność....