Zimny trop

Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2021-09-01
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788326837289
Liczba stron: 352
Język oryginału: polski

Tom 2 cyklu Tomek Winkler

Ocena: 5 (4 głosów)

Zimne tropy, zimne trupy i jedyny facet, któremu zależy na odkryciu prawdy...

Tomek Winkler, prywatny detektyw z Wrocławia, jeszcze nie wydobrzał po ostatniej makabrycznej sprawie, gdy na jego biurku ląduje kolejne zlecenie. Tym razem zatrudnia go nie kto inny jak Roma Wiśniowiecka, sarkastyczna emerytka i znawczyni dobrego koniaku, a prywatnie... jego własna babcia.

W urokliwym kurorcie zniknął bez śladu jej znajomy - starszy pan, któremu na pewno nikt nie życzyłby źle, prawda? Winkler ma w tej sprawie odrębne zdanie. Jednak tropy ciągle zasypuje śnieg, a byli koledzy z policji wcale nie zamierzają ułatwiać śledztwa. Echa poprzedniej sprawy wciąż nie ucichły i zdecydowanie nie wszystkim podoba się, że Winkler ostatnim razem wyszedł z tarapatów cało. Może więc tym razem trzeba dopomóc pechowi?

Beata i Eugeniusz Dębscy w drugim tomie swojego kryminalnego cyklu zgrabnie budują nową historię, w której intryga sensacyjna przeplata się z obyczajową, a ludzki los jest bardziej powikłany niż niejeden zbrodniczy plan.

Okazuje się, że tajną bronią detektywa oprócz przenikliwego umysłu może być jego... babcia. Tajną bronią Dębskich jest na pewno wartka akcja, humor i Tomasz Winkler we własnej osobie! Tomasz Duszyński, pisarz, scenarzysta

Duet Winkler i babcia Roma jest fenomenalny! Ich dialogi są rewelacyjnie skrojone, podszyte ironią, sarkazmem i okraszone złośliwymi docinkami. Nie ma mowy, żebyście ich nie pokochali. Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.pl

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna bóg

Kup książkę Zimny trop

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zimny trop

Przyznaję, że zbyt późno poznałam Tomka Winklera, jestem pewna, że szybko nadrobię zaległości. Nie wiem, jak to możliwe, że pierwszy tom przygód tego niecodziennego faceta gdzieś mi umknął. Ale co się odwlecze, to nie uciecze …

Tomasz Winkler zostaje wezwany na pomoc przez ukochaną babcię, Romę. Starsza pani przebywa w sanatorium w Polanicy Zdrój, gdzie wnuczek ją wysłał. Roma przypadkiem spotyka znajomego Julka Sztyca, w którym się kochała wiele lat temu. Byli ze sobą blisko, a nawet bardzo blisko. Starszy pan nagle zniknął, nie pozostawiając żadnego śladu. Babcia się martwi i ściąga do siebie Tomka. I stawia przed nim nie lada zadanie, ma za wszelką cenę odnaleźć ukochanego …

Kim jest Tomasz Winkler ? Były policjant, odsunięty od zawodu za rzekome łapówkarstwo. Leczy rany po poprzednim zleceniu, które zdecydowanie odbiło się na jego życiu. Teraz bawi się w detektywa, a jego zleceniodawcą jest nikt inny jak babcia Roma. Autorzy stworzyli świetną i nieszablonową kreację Tomka. Były glina, nie stroniący od alkoholu i śmierdzący papierosami. Ze znakomitym zmysłem i intuicją, nie mogący się zdecydować, u boku której kobiety osiąść na dłużej. Ale podążanie z nim śladami zbrodni ta ekscytująca zabawa. Tym bardziej, że autorzy stronią od brutalności i rozlewu krwi. A to wszystko rewelacyjnie zastąpili dobrym i ciętym humorem, cudownymi dialogami i ripostami, zwłaszcza między babcią a wnukiem. Ich wymiana zdań stanowi wspaniałe tło dla całej historii, bez nich lektura straciłaby wiele na atrakcyjności. Realizując zlecenie Tomasz sam będzie narażony na wielkie niebezpieczeństwa, nieznajomi o nieciekawej aparycji depczą mu po piętach. A co detektyw na to? Przekonajcie się sami … Nie liczcie, że będzie łatwo i przyjemnie, nie jedno drżenie serca was dopadnie, policzki będą pąsowe od nadmiaru strachu i wrażeń …

Zimny trop to zdecydowanie komedia kryminalna, z ciekawym pomysłem na fabułę. Początkowo akcja toczy się powolnym i umiarkowanym tempem, by później nabrać rozpędu i się rozkręcić do granic możliwości. Liczne zwroty akcji wyprowadzają nas z przekonania, że rozwiązanie zagadki jest na wyciągnięcie ręki. A tu, bum, bum … i jesteśmy dalej finału niż na samym początku. Rozwiązanie jest zaskakujące i nieprzewidywalne, autorzy wielokrotnie celowo wprowadzali nas na niewłaściwy – zimny trop, czekając, czy się poddamy ich sugestiom. Nie można było się oprzeć pomysłom, niewiele swobody mieliśmy dla siebie.

Duet Roma – Tomasz to fantastyczny pomysł, trafiony w dziesiątkę. Babcia z koniaczkiem w jednej ręce i dymiącym papierosem w drugiej, to nie jest codzienny widok. Cięty język i nieszablonowy styl dopełniają całości. Mnie oni przekonali do siebie, miło spędziłam czas z nimi, tylko krótko. Wszystko co przyjemne szybko się kończy, i podobnie było z tą opowieścią. Chce się więcej i więcej, niedosyt czuć na odległość.

Intrygująca opowieść, ze skrojoną na miarę fabułą, wyrazistymi i charakterystycznymi bohaterami, brylującymi ciętym i sarkastycznym słowem. Z takimi bohaterami nie sposób się rozstać … Od razu robi się tęskno ...

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2021-11-20, Ocena: 6, Przeczytałem,

Nie wiem, co ten cykl w sobie ma, ale po raz kolejny czuję, że znam tą książkę jak własną kieszeń i po raz kolejny jednak wychodzi na to, że nie. To zupełnie jak wtedy, kiedy spotkacie bratnie dusze. Czujecie, że się znacie, przyciąga was do siebie coś niezwykłego, choć tak naprawdę spotykacie się pierwszy raz. Ja wiem, że nigdy wcześniej nic nie czytałam tego autora, a mimo to mam nieodparte wrażenie, że już skądś ją znam... Być może wiąże się to z tym, że bardzo polubiłam bohaterów. Zwłaszcza starsza panią. Tym razem to ona będzie potrzebowała pomocy. Sprawa jest na tyle pilna, że Tomek bardzo się w nią angażuje. Tym razem nie wchodzą w grę mroczne porachunki, nie chodzi o bestialskie mordowanie niewinnych ludzi, tylko o coś znacznie ważniejszego. O miłość...

Otóż babcia Roma zakochała się ze wzajemnością. Miły starszy pan, który pokazał jej, że bez względu na wiek wciąż można kochać. Wciąż można chcieć być potrzebnym, czuć przy sobie bliskość tej ciepłej duszyczki, która przytuli i ukaże tą ładniejszą sferę świata. Nic w tym wszystkim nie byłoby dziwnego, gdyby nie nagłe zniknięcie jej przyjaciela. Nic nie wskazuje na to, że mógłby komuś zaszkodzić. Zupełnie jak w bajce o duszku Kacperku. Był, wszyscy go widzieli, wyciągnął od każdego ciepło i w momencie, kiedy zdjął swoje ubranko, okazało się, że go nie ma...
Wtedy też wszystko, co mogło być przeciwieństwem wcześniejszego życia daje o sobie znać. Śnieg zasypuje tropy, po cóż miałby przestać padać? Koledzy z pracy zamiast go wspierać sieją tylko przestrogi kracząc, że to się źle skończy. Fizycznie poprzednia sprawa została zakończona, psychicznie, nie do końca. Na dodatek, by już wszystko było przeciw niemu, nawet jego własne ciało przypomina, że nie ma już osiemnastu lat. A czas płynie...
Podsumowując, książka jet warta uwagi, bo oprócz niesamowitego napięcia ma w sobie tyle dobrego humoru, ile każdy z nas pojedynczych skarpetek z domu;-) Przepełniona sarkazmem, ironią, wybuchowością, intensywnością uczuć i poleceniem w czytaniu kolejnego tomu;-)

Link do opinii
Avatar użytkownika - alkatraz
alkatraz
Przeczytane:2021-09-06, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Książka przeciętna. Pierwsze 70 stron flaki z olejem, nie wiem po co zostały napisane, niby jakieś retrospekcje, odniesienia do 1 części, ale i tak nic nie wiadomo. Niepotrzebne często wtrącane słówka z innych języków. Później akcja się rozwija, zakończenie nie bylo happy-endem, co mi się spodobało.

Link do opinii
Inne książki autora
Raptowny fartu brak
Eugeniusz Dębski0
Okładka ksiązki - Raptowny fartu brak

Fartu brak? Czarta znak! Bywa, że przeznaczenie, na autostradzie losu rozbija się o roboty drogowe. Albo Stwórca rzuca monetą, a ta, zawisa w powietrzu...

Moherfucker
Eugeniusz Dębski0
Okładka ksiązki - Moherfucker

Polskie służby specjalne, rosyjska policja — i bogobojne staruszki, które znienacka zmieniają się w krwiożercze monstra. Petersburg doświadcza...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy