Znajdź mnie

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2014-09-29
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 978-83-240-2601-2
Liczba stron: 304

Ocena: 5.5 (4 głosów)

Prawdziwa historia kobiety przez 10 lat więzionej w domu psychopaty.
To, co spotkało Michelle, mogło przydarzyć się każdemu.

Nie zachowała się nierozważnie, nie zaufała nieznajomemu, nie prowokowała. Po prostu pewnego dnia spotkała ojca swojej koleżanki, który zaproponował, że ją podwiezie.

Dopiero po 10 latach świat poznał losy jej i dwóch innych młodych kobiet więzionych przez niepozornego kierowcę autobusu – Ariela Castro.

Michelle doświadczyła najgorszych okropności, jakie mogą spotkać istotę ludzką.

A jednak jej historia to przede wszystkim opowieść o nadziei.

Nigdy nie pozwoliła się złamać. Wciąż na nowo podnosiła się i wybierała życie. Jej książka jest nie tylko świadectwem tego, co przeżyła, ale też apelem, byśmy reagowali, gdy obok dzieje się coś niepokojącego.

Kup książkę Znajdź mnie

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Znajdź mnie

To co spotkało autorkę oraz dwie pozostałe dziewczyny to niewyobrażalna tragedia. "Znajdź mnie" to przejmujące świadectwo Michelle Knight uprowadzonej przez sadystycznego psychopatę Ariela Castro. Początkowo autorka wspomina swoje dzieciństwo, które nie było takie jakie powinno mieć każde dziecko.. Od najmłodszych lat musiała zadbać o siebie i młodsze rodzeństwo, do tego jeszcze musiała znosić upokorzenia przez rówieśników oraz gorsze rzeczy, ale o tym już trzeba przeczytać w książce. Dziewczyna obdarzyła zaufaniem mężczyznę , który był ojcem jej koleżanki. Mężczyzna zaoferował Michelle podwiezienie do miejsca, którego nie mogła znaleźć. Czy powinna mieć jakieś złe przeczucia? Mówi się, że ze strony osoby znajomej lub znajomej z widzenia nie grozi nic złego, jednak nie można być tego całkowicie pewnym a pewnych wydarzeń nie da się przewidzieć. Horror trwał jedenaście lat. Michelle szczegółowo opisuje tortury i gwałty zadawane przez zwyrodnialca. Nie mogę zrozumieć dlaczego nikt z sąsiadów nie przeczuwał, że w domu sąsiada dzieje się coś dziwnego i jak człowiek, który sam ma rodzinę może wyrządzić taka krzywdę. Trudno napisać o emocjach , które zostają po przeczytaniu tej bolesnej i niezwykle prawdziwej książki. Na pewno jest wściekłość na to, że gehenna porwanych kobiet trwała tak długo a oprawca był bezkarny, smutek, że niewinne osoby muszą tak cierpieć oraz podziw za walkę o wolność. Nie znając Michelle osobiście mogę jednak stwierdzić, że jest niezwykle sympatyczną , szczerą i dobrą osobą. To jedna z najbardziej przejmujących i wstrząsających książek, jakie czytałam w tym roku. O brutalności jakie spotkała te dzielne kobiety nie da się zapomnieć. Pokazuje jak życie potrafi się zmienić w ułamku sekundy. Zachęcam do poznania tej historii.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kasiulek17
kasiulek17
Przeczytane:2014-10-30, Ocena: 5, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2014 roku, Mam,
Lata więzienia robią z człowiekiem cos dziwnego - łańcuchy przenoszą się z kostek i nadgarstków do głowy. (...) Byłam tam już jednak sześć lat, a człowiek, który jest tak długo gwałcony, poniżany, bity i skuty łańcuchami, zaczyna automatycznie robić, co mu każą. Powoli traci ducha i nie jest w stanie wyobrazić sobie nic innego. Ma się wrażenie, że oprawca widzi i wie wszystko. (str. 232) W 2013 roku światem wstrząsnęła informacja o przetrzymywaniu trzech nastolatek przez psychopatę, którym udało się uciec dopiero po dziesięciu latach. Jedna z nich, najstarsza i pierwsza, którą przetrzymywał ten mężczyzna postanowiła po uwolnieniu się podzielić z innymi swoją historią. Rozpoczynając lekturę książki pióra Michelle Knight Znajdź mnie. Opowieść o niezłomności i nadziei, które pozwoliły przetrwać piekło, nie do końca kojarzyłam przedstawianą sytuację. Dopiero, gdy zakończyłam lekturę postanowiłam sprawdzić, kim tak naprawdę jest ten psychopata. Ariel Castro - gdy wpisałam jego imię i nazwisko i pojawiła się pierwszy post ze zdjęciem, już wiedziałam, że to ta straszna historia sprzed roku. Michelle Knight wychowywała się w rodzinie, jednak była pozostawiona sama sobie. Jej dom rodzinny to była zbiorowość wielu, tak naprawdę niezwiązanych ze sobą ludzi, po prostu sobie w nim zamieszkiwali. To Michelle opiekowała się swoim młodszym rodzeństwem, karmiła, ubierała, kąpała kosztem własnych potrzeb. Rodzice do niczego się nie poczuwali. Nie zauważyli nawet momentu, w którym dziewczynkę zaczął molestować jej wujek, które z czasem przestał się nawet z tym ukrywać. Pewnego dnia nastąpił przełom, Michelle postanowiła uciec z domu. Wiele dni błąkała się po mieście, jednak jak najdalej miejsca swojego zamieszkania. Stała się bezdomna, nocowała pod mostem w koszu na śmieci. Później nastąpił epizod z mężczyzną, który postanowiła zabrać ją z ulicy i dać jej dach nad głową za pracę dla niego - sprzedaż narkotyków. Niestety sielanka nie trwała długo, kiedy to jej pracodawcę złapała policja, a ona uciekając natrafiła na swoją ciotkę. Wydarzenia szybko się potoczyły i dziewczyna znowu trafiła do domu rodzinnego. Z czasem poznała chłopaka, a noc z nim spędzona zapoczątkowała, jej nowe życie - po dziewięciu miesiącach urodziła syna. Niestety pewien splot zdarzeń spowodował, że nie mogła się nim opiekować. Ale tak naprawdę najgorsze spotkało ją 21 sierpnia 2002 roku, kiedy to na jej drodze stanął Ariel Castro. Piekło trwało do 6 maja 2013 roku. Michelle zaufała mężczyźnie, ojcu jej koleżanki, który zaproponował jej podwiezienie na miejsce, gdzie się udawała. Co my byśmy zrobili będąc w drodze i osoba tak naprawdę znana i zaufana zaproponowała nam podwiezienie? Pewnie byśmy się zgodzili, bo dlaczego mamy nie zaufać osobie, którą znamy? Przecież wiele też razy zdarza się, że gdy nie zdążymy na pociąg czy autobus, udajemy się na tzw. ,,stopa", a wtedy to najczęściej zatrzymują się auta, których właścicieli nie znamy. To w takim razie, co robić, ufać czy mieć ograniczone zaufanie? Jednak, do jakiego momentu? Michelle Knight postanowiła podzielić się swoją straszna historią, ku przestrodze. Jednak zatapiając się w lekturę można było odczuć nadzieję, że gdzieś tam w głębi duszy jeszcze uda jej się uwolnić. Michelle przeszła piekło. Była przywiązywana za nogi, ręce i szyję łańcuchami do słupa, czy ściany. Gwałcona nawet kilka razy dziennie, nie rzadko Castro nie karmił jej wcale. W pierwszym roku myła się tylko raz, wiec można sobie wyobrazić, co też młoda dziewczyna mogła wtedy odczuwać. Chociaż czy możemy sobie to wyobrazić? Pewne kwestie póki ich nie przeżyjemy nie doświadczymy będą dla nas nie do wyobrażenia. W 2003 roku dołączyła do niej szesnastolatka Amanda Berry, a rok później czternastolatka Gina DeJesus. Amanda była przetrzymywana oddzielnie. Po czasie Castro zaczął ogłaszać, że Amanda jest jego żoną, by pewnego dnia okazało się, że dziewczynka jest w ciąży. Swoją córeczkę urodziła w domu Castro. Znajdź mnie to bardzo osobista historia, która dociera każdy słowem do głębi. Książkę czyta się bardzo szybko, chłoniemy wręcz każde słowo, mając jednak świadomość, że historia wydarzyła się naprawdę. Michelle pisze bardzo obrazowo, często bardzo realistycznie ukazując to, co spotkało ją i dwie dziewczyny. Już na samym początku książki wspomina, że nie wszystkie złe rzeczy, które spotkały dziewczyny w domu Castro są opisane, ze względu na ich brutalność, chce po prostu tych drastycznych scen oszczędzić czytelnikom. Nie mogę sobie wyobrazić, co też dziewczyny przechodziły, gdyż już to znęcanie, bicie i gwałcenie były bardzo realistycznie przedstawione. Znajdź mnie to książka przestroga, przed tym, aby, jak tylko zobaczymy, że od jakiegoś czasu nie pokazuje się nasz sąsiad/sąsiadka i nikt nie wie, co z nimi się dzieje zgłosić to na policję. Każdego dnia giną ludzie, a ich rodziny cierpią niesamowite katusze, jednak najbardziej cierpią ofiary i o tym właśnie pisze Michelle Knight. Zależało mi, żeby wszystkie wzywające pomocy ofiary wiedziały, że o nich nie zapomnieliśmy. Nasłuchujemy ich wołania i nigdy nie przestajemy ich szukać. (str. 288)
Link do opinii
Avatar użytkownika - TakiGosc
TakiGosc
Przeczytane:2014-10-11, Ocena: 5, Przeczytałem,
Od pierwszej strony lekturze „Znajdź mnie” towarzyszą w zasadzie dwie emocje w stosunku do Michelle Knight: współczucie wobec tego, przez co musiała przejść (trudne dzieciństwo, wykorzystywanie seksualne, porwanie i dziesięć lat życia w niewoli), ale także podziw dla siły jej charakteru, gdyż mimo tych doświadczeń nie pozwoliła się złamać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - nati_groszek
nati_groszek
Przeczytane:2018-02-27, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2018,

Na okładce tej książki powinno być ostrzeżenie, iż nie jest to pozycja dla każdego, a po jej przeczytaniu nic już nie będzie takie samo...

Nie jest to dla mnie pierwsza tego typu pozycja - wcześniej czytałam historię Nataschy Kampusch. Nie miałam wówczas wątpliwości, że bohaterka cierpi na Syndrom Sztokholmski. Tutaj jest zupełnie inaczej. Od głównej bohaterki - Michelle Knight aż bije wściekłość wobec jej oprawcy. Przez ponad 10 lat życia w więzieniu stworzonym dla niej i dwóch innych dziewczyn nigdy nie pogodziła się ze swoim losem. Do końca pozostała wojowniczką. Do końca wierzyła, że nadejdzie kres jej cierpienia. Jest to opowieść nie tylko o cierpieniu, ale głównie o bezgranicznej miłości, nadziei, przyjaźni. 

Bohaterka opowiada swoją historię jeszcze sprzed porwania. Los jej nie oszczędzał. Urodziła się chyba pod najbardziej pechową gwiazdą z całej dostępnej konstelacji...

Pisząc to jestem świeżo po przeczytaniu książki. Nadal wstrząśnięta. Trudno ocenić taką książkę i przyznawać jakieś umowne gwiazdki. Oceniłam jednak najwyżej - tylko dlatego, że to po prostu trzeba przeczytać! 

Jest to pozycja, która wyzwala skrajne emocje - złość, bezsilność, smutek, żal, niedowierzanie, wściekłość, łzy. Po przeczytaniu nie mogłam zasnąć. Cały czas myślałam o tym dramacie, który Potwór z Cleveland zgotował tym trzem biednym młodym kobietom. Odmienił ich życie na zawsze. Nie wiem czy o czymś takim da się zapomnieć i przebaczyć. Nie sądzę...

To książka, która zmusza do refleksji. Czytając ją zastanawiałam się nad tym ile jeszcze osób na świecie przeżywa coś podobnego. Podczas gdy ja siedzę sobie, bezpieczna we własnym domu, czytam książkę i piję kawę - być może gdzieś na świecie jedna z kobiet, którą ogłoszono zaginioną, w jakiejś brudnej piwnicy przeżywa taki sam dramat.

Nie wolno ufać nikomu. Trzeba walczyć do końca. Trzeba wierzyć. To chyba myśli przewodnie tej pozycji.

Gorąco polecam. Jednak również ostrzegam - to naprawdę ciężka pozycja. Opowiadanie Nataschy Kampusch (nie umniejszając oczywiście przy tym jej tragedii) to przy tym pestka. Każde słowo napisane przez Michelle wryło się głęboko w moją psychikę. Kiedy pomyślę sobie ile razy narzekałam na swój los, mamrocząc jak mi ciężko - nie mogę uwierzyć, że jakakolwiek kobieta byłaby w stanie przejść przez takie piekło i wyjść z tego cało. Trzeba doceniać każdy dzień, wszystko to, co mamy. Nie lamentować nad czymś, czego mieć nie możemy. Jeśli komuś wydaje się, że jest nieszczęśliwy, a jego życie to istne piekło - polecam przeczytać książkę M. Knight. Tam odnajdziecie prawdziwe piekło.

Mam nadzieję, że autorka prowadzi obecnie - w miarę możliwości - szczęśliwe życie. Czekam na jej kolejną książkę. Podobno pojawi się w maju 2018 roku.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anita0201
anita0201
Przeczytane:2016-10-04, Przeczytałam,