Znajdź mnie

Wydawnictwo: Poradnia K
Data wydania: 2019-10-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788366005648
Liczba stron: 293
Tytuł oryginału: Find me
Język oryginału: język angielski
Tłumaczenie: Tomasz Bieroń

Tom 2 cyklu Tamte dni, tamte noce

Ocena: 4.2 (10 głosów)

Znajdź mnie to kontynuacja bestsellerowych Tamtych dni, tamtych nocy.

W nowej powieści Andre Aciman przedstawia historię znanych już czytelnikom bohaterów, jednak po 20 latach od wydarzeń z pierwszej książki.

Tym razem autor nieco bardziej przybliża czytelnikom losy Samuela, czyli ojca Elio i szanowanego profesora. Mężczyzna po rozwodzie ze swoją żoną wyjeżdża z Florencji do Rzymu, gdzie spotyka się ze swoim synem, Elio.

Elio nie jest już małym chłopcem, a szanowanym artystą. Dzięki swojej pasji, stał się uznanym pianistą. O jego koncertach piszą zaś na łamach popularnych czasopism.

Oliver nie zakończył zaś przygód z uczelnią. Po udanych studiach, został profesorem na angielskim uniwersytecie. Ma też pozornie poukładane życie osobiste.

Tagi: lgbt Włochy lgbtq tamte dni tamte noce

Kup książkę Znajdź mnie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Znajdź mnie

Avatar użytkownika - RosemaryCzyta
RosemaryCzyta
Przeczytane:,

Od szalonego romansu Elio i Olivera minęło 20 lat. Oliver wyjechał za ocean i prowadzi pozornie szczęśliwe życie u boku pięknej żony i dwójki dzieci, wciąż jednak jego myśli wyrywają się ku dawnemu kochankowi. Elio tymczasem rozwija karierę muzyczną. Na co dzień pracuje w konserwatorium dzieląc się swą muzyczną pasją ze studentami i wciąż czeka na kogoś, kto uszczęśliwi go tak, jak kiedyś przez krótki czas uszczęśliwił go Oliver. Tymczasem Samuel, ojciec Elio, podróżując pociągiem w odwiedziny do syna, spotyka kogoś, kto wywraca jego świat do góry nogami.

Jeśli mój krótki opis tej książki wydał Wam się chaotyczny i trochę bezsensowny - macie rację. Cóż, ciężko przedstawić zarys fabuły jeśli po skończonej lekturze człowiek nie ma pojęcia o co chodziło, po co to było, jaki jest morał i co się właściwie wydarzyło. Nie bardzo wiem nawet, co napisać. Trochę ponad rok temu recenzowałam "Tamte Dni, Tamte Noce" - początek historii Elio i Olivera - i książka wypadła co najwyżej przeciętnie, więc nie spodziewałam się po "Znajdź Mnie" zbyt wiele. A i tak się rozczarowałam...

Pierwszej części zarzuciłam dwie rzeczy, które zepsuły mi lekturę: wulgarne opisy dziwacznych zachowań seksualnych i epatowanie homoseksualizmem. I zanim na mnie naskoczycie, chcę podkreślić, że nie mam absolutnie nic do osób o odmiennej orientacji. Przeszkadza mi jedynie i dziwi niepomiernie podkreślanie ich odmienności. Bo dla mnie nie są inni niż ja. Wszyscy kochamy tak samo, niezależnie od tego jakiej płci jesteśmy my i nasz obiekt uczuć. Koniec, kropka. A im częściej podkreślamy te nieistniejące różnice, tym wyraźniej społeczeństwo je widzi. Nie tędy droga. W każdym razie, najwyraźniej nie tylko mnie przeszkadzały te dwa elementy, a autor postanowił posłuchać głosu ludu, bo w tej części te mankamenty zostały wyeliminowane. Całkowicie. Szkoda tylko, że cała reszta, która była dobra, zawaliła się w gruzy...

Od czego zacząć? Może od tego, że najlepszym elementem poprzedniej części był niesamowicie żywy i wyraźny klimat południowych Włoch, który wręcz wypływał ze stron powieści. To było piękne, magiczne wręcz - niestety "Znajdź Mnie" nie posiada nawet ułamka tego klimatu. Ok, zmieniliśmy miejscówkę, teraz bujamy się po Francji, ale atmosfery nie ma żadnej. Szkoda. Chwaliłam też poprzednią część za poruszające rozterki, jakie przeżywał Elio nie potrafiąc sobie poradzić z pierwszym zakochaniem i niespodziewanym uczuciem pożądania innego mężczyzny. To było urocze, wzruszające, zapadające w pamięć. Tym razem ponownie dostajemy porcję rozterek poszczególnych bohaterów, tylko... Tylko tym razem prowadzą one donikąd. To było fajne przez pierwsze 20 stron, potem mój umysł wykazał tendencję do odpływania podczas lektury by bronić się przed zalewem bezsensownego bełkotu. Dostaliśmy wielki gar zupy z powtórzeń, nadmiernie egzaltowanych deklaracji i iście homeryckich opisów nadgarstków czy kostek. Po prostu bełkot, można usnąć z nudów.

No i muszę, po prostu muszę też doczepić się do bohaterów. Chociaż nie wiem czy bohaterów czy bardziej jednak fabuły, ale coś tu jest totalnie niewiarygodne i nierealne. Oceńcie sami: jest sobie laska, która od lat bywa w luźnych związkach, z których ucieka jak tylko jej partner zaczyna się w owym związku czuć stabilnie i powoli, nieśmiało myśleć o przyszłości. Owa kobitka spotyka w pociągu gościa, który mógłby być jej ojcem i 10 godzin później mówi mu, że chce mieć z nim dziecko i spędzić razem resztę życia. Serio? Serio, ja się pytam? Dalej, młody człowiek idzie na koncert do kościoła, w kolejce po bilet zauważa obcego starszego pana i nagle trafia go takie pożądanie, że gotów wcisnąć mu język do ust tu i teraz. No naprawdę, czy tylko w moich uszach to brzmi zwyczajnie głupio?

Ale największym moim zarzutem pod adresem tej książki jest to, że nie wiem po co ona jest. Bo zazwyczaj powieść pisze się żeby opowiedzieć jakąś historię - historię, która ma początek, rozwinięcie i punkt kulminacyjny. A tu... nie ma nic. Tu są trzy właściwie osobne opowieści o tym, że ktoś spotyka kogoś zupełnie mu obcego i kilka godzin później lądują w łóżku. I koniec historii, jedziemy z następną. Poza tym nie dzieje się nic, nie ma właściwie żadnych innych wątków, poza sprawą odziedziczonego zapisu nutowego, który wprowadził dobrze zapowiadającą się tajemnicę, tylko zapomniał ją rozwiązać i wyjaśnić o co chodziło. Nie rozumiem. Po prostu nie rozumiem po co jest ta książka.

Styl Pana Acimana ma w sobie dużo uroku, jednak samym stylem, jak urokliwy by on nie był, nie da się niestety uratować kiepskiej książki. Bo ta książka jest kiepska. Monotematyczna, przegadana, oderwana od rzeczywistości, zwyczajnie nudna. Jeśli 5 minut potrafi się ciągnąć przez 40 stron to nigdy nie jest dobry znak. Nie wiem co gorsze, czy wulgarność pierwszej części czy nuda drugiej, wiem za to, że bliskie zera są szanse na to, że kiedykolwiek spojrzę jeszcze w kierunku jakiejkolwiek powieści autora. Dla mnie niewypał. Nie polecam.

Książkę odebrałam za punkty na portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanalala
zaczytanalala
Przeczytane:,

„Znajdź mnie” to kontynuacja opowieści o losach Elia i Olivera, których poznaliśmy w książce „Tamte dni, tamte noce”.

Tym razem mamy do czynienia już nie z młodzieńcami, ale z dorosłymi mężczyznami, którzy pomimo upływu kilkunastu lat wciąż nie mogą o sobie zapomnieć. Poznajemy także dalsze przygody miłosne ojca Elia.

Mnie zdecydowanie bardziej przypadła do gustu druga część tej historii. Możliwe, że jest to spowodowane faktem, iż mamy tutaj do czynienia z miłością o wiele bardziej dojrzałą, niespełnioną, która powoduje, że przez większość swojego życia mężczyźni porównują swoich partnerów do swojej nastoletniej sympatii. Przemawia do mnie realność sytuacji, w której obaj mężczyźni się znaleźli. Pozornie spełnieni życiowo – realizują swoje pasje, osiągnęli wiele sukcesów zawodowych, jednak wciąż podąża za nimi cień dawnej miłości.

„Znajdź mnie” zdecydowanie bardziej wciąga i przemawia do głębszych uczuć. Tym razem o wiele bardziej potrafię się utożsamić z tą dojrzałą miłością, która z biegiem lat wydaje się wzmacniać pomimo odległości dzielącej obu mężczyzn. Czytając książkę potrafiłam zrozumieć i współodczuwać głęboki żal wywołany utraconym uczuciem i ciągłym poszukiwaniem szczęścia. Ta historia pokazuje, że to nie wiek, płeć czy status materialny świadczą o prawdziwym życiowym spełnieniu, ale obecność osoby, z którą możemy przeżywać kolejne dni swego życia i dzielić życiowe porażki czy sukcesy.
Książka dająca wiele do myślenia, na długo pozostająca w pamięci.

Za możliwość przeczytania dziękuję @CzytamPierwszy.
www.czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - maksymiliannamaksel
maksymiliannamaksel
Przeczytane:,

„Znajdź mnie” u mnie zawitała ze względu na poprzednią powieść Autora pt. „Tamte dni, tamte noce”, która była naprawdę świetna. Ta niestety jest lekko mówiąc jej kopią. Szału nie ma, nie powala, ale łzy wyciska.

Jeśli chodzi o fabułę, to bohaterowie bardzo mocno zastanawiają się nad swoimi emocjami, uczuciami i jest to historia, która może wzruszać. Ja zobaczyłam w niej, niestety, tylko powtórzony schemat, nic ponad to.

Ale powiem Wam, że czytało się ją dobrze i powinno się z nią zrobić jak z książkami C. Link, czyli sięgnąć po tę kiedy się zapomni o poprzedniej. Wtedy ten schemat nie kłuje tak w oczy i na pewno będzie przyjemniejszą lekturą.

Tak czy siak, polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - nataliasz221
nataliasz221
Przeczytane:,

Czekałam na tę kontynuację z niecierpliwością. Po lekturze ,,Tamtych dni, tamtych nocy" byłam podekscytowana tym, że autor postanowił pokazać nam dalsze losy Elia i Olivera. Ale to co dostałam w książce ,,Znajdź mnie" ogromnie mnie rozczarowało i zniesmaczyło.

Byłam pewna, że książka będzie opowiadała strikte historię głównych bohaterów z ,,Tamtych dni, tamtych nocy", a zapowiadany na blurbie ojciec Elia będzie niejako tłem. Ależ byłam w szoku, gdy pierwsza część książki to narracja z perspektywy Samuela. W jeszcze większą irytacje wprawiła mnie sama historia romansu podstarzałego profesora i poznanej w pociągu młodziutkiej Mirandy. Myślałam, że to jakiś żart. To co autor zaserwował na początek ,,Znajdź mnie" sprawiło, że chciałam rzucić tą książką. A sceny erotyczne? Chciałabym o nich zapomnieć.
Jedynym powodem, dla którego tego nie zrobiłam byli Elio i Oliver. W końcu musieli się pojawić.

I owszem. Druga część należy w całości do Elia, który poznaje dwa razy starszego od siebie prawnika Michela. Jest do niejako odwrócenie ról do części Samuela i Mirandy. I znowu zgrzytałam zębami czytając romans inny niż oczekiwałam. I znowu hamowałam się by nie odłożyć książki.

I w końcu w trzeciej części z perspektywy Olivera dostałam to na co oczekiwałam sięgając po tę książkę. Elia i Olivera razem. Taa, tylko, że autor postanowił poświęcić im RAZEM kilka!!! (dokładnie osiem) ostatnich stron. Bo oczywiście na początek autor zaserwował nam dziwną historyjkę o trójkącie. 🙈

Nie jestem w stanie wyrazić mojego rozgoryczenia i rozczarowania. Czuję się oszukana. Oczekiwałam historii Elia i Olivera, a nie miłości w stylu instant love. Uważam tę książkę za zupełnie niepotrzebną, a kilka stron poświęconym głównym bohaterom wystarczyłoby umieścić w ,,Tamtych dniach, tamtych nocach". Do tego styl autora, tak jak w jego pierwszej książce mnie zachwycił, tak tutaj zupełnie go nie przypominał.

Podsumowując: w ,,Znajdź mnie" nie znajduje żadnych plusów, dla mnie to największa porażka tego roku. Żałuję czasu straconego nad tą książką.
#czytampierwszy

Link do opinii
Avatar użytkownika - draupnir
draupnir
Przeczytane:2020-02-24, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2020,

Twórczość Acimana jest dla mnie fenomenem - jego książki są wszystkim tym, co zazwyczaj spowodowałoby, że zaczęłabym wywracać oczami. Ckliwości, zawirowania miłosne, niekończący się tumult uczuciowy i wszystko jakieś takie zgoła banalne... A jednak nigdy nie moge się oderwać od lektury. To jedna z tych książek, dla których nie chce się wstać z miejsca, żeby skorzystać z toalety, bo "może jeszcze jedna strona, albo dwie, w sumie to do końca rozdziału, hmm, jeszcze sto stron...". Czuję wiele w stosunku do postaci Acimana, czasem myślę o nich idąc ulicą albo w przerwie od nauki, albo rezerwuję chwilę czasu w moim dniu specjalnie po to, by za nimi potęsknić. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - tysiasia1
tysiasia1
Przeczytane:2020-01-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2020,

Książka to powrót do dawnych bohaterów z ''Tamte Dni, Tamte Noce'', podzielona jest na trzy historie: ojca Elio, Elio oraz Olivera. Dowiadujemy się co działo się w ich życiu 20 lat później. Andre Aciman w piękny sposób pokazuje siłę miłości, która jest w stanie przetrwać przez lata i może dosięgnąć każdego, nie zważając na jego wiek. Jest to pozycja obowiązkowa dla każdego kto przeczytał pierwszą część.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MariaAntonina
MariaAntonina
Przeczytane:2020-01-04, Ocena: 3, Przeczytałam, 26 książek 2020, Mam,

Nie czytałam książki „Tamte dni, tamte noce” Andre Acimana, dlatego do kontynuacji pt. „Znajdź mnie” podeszłam z czystą kartą. Uważam też, że nie zapiszę tej karty  jakoś znacząco. Nie urzekły mnie te historie ani nie przekonały, nie porwały. Stąd nie będę ich komentować.  Miło było wrócić do Włoch czytając tą książkę, chociażby myślami.  Znów spacerować tamtymi uliczkami, powłóczyć się po placach, zajrzeć do kawiarni czy kamienic. Atmosfera Italii jest oddana idealnie i to jest plus tej książki. Drugą cechą dodatnią są trafne zdania, które mogą posłużyć za sentencje dotyczące ludzkiej egzystencji. Życie, poświęcenie, śmierć, pożądanie, szczęście, przeznaczenie, miłość. Pojęcia powszechnie znane, zyskują tu nowy, inny, odświeżony wymiar.

Link do opinii
Avatar użytkownika - marysilver
marysilver
Przeczytane:2019-12-14, Ocena: 5, Przeczytałam, Przeczytam 52 książki w 2019 r.,
Avatar użytkownika - Zadziorna25
Zadziorna25
Przeczytane:2019-11-27, Ocena: 6, Przeczytałem,

Język pisania wchłania człowieka jak cała książka. Kontynuacja książki "tamtych dni, tamtych nocy". Książka opowiada historię ludzi którzy się spotkali po drodze i są sobą zauroczeni a bardziej nie znają się a czują jakby się znali dużo lat. Spotykamy tu Samuela i Mirande, Elię, Olivera oraz innych ludzi którzy są ze sobą powiązani historia, wspomnieniami czują się jakby byli identyczni jak druga osoba z którą się spotkali, starają się zatrzymać tą osobę i być blisko niej jak jedno ciało. Książka  po którą warto sięgnąć i przeczytać drugiej nie ma takiej bardzo mi się spodobała.

Link do opinii
Inne książki autora
Pięć zauroczeń
Andre Aciman0
Okładka ksiązki - Pięć zauroczeń

Autor bestsellerowych ,,Tamtych dni, tamtych nocy" i ,,Ośmiu białych nocy"! Paul przez całe dorosłe życie przeżywa każdą miłość równie żarliwie i...

Call me by your name
Andre Aciman0
Okładka ksiązki - Call me by your name

During a restless summer on the Italian Riviera, a powerful romance blooms between seventeen-year-old Elio and his father's house guest, Oliver. Unrelenting...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
W głębi lasu
Harlan Coben
W głębi lasu
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Letnie marzenie
Cathy Cassidy;
Letnie marzenie
Ulica Pazurkowa. Na tropie Ogryzka
Aleksandra Struska-Musiał;
Ulica Pazurkowa. Na tropie Ogryzka
Pokaż wszystkie recenzje