Czasem konieczny jest skok na głęboką wodę, aby poczuć, że można pragnąć więcej.
„Życie od nowa” to pełna emocji powieść o tym, jak trudno podnieść się po upadku i jak wielkiej odwagi wymaga budowanie wszystkiego od początku.
Bohaterowie muszą zmierzyć się z bólem straty, cieniem przemocy i ciężarem przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć. Każde z nich staje przed wyborem – ulec rozpaczy albo znaleźć w sobie siłę, by raz jeszcze zawalczyć o szczęście.
To historia o ludziach, którzy próbują ocalić siebie i najbliższych, o nastolatkach wchodzących w dorosłość z ciężkim brzemieniem na barkach i rodzicach, którzy na nowo uczą się ufać, kochać i żyć. „Życie od nowa” to książka wlewająca w serce nadzieję, że nawet w największej ciemności można odnaleźć światło – czasem tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: b.d
ISBN:
Liczba stron: 288
Tytuł oryginału: Zbrodnia milczenia
Język oryginału: Polski
Przeczytane:2026-01-16, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026,
#współpracatecenzencka
Życie od nowa, to debiut autorki i przyznaję, że bardzo udany. Poznajemy tutaj trzy rodziny, siedem osób, które mają za sobą ciężkie doświadczenia, a ich losy splatają się na przestrzeni kartek.
Marek i Karolina, ojciec z córką. Aneta, żona i matka zginęła w wypadku w czwarte urodziny dziewczynki. Przeprowadzili się do teściowej, Marek miał ciężką depresję, po stracie ukochanej, teraz, po 14 latach, stanął na nogi i wracają do Warszawy.
Klara i Małgośka, matka z córką, przenoszą się do stolicy uciekając przed przemocowym mężem alkoholikiem.
Monika i Tadeusz, małżeństwo i ich syn Kacper. Bogata rodzina z Warszawy, a chłopak był najlepszym przyjacielem Karoli w przedszkolu. Małżeństwo z pozoru idealne, ale skrywa pewien sekret.
Przez wieloosobową narrację (chociaż trzecioosobowa), dostajemy perspektywę wszystkich bohaterów. Możemy poczuć ich emocje, strach, ból, niepewności... Ale też i małe szczęścia. A ich przeżycia są tak prawdziwe, że możemy bez problemu wczuć się w ich sytuację. Kibicujemy im. Markowi i Klarze w relacjach z córkami, w nowych pracach, w poradzeniu sobie z przeszłością. Karolinie i Małgosi w starcie w nowej szkole, i to w klasie maturalnej (!). I w ich wzajemnych relacjach.
Książka porusza ciężkie tematy, ale jest napisana w sposób, który nie przytłacza nimi. Brakło mi trochę rozwinięcia niektórych wątków, większego przedstawienia np. początków w pracy czy w szkole. Rozwinięcia relacji. Dialogi niekiedy były trochę... sztuczne. Nie wiem jak to dobrze określić. Mam tak czasem, jak oglądam jakiś serial. Niby wszystko ok, ale coś zgrzyta w wydźwięku. Brakło mi też rozwinięcia historii po bombie, która spadła na trójkę bohaterów. Jak sobie z tym poradzili. Mamy takie na wpół otwarte zakończenie, co nie do końca mnie satysfakcjonuje.
Mimo tych zarzutów, książka podobała mi się i dostarczyła mi emocji, których szukam w literaturze. I daje nadzieję, że można ułożyć sobie życie na nowo, nawet po najtrudniejszych przejściach ?.
Zasłużone 7/10?