Nagrodzona autorka kryminałów okazała się być… trzema mężczyznami 

Data: 2021-10-18 15:08:34 Autor: Patryk Obarski
udostępnij Tweet

Znana hiszpańska autorka Carmen Mola, która wydała dotąd trzy powieści kryminalne, tak naprawdę… okazała się trzema mężczyznami, wspólnie piszącymi pod pseudonimem. Prawdę ujawniono, gdy autorka została uhonorowana nagrodą o wartości 1 mln euro.

Obrazek w treści

Carmen Mola, poczytna hiszpańska pisarka, została nagrodzona milionem euro. Zamiast pisarki na scenę wkroczyło jednak trzech mężczyzn, którzy dotychczas ukrywali się pod pseudonimem literackim. 

Kim była Carmen Mola?

Od 2018 roku na hiszpańskim rynku ukazują się brutalnej thrillery, których autorką jest Carmen Mola. Od samego początku wiadomo było, że imię i nazwisko jest pseudonimem literackim, jednak przekonywano, że kryje się za nim ok. czterdziestoletnia kobieta, która pseudonimem chce oddzielić życie zawodowe od pasji pisania. 

W oficjalnych komunikatach wydawnictwo informowało, że zawodowo Mola była naukowczynią – miała tytuł profesora i nie była związana ze światem literatury. Prawda okazała się być jednak nieco inna. 

Trzech mężczyzn ukrywających się za kobiecym pseudonimem 

Pod pseudonimem Carmen Mola ukazały się trzy książki: La novia gitana (wydana w 2018), La red púrpura (wydana w 2019) i najnowsza – La nena – z 2020 roku. Książki przedstawiły losy inspektorki policji Eleny Blano, a same książki reklamowano jako „ultrabrutalne hiszpańskie thrillery kryminalne”. 

Szansa na poznanie tego, kim naprawdę jest Mola, pojawiła się w październiku 2021 roku, kiedy do konkursu zorganizowanego przez wydawnictwo Planeta autorka zgłosiła swoją niewydaną dotąd książkę. Tytuł się spodobał i Carmen Mola została nagrodzona – w postaci miliona euro oraz możliwości wydania książki w nowej oficynie. 

Może zainteresować cię także...

W czasie gali finałowej nagrody nie odebrała jednak żadna hiszpańska profesorka, a… troje mężczyzn, którymi okazali się scenarzyści i pisarze – Agustín Martínez, Jorge Díaz i Antonio Santos Mercero. Nagrodę Planeta przyznano im za powieść La Bestia, której akcja dzieje się w XIX wieku w czasie epidemii cholery.

Mężczyźni prowadzili swoją „podwójną” tożsamość z dużym zaangażowaniem. Jak zauważa Rzeczpospolita, hiszpańska pisarka i aktywistka Beatriz Gimeno nazwała autorów „oszustami”, którzy – oprócz posługiwania się fikcyjnymi personaliami – „spędzili lata udzielając wywiadów”, tym samym kreując wizerunek nieistniejącej profesorki w średnim wieku. 

Odwrócone role 

Pisarze od setek lat posługują się pseudonimami literackimi, choć czasem – nie z własnej woli. Znamienne wydaje się, że dziś to mężczyźni ukryli się pod kobiecym pseudonimem, gdy w przeszłości to kobiety-pisarki zmuszane były do ukrywania się pod męskimi pseudonimami. 

Pod męskim pseudonimem pisały m.in. siostry Brontë, które pierwszy raz  opublikowały swoje działa jako… bracia Bell!  Wówczas podpisywały się jako Currer, Ellis i Acton Bell. Podobnie było także z autorką Małych kobietek Louisą May Alcott – która, by wydawać sensacyjne powieści gotyckie, musiała podpisywać się pod pseudonimem A.M. Barnard. Takie powieści były bowiem wówczas „niepodobne do damy” końca XIX wieku. 

Może zainteresować cię także...

Jednak pseudonimy literackie używane były nie tylko w przeszłości. Wśród popularnych pseudonimów jest… Elena Ferrante. Od lat to nazwisko budzi wiele kontrowersji, a czytelnicy wciąż nie wiedzą, czy mają do czynienia z autorką, czy z autorem. Jak przekonują wydarzenia z Hiszpanii – być może nawet z grupą autorów. Kto wie? Być może wkrótce poznamy i ten sekret?

REKLAMA

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.