Kim jest Elena Ferrante?

Autor: Adrianna Michalewska

Cykl neapolitański Eleny Ferrante, będący zachwycającą opowieścią o miłości i walce, przywrócił nadzieję na dobrą literaturę. Miliony czytelników pokochały Lilę i Elenę. Dwie neapolitanki, które uciekając z biedy, wybrały dwa zupełnie odmienne style życia. W 2018 roku sfilmowano pierwszy tom opowieści – Genialną przyjaciółkę. Czy dzisiaj, po dwóch latach, gdy w HBO obejrzeć możemy kolejny sezon produkcji, wiemy coś więcej o samej Ferrante?

Kiedy w 2012 roku do księgarń trafił pierwszy tom najsłynniejszej neapolitańskiej opowieści, sagi o dwóch przyjaciółkach, Elenie i Raffaelli, świat literatury zamarł.

Nie było fajerwerków, najpoczytniejsze czasopisma dla kobiet i dla mężczyzn nie zarzucały czytelników wizerunkiem Eleny Ferrante w każdej możliwej odsłonie. Nie doczekaliśmy się wywiadów, zdjęć z domem, z psem, z czytelnikami, nie było biura pisarki ani jej ulubionej filiżanki z kawą. Była książka. Pierwszy tom opowieści o walce o tożsamość, o wolność, o prawo do bycia człowiekiem w świecie, w którym prawa dyktują najsilniejsi, najbogatsi, ci, którzy mają najmniej skrupułów. I tylko książka, co już praktycznie nie zdarza się w dobie dominacji mediów społecznościowych i wszechobecnych paparazzi portali plotkarskich. Do 2015 roku Ferrante wydała cztery tomy historii o dwóch neapolitankach, sprzedane w liczbie przynajmniej dziesięciu milionów egzemplarzy.

Czytaj także: Genialna przyjaciółka – sezon 2 – gdzie obejrzeć cały serial?

Jak to się stało, że książka, która pokazuje paskudny, przygnębiający, pełen przemocy świat, podbiła serca czytelników przyzwyczajonych do coraz lżejszej, łatwiejszej i gorzej pisanej literatury obyczajowej? Jak to się stało, że historia, za którą nie stoi wizerunek człowieka, który stara się uwodzić nas swoim uśmiechem, stała się obiektem pożądania czytelników w czterdziestu krajach świata?

Elena Ferrante do dzisiaj nie ujawniła swojej tożsamości, pomimo nalegań, które rozlegały się z każdej strony świata. Co więcej, pojawiły się pytania, czy ktoś taki jak Ferrante w ogóle istnieje? Czy to możliwe, żeby jedna osoba stworzyła tak doskonałą, przejmującą, fascynująca historię? I aby stała w jej tle, nie łaknąc sławy, blasku fleszy, kariery? Czy wystarczy to, co podobno powiedziała sama autorka, że zrobiła już dla tej historii najwięcej, bo ją po prostu napisała?

Kim jest Elena Ferrante?

W 2019 roku brytyjski „The Guardian” przyznał Genialnej przyjaciółce jedenastą pozycję w rankingu najlepszych powieści napisanych po 2000 roku, a „Time” okrzyknął Ferrante jedną ze stu najbardziej wpływowych postaci w 2016 roku. Czy to możliwe, że sławna pisarka w ogóle nie istnieje? To pytanie wciąż rozpala umysły dociekliwych analityków. I nic w tym dziwnego, żyjemy w czasach, gdy potrzeba zaistnienia, wypełnienia sobą szklanego ekranu telewizji, kina, każdej kolorowej gazety i portali społecznościowych doprowadza ludzi do obłędu. Autorzy dzieł znacznie słabszych niż saga Ferrante mocno akcentują swoją obecność w każdym z wymienionych mediów, starając się swoją postacią podkreślić wartość promowanego utworu. W założeniu powinno to wzmocnić sprzedaż, przynieść książce popularność, a autorowi sławę i pieniądze. Jak to zatem możliwe, że autorka tak dobrze przyjętej historii wciąż woli pozostawać w cieniu i nie chce czerpać korzyści z popularności postaci, które stworzyła?

Elena Ferrante – analiza stylu

W 2017 roku grupa naukowców, informatyków, krytyków literackich i badaczy literatury z uniwersytetu w Padwie podjęła próbę odkrycia tożsamości Eleny Ferrante. Przebadano sto pięćdziesiąt włoskich powieści, biorąc pod lupę warsztat czterdziestu włoskich pisarzy. Badania objęły także powieści Eleny Ferrante. Badano styl, sposób formułowania zdań, tworzenia świata powieściowego, konstrukcję bohaterów, możliwe inspiracje, które miały wpływ na fabułę i uznano, że Elena Ferrante to w rzeczywistości Domenico Starnone, autor opublikowanych w Polsce powieści Psikus i Sznurówki urodzony w 1943 roku włoski pisarz i scenarzysta. Pikanterii sprawie dodał fakt, że żoną Starnone jest Anita Raja, tłumaczka Genialnej przyjaciółki. Rozpętała się burza, pojawiły się kolejne osoby pragnące odkryć prawdziwą tożsamość autorki wielkiej neapolitańskiej tetralogii.

Czytaj także: Czas porzucenia Eleny Ferrante wydany w Polsce!

Domenico Starnone czy Anita Raja?

I już nie był nią Starnone, ale sama Raja. W 2016 roku włoski dziennikarz Claudio Gatti, powołując się na niejasne powinności Ferrante wobec społeczeństwa, domagał się publicznrgo ujawnienia, kto stoi za tym literackim pseudonimem. Dziennikarka „The Guardian” Deborah Orr uznała, że oczekiwania Gattiego z kolei naruszają jej prawo do tego, by nie wiedzieć, kim jest Elena Ferrante. Jeśli autorka sagi o Raffaelli i Elenie chciała pozostać anonimowa, to jej prawo, czytelnikom to nie przeszkadza. Nie ona pierwsza i nie ostatnia publikuje pod pseudonimem i nie ma w tym nic nagannego. Orr oburzyła się na Gattiego, uderzając w nieco feministyczne tony, zarzucając mu, że takie protekcjonalne oczekiwania wobec kobiet stają się przyczyną ukrywania się tych ostatnich za fikcyjnymi tożsamościami. Bo co na przykład, jeśli Ferrante nie ma dzieci? Zaraz zarzuci się jej, że nie ma doświadczenia i nie potrafi pisać o wychowywaniu dzieci we Włoszech. Albo co gorsza, jeśli nie ma doświadczenia wynikającego z prowadzenia domu w ogóle, albo nie wychowała się na przedmieściach Neapolu, więc nie ma pojęcia o czym pisze.

Śledztwo w sprawie Ferrante

Śledztwo Gattiego i innych szło bardzo daleko. Prześwietlono zarobki Anity Rai i uznano, że w ostatnim czasie siedmiokrotnie wzrosły jej dochody, co może dowodzić tego, że wzbogaciła się na sukcesie neapolitańskiej tetralogii. Argument co najmniej ryzykowny, ale wedle tych, którzy chcieli ukamienować Ferrante za jej sukces, wystarczający. Orr grzmiała więc dalej, dlaczego człowiek – w tym przypadku kobieta – ma się tłumaczyć ze swego sukcesu? Dlaczego odwrócono świat do góry nogami i nie odpytuje się ludzi z ich przewin, ale piętnuje ich w momencie, gdy zrobili coś, co spodobało się światu? Czy to dlatego, że strefa publiczna została zawłaszczona przez mężczyzn, zatem to kobiety szyją, a mężczyźni zostają kreatorami mody, kobiety gotują, mężczyźni zostają mistrzami kuchni, kobiety malują, ale to mężczyźni przechodzą do historii jako mistrzowie stylu malarskiego?

Eleny Ferrante prawo do prywatności

W obronie Ferrante stanął także pisarz i dziennikarz Roberto Saviano, autor głośnej i skandalizującej Gomorry, opisującej wpływy Kamorry na włoskim południu, także w Neapolu, a także Zero zero zero. Jak kokaina rządzi światem, również zekranizowanej przez HBO. Choć Saviano początkowo nakłaniał Ferrante do ujawniania tożsamości, to w 2015 roku na łamach pisma „La Repubblica” stanął w obronie decyzji pisarki, twierdząc, że sytuacja we Włoszech stała się nie do zniesienia. Rynkiem wydawniczym tego sześćdziesięciomilionowego kraju rządzą w zasadzie dwa wydawnictwa, co bardzo utrudnia pracę pisarzom i wydawcom w Italii.

Czytaj także: Kłamliwe życie dorosłych – nowa książka Eleny Ferrante wkrótce w księgarniach!

Savianiego i Ferrante łączy nie tylko pisarstwo, oboje ostatnio wypowiadają się w sprawach politycznych. Powściągliwa w tej tematyce Ferrante jest raczej niechętna ujawnianiu swych preferencji, jednak dosyć głośno zaprotestowała przeciwko działaniom Matteo Salviniego, parlamentarzysty, europarlamentarzysty i wicepremiera i ministra spraw wewnętrznych Włoch w latach 2018-2019, szefa Ligii Północnej. Publikująca na łamach „The Guardian” pisarka oznajmiła, że pomimo swojej powściągliwości wobec oceny sytuacji politycznej Włoch poczuła się upoważniona do zabrania głosu w chwili, gdy dostrzegła zagrożenie włoskiej demokracji. Tym zagrożeniem jest nie kto inny, jak wspomniany już Salvini, który jej zdaniem, stoi w jednym rzędzie z Putinem, Marine Le Pen, Orbanem, Trumpem i im podobnymi, który reprezentuje najgorsze z politycznych tradycji Włoch, udaje, że zna problemy zwykłych ludzi i przynosi im receptę, uderzając w stół swoją ksenofobiczną i rasistowską pięścią. Intencje Salviniego łatwo mogą się przerodzić w to, co zawsze towarzyszy ludziom, gdy przepełnia ich niepokój i lęk o jutro. Masowe brutalne ataki na „innych” są w naszej rzeczywistości dobrze znane i przerażają pisarkę tak mocno, że poczuła się upoważniona do zabrania głosu.

Powyższa aktywność wskazywałaby na to, że Elena Ferrante rzeczywiście istnieje, że nie jest jedynie hasłem, pod którym skrywa się grupa pisarzy, wydawców i tłumaczy, którzy postanowili podbić rynek i wydać bestseller, którego głównym celem była sprzedaż powieści liczona w milionach egzemplarzy.

Jak pracuje Elena Ferrante?

Jednak wielu nadal jest niezadowolonych i domaga się ujawnienia tożsamości Ferrante, choć ona odsłania ją coraz częściej, fragmentami, w kolejnych wywiadach i publikacjach. W maju 2018 roku na łamach tego samego „The Guardian” Ferrante opisała swój proces twórczy. Pisarka wpadła w swoisty ciąg, który składał się wyłącznie z czytania i pisania. Jedno nakręcało drugie, czytając, zaczynała pisać, pisząc, sięgała po książki. Mijały godziny, nadchodziła noc i tak, godzina po godzinie, znowu nadchodził dzień. Nie potrafiła normalnie funkcjonować, zaczęła chorować i nie panowała już nad dręczącymi ją lękami. Gdy wieczorem powinna się wyciszyć, zaczynała analizować swoje postępowanie za dnia, dręczyła się tym, co powiedziała i co zrobiła.

Postanowiła przerwać to błędne koło, podjęła decyzję, że nie pisze i nie czyta po dwudziestej. Ale i tak zasypia dzięki tabletkom nasennym. Ekscytujący proces tworzenia powieści i obserwowania, jak wchodzi ona na rynek wydawniczy i jak odnosi sukces jest tak wyczerpujący, że Ferrante trudno już normalnie funkcjonować. Sypia po kilka godzin każdej nocy, próbując nadrobić braki snu za dnia.

To szokujące wyznanie jest opatrzone ciekawą informacją. Pisarka oznajmia, że bierze leki nasenne od trzydziestego roku życia. Jeśli uznamy, że sukces Ferrante zaczął się dopiero po publikacji tetralogii neapolitańskiej, choć autorka publikowała już wcześniej, to obecnie zapewne Elena Ferrante ma około czterdziestu lat, co ma się nijak do osoby Anity Rai, która w 2014 roku przeszła na emeryturę, odchodząc z pracy, czyli ze stanowiska kierowniczki biblioteki publicznej w Rzymie.

Eleny Ferrante związki z Polską?

Gatti zasugerował w końcu, że Ferrante to Anita Raja i jej mąż Domenico Starnone. Po pierwsze Nino (syn Donato Sarratorego), ukochany Eleny, to pseudonim, jakiego w rodzinie używa Domenico Starnone. W 2016 Starnone kupił w Rzymie jedenastopokojowy apartament o wartości dwóch milionów euro. Ale warto pamiętać, że Starnone jest we Włoszech uznanym pisarzem i zapewne ze swojej twórczości czerpie także znaczne profity.

Pewnego rodzaju światło na sprawę zagadkowej tożsamości autorki rzuca fakt, że Anita Raja tłumaczy z niemieckiego, a jej matka, pochodząca z Wadowic Golda Frieda Petzenbaum, przyjaźniła się DDR-owską pisarką Christą Wolf, autorką niewielkiej powieści Rozmyślania nad Christą T. Ta historia może przypominać sagę Ferrante. Bohaterka Rozmyślań... rozpoczyna swoja opowieść w chwili, gdy po śmierci swojej przyjaciółki poznaje sekretne zapiski Christy. Christe i Lilę wiele łączy. Są nonkonformistkami, nie potrafią się przystosować do otaczającej je rzeczywistości, zachowują się prowokacyjnie, trudno je zrozumieć i jeszcze trudniej zaakceptować. Obu zdarzają się chwile, które Lila nazywa „wykadrowaniem”, momenty przerażającej i fascynującej psychozy, stanu odrętwienia, wyjścia poza siebie pod wpływem silnych emocji. Obie żyją w patriarchalnym świecie, z którego nie sposób się wydostać. A jednak każda próba dostosowania się do niego kończy się dramatem.

Serial na podstawie Genialnej przyjaciółki

Saga Ferrante została sfilmowana i w 2018 roku ukazał się sezon pierwszy, obejmujący osiem odcinków. To właściwie bardzo dokładnie sfilmowana pierwsza część tetralogii, obejmująca chwile od poznania się Eleny i Raffaelli do ślubu i wesela tej drugiej z synem właściciela wędliniarni Stefano Carraccim. Zjawiskowo piękna Raffaella (w tej roli Gaia Girace), przyciąga wzrok wszystkich dorastających chłopców z dzielnicy. Na jej tle Elena (Margherita Mazzucco), Ada (Ulrike Migliaresi), Carmela (Francesca Pezzella) i Gigliola (Rosaria Langellotto) wypadają bardzo blado, szczególnie drażni ta ostatnia, która nie była ładna jako dziecko i nie jest ładna jako nastolatka. Brzydki charakter dziewczyny idzie w parze z jej twarzą, choć właściwie Gigliola jej po prostu wynikiem zbioru cech, które wykształciły się w niej w dzielnicy, w której zamieszkują wszyscy bohaterowie.

Świat, w którym żyje i z którym walczy Lila, jest opresywny, okrutny, pełen zła i przemocy. Wszyscy wiedzą, że rodziny Solara i Carracci wzbogaciły się kosztem biednych sasiadów. Szczególnie mocno akcentuje to komunizujący Pasquale Peluso (Eduardo Scarpetta), syn Alfreda, któremu bogaty sklepikarz zabrał warsztat. Chłopak mówi o faszystach i kamorystach, wskazuje winnych biedy w dzielnicy, w której nikt nie odważy się powiedzieć głośno tego, co myśli. Bo przecież gdzieś trzeba zrobić zakupy i gdzieś trzeba żyć. Za wszystko trzeba, wcześniej czy później, zapłacić tym, co się ma.

Walka o wolność w Genialnej przyjaciółce

Elenie udaje się uciec z tego świata, choć wciąż czuje, że jest on jak wir, który wciąga ją coraz mocniej, uderzając w najmniej spodziewanym momencie. Dziewczyna idzie do gimnazjum i dalej, do liceum, wspierana przez lokalną nauczycielkę, panią Oliviero (rewelacyjna Dora Romano) i potem panią Galiani. Matka Eleny jest przeciwna kształceniu córki, jakby podświadomie czuła, że wykształcenie będzie jedynie niepotrzebnym balastem i przyczyni się do kolejnych rozczarowań, których dziewczynka w życiu nie uniknie. Jedynie ojciec Eleny, Vittorio Greco (w tej roli doskonały neapolitański aktor dramatyczny Luca Gallone), woźny sądowy, ktoś, kto poza dzielnicą jest zupełnie innym człowiekiem, serdecznym, otwartym i żywiołowym, dostrzega, że szansa dla córki może oznaczać wolność, której w dzielnicy nigdy nie zazna.

Dziewczynki wiedzą, że z tego zakazanego świata mogą je wyrwać jedynie pieniądze. Każda zarobi je na swój sposób. Lenu pojedzie na uniwersytet, a Raffaella wyjdzie za mąż za mniej odrażającego z lokalnych „przedsiębiorców”. Szukając wolności wpadnie w kłopoty, które jeszcze bardziej utrudnią jej życie.

Serial pokazuje, krok po kroku, jak Raffaella dojrzewa do swojej decyzji o ucieczce, jak szuka dziur w systemie, który składa się z brudu, ciężkiej pracy, tanich butów, kiepskiego jedzenia i wiecznego przymykania oczu na agresję, której pełno jest w domu i na ulicy. To, co lepsze, jest poza dzielnicą, kusi, nęci, by w końcu okazać się równie obrzydliwe, choć może nieco bardziej eleganckie. Uroczy pobyt na Ischii kończy się, gdy romantyczny Donato Sarratore molestuje Elenę. Dziewczyna dostrzega, że jego miłość do Meliny Cappuccio, wdowy z dzielnicy, to po prostu niezdrowa emanacja seksoholizmu Donata, który udaje romantyka, bezbłędnie wyłapując słabe jednostki, które pozwolą mu zaspokoić jego nieograniczone potrzeby.

Wycieczka do Neapolu, lody na Via Chiaia (tu z niezrozumiałych powodów zmieniono tę uroczą uliczkę na dużą i mniej neapolitańską Galleria Umberto I) kończą się awanturą i brutalną bitwą pomiędzy neapolitańczykami, a Rino i Pasquale. Reżyser osadził ją na piazza del Plebiscito, gdy w książce było to na piazza dei Martiri, znacznie mniejszym placu, w dodatku tak usytuowanym, że teren jest tam nachylony i ulica od niego prowadzi do morza, co tłumaczy obecność wioślarzy, których dziewczęta widziały przy pobliskim Castel dell'Ovo, z którymi dochodzi do bójki. W centrum piazza znajduje się pomnik, z kilkoma schodami, na które wspięli się Rino i Pasquale. Przeniesienie bójki na piazza del Plebiscito wydaje się niezrozumiałe. Jednak to jedna z naprawdę niewielu nieścisłości, które mogą drażnić w serialu „Genialna przyjaciółka”. Inną, co z pewnością zauważą widzowie, jest nieco tekturowa sceneria osiedla, w którym znajdują się kamienice zamieszkiwane przez bohaterów. Chwilami wydaje się, że są zrobione z dykty, a postaci chodzą po tym planie filmowym tam i z powrotem, jakby ci biedni, zapracowani ludzie nie mieli nic lepszego do roboty.

Przyznam, że z niepokojem czekam na drugi sezon Genialnej Przyjaciółki, zwłaszcza, że spodziewam się w nim prawdziwych emocji. Kolejne odcinki to adaptacja drugiego tomu tetralogii, czyli Historii nowego nazwiska. Pierwszy zapowiadał narastanie buntu. Drugi ten bunt musi pokazać. I z pewnością nie będzie to lekkie i przyjemne.

Pierwszy tom cyklu – Genialną przyjaciółkę – kupicie w popularnych księgarniach internetowych: 

Zdjęcia pochodzą z serialu HBO Genialna przyjaciółka na podstawie powieści Eleny Ferrante. 

Źródła:

Cykl neapolitański Eleny Ferrante

serial Genialna przyjaciółka

Artykuły w sieci:

https://www.theguardian.com/books/2016/oct/03/unmasking-elena-ferrante-italian-journalist-claudio-gatti

https://www.theguardian.com/lifeandstyle/2018/jun/22/elena-ferrante-italy-deputy-pm-matteo-salvini

https://www.theguardian.com/lifeandstyle/2018/may/26/elena-ferrante-sleeping-pills-slept-only-four-hours

https://www.nytimes.com/2016/10/03/books/elena-ferrante-anita-raja-domenico-starnone.htmlhttps://www.theguardian.com/stage/2019/nov/27/my-brilliant-friend-review-national-theatre-london-elena-ferrante 

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - Renax
Renax
Dodany: 2020-02-19 04:58:37
0 +-

Książki planuje przeczytać, bo od dawna mnie fascynują. Tak swoją drogą, tacy pisarze bez parcia na szkło są w dzisiejszych czasach fascynujący. 

Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Dodany: 2020-02-18 12:14:31
0 +-

Nie znam.

Avatar użytkownika - Poczytajka
Poczytajka
Dodany: 2020-02-17 21:12:35
0 +-

I znów włoskie klimaty. To coś co naprawdę uwielbiam.

Avatar użytkownika - lucter
lucter
Dodany: 2020-02-17 10:53:30
0 +-

Czytałam cykl i mogę szczerze polecić - ostatnio znajoma, której poleciłam, przeczytała cykl w ekspresowym tempie i  była zachwycona zarówno fabułą jak i stylem pisarki.

Avatar użytkownika - asiaczytasia
asiaczytasia
Dodany: 2020-02-17 09:47:57
0 +-

Widzę, że to coś dla mnie

Avatar użytkownika - Lenka83
Lenka83
Dodany: 2020-02-16 18:47:35
0 +-

Też nie czytałam....

Avatar użytkownika - Justyna641
Justyna641
Dodany: 2020-02-16 17:38:45
0 +-

Mam w planach serial. Książka mi się nie podobała i zakończyłam na pierwszej części.

Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Dodany: 2020-02-16 16:54:09
0 +-

Jeszczenie czytałam.

Książka
Genialna przyjaciółka
Elena Ferrante

Warto przeczytać