Literacka śląsko-irlandzka debata na dworcu

Data: 2019-07-11 15:07:51 Autor: pobarski

Co wspólnego ma ze sobą Górny Śląsk i Irlandia? Jak przekonali się uczestnicy ostatniej edycji polsko-irlandzkiego festiwalu PolskaÉire Festival Ruda Śląska, całkiem sporo! W budynku dawnego dworca rozgorzała zaś dyskusja między pisarzami!

Polska Eire festivalFot. PolskaÉire Festival / Jacek D. Knapik

W ostatni weekend, od 5 do 7 lipca w Rudzie Śląskiej odbył się festiwal kultury polsko-irlandzkiej PolskaÉire Festival. Była to trzecia edycja festiwalu, podczas którego promuje się kulinaria, muzykę, film i literaturę obu krajów. Za organizację festiwalu w Rudzie Śląskiej odpowiadają wspólnie dwie organizacje pozarządowe: Rudzkie Stowarzyszenie Przyjaciół Irlandii "Czarna Koniczyna" oraz Polsko-Irlandzkie Stowarzyszenie Edukacyjne.

W piątek wieczorem odbył się dyskurs literacki z udziałem znanych na Śląsku autorów, którzy w swoich publikacjach nie boją się pisać śląską gwarą.

Spotkanie z pisarzami poprowadził bloger książkowy, Adam Jakubowski. Samo wydarzenie odbyło się na terenie dawnego miejskiego dworca, od niedawna odrestaurowanego – niebawem miejsce to nazywać się będzie „Stacja biblioteka”, a do środka przeprowadzi się wypożyczalnia główna Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rudzie Śląskiej.

W „Dyskursie na banhowie” udział wzięli lokalni pisarze: Marta Matyszczak (m.in. Tajemnicza śmierć Marianny Biel), Grzegorz Kulik (odpowiedzialny za przekład Małego Księcia na śląską gwarę – Mały Princ), Wojciech Szwiec (Miejsce), Sabina Waszut (m.in. Dobra-noc), Marcin Melon (m.in. Komisorz Hanusik i Sznupok) oraz dyrektor MBP w Rudzie Śląskiej – Krystian Gałuszka.

Dyskusja na banhowieFot. PolskaÉire Festival / Jacek D. Knapik

Pomysł zrealizowania "Dyskursu literackiego na banhowie" zrodził się w wyniku naszych poszukiwań na nowe festiwalowe tematy, ponieważ naszym celem jest pokazywanie śląskiej kultury regionalnej przy okazji promocji kultury irlandzkiej – mówi nam Wojciech Kostka, Dyrektor Festiwalu PolskaÉire w Rudzie Śląskiej.

Jak przyznają uczestnicy wydarzenia, podczas dyskursu panowała niezwykle swobodna atmosfera. A pisarze w czasie dyskusji zdradzili, jak wygląda proces twórczy i co tak naprawdę sprawia, że ich książki są wyjątkowe. Pojawiła się również kwestia gwary – dlaczego tak mało czyta się w gwarze i czy Ślązacy nadal się jej wstydzą. Po spotkaniu autorzy rozdawali autografy, czytelnicy mogli zrobić sobie także pamiątkowe zdjęcia z ulubionymi pisarzami.

Pierwsza pomysły festiwalowe powstały w Dublinie w 2015 roku z inicjatywy ministra Aodhán Ó Ríordáin'a. Od 2017 roku także i w Polsce organizuje się festiwal polsko-irlandzki.

Śląska gwara jest coraz powszechniejsza w literaturze. Po śląsku w swoich książkach artyści piszą już nie tylko do Ślązaków, ale także – wszystkich, zainteresowanych śląskością czytelników. W przekładzie na śląską gwarę wydana została też m.in. powieść Drach – przetłumaczona przez obecnego na spotkaniu Grzegorza Kulika.

Czy podobne festiwale organizowane są w Waszej okolicy? Czytaliście coś po śląsku?

REKLAMA

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Trzecia strona medalu
Dariusz Grochal
Trzecia strona medalu
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Pokaż wszystkie recenzje