Opowie뜻 o zagadkach przeznaczenia. „Sztuka noszenia masek" Huberta Fryca

Data: 2021-11-29 12:37:10 Autor: Piotr Piekarski
udostpnij Tweet

Bohater Sztuki noszenia masek Huberta Fryca rodzi si z ojca alkoholika i zdaje si s켨zi, 풽 ka풼y ma swj los, wic musi go wype쿻i punkt po punkcie – od narodzin a po sam koniec. I 풽 nie ma miejsca na woln wol cz쿽wieka. Ale pod턻iadomie prbuje si wymkn길 tej wizji. Bezustannie prowokuje, bada si녠 krpuj켧ych go wizw, wykorzystuj켧 do tego kolejne zwi콄ki z otoczeniem, potguj켧 dramatyzm relacji, sprawdzaj켧, czy scenariusz jest domknity, czy jednak da si w nim znale쇗 jakie szczeliny, choby przez tworzenie literatury. Podejmowane gry i zak쿪dane maski s jak uniki, chroni przed ryzykiem prawdziwych zapasw ze 턻iatem.

Obrazek w tre턢i

Sztuka noszenia masek to opowie뜻 o zagadkach przeznaczenia, o 펢d쿪ch twrczo턢i, o walce woli 퓓cia z instynktem 턬ierci. A tak풽 o mrozie, ktry skuwa serca. Do lektury zapraszaWydawnictwo Janka. Dzi na naszych stronach znajdziecie premierowy fragment powie턢i:

W rodzinie uk쿪da쿽 nam si normalnie, czyli kiepsko.

Dziadek po 턬ierci babci porzuci picie i wrci do chlania. To r璨nica jak midzy sportem amatorskim i zawodowym, zupe쿻ie inne obci굻enia i balansowanie na granicy wytrzyma쿽턢i. Mama celebrowa쿪 swj smutek, pielgnowa쿪 jak delikatny kwiat, ktry otrzyma쿪 w prezencie od m轅a.

Dziwny to by dom. Jaki taki za du퓓, jak spodnie po grubasie. A przez to pusty, niewype쿻iony. I cichy. Chyba 풽 akurat dziadek dar mord po pijaku, a mama trzaska쿪 drzwiami albo p쿪ka쿪 w 쿪zience. Ale w tych krzykach, w trzaskach i 쿸aniach te kry쿪 si cisza. Niemy bezruch, flauta. Nieskoczona stagnacja, napdzana identycznymi dniami.

Dziadek wstaje chwiejnie, skacowany, nieogolony, 턬ierdz켧y, idzie do sklepu, wraca ob쿪dowany piwem i wd, pije piwo i wd, 턯i na stole, budzi si, drze si, 풽 kurwa tak d퀅풽j nie bdzie; nie wiadomo, o co mu chodzi, on sam nie wie, macha rkami, wali pi沅ci w st車. Potem k쿪dzie si na kanapie, wstaje, je co albo nic nie je, wychodzi na miasto, idzie si upadla ze starymi sierotami po komunie, wraca, nie myje si nawet, zasypia na 농퓃u albo p車le엽c na stole. On by ju wtedy meblem, niczym wicej, skrzypi켧ym, rozchwierutanym i gnij켧ym od 턳odka.

Mama wstaje rano, na 턭iadanie p쿪cze, potem wychodzi do pracy, tam si jako trzyma, bo uczniowie, bo nauczyciele, dyrektorka, obowi콄ki, wiadomo. Wraca po po퀅dniu, na obiad p쿪cze, siada do sprawdzianw albo kartkwek, krtko przygotowuje si do lekcji na nastpny dzie, na kolacj p쿪cze, idzie spa.

Kiedy chodzi쿮m do drugiej klasy, mama umawia쿪 si z koleg z pokoju nauczycielskiego. Franek czy Janek, facet w jej wieku, historyk. Widzia쿮m go ze dwa razy, nie mia쿮m wyrobionego zdania. Wysoki, cho ni퓋zy ode mnie, u턬iechnity, uprzejmy, nijaki. W sam raz dla mamy, 풽by mia쿪 si komu wyp쿪ka, bo to p쿪kanie dla samej siebie by쿽 roz쿽퓇nym w czasie samobjstwem. Ale co nie wysz쿽. W naszym domu nigdy nic nie wychodzi쿽 - za to z domu si wychodzi쿽, i wtedy by쿽 najlepiej.

Dziwny to by dom. Za du퓓. Rzadko siadywali턬y razem, prawie nigdy. Kuchnia pusta, salon pusty, chyba 풽 akurat dziadek nie턻iadomie zawdrowa na sof albo na taboret przy stole, 풽by tam pokiwa si pijacko, pomamrota. Nie zgrywa퀉 si nasze harmonogramy i rytmy dobowe. Mijali턬y si w ciszy, w 풹lu. Piknie potrafili턬y si nie dogadywa bez s농w. Nie by쿽 w naszym zachowaniu z쿽턢i ani umy턫nej czy nieumy턫nej nienawi턢i. Nie by쿽 miejsca na nienawi뜻, bo ca낢 przestrze, ka풼e pomieszczenie, zajmowa쿪 pustka. Pisa쿮m o tym Hannie, Hanna to czyta쿪 i nic wicej si nie dzia쿽. Nie oczekiwa쿮m wsp車czucia.

Nie mog powiedzie, 풽 czego 풹퀅j. Zastanawiam si tylko, co by by쿽, gdyby턬y potrafili w tych naszych samotno턢iach si odnale쇗 gdzie w po쿽wie drogi. Mo풽 w쿪턭ie w kuchni przy stole albo w salonie na kanapie? Niechby i w ciemnym przedpokoju. Gdyby턬y tak zgrali nasze harmonogramy i nie polegli na prbach ug쿪dzenia alkoholizmu, krzykw, p쿪czw i trzaskania drzwiami. Gdyby턬y w ogle te prby podjli.

Tymczasem w naszym domu ka풼y mia swj ma퀉 domek, swoj kuchni i salon, 쿪zienk i przedpokj. Za du퓓 by nasz dom, bo sk쿪da si z trzech mieszka.

Widocznie nie mog쿽 by inaczej.

Powie뜻Sztuka noszenia masek kupicie w popularnych ksigarniach internetowych:

Zobacz tak풽

Musisz by zalogowany, aby komentowa. Zaloguj si lub za농 konto, je탉eli jeszcze go nie posiadasz.

Ksi굻ka
Sztuka noszenia masek
Hubert Fryc0
Ok쿪dka ksi굻ki - Sztuka noszenia masek

Bohater powie턢i Fryca rodzi si z ojca alkoholika i zdaje si s켨zi, 풽 ka풼y ma swj los, wic musi go wype쿻i punkt po punkcie – od narodzin...

dodaj do biblioteczki
Wydawnictwo
Autor
Recenzje miesi켧a
Odrodzone krlestwo
El풺ieta Chereziska
Odrodzone krlestwo
Szpiedzy i sufra퓓stki
Krzysztof Be턪a
Szpiedzy i sufra퓓stki
Le턭iczanka
Klaudia Duszyska
Le턭iczanka
Hotel spe쿻ionych marze
Justyna Drzewicka
Hotel spe쿻ionych marze
Moc Amelki
Barbara Gawryluk
Moc Amelki
Niepokonane
A. Kameron
Niepokonane
Poka wszystkie recenzje