"20 000 kotów! Wykreślanka niemal nie do rozwiązania" to, jak wskazuje już tytuł, nie jest książka do czytania, ale mimo to nie można się z nią nudzić, lecz spędzić miłe chwile.
Mnie do tego typu rozrywki zachęcił wnuczek, ja czasami w jakiejś gazecie gdy były wykreślanki, to je rozwiązywałam, lecz bez entuzjazmu, nie było to moje ulubione zajęcie. Wolałam bardziej krzyżówki, najbardziej typu: Jolka. Teraz znów dałam się namówić maluchom, podobnie jak do kolorowanek namówiła mnie wnuczka, to do wykreślanek tym razem wnuczek. On je uwielbia, ma całe zbiory różnego rodzaju, więc gdy u mnie przebywał, też się z nim w to bawiłam. Gdy otrzymałam tę książkę w prezencie, to niemal opadła mi szczęka, nie spodziewałam się, że to będą tylko same zadania i w dodatku jedynym słowem do wykreślania jest KOT... Jednak to prezent od wnusia, więc nie wybrzydzałam i zabrałam się za szukanie tych KOTÓW, a nie jest to taka prosta sprawa.
Dwieście stron, na których są tylko trzy litery (K,O,T) oczywiście w różnej kombinacji, należy tylko znaleźć tę odpowiednią. Na pierwszej stronie szukamy jednego słowa KOT, na każdej kolejnej o jednego więcej, czyli na dwusetnej musimy ich znaleźć 200 sztuk. Wydaje się Wam, że to łatwe? Nie powiedziałabym tego, ale od czegoś trzeba zacząć.
Myślę, że każdy miłośnik kotów powinien spróbować tej zabawy, zresztą to niebanalny pomysł na spędzenie weekendu czy popołudnia. O tyle jest to ciekawe zajęcie, że jednocześnie można przy okazji robić jeszcze coś innego, na przykład - oglądać film lub teleturniej lu słuchać muzyki, można też słuchać audiobooka z lekką komedią, przy której nie musimy się zbytnio skupiać. Bo skupiać się trzeba nad tymi KOTAMI, żeby je odnaleźć.
"Słowa "kot" mogą na siebie nachodzić [na przykład dwa koty mogą dzielić tę samą literę "k"]."
I chociaż już nawet tytuł ostrzega nas, że to zadanie "niemal nie do rozwiązania", to nie należy się zniechęcać, bo wiadomo już, że zadania są wręcz ekstremalnie trudne i to jest dodatkowy plus, gdy uda się rozwiązać chociaż część z tych zadań.
Czasem potrzeba takich kreatywnych rozrywek żeby nasz mózg się nie nudził jednostajnymi i monotonnymi zajęciami. Owszem, ta zabawa wymaga wiele cierpliwości, lecz tego też możemy się przecież nauczyć...
To świetna zabawa na nudę. I nie musimy robić tego sami, ja podzieliłam się z wnukiem i część KOTÓW szukał on. Dodam, że jemu to zdecydowanie szybciej wychodziło...
Dla niecierpliwych i zdesperowanych na końcu książki są odpowiedzi.
Naklejki z czarnymi kotami to dodatkowy gratis dla kociarzy.
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Hobby
ISBN:
Liczba stron: 240
Dodał/a opinię:
Myszka77