„(…) trzeba postępować właściwie bez względu na okoliczności”.
Bohaterem tej historii jest 12-letni Rysio, który uwielbia odkrywać ciekawe smaki, zawsze gdzieś pędzi i – co najciekawsze – potrafi się rozdwoić. Brzmi dziwnie? To dopiero początek. Grupka nastolatków przenosi się w czasie, by poznać słowiańskie mity i zobaczyć, jak wyglądało życie przed chrztem Polski. Wcale nie tak nudno, jak mogłoby się wydawać! W przyszłości nauka historii wygląda zupełnie inaczej, szczególnie gdy nauczycielem jest pan Cebula – pasjonat, którego każdy chciałby mieć.
Cała seria Ale historia… jest świetna, a to już 13. tom. Sięgając po „W co wierzyliście, Słowianie?”, wiedziałam, że mnie wciągnie. I faktycznie – historia, która wcześniej kojarzyła się z czymś suchym i odległym, tutaj zamieniła się w przygodę pełną humoru, zaskoczeń i klimatycznych obrazów. Dzięki nastoletnim bohaterom całość staje się bliska – można poczuć się tak, jakby naprawdę stało się z nimi na świętej górze, słuchało legend o rusałkach i duchach domowych czy zaglądało do słowiańskich chat. A pan Cebula? To absolutnie nietypowy nauczyciel – z pasją i poczuciem humoru, którego każdy chciałby spotkać.
Najbardziej ujęło mnie to, że książka pokazuje, jak wierzenia i zwyczaje dawnych Słowian były sposobem na zrozumienie świata. To mocne przesłanie – ludzie od zawsze szukali sensu i próbowali tłumaczyć rzeczywistość, tylko kiedyś robili to przez mity i bogów, a dziś przez naukę. Historia przemyca też inną lekcję: że nikt nie jest idealny, nawet bogowie, a sukces można osiągnąć tylko wtedy, gdy współpracujemy i słuchamy siebie nawzajem.
Ilustracje Artura Nowickiego to prawdziwy sztos – komiksowe, zabawne, a jednocześnie świetnie oddające klimat dawnych czasów. Dzięki nim mitologia i wierzenia stają się żywe – trochę magiczne, trochę straszne, ale zawsze fascynujące. To sprawia, że książka przypomina bardziej wciągający serial czy serię edukacyjnych filmów na YouTubie niż szkolny podręcznik.
Po tej lekturze każdy zrozumie, że historia nie musi być nudna. Może być zabawna, inspirująca i dająca do myślenia. Skłania do refleksji nad naszymi korzeniami i nad tym, że choć nie wierzymy już w Peruna czy domowiki, wciąż zadajemy te same pytania co nasi przodkowie.
To była przygoda, której się nie zapomina – śmiałam się, uczyłam, zachwycałam. A do tego książka ma tak klimatyczną okładkę, że aż chce się ją mieć na półce na widoku. Humor i wiedza w idealnych proporcjach – właśnie tak powinna wyglądać nauka historii.
Polecam z całego serca.
[współpraca @wydawnictwo_nasza_ksiegarnia]
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2025-09-10
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 224
Dodał/a opinię:
BOOKSARE_MYPASSI
Cześć, jestem Robek. Marzę o latającym rowerze, ale na razie pracuję z Julkiem nad czymś prostszym - latającą deskorolką. Niestety loty próbne są ciągle...
Koronaświrus zawładnął światem. Pozamykali sklepy, pracę rodziców, nawet przedszkole! I jeszcze babcia się rozchorowała! Wszystko to bardzo denerwuje...