Jest rok 1986. Borys Mleczko ma dziesięć lat i razem ze swoim rodzeństwem trafia do domu dziecka. W bidulu wcale nie jest lekko i przyjemnie. Przemoc i gwałty są na porządku dziennym, a wychowawcy są tak tylko dla formalności.
To, co pan Mariusz opisuje w tej książce nie jest mi obce. Mam znajomych, którzy w domu dziecka się wychowywali i wiem jak to wygląda. Przedstawione w "Bidulu" sceny faktycznie się dzieją i nie jest to fikcja.
W książce prowadzona jest narracja pierwszoosobowa przez Borysa - głównego bohatera książki. Książkę czytało mi się ciężko ze względu na mnóstwo błędów. Zakładam, ze było to celowe, ale były takie strony, w których w każdym zdaniu było te same słowo. Tylu powtórzeń to ja się w życiu nie naczytałam. Główny bohater pisał też listy, których odbiorą był Pan Nikt. Tam to dopiero było błędów, a najwięcej ortograficznych i interpunkcyjnych. Utrudniało to czytanie i to bardzo.
Informacje dodatkowe o Bidul:
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2004-03-03
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
83-7391-454-4
Liczba stron: 254
Język oryginału: polski
Ilustracje:Małgorzata Karkowska/Flash Press Media
Dodał/a opinię:
agnik66
Sprawdzam ceny dla ciebie ...