Ostatnio obejrzałam film „Chopin, Chopin!”. Jestem pod wrażeniem tej produkcji, a przede wszystkim doskonałej kreacji aktorskiej Eryka Kulma. Film rozbudził moją chęć bliższego poznania tytułowej postaci, zweryfikowania tego, co zobaczyłam na ekranie. I oto- szczęśliwym zbiegiem okoliczności- trafił do moich rąk pierwszy tom książki Alana Walkera „Chopin. Biografia”.
Tyle już napisano o Chopinie. Czy potrzebna kolejna książka dotycząca tej postaci? Odpowiedzi na to pytanie udziela w prologu omawianej biografii sam autor:
„W ostatnich latach badania poświęcone Chopinowi przyniosły wiele nowych informacji i nie byłoby sensu pisać nowej biografii kompozytora, gdyby nie konieczność uwzględnienia tego faktu.”
Dodaje również:
„Brakuje tak wielu dokumentów, na których zwykle opiera się historia życia, że jest całkiem prawdopodobne, iż pełnej wersji biografii Chopina nigdy nie uda się napisać.”
Alan Walker na 443 stronach opowiada o czasach i życiu Chopina w latach 1810-1838. Aby narracja odzwierciedlała bogactwo i złożoność życia kompozytora, autor wybrał formułę „życia i czasów”. I tak poznajemy m.in. przeszłość rodzinną Fryderyka, jego dzieciństwo oraz młodość w Warszawie. Dalej towarzyszymy mu podczas wakacji w Szafarni, w warszawskiej Szkole Głównej Muzyki, w pierwszych podróżach zagranicznych. Czytamy o ukochanej Konstancji Gładkowskiej, o powstaniu listopadowym. Śledzimy jego losy na wygnaniu w Paryżu, pobyt w Anglii, dowiadujemy się o laurach i zaszczytach, obserwujemy, jak zmienia się pozycja artysty w świecie muzyki. Autor przewertowali wiele książek, liczne dokumenty, w tym rękopisy muzyczne, oryginalne wydania czasopism, listy, dzienniki i wspomnienia osób, które znały Chopina.
Bogata bibliografia i liczne przypisy świadczy o wiarygodności pisarza i doskonałym przygotowaniu merytorycznym. To pozwoliło na przykład pełniej i dokładniej niż w innych biografiach Chopina opisać dzieciństwo i młodość artysty czy poznać mniej znane elementy życiorysu „Rafaela fortepianu”.
Alanowi Walkerowi udało się w pewnym sensie „odpomnikować” tę wielką postać, ukazując go jako zwykłego człowieka, przeżywającego rozmaite emocje. Poznajemy sylwetkę człowieka, który był obsesyjnie pedantyczny w kwestii swojego wyglądu. Człowieka, którego cechowała ogłada, wyrafinowanie, dążenie do perfekcji przez całe życie, skłonność do sarkazmu, upodobanie do kalamburów.
Mało kto pewnie zdaje sobie sprawę z faktów, że:
„Płatanie figli, rysownie karykatur i snucie opowieści o bohaterskiej przeszłości Polski stanowiło nieodłączną część dorastania Chopina”.
„W młodości miał tak elastyczne kończyny, że mógł założyć nogę na szyję, ilekroć przyszła mu ochota bawić się w klauna.”
W pierwszym tomie omawianej biografii znajdziemy wiele takich smaczków dotyczących Fryderyka.
Ponieważ „Jego kompozycje są tak mocno splecione z materią jego osobowości, że jedno w niezakłócony sposób przeistacza się w drugie” autor omawia również kompozycje niektórych utworów, osobliwości wybranych dzieł, umieszczając ich zapisy nutowe. Cóż, szkoda, że nie mam tak umuzykalnionej wyobraźni, aby oglądane nuty od razu grały melodie w mojej głowie…Dla mnie, laika w tej dziedzinie, te fragmenty książki były trochę trudniejsze w odbiorze. Próbowałam nawet puszczać sobie w tle omawiane utwory, aby lepiej zrozumieć przekaz autora i muszę przyznać, że pomogło. Pomyślałam, że może przydałby się przy każdym zapisie nutowym kod QR…Nie każdy czytelnik, podobnie jak ja, będzie też znał pojawiające się na kartach książki terminy muzyczne. Zabrakło mi objaśniających je przypisów.
Niewątpliwym atutem jest styl autora. Nieraz zachwycałam się językiem, czasem metaforycznym doborem słów. Kiedy czytamy o spotkaniu Fryderyka z rodzicami po pięciu latach niewidzenia, że „…grzali się więc teraz w cieple swego towarzystwa”, słowa doskonale oddają emocje towarzyszące widzeniu.
Podsumowując, warto sięgnąć po pierwszy tom biografii Chopina autorstwa Alana Walkera. Pisarz pozwalając, aby „samo życie oprowadziło nas po muzyce” Fryderyka, napisał cenną książkę. Książkę, która nie tylko pokazuje Chopina jako geniusza, któremu wiele zawdzięczmy w dziedzinie muzyki, ale która przede wszystkim pozwala wniknąć w skomplikowaną osobowość muzyka. W biografii czytamy:
„Chopin stał się symbolem narodu. To najbardziej znany syn polskiej ziemi.”
Symbole narodowe trzeba znać, więc to kolejny powód, aby sięgnąć po tę książkę. Tym bardziej, że „Niezależnie od strefy czasowej słońce nigdy nie zachodzi nad królestwem muzyki Chopina.” Gorąco zachęcam do lektury!
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 464
Dodał/a opinię:
JolAga
CHOPIN. PÓŹNE LATA. ARTYSTA W CIENIU MIŁOŚCI I CHOROBY W drugim tomie wybitnej biografii Alan Walker towarzyszy artyście w okresie największych sukcesów...
The second part of a three volume biography, which covers the middle period of Liszt's life when he took charge of the orchestra and Opera House at Weimar...