Recenzja patronacka
CÓRA WĘŻY” ✨
Autor: Iwona Szul
Wydawnictwo: Białe Pióro
"Sięgnął po swój ozdobny miecz i zamachnął się. Cokolwiek go trzymało, puściło wydawszy z siebie przeraźliwy syk. Dostojnik rzucił się do ucieczki. W panującym zamieszaniu, nie wiedział, dokąd biegnie, ani nawet czy biegnie po płaskiej równinie, czy pod górę, czy
w głąb jakiejś otchłani."
Córa Węży to opowieść, która snuje się niczym taniec, powolny, hipnotyczny, pełen znaczeń ukrytych w każdym geście. Iwona Szul zabiera czytelnika do świata, gdzie legenda splata się z rzeczywistością, a granica między tym, co ludzkie, a tym, co dzikie i pradawne, niemal się zaciera.
W swojej opowieści, hipnotyzuje jak taniec Zaklinaczki, pulsuje jak oddech pustyni i wciąga jak najbardziej fascynująca legenda.
Zaklinaczka, dziewczyna o skórze bladej jak pergamin, nie jest klasyczną bohaterką fantasy. To postać wyciszona, zanurzona w rytmie natury, żyjąca w harmonii z wężami, które dla innych są symbolem strachu. Jej taniec staje się językiem porozumienia, a obecność, mostem między dwoma światami: ludzką wioską i pełzającymi strażnikami ruin starej świątyni. Już od pierwszych stron czuć, że mamy do czynienia z historią przesiąkniętą szacunkiem do natury, mitów i tego, co niewidzialne, lecz potężne.
Fabuła rozwija się niczym legenda przekazywana szeptem, bez pośpiechu, ale z precyzją. Misja odnalezienia cesarskiego syna szybko okazuje się czymś znacznie większym niż oficjalny rozkaz. To wejście w labirynt kłamstw, manipulacji i władzy, gdzie każde słowo może być jadem, a prawda bywa groźniejsza niż śmierć.
Autorka prowadzi czytelnika przez bezdroża, pałacowe korytarze i złudzenia władzy, odsłaniając coraz mroczniejsze oblicze świata, w którym prawdziwe zło nie zawsze syczy, bywa ubrane w złoto i koronę.
Ogromnym atutem powieści są wężowi towarzysze Zaklinaczki. Jednooka i Nitka nie są jedynie egzotycznym dodatkiem, to pełnoprawni bohaterowie, obdarzeni charakterem, emocjami i lojalnością. Ich obecność nadaje historii ciepła, momentami wzrusza, a jednocześnie przypomina, że siła nie zawsze tkwi w rozmiarze czy jadowitości, lecz w więzi i zaufaniu.
Córa Węży zachwyca także klimatem. Inspiracje kulturą Indii i Bliskiego Wschodu są wyczuwalne w opisach, symbolice i legendzie o złotym wężu, która niczym nić przewija się przez całą opowieść.
Język Iwony Szul jest plastyczny, poetycki, momentami niemal baśniowy, czyta się go powoli, z przyjemnością, pozwalając, by obrazy i emocje osiadały w wyobraźni.
To książka o tożsamości, wolności, manipulacji i cenie, jaką trzeba zapłacić za prawdę. O tym, że największy jad nie zawsze należy do węża.
Polecam Córę Węży wszystkim czytelnikom, którzy szukają fantasy inne niż oczywiste, spokojniejsze, głębokie, pełne symboli i duchowej wrażliwości. To historia, która nie tylko wciąga, ale zostaje w sercu na długo po przeczytaniu ostatniej strony. 🐍✨
Ta historia przenosi czytelnika w światy, które pulsują własnym, niepodrabialnym rytmem.
Wydawnictwo: Białe Pióro
Data wydania: 2025-12-06
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 214
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Mirela Marcinek
Leon budzi się w szpitalu i dowiaduje się, że był w śpiączce, a wszystko, co mu się przydarzyło w Żywym Lesie, było tylko snem. Próbuje wrócić do normalnego...
Młody mężczyzna budzi się w tytułowym Żywym Lesie pozbawiony pamięci. Spotyka tam czarownicę, która wyjaśnia mu, że nazywa się Leon, jest księciem wielkiego...