Utracone miłości, rodzinne sekrety i kręte ścieżki, którymi prowadzi nas serce.
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
„Córka z Norwegi” to już siódma część z serii obyczajowej „Utracone córki”, które pokochałam całym sercem! 🩵 Każdy tom przenosi czytelnika w inny zakątek świata. Tym razem autorka zabiera nas w mroźną Norwegię, a przedstawiona przez Soraye Lane historia dotyka bolesnych tematów, takich jak: rozstanie, proces mierzenia się ze stratą, burzliwą miłość i nauki życia na nowo. Przede wszystkim jednak przypomina, że miłość ta prawdziwa i głęboka może pojawić się w naszym życiu nie tylko raz.
🩵 Powieść „Córka z Norwegii” rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. W teraźniejszości śledzimy losy Charlotte: ambitnej kobiety z Londynu, która całkowicie poświęciła się pracy. Przypadkowo odkryta rodzinna tajemnica sprowadza ją do Norwegii. Ta podróż staje się dla niej szansą na zmierzenie się z przeszłością i przewartościowanie własnego życia. Na jej drodze pojawia się również Harrison, który burzy jej uporządkowany świat i skłania do refleksji nad uczuciami. Jednocześnie śledzimy losy Amalie kobiety z przeszłości, której historia naznaczona jest trudnymi wyborami i miłością wystawioną na próbę. To właśnie jej decyzje pokazują, jak wydarzenia sprzed lat mogą wpływać na kolejne pokolenia. 🩵
Nie chce szczegółowo zdradzać wam fabuły, bowiem uważam, że lepiej odkryć ją samemu. I nie zdziwi was fakt, że jestem absolutnie zaskoczona tym, jak bardzo ta historia przypadła mi do gustu i jak łatwo było mi się w niej zatracić. Nie miałam najmniejszego problemu z tym, aby w drobny choć sposób zżyć się z bohaterami czy poczuć wzruszenie w związku z ich łamiącą serce historią. Bardzo szybko zatraciłam się w tej opowieści, pochłaniałam rozdziały w ekspresowym tempie, czując oczywiście cudowną, leczniczą magię literatury i klimat mroźnej Norwegii. Akcja książki została osadzona w dwóch płaszczyznach czasowych, co ja bardzo sobie cenię w książkach. Zwłaszcza te powieści, których rozdziały opisujące przeszłość występują na przemian z teraźniejszością. Plastyczne opisy Norwegii, pełne detali i nastroju, budzą w czytelniku wrażenie, że jest obecny w opisywanym miejscu. Autorka przedstawia różne wątki, łącząc je w spójną całość, zarazem prowadząc nas przez kolejne tajemnice.
„Córka z Norwegii” to nastrojowa opowieść o miłości, tęsknocie i wyborach, których echo wybrzmiewa przez lata. O presji oczekiwań, pasjach i stracie, ale też o tym, że prawdziwe uczucie może powrócić. 🩵 Jeśli lubicie historie pełne emocji z pewnością spodoba się wam ta książka. 🩵 Bohaterowie dostarczą wam dużą dawkę emocji i niezapomnianych przeżyć. Bardzo życiowa, bolesna i zarazem piękna historia, a to wszystko składa na naprawdę dobrą powieść z gatunku literatury obyczajowej i kobiecej.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 352
Tytuł oryginału: The hidden daughter
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Esden-Tempska Anna
Dodał/a opinię:
Małgosia Szydlak
Pierwszy tom zaplanowanego na osiem powieści cyklu „Utracone córki”. W londyńskiej kancelarii prawnej spotyka się kilka osób. Nie łączy ich...
Drugi tom cyklu „Utracone córki”, zaplanowanego na osiem powieści.Kiedy Esmeralda mijała Christophera, zaparło jej oddech, gdy musnął jej dłoń...