nad Czernicą
wiatr ciszę splątał
z drżeniem wspomnień
niezmierzonych
szeptał o bólu,
szemrał o strachu,
a noc chłodne usta
przykładała do skroni
dreszczem otulała
duszy nie koiła
o siostrze szeptała
ran nie oswoiła
zabrało jezioro
do siebie
resztki światła
spokoju ostatki
pod taflą snu
wspomnienia kołysało
ciemne i bezradne
siostrzana miłość
w ciszy tonęła
lekko i bezwładnie
ramionami sny objęła
tak krucho, delikatnie
ona w dłoniach niosła
pokruszone łzy
i chwile podeptane
w środku bezsennej nocy
tyle miała słów
nienazwanych
ile cierpień miały jej oczy
z myśli do myśli
ból się chicho przesiada
las patrzy
noc słucha
dusza się wiecznie rozpada
są miejsca,
z których nigdy się nie wraca
Są chwile. Bywają momenty. Nie takie, które chce się pamiętać. Kleją się natrętnie i nie odchodzą. Przychodzą we wspomnieniach. Nieustannie. Czasem łzy mają ze sobą. Czasem nieśmiałe drżenie. Przenikają skórę. W najgłębsze warstwy wchodzą z impetem. Jezioro. Siostrzana dłoń, która znika. Ciało, które opada na dno. Taka ciemność nie da o sobie zapomnieć. Będzie drążyć korytarze w duszy. Nieustannie dźgać i kąsać. Nic tych wspomnień z nie wykreśli. Trzeba je nieść. Jak krzyż na ramionach zmęczonych.
Jak tu ciemno. Las pamięta. Las oddaje wspomnienia. Nie łagodzi krawędzi. Ściany nasiąkają wilgocią niespokojnych myśli. Mrok cierpliwie czeka, by w końcu duszę przysłonić. Miał być spokój. Letni obóz i zapomnienie od bólu. A tu jezioro, które powidoki przywołuje. Chłopiec, który strach rysuje. Czerń i czerwień. Schowane w środku kokory. Może to Czerniec. Leśny duch. A może człowiek. Podobno największy potwór.
W takim klimacie ciemnym i chłodnym czuję się dobrze. W takiej gęstości i niepokoju, co gdzieś tam skubie nerwy. Lubię, kiedy jest tak, że mnie oblepia napięcie. Wtedy czuję, że czytam. I tutaj tak właśnie było. „Czernica" pokazuje to, co w człowieku kruche, miałkie i ciemne. To, co nie odchodzi, a odżywa po latach. Nie da się oczu zamknąć na przeszłość i żyć. Nie zapomni się o ranach, które spustoszyły duszę. Nigdy. Polecam.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
Olga Majerska
"Wszyscy jesteśmy marionetkami wiszącymi ponad oceanem szaleństwa" - Alexander Gordon Smith Styczeń 2016 roku. W mieszkaniu odnalezione zostają zwłoki...
Aneta Bogusz w popłochu ucieka z lasu, w którym przed momentem doszło do dramatycznych wydarzeń, zmieniających całe jej dotychczasowe życie. Musi zapewnić...