Max Czornyj, znany głównie z mrocznych thrillerów i kryminałów, tym razem zabiera nas w fascynującą podróż do starożytnego Egiptu, tworząc opowieść o jednym z najsłynniejszych archeologów w historii – Howardzie Carterze. Książka "Cześć, tu Carter!" to nie tylko biografia wybitnego badacza, ale także wciągająca opowieść o pasji, determinacji i odkryciu, które zmieniło bieg historii.
Już sam tytuł sugeruje, że spotkamy się z nietuzinkową narracją. Carter, w formie pierwszoosobowej, zwraca się bezpośrednio do czytelnika, co czyni książkę lekką, przystępną i bardzo osobistą. Z kart powieści bije fascynacja odkryciami i przygodami, jakie spotkały archeologa, a także odwaga i determinacja, które pomogły mu przetrwać w trudnych warunkach wypraw badawczych.
Carter nie tylko prowadzi nas przez pustynie, piaski i grobowce, ale także wciąga w pełną napięcia opowieść o odkryciu grobowca Tutenchamona – jednego z najważniejszych wydarzeń w historii archeologii. Autor pokazuje, jak wielką odwagę i profesjonalizm Carter wykazywał wobec przesądów i plotek.
W książce nie brakuje również momentów refleksji nad przeszłością i jej odkrywaniem. Carter dzieli się swoimi przemyśleniami na temat starożytnych cywilizacji, kultury Egiptu, a także znaczenia tego, co pozostaje po nas dla przyszłych pokoleń.
"Cześć, tu Carter!" to książka, która zachwyci zarówno miłośników historii, jak i osoby poszukujące wciągającej opowieści przygodowej.
Max Czornyj w swojej najnowszej książce udowadnia, że potrafi tworzyć nie tylko mroczne thrillery, ale także fascynujące opowieści o ludziach, których życie zdominowała pasja odkrywania. "Cześć, tu Carter!" to lektura pełna przygód, historii i egipskiej tajemnicy, która wciągnie czytelnika od pierwszej do ostatniej strony.
Wydawnictwo: Frajda
Data wydania: 2024-09-04
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 152
Dodał/a opinię:
monikaswiatek
Nowy, przerażający thriller autora, który podbił listy bestsellerów TO BYŁ PRAWDZIWY DEMON, MOCARNY POTWÓR. MÓWIĘ WAM, TO BYŁO MONSTRUM. Komisarz Liza...
Fatum? Tak to nazywasz? Ja to nazywam po prostu przekleństwem. W jednym z lubelskich pustostanów dochodzi do makabrycznego morderstwa. Ofiara została...