"Do wszystkich chłopców, których kochałam" to młodzieżówka, która zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Mogę chyba nawet powiedzieć, że mnie zauroczyła i oczarowała swoją delikatnością oraz przesłaniem. Jest to urocza historia o rodzącej się miłości nastolatków. Porusza również temat dorastania i bycia sobą. Styl Jenny Han jest bardzo przyjemny w odbiorze, bohaterowie są sympatyczni i świetnie wykreowani, a urokliwy klimat książki zachęca do sięgnięcia po kolejne tomy.
Główna bohaterka - Lara Jean - jak na swój wiek jest niezwykle rozsądna, przez co wiele razy byłam pod ogromnym wrażeniem jej zachowania. Zapewne miało na to wpływ wychowanie, ale również fakt, że w bardzo młodym wieku straciła mamę, przez co musiała szybciej dojrzeć i pomóc w prowadzeniu domu oraz wychowaniu młodszej siostry. Autorka przy okazji uświadamia nam, jak ważne są więzi rodzinne, oraz że powinniśmy o nie dbać każdego dnia.
Musze przyznać, że z zainteresowaniem śledziłam losy Lary Jean, którą od początku obdarzyłam sympatią. Właściwie to mam poczucie, że mogłybyśmy się zaprzyjaźnić. Jest to postać, która wzbudza w czytelniku same dobre uczucia, choć momentami była trochę irytująca, ale to już chyba bardziej kwestia mojego wieku. Nie mogę nie wspomnieć o jeszcze jednej postaci, której kreacja jak dla mnie jest niesamowita – Kitty – młodsza siostra Lary Jean i jedna z moich ulubionych postaci. Jestem zauroczona tą Małą.
Książkę czytało mi się lekko i bardzo przyjemnie, a zawarte w niej przemyślenia na temat dorastania, rodziny, miłości, przyjaźni czy zranionego serca tylko podniosły jej walory, bo dla mnie najważniejsze w literaturze - szczególnie tej młodzieżowej jest przesłanie i wzbudzane emocje. Jednym słowem: polecam!
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 2019-11-27
Kategoria: Dla młodzieży
Kategoria wiekowa: 15-18 lat
ISBN:
Liczba stron: 392
Tytuł oryginału: To All the Boys Ive Loved Before
Dodał/a opinię:
TinyGirl
Opowieść o tym, czego każda dziewczyna pragnie latem. Przez cały rok Belly odlicza dni do wakacji. Wtedy zawsze dzieje się to, co najpiękniejsze–...
Belly zawsze odliczała dni dzielące ją od lata. Wracała wtedy na plażę Cousins, do Conrada i Justina. W tym roku jest inaczej. Zwłaszcza po tym, jak Susanna...