Ja po prostu muszę wspomnieć o tym, że jestem pod wielkim wrażeniem tego jak autorka spamiętuje te wszystkie postacie! Jest ich naprawdę sporo, na początku mamy ich drzewo genealogiczne by w razie czego móc zerknąć na nie w momencie pogubienia. Początkiem też opisuje nam ich, jednak to bardziej szybki opis, więc na całą lekturę potrzeba odrobiny czasu by zaznajomić się kto tutaj kim dla kogo jest. Kolejna rzecz to jest tło historyczne, które dla każdej postaci odgrywa inną rolę. Tak naprawdę łączył je majątek, który w zacnej objętości posiadali. Te wszystkie dworki, rodziny odziane w bogate tkaniny, ukłony szlacheckie:-) Każdy strach, który powodował, że pobierali ogrom powietrza w płuca, lecz z nonszalancją przykładając dłoń do twarzy elegancko toczyli swoje zmartwienia. To wszystko powodowało, że łykałam ich obfitość niczym powietrze. Jednak bywały też wzmianki o samych chłopach, którzy określeni bywali jako biedota u której aż piszczy. Nie tylko oni sami tak o sobie myśleli, ale i tak byli traktowani, tak ich opisywano, więc całym sobą podział był na bogatych i biednych. Każdy z nich był tym w kogo uwierzył, że jest. Chwile romantyczne przeżywaliśmy czytając listy miłosne w których aż traciło się oddech, bo nie tylko można było sobie je wyobrazić, ale i niemal poczuć na sobie. Co ciekawe, mamy tutaj obraz biednych i bogatych, ale w bardzo prostej odsłonie, ponieważ obie te grupy potrafiły dzielić się na brzydkich i tych u których żywili nadzieję, że wypięknieją oraz mało intelektualnych, gdzie raczej tu nadziei nie było. Więcej małżeństw było z rozsądku, gdyż gdzie pojawiały się pieniądze, tam pragniono je bardziej pomnożyć. Nie było miejsca na miłość, chociaż ona sama się pojawiała. Taka, która strzelała w serce i całe ciało lgnęło tylko w jednym kierunku. Niesprawiedliwością było życie młodych, gdzie to rodzina planowała dla nich odpowiednio dobrane osoby, nie do serca, a do rozrostu dobrobytu. Z tego powodu było dużo zawirowań i niespokojnych dni.
Myślę, że każdy, kto choć na chwilę zdecyduje zapoznać się z tą historią przepadnie od razu. Jest to pierwszy tom nowej sagi, która kończy się końcem i początkiem czyjegoś życia jednocześnie. Jest zatem taki bodziec, by koniecznie przeczytać tom następny. Gorąco ją wam polecam:-)
Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2026-04-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 416
Tytuł oryginału: DŻENTELMENI ZIEMI GALICYJSKIEJ . MIŁOSNE ZAWIROWANIA I NIEUTULONE TĘSKNOTY. W CIENIU NIEWOLI 1
Dodał/a opinię:
Ewelina Przespolewska
Schyłek lat pięćdziesiątych. Nowohuccy robotnicy nieustannie zmagają się z licznymi trudnościami. Coraz częściej buntują się przeciw ograniczeniom narzucanym...
Kiedy Karina budzi się w szpitalu, nie pamięta niczego ze swojej przeszłości, nawet własnego imienia. W powrocie do zdrowia z wielką cierpliwością pomaga...