reklama

Dziennik

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2015-01-14
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 978-83-240-3046-0
Liczba stron: 320
Tytuł oryginału: Het Achterhuis
Język oryginału: niderlandzki
Tłumaczenie: Alicja Oczko
Dodał/a opinię: Sadu

Ocena: 5.09 (11 głosów)

Chcąc ocenić Dziennik Anne Frank, trzeba spojrzeć na niego z różnych stron. Zaczynając od ogólnej fabuły: są to autentyczne zapiski żydowskiej nastolatki ukrywającej się w czasie II Wojny Światowej. Kiedy w 1942 r. rodzinie Anne zaczęło zagrażać wywiezienie do obozu koncentracyjnego, jej ojciec zorganizował kryjówkę w dawnej oficynie. Z pomocą przyszli pracownicy jego firmy i tak w centrum Amsterdamu schronienie znalazły dwie rodziny i jeden zaprzyjaźniony dentysta.
Dziennik rozpoczyna się jeszcze przed ukryciem się i opisuje życie wesołej 13-latki, jej szkolne perypetie, nawiązane przyjaźnie i bliższe znajomości. Kończy się natomiast trzy dni przed schwytaniem dziewczynki. Ma ona wówczas 15 lat.
Chwilami książka była dla mnie nużąca i ciężko się ją czytało. Dziewczynka opisywała wszystko, co w danym czasie było ważne dla niej, niekoniecznie jest to jednak ciekawe dla osoby postronnej. Dużo nieznaczących szczegółów, czy dni w czasie ukrywania się, w których nic ciekawego się nie działo, a jednak Anne chciała je opisać. Z tego, co można wyczytać we wstępie, jest to pełnia wersja dziennika, która wcześniej ukazywała się w formach okrojonych. Możliwe, że wersja bez fragmentów wyciętych później przez autorkę byłaby łatwiejsza, ciężko mi jednak stwierdzić, czy nie pominięto wtedy czegoś istotnego. Na pewno dużo wnoszą fragmenty, które chciał skrócić jej ojciec. Mimo wszystko myślę, że warto jednak przeczytać całość.
Książka niesie ze sobą bardzo dużo wartości. Zaczynając od tych historycznych, ukazuje sytuację żydów między innymi w Holandii. Próby ukrycia się, niebezpieczeństwa czyhające każdego dnia; ludzie, którzy mogli stanowić zagrożenie i tacy, którzy całym sercem wspierali żydowskie rodziny, są w książce autentyczne. Jak wyglądał Amsterdam w czasie wojny dla wolnych ludzi. Fragmenty z przebiegu wojny zasłyszane w radiu. Same autentyczne przekazy młodej osoby, która brała w tym udział.
Bardzo ważny jest również motyw psychologiczny. Jakie uczucia towarzyszyły ukrywającym się rodzinom. Na pewno przede wszystkim był to strach, gdzie każde wtargnięcie kogoś obcego, hałasy, wystrzały tworzyły wizję śmierci przed oczami. Brak możliwości wyjścia z domu, braki jedzenia, trudności w korzystaniu z toalety, świadomość, że na zewnątrz toczy się wojna i giną bliskie osoby. Mimo tego wszystkiego próba zachowania normalności, obchodzenie świąt czy urodzin, wspólne posiłki, kłótnie, rozmowy, nauka, pierwsze miłostki. Mamy obraz tego, że nawet w ciągłym strach Anne próbowała być normalną nastolatką. Potrafiła śmiać się, uczyć, kochać, przejmować niezrozumieniem przez rodziców. Można nawet dojść do wniosku, że ona jedyna naprawdę potrafiła dostosować się do tej trudnej sytuacji.
Przede wszystkim właśnie książka jest wartościowa, dlatego że jej autorka jest wyjątkowa. Nie jest to zwyczajna dziewczyna, która musiała przejść przez to wszytko. Wspomnienie Anne to nie tylko raport z trudnych czasów dla żydów. To przede wszystkim pamiętnik bardzo dojrzałej jak na swój wiek nastolatki. Dziewczyny, która dostrzega znacznie więcej niż nie jeden dorosły. Anne zwraca uwagę na wiele ważnych rzeczy, przy których warto się zatrzymać.
Polecam tę książkę nie tylko miłośnikom historii szukających relacji z tamtych czasów, ale przede wszystkim rodzicom. Ta książka pozwala na chwile spojrzeć na świat oczami dojrzewających dzieci. Porusza strawy wciąż aktualne i dotyczące także nastolatek wolnych, bezpiecznych żyjących w swoich domach w spokojnych czasach. Temat niezrozumienia dorosłych, braku akceptacji własnego zdania na dany temat, które to zdanie może być nawet mądrzejsze od myśli dorosłego. Oczekiwania dzieci wobec rodziców, które są ważne, a niektórzy nie próbują im sprostać. Patrząc oczami Anne, to my dorośli zdajemy się śmieszni i dziecinni, kłócąc się o nieważne sprawy, nie potrafiąc odnaleźć wdzięczności, nie potrafiąc cieszyć się z małych rzeczy. To dzieci czasem lepiej rozumieją prawdziwą przyjaźń, miłość i wartości rodzinne.
Mam nadzieję, że wspomnienia Anne pomogą niektórym osiągnąć to, co ta dziewczynka próbowała, niestety niedane jej było dokończyć. Być po prostu sobą i dorosnąć w zgodzie z własnymi aspiracjami i poglądami na świat, nie dostosowując się do innych.

Zobacz opinie o książce Dziennik

Kup książkę Dziennik

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Cytaty z książki

Mogłabym Ci godzinami opowiadać o nędzy, jaką przynosi ze sobą wojna, ale staję się przez to tylko jeszcze bardziej przygnębiona. Nie pozostaje nam nic innego, jak możliwie niespokojniej zaczekać do końca tej nędzy. Czekają zarówno Żydzi, jak i chrześcijanie, czeka cała ziemia, a wielu czeka na swoją śmierć. 


Więcej

Zwykli ludzie nie wiedzą, ile dla kogoś zamkniętego znaczą książki. Czytanie, uczenie się i radio są naszymi jedynymi rozrywkami.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
Reklamy