Pani Nurowska pod przykrywką obrony Józefa Piniora stworzyła książkę na którą składają się osobiste poglądy polityczne i jak sama twierdzi niezgoda na to co nas otacza. Swoje myśli autorka ukrywa pod postacią szatana, który wkracza między ludzi, aby zapanował wreszcie porządek i ład według światopoglądu p.Nurowskiej. Można by przyjąć taki tok myślenia i narzuconą narryrację, gdyby autorka stworzyła fikcję, natomiast opisuje ona rzeczywistych ludzi w sposób obraźliwy i propagandowy.
"Jak zrobić zamach, który wyglądać będzie jak zwykły splot wydarzeń".
"Chodzi o to, drodzy moi, że trzeba pozbawić kogoś władzy, ale musi to wyglądać naturalnie"
Przywołany szatan określa rządzących bandą ludzi, których trzeba wytępić. Wyczuwa się ogromną gorycz a nawet nienawiść w tekście autorki. Czytałam "Dziesięć godzin" z ogromnym rozczarowanie. Liczyłam na większą klasę p.Nurowskiej, której książki czytałam dotychczas z ciekawością. Książka jest po to, aby odprężyć czytelnika, niestety trudno czyta się słowa pełne pogardy, bez szacunku dla drugiego człowieka. Pozostał niesmak po lekturze.
* "Dziesięć godzin" Maria Nurowska str,151
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2017-04-11
Kategoria: Popularnonaukowe
ISBN:
Liczba stron: 264
Dodał/a opinię:
jusia
Ulice Monachium w Sylwestra 2000 roku. Pośród tłumu witającego nowe stulecie Eliza von Saarow, jedna z bohaterek powieści, wraca myślami do czasów młodości...
Kasia, absolwentka SGGW, przyjeżdża w Bieszczady, by zebrać materiał do pracy doktorskiej o wilkach. W stacji badawczej, którą okazuje się drewniana...