Książka okładkowo, wiadomo, pasuje do całej kolekcji. Mniejszy format, minimalizm. Drobna czcionka i zbity tekst. Marginesy zostały zachowane. Całość grzbietem również pasuje i tworzy napis „kolekcja kryminałów”.
Już przeszło dziesiąte spotkanie z piórem autorki w minionym, 2025 roku. Wiem zatem, czego się po niej spodziewać. Nasza relacja jest doprawdy... Przewrotna. I tym razem, nie do końca historia ta przypadła mi do gustu. Dlaczego?
Jest to druga, zaraz po Wyścigach, powieść z główną tematyką wyścigów konnych i koni. Nie jest to coś, co mnie interesuje. A Florencja to właśnie kobyła, która bierze udział w akcji i to wszystko rozchodzi się o nią.
Akcja jest bardzo dynamiczna, dużo się dzieje, dzięki czemu czyta się szybko. Nie ma tu jakichś blokad podczas lektury, ale też nie jest to coś wybitnego, co moglibyśmy czytać z zapartym tchem.
Reasumując uważam, że jest to przeciętna powieść przygodowa z wątkiem kryminalnym, bowiem mamy tru€a. Mamy ruską mafię, machlojki i przekręty związane z pieniędzmi. Fabuła ma ręce i nogi, aczkolwiek do mnie nie przemówiła tym razem. Przeczytałam, ale bez zachwytów.
Musicie sami zdecydować, ja szczerze Wam jej nie polecę.
Wydawnictwo: Kobra Media
Data wydania: 2008-07-21
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 313
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: brak
Dodał/a opinię:
Angelika Ślusarczyk
Jak znaleźć trupa, nie zaglądając do kostnic, piwnic, starych krypt i nie zapuszczając się w ciemne zaułki dzielnic cieszących się złą sławą? Joanna, ulegając...
W chłodny zimowy wieczór Joanna czeka na telefon od ukochanego. Zamiast niego w słuchawce odzywa się tajemniczy głos mężczyzny. Telefoniczna...