Focus love - A.P. Mist
Dziękuję wydawnictwu WasPos za możliwość przeczytania tej książki.
To moje pierwsze spotkanie z piórem autorki. Muszę przyznać, że ta lektura to emocjonalny rollercoaster. Nie sposób było można się oderwać od czytania. Czułam zszokowanie, smutek, radość i nawet się popłakałam... Jeśli wszystkie książki autorki są tak napisane, to biorę je w ciemno. Lektura, która skłania do głębszych refleksji.
Historia, która pokazuje oblicze ostracyzmu z powodu wyglądu. To, jak ciężko jest zaufać i myśleć o sobie inaczej, jak przez całe życie słyszało się, że jest się np. Cysterną. Rozmiar 44. Wcale nie jest taki duży. To, jak była traktowana... Szok! Ludzie nie widzą, albo nie chcą widzieć, że słowa ranią też psychicznie. To temat, który ciągle jest traktowany jak coś normalnego. Odnoszę wrażenie, jakby ignorancja u niektórych ludzi, była wręcz wpisana w ich kod genetyczny.
Książka ta uświadamia, aby być sobą i traktować obelgi tak, jakby były one do nas kierowane w innym języku. (Którego nie znamy) Jak coś, co nie istnieje. A także to, aby zaufać osobie, która się o nas troszczy, daje nam miłość i angażuje się w wiele aspektów życia. Nauczyć się odwagi i pewności siebie. A to w pojedynkę, jest bardzo ciężkie.
Historia, która pokazuje też, jak przyjaźń mimo różnić - uskrzydla.
(Chciałabym mieć taką przyjaciółkę jaką jest Diana)
Powieść jest wielowymiarowa i pokazuje jak działa karma. Mamy tu dwie perspektywy.
Hazel. 23 - latka, która zmaga się z wieloma problemami i szuka ukojenia.
Caleb. To 30 - latek. Na początku miałam go za psychopatycznego stalkera. Z czasem, to go nawet zrozumiałam. Taki facet to skarb. I choć jest nadopiekuńczy, to serce ma ze złota.
Czy polecam?
Tak. To książka, która pokazuje, jak brutalny potrafi być świat. To, jak człowiek nie rozumie, co to przyzwoitość. Dostajemy też nadzieję na szczęście. Trzeba tylko w nie uwierzyć. Dzięki właściwej osobie, jest to możliwe.
Nadzieja umiera ostatnia, choć można też powiedzieć, że jest ona dla głupich. Jednak, należy pamiętać, że to dzięki niej, dokonało się wiele wielkich rzeczy/spraw.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"Znaj swoją wartość i nigdy, przenigdy nie mów o sobie inaczej niż z dumą."
"Mimo wszystko uległem i zostałem, bo czułem, że mogę dowiedzieć się czegoś ciekawego. I może chociaż na nią popatrzeć. Lubiłem to od zawsze. Nie było chwili, żebym nie zauważył, jak przemyka korytarzami w domu tak, by nikt jej nie dostrzegł. Ja widziałem ją zawsze. Czułem jej obecność, a kiedy była blisko, moje ciało reagowało w niezrozumiały dla mnie sposób."
"- Skąd wiedziałeś, że mama jest tą jedyną? - wypaliłem i dokończyłem kolejną butelkę piwa.
Ojciec bardzo powoli przeniósł na mnie zaskoczony wzrok.
- Jeśli pytasz o coś takiego, to oznacza, że masz wątpliwości i że kobieta, która ci towarzyszy, nie jest tą jedyną - odparł.
- Powiedzmy, że pytam teraz ogólnie, nie mając na myśli absolutnie nikogo. Czysta teoria.
- Człowiek ma wiele wersji. Niektórych z nich nie poznamy nawet my sami, bo życie nie wymaga od nas, byśmy je budzili. Kiedy spotykasz tę jedną jedyną, nie musisz nic robić. Nie musisz się starać, rozmyślać i planować swoich kolejnych kroków."
"Życie jest sumą podejmowanych przez nas decyzji."
"- Jesteście głupi - prychnął i sprawnie przeskoczył przez blokadę w postaci kanapy.
Spojrzał wprost na mnie i puścił do mnie oko, po czym znów zwrócił się do nich.
- Przecież to trzeba rozkręcić.
- No i popsułeś całą zabawę - odważyłam się odezwać.
Wtedy wszystkie oczy zwróciły się na mnie, a ja znów poczułam się jak kiedyś. Pod ostrzałem uważnych, szyderczych spojrzeń.
- Od ponad godziny czekam, aż sami wpadną na ten genialny pomysł - dodałam i wzruszyłam ramionami, starając się nie pokazać, że moja pewność siebie ulatnia się w zastraszającym tempie.
- Mogłaś mnie uprzedzić, chętnie pooglądałbym z tobą ten spektakl - odparł swobodnie Caleb i znów spojrzał na mnie tak, jakbyśmy byli tu całkowicie sami."
"Sama zakuwasz się w kajdany. Przejmowanie się tym, co powiedzą i pomyślą inni, jest najgorszym więzieniem. To sprawia, że nie żyjesz, tylko wegetujesz. Niby oddychasz, teoretycznie bije twoje serce, pracują narządy, ale tak naprawdę jesteś martwa. Nie rób sobie tego, Hazel."
" - Wolałabym nie. Nie interesuje mnie...
- Oczywiście, mała Hazel. Przecież nic, co związane ze mną, cię nie obchodzi. Najpierw nie obchodziło cię, kiedy tłumaczyłem, że mój związek jest pomyłką, a później płakałaś w obawie o moje uczucia. Kardiologicznie, rzecz jasna - mówił rozbawiony.
- Okej, masz mnie. Jestem potwornie ciekawa, co ukrywa i kim tak naprawdę jest Caleb Vanzo. Zadowolony?
- Muszę cię rozczarować. Nie jestem mor...dercą, za którego mnie uważałaś.
- Wszystkie nastoletnie marzenia legły w gruzach - westchnęłam ostentacyjnie. - Cały czas miałam nadzieję, że ich wszystkich załatwisz.
Po tych słowach zwolnił i spojrzał na mnie z uwagą.
- Nie trzeba mor...dować, by kogoś zab...ić, kochanie. Czasem wystarczy jedno kliknięcie, by poz...bawić kogoś życia - powiedział powoli. - Wystarczy słowo..."
"Bo kiedy człowiek jest szczęśliwy, traci czujność. A gdy brak tej czujności, do głosu dochodzi to, co kryje się za tym szczęściem. Do piekła i do nieba jest taka sama odległość. Nasze modlitwy słychać w obu tych miejscach. Nawet jeśli życzenia zostają spełnione, nigdy nie wiadomo, skąd to spełnienie przyszło."
" - Jadę do domu - oznajmiłem i zawisłem nad leżącą Hazel - Jedziesz ze mną?
- Chcesz zwabić mnie do pieczary złoczyńcy? - zapytała z psotnym uśmiechem.
- Mhm - mruknąłem i pochyliłem się nad nią jeszcze bardziej.
- Skusisz się, bezbronna owieczko? - Uniosłem brew i bardzo powoli przytknąłem usta do jej nabrzmiałych warg.
Nie potrafiłem się powstrzymać. Całowanie jej było dla mnie jak ukojenie pragnienia po długotrwałej wędrówce przez pustynię. Oderwałem się od niej, kiedy syknęła i położyła dłonie na mojej klatce piersiowej.
- Chyba już nic gorszego nie może mnie spotkać. Jeśli jednak okażesz się mo...rdercą, to chociaż za..bij mnie szybko - wymamrotała i się podniosła. - Jedźmy."
" Mój umysł znów pracował na zwiększonych obrotach. Śmierć zawsze mną wstrząsała, bez względu na to, czy umierał wróg, czy ktoś mi bliski... Wzbudzała we mnie skrajne emocje, budziła wspomnienia."
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2026-04-26
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 326
Dodał/a opinię:
Oliwia Zalewska
Melania wyjeżdża na studia, pozostawiając całe swoje życie i najlepszego przyjaciela. Niedługo później wydarza się coś, co sprawia, że dziewczyna postanawia...
Pierwsza niespełniona miłość jest tą, którą zapamiętuje się na zawsze. Rosie i Liam byli przyjaciółmi. Spotykali się wyłącznie latem, kiedy dziewczyna...