Hazel przez większość życia borykała się z nadwagą, przez co zawsze była obiektem drwin rówieśników. Nie oszczędzał jej nawet brat, który nazywał ją pączkiem.
Caleb to starszy, małomówny przyjaciel brata dziewczyny. Przez swój sposób bycia uchodził za nieprzyjemnego gbura, ale jako jedyny nigdy jej nie obraził. Pod powłoką mrocznego i nieprzystępnego skrywał prawdziwe uczucia, których istnienie uświadomił sobie dopiero wtedy, kiedy Hazel wyjechała na studia.
Czy po kilku latach będą wciąż tak samo żywe?
Czy całkowicie odmieniona dziewczyna uwierzy, że Caleb nie jest taki jak ci, którzy niszczyli ją przez lata?
Historia przepełniona tajemnicami, emocjami, a także ogromnym ciepłem. Ukazuje, że nie wszystko to, co widzimy, jest prawdą.
Poruszony wątek ostracyzmu z powodu wyglądu oraz jego konsekwencje mogą być przestrogą i skłonić do głębszych refleksji.
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2026-04-26
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 326
Miłość to silne uczucie, które może dodawać skrzydeł, ale odrzucone sprawia, że możemy spaść na samo dno i ciężko będzie się z niego odbić. Czasami uczucie wybucha gwałtownie i przetacza się przez nasze życie jak huragan, a czasem dojrzewa powoli przez lata. Kochać i być kochanym chce każdy, bez względu na wygląd, choroby czy ułomności. Czy tego uczucia doświadczy gnębiona z powodu nadwagi przez kolegów i koleżanki ze szkoły, znajomych i rodzinę Hazel? Aby się tego dowiedzieć sięgnijcie po "Focus Love" A.P. Mist.
Hazel od nastoletnich lat miała nadwagę, przez co była obiektem drwin rówieśników. Od docinek nie mogła uwolnić się nawet w domu, gdzie ciągle dokuczał jej brat wraz ze swoimi kolegami. Jednym z nich był Caleb, który uchodził za małomównego gbura, ale nigdy nie obraził dziewczyny. Gdy Hazel wyjeżdża na studia Caleb uświadamia sobie jakie na prawdę uczucia do niej żywił. Czy, gdy po kilku latach dziewczyna wróci do domu zupełnie odmieniona te uczucia odżyją? Czy Hazel uwierzy w ich prawdziwość?
Głównymi bohaterami powieści są Hazel i Caleb. Hazel to dziewczyna, która od nastoletnich lat była prześladowana w szkole i w domu oraz wyśmiewana z powodu swojej wagi. Sytuacja nie zmieniła się za nawet gdy wyjechała na studia i odcięła się od dawnych znajomych. Tam również była nękana przez swój wygląd. Jej upór, samozaparcie i wsparcie przyjaciółki spowodowało, że zaczęła szukać przyczyny swojego wyglądu, a ciężka praca i wysiłek sprawiły, że pozbyła się zbędnych kilogramów. Hazel to bohaterka z krwi i kości, która jest niesamowicie silna, ale jednocześnie wrażliwa i delikatna. Caleb to małomówny mężczyzna, który ma swoje tajemnice. Od pierwszego dnia, gdy spotyka Hazel zaczyna coś do niej czuć, ale uczucia ukrywa i nawet sam przed sobą się do nich nie przyznaje. Stara się jednak chronić dziewczynę po cichu zza ekranu komputera. Caleb to bohater, który oddziałuje na naszą wyobraźnię. Trochę mroczny, trochę niedostępny, owiany tajemnicą. Razem z Hazel tworzą ciekawą parę.
Focus Love" to romans, który zmusza nas do zastanowienia się nad pewnymi zagadnieniami. Narratorami tej opowieści są główni bohaterowie. Dzięki temu niejako wnikamy do ich umysłów, dlatego możemy lepiej zrozumieć ich zachowania i uczucia. A ta powieść jest pełna emocji i to bardzo skrajnych. Razem z bohaterami doświadczamy szczęścia, euforii, dumy, ale również strachu, bezsilności, lęku i rezygnacji. Choć doświadczenia bohaterów są na prawdę bolesne czyta się tą powieść z niezwykłą lekkością, przyjemnością i ciągle rosnącym zainteresowaniem. Mam do niej jednak pewne uwagi. Moim zdaniem nazywanie osoby z nadwagą "maleńka" może przez tą osobę zostać odebrane jako szyderstwo. Tak samo wątek pomylenia typów cukrzycy przez lekarzy jest dla mnie mało prawdopodobny. Pomijając te drobne niedociągnięcia książkę czyta się na prawdę dobrze. Zakończenie, choć przewidywalne trzymało w napięciu do samego końca i mnie usatysfakcjonowało.
A.P. Mist nie stworzyła tylko lekkiej historii o miłości, ale przede wszystkim opowieść o odwadze, sile i determinacji. Jednocześnie pokazała jak destrukcyjny wpływ na naszą psychikę ma hejt i brak akceptacji znajomych, ale przede wszystkim rodziny. To rodzina powinna być azylem i schronieniem, w którym zawsze znajdziemy wsparcie i pocieszenie. Jednak gdy tego wsparcia w rodzinie nie mamy, a w zamiast niego doświadczamy poniżania, wyśmiewania to dom wtedy staje się naszym prywatnym piekłem, które niszczy duszę. Nawet gdy z zewnątrz wydaje się, że jesteśmy silni, to w środku często jesteśmy zniszczeni. Ta książka dobitnie uświadamia, że wyśmiewając możemy kogoś bardzo zranić.
"Focus Love" to romans, który wciąga od pierwszych stron. To też historia o pragnieniu miłości i akceptacji, o lęku przed odrzuceniem i o tym ile zła potrafi wyrządzić własna rodzina. To książka dla tych którzy szukają nie tylko lekkich historii, ale takich, które zmuszają do przemyśleń.
„Focus Love” A.P. Mist to współczesny romans obyczajowy, który poza historią miłosną porusza również ważne tematy związane z samoakceptacją, poczuciem własnej wartości i konsekwencjami oceniania ludzi przez pryzmat wyglądu. To książka, która łączy emocjonalną opowieść o uczuciach z refleksją nad tym, jak słowa i zachowania innych mogą wpływać na człowieka przez wiele lat.
Główną bohaterką jest Hazel, dziewczyna, która przez większość życia zmagała się z nadwagą i wynikającym z niej ostracyzmem. Była wyśmiewana, oceniana i traktowana z góry nie tylko przez rówieśników, ale nawet przez własnego brata. Nic więc dziwnego, że wykształciła w sobie liczne kompleksy i brak wiary w siebie. Na drugim biegunie stoi Caleb – starszy przyjaciel jej brata. Małomówny, zamknięty w sobie i postrzegany przez otoczenie jako gbur, od lat skrywa emocje, których sam długo nie potrafił nazwać. To właśnie relacja tej dwójki stanowi serce całej historii.
Fabuła opiera się na motywie drugiej szansy oraz uczucia, które dojrzewało przez lata. Kiedy Hazel wraca po studiach jako odmieniona kobieta, oboje muszą zmierzyć się nie tylko z własnymi emocjami, ale również z przeszłością, która wciąż rzuca cień na ich życie. Autorka pokazuje, że zmiana wyglądu nie zawsze oznacza pozbycie się dawnych ran, a zaufanie nie odbudowuje się z dnia na dzień. To właśnie te emocjonalne bariery sprawiają, że historia angażuje bardziej niż typowy romans.
Styl A.P. Mist jest lekki, płynny i bardzo przystępny. Autorka skupia się przede wszystkim na emocjach bohaterów, dzięki czemu łatwo zrozumieć ich motywacje i przeżycia. Dialogi brzmią naturalnie, a narracja pozwala dobrze wczuć się w sytuację postaci. Jednocześnie książka nie unika trudniejszych tematów, przez co historia zyskuje głębię i staje się czymś więcej niż tylko opowieścią o rodzącym się uczuciu.
W książce pojawiają się motywy odrzucenia, samotności, kompleksów, dorastania, przebaczenia oraz walki o własne szczęście. Istotne miejsce zajmuje również problem hejtu i oceniania ludzi wyłącznie przez wygląd zewnętrzny. Autorka pokazuje, jak bolesne mogą być konsekwencje takich zachowań oraz jak długo człowiek nosi w sobie rany zadane przez innych. Jednocześnie przypomina, że za pozorami często kryją się zupełnie inne historie, niż mogłoby się wydawać.
Podczas lektury czytelnikowi towarzyszy cała gama emocji. Są chwile wzruszenia, złości na niesprawiedliwość, jakiej doświadcza Hazel, ale także nadziei i ciepła, gdy między bohaterami zaczyna rodzić się coś wyjątkowego. To jedna z tych historii, które potrafią wywołać uśmiech, ale jednocześnie skłonić do refleksji nad tym, jak traktujemy innych ludzi.
„Focus Love” szczególnie przypadnie do gustu miłośnikom romansów opartych na emocjach i rozwoju bohaterów. To także dobra propozycja dla osób, które lubią historie poruszające ważne problemy społeczne i pokazujące, że prawdziwe piękno nie ma wiele wspólnego z wyglądem. Czytelnicy ceniący motyw friends-to-lovers, skrywane uczucia oraz bohaterów z trudną przeszłością również znajdą tutaj wiele dla siebie.
To ciepła, poruszająca i pełna emocji opowieść o akceptacji, zaufaniu i odwadze, by uwierzyć w siebie mimo dawnych zranień. A.P. Mist stworzyła historię, która nie tylko wzrusza, ale także przypomina, jak wielką moc mają słowa i jak ważne jest dostrzeganie człowieka poza jego wyglądem. Jeśli lubicie romanse z głębszym przesłaniem i bohaterami, którym naprawdę chce się kibicować, „Focus Love” zdecydowanie zasługuje na uwagę.
Najnowsza powieść A.P. Mist, ukryta pod niezwykle estetyczną, zwodniczo subtelną oprawą, okazuje się historią o potężnym ładunku emocjonalnym. To proza, która z jednej strony potrafi otulić czytelnika nadzieją, z drugiej zaś bezkompromisowo uderza w najczulsze struny, obnażając mroczne mechanizmy społecznego ostracyzmu i hejtu. Autorka z dużą odwagą i dojrzałością rezygnuje z serwowania nam lekkiego, bezrefleksyjnego romansu, stawiając w zamian na bolesne, ale jakże potrzebne studium psychologiczne ludzkich zranień.
Centralnym punktem opowieści jest powrót do miejsc i ludzi, którzy zamiast dawać schronienie, przez lata zadawali najgłębsze rany. Obserwujemy bohaterkę, Hazel, która w przeszłości doświadczyła skrajnego wykluczenia z powodu swojej fizyczności. Co najbardziej przejmujące, największymi architektami jej osobistego piekła nie byli anonimowi rówieśnicy, ale ci, którzy powinni stanowić jej bezpieczną przystań - najbliższa rodzina. Słowa pełne pogardy, rzucane z bezwzględną lekkością pod dachem własnego domu, zniszczyły jej poczucie wartości na lata. Choć po czasie Hazel wraca fizycznie odmieniona, wręcz posągowa i silna, autorka genialnie pokazuje, że pod tą nową, atrakcyjną powłoką wciąż drży ta sama poturbowana przez los dziewczyna. Wizualna metamorfoza nie wymazuje bowiem traumy, a dawne demony i lęki przed oceną natychmiast dochodzą do głosu.
W kontrze do toksycznego otoczenia staje Caleb - intrygująco wykreowany przyjaciel brata Hazel. Na co dzień małomówny, zamknięty w sobie, przez otoczenie uchodzący za nieprzystępnego gbura. Jego magnetyzm tkwi jednak w ciszy i uważnej obserwacji. To jedyny człowiek z przeszłości, który nigdy nie posłużył się wyglądem Hazel jako bronią. Jego uczucie, rodzące się w sekrecie i dojrzewające w czasie rozłąki, opiera się na dostrzeganiu esencji człowieka, a nie jego rozmiaru czy społecznego statusu. Kiedy ich drogi krzyżują się ponownie, rozpoczyna się trudny, pełen napięcia proces odbudowywania zaufania. Caleb z ogromną determinacją i czułością stara się udowodnić dziewczynie, że jest warta prawdziwej miłości, stając się jej opoką również w obliczu poważnych problemów zdrowotnych, z którymi bohaterka musi się mierzyć.
A.P. Mist posługuje się niezwykle płynnym, plastycznym i lekkim piórem, dzięki czemu przez książkę dosłownie się płynie. Na ogromne uznanie zasługuje zastosowanie dwutorowej narracji. Naprzemienne rozdziały pisane z perspektywy Hazel oraz Caleba pozwalają zajrzeć głęboko w ich umysły, zrozumieć motywacje i poczuć skomplikowaną dynamikę ich myśli. Autorka nie unika trudnych tematów i z dużą rzetelnością oraz realizmem podchodzi do kwestii przewlekłej choroby bohaterki, pokazując, że codzienna walka z ograniczeniami ciała nie znika za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dodatkowo, w fabułę wpleciono odważniejsze sceny erotyczne, co nadaje relacji dorosłego już charakteru i zdecydowanie kieruje tę pozycję do dojrzałego czytelnika.
Największym atutem tej historii jest bez wątpienia głęboki i bolesny realizm psychologiczny. Autorka fenomenalnie przedstawiła fakt, że fizyczna zmiana nie leczy automatycznie psychicznych ran, tworząc tym samym ważną lekcję empatii i potężną przestrogę przed destrukcyjną siłą słów. Sama kreacja Caleba również zasługuje na pochwałę, ponieważ jako postać wielowymiarowa, daleka od schematycznego, ordynarnego bohatera romansów, urzeka dojrzałą troską i spostrzegawczością. Dynamiczna wymiana perspektyw i płynny styl sprawiają, że książka mocno angażuje emocjonalnie.
Z drugiej strony, powieść nie ustrzegła się pewnych potknięć. Pierwsze rozdziały mogą sprawiać wrażenie nieco statycznych, przez co akcja i emocjonalna głębia potrzebują sporo czasu, by w pełni się rozkręcić. Momentami tło społeczne, przejawiające się w bezwzględności całego miasteczka czy kompletnym braku jakichkolwiek życzliwych relacji rówieśniczych, bywa potraktowane nieco zbyt zero-jedynkowo, ocierając się o fabularną naiwność. Dla wielu czytelników problematyczny może okazać się także nadmiar słodyczy w dialogach. Specyficzne, powtarzalne czułe zwroty używane przez głównego bohatera, zwłaszcza w odniesieniu do ich wspólnej przeszłości i dzielącej ich różnicy wieku, u części odbiorców wywołają poczucie zbytniej pretensjonalności i mogą skutecznie zaburzać odczuwanie chemii między postaciami.
„Focus Love” to książka, która wywołała we mnie całą gamę sprzecznych emocji. Początkowo czułam spory dystans i irytację powolnym rozwojem wypadków oraz pewną infantylnością w relacji bohaterów. Jednak w momencie, gdy autorka zaczęła głębiej odsłaniać karty, ranić swoich bohaterów i wyciągać na wierzch sekrety z przeszłości - całkowicie przepadłam. To niezwykle ciepła, momentami wręcz otulająca, ale przede wszystkim mądra opowieść o nauce miłości do samego siebie. Choć nie jest to pozycja idealna pod względem logicznym i chwilami balansuje na granicy miłosnej bajki, to jej emocjonalny autentyzm i bezkompromisowe podejście do tematu traumy ostatecznie mnie kupiły. To literatura, która zostaje w głowie na dłużej i zmusza do głębokiej autorefleksji nad tym, jak traktujemy innych.
Książka „Focus Love” autorstwa A.P. Mist, wydana przez Wydawnictwo WasPos, już na początku zachwyciła mnie oprawą graficzną. Przepiękna, kwiatowa ilustracja zdobi nie tylko front okładki, ale pojawia się również we wnętrzu książki. Uwagę przyciągają także lśniące napisy oraz subtelny motyw roślinny obecny w tle tekstu całej powieści. Kolejnym elementem, który zwrócił moja uwagę, był sam tytuł – Focus Love oznacza dosłownie „skoncentruj się na miłości”. Blurb na tylnej okładce ostudził jednak moje oczekiwania na gorący romans, zapowiadając historię o wiele głębszą i poważniejszą.
Autorka prowadzi historię dwoma liniami narracyjnymi, przedstawiając losy dwojga głównych bohaterów: 23-letniej Hazel Bryant i 30-letniego Caleba Vanzo. Hazel wraca do rodzinnego domu w Ferry Pass po ukończeniu studiów w Bostonie. Nie było jej tam od trzech lat, a przez ten czas przeszła ogromną przemianę fizyczną – dzięki leczeniu i treningom znacznie schudła. Obecnie jest dziennikarką i singielką, która wciąż szuka swojego miejsca na świecie. Caleb to bardzo atrakcyjny mężczyzna należący do paczki przyjaciół starszego brata Hazel, dlatego jest stałym gościem w domu Bryantów. Ma opinię mruka i ekscentryka. Choć osiągnął stabilizację zawodową, w życiu osobistym zadowala się wyłącznie powierzchownymi, czysto fizycznymi relacjami. Przez lata Hazel zmagała się z nadwagą, która była źródłem wielu traumatycznych przeżyć i upokorzeń. Nawet w rodzinnym domu doświadczała poniżania, szczególnie ze strony brata i jego kolegów. Jedyną osobą, która stawała w jej obronie, był właśnie Caleb. Dlaczego zatem dziewczyna zdecydowała się wrócić do miejsca, które kojarzy jej się z tak wielkim bólem? Jak się okazuje, Caleb od samego początku żywił do niej ciepłe uczucia, choć długo nie rozumiał ich prawdziwego charakteru. Dopiero powrót Hazel po latach nim wstrząsnął i otworzył mu oczy. Czy znajdzie w sobie odwagę, by zawalczyć o tę miłość? Zadanie nie będzie łatwe, ponieważ mimo zewnętrznej metamorfozy Hazel w głębi duszy wciąż pozostaje zalęknioną, niepewną siebie i nieufną dziewczyną.
We współczesnym świecie wygląd zewnętrzny i akceptacja rówieśnicza są dwoma bardzo ważnymi filarami budowania poczucia własnej wartości. W swojej powieści A.P. Mist ukazuje konsekwencje nietolerancji, piętnowania, wyśmiewania i innych form przemocy psychicznej, werbalnej, a nawet fizycznej, których Hazel doświadczała ze strony swojego otoczenia od wczesnego dzieciństwa. Autorka pokazuje, jak traumatyczne przeżycia niszczą psychikę, zaburzają myślenie o sobie i innych oraz zmieniają postrzeganie świata. Równocześnie uświadamia, jak trudny jest proces przełamywania własnych kompleksów i uczenia się zaufania do drugiego człowieka. Ważnym wątkiem jest także wpływ niezdiagnozowanych chorób na jakość życia. Ponadto książka doskonale obrazuje, jak chłód emocjonalny w rodzinie, a wręcz odrzucenie przez bliskich, rzutują na losy człowieka. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Caleba. W jego przypadku wczesne traumy doprowadziły do osamotnienia, nieufności oraz lęku przed budowaniem bliskich relacji. Musi on nie tylko przełamać swój strach przed otwarciem się i zaufaniem, lecz także pomóc Hazel nauczyć się kochać samą siebie.
Siłą tej powieści są jej bohaterowie, w tym przypadku wykreowani bardzo sugestywnie. Hazel jest postacią realną, prawdziwą i autentyczną w swoich emocjach, zachowaniach oraz reakcjach. Jej postępowanie pozostaje spójne i konsekwentne. Nie sposób przejść obojętnie obok jej zmagań i refleksji, ponieważ wiele z nich stanowi odbicie tego, co nierzadko przeżywają dziewczęta w jej wieku. To również odbicie tego, jak często młode dziewczyny, oceniając swoje ciało, doszukują się w nim niedoskonałości. Hazel przechodzi wewnętrzną przemianę, ucząc się akceptacji siebie, swojej przeszłości i odkrywając własną wartość. Caleb z kolei początkowo jawi się jako małomówny, niedostępny samotnik, odbierany przez otoczenie jako nieprzyjemny gbur. Z czasem okazuje się jednak osobą niezwykle opiekuńczą i troskliwą, wrażliwą na potrzeby innych, szczególnie tych skrzywdzonych. Jest tak bardzo skoncentrowany na potrzebach Hazel i otoczeniu jej opieką, że chwilami wydaje się wręcz nierealny w swojej doskonałości. Z dużym zaangażowaniem śledziłam rozwijającą się relację między nimi. Odrębną kategorię stanowi rodzina Hazel – tym razem w roli bohaterów negatywnych. Ich postępowanie, zwłaszcza matki i brata, wywoływało we mnie oburzenie i odrazę. Szczególnie zaskoczyła mnie postawa ojca, która wydała mi się irracjonalna i nielogiczna.
Styl autorki jest płynny, dynamiczny i emocjonalny. Bieżące wydarzenia następują po sobie szybko, a zwroty akcji pojawiają się niemal jeden po drugim. Narracja pierwszoosobowa zapewnia czytelnikowi znakomity wgląd nie tylko w aktualne przeżycia i myśli obu głównych postaci, lecz także w retrospekcje dotyczące ich przeszłości. Dzięki temu lepiej rozumiemy ich motywacje i silniej angażujemy się w ich historię. Jedynym mankamentem, który mnie osobiście irytował, był zbyt przesłodzony język Caleba w dialogach z Hazel.
„Focus Love” to nie tylko historia o uczuciu rodzącym się mimo bólu, lęku i niepewności, lecz także poruszająca opowieść o walce o siebie, własną godność i prawo do bycia kochanym. A.P. Mist pokazuje, jak głęboko ranią słowa, odrzucenie i brak akceptacji, ale też przypomina, że nawet najbardziej poranione serce może nauczyć się ufać na nowo. To książka, która nie kończy się wraz z ostatnią stroną, bo jej przesłanie zostaje w czytelniku na dłużej. Jeśli szukacie historii, która jednocześnie wzrusza, porusza i daje do myślenia, „Focus Love” zdecydowanie zasługuje na Waszą uwagę.
Dziękuję Wydawnictwu WasPos za egzemplarz recenzencki.
Są książki, które czyta się dla samej historii, i są takie, które – poza emocjami – zostawiają czytelnika z refleksją długo po zamknięciu ostatniej strony. „Focus Love” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To nie jest wyłącznie romans oparty na motywie „friends to lovers” czy „second chance”. To przede wszystkim opowieść o ranach, które zostają w człowieku na lata, o samoakceptacji oraz o tym, jak bardzo słowa innych potrafią ukształtować nasze postrzeganie siebie.
Główna bohaterka, Hazel, od najmłodszych lat doświadczała odrzucenia z powodu swojego wyglądu. Nadwaga sprawiła, że stała się łatwym celem dla rówieśników, ale najbardziej poruszający jest fakt, że brak wsparcia spotkał ją również we własnym domu. Słowa brata, który zamiast chronić, dołączał do osób ją krzywdzących, budują niezwykle bolesne tło całej historii. Autorka pokazuje, że największe rany często zadają ci, którzy powinni być bezpieczną przystanią.
Na drugim biegunie stoi Caleb – starszy przyjaciel brata, mężczyzna zamknięty w sobie, oszczędny w słowach, przez innych odbierany jako chłodny i niedostępny. To właśnie jego kreacja wypada w książce wyjątkowo interesująco. Caleb nie jest typowym książkowym „bad boyem”. Jego siła tkwi w ciszy, obserwacji i w tym, że jako jedyny nigdy nie dołożył Hazel kolejnej rany. To sprawia, że ich relacja od początku ma w sobie subtelność, napięcie i autentyczność.
Motyw przemiany Hazel po wyjeździe na studia mógł łatwo popaść w schematyczność, jednak autorka stara się nadać mu głębszy wymiar. Fizyczna przemiana bohaterki nie oznacza bowiem automatycznego uzdrowienia jej psychiki. Kompleksy, lęk przed odrzuceniem i brak zaufania pozostają, przez co relacja z Calebem nie jest prostą drogą ku szczęściu, lecz emocjonalnym procesem.
Ogromnym atutem książki jest poruszony temat ostracyzmu związanego z wyglądem. „Focus Love” pokazuje konsekwencje body shamingu nie tylko w okresie dojrzewania, ale również w dorosłym życiu – w relacjach, samoocenie i zdolności do przyjmowania miłości. To sprawia, że historia zyskuje coś więcej niż romantyczny wymiar.
Wiadomo wszem i wobec, że uwielbiam autorkę, wiec chyba nikogo nie zdziwi fakt, że kolejna nowość zawitała do mojej biblioteczki. Historie miałam okazję poznać jeszcze na wattpadzie, ale czy to szkodzi poznać ja na nowo? Dla mnie ponowne zagłębienie się w tej historii, pozwoliło mi wejść głębiej, dostrzec to czego wcześniej nie widziałam, skupiłam się na innych wątach, a cała opowieść tak trochę ukazała mi się na nowo.
Hazel borykała się z nadwagą. Dziewczyna stała się obiektem kpin ze strony rówieśników, ale i też ze strony swojej rodziny, głównie brata. Ten wraz z paczką swoich przyjaciół najbardziej dręczył siostrę. Dziewczyna przy pierwszej sposobności wyjeżdża, studia są dla niej zbawienne, choć nie koniecznie szczęśliwe. Po latach Hazel wraca w rodzinne strony, wraca odmieniona, pomimo wyćwiczonej pewności siebie, dziewczyna nie spodziewała się, że powrót tak bardzo ją dotknie. Jej los zaczyna się splatać z losem Caleba, jednego z przyjaciół jej brata, który jednak nigdy nie sprawił jej przykrości. Mężczyzna pod fasadą gbura i mruka, skrywa wiele uczuć i jeszcze więcej sekretów, które Hazel z czasem zacznie odkrywać.
Mistowa jak zawsze stworzyła trudną historię, w której mocno doświadczyła swoich bohaterów. Oczywiście pojawiło się tutaj całe mnóstwo trudnych tematów, ale też wiele kontrowersji, emocji, sprzecznych uczuć, traum i bólu. Ta historia w dużej mierze po prostu boli. Boli czytanie o tym co przeszła dziewczyna z nadwagą, boli jak czyta się o odrzuceniu, chorobach, zaniedbaniach, hejcie i wszystkim tym co najgorsze, a najbardziej boli jak patrzy się na to jak traktuje ją rodzina. W pewnym jednak momencie nadchodzi taki moment, że pojawia się nadzieja, a poharatane czy połamane serca zaczynają się leczyć. Choć dotykamy tutaj tematyki nadwagi i chorób z nią związanych to jednak mam wrażenie, że nie weszliśmy głębiej w ten temat, i troszkę mi tego szkoda. Autorka dość pobieżnie jak na mój gust, i na jej możliwości, opisała nam ten hejt, te trudne i ciężkie emocje Hazel czy jej drogę do względnej równowagi.
Oprócz tych traum i trudnych tematów, mamy tutaj też przede wszystkim romans. Romans złożony, skomplikowany, oparty na walce z demonami przeszłości, z przeciwnościami losu, tajemnicami i cieniami. Bo prawda czasami skrywa się w cieniu, pomiędzy wierszami, a działania czy motywy bohaterów nie raz mają ukryte dno. To historia, która może wywołać wiele emocji, tematyka tutaj poruszona jest, że tak powiem bardzo na czasie, a autorka choć nieco zachowawczo, to jednak piętnuje negatywne zachowania, nazywa problemy po imieniu i chce nadać im większego znaczenia.
Choć dostaliśmy historię oprawioną w cudowną i uroczą okładkę, to nie spodziewajcie się tutaj lukru. Chciałabym powiedzieć, że to chociaż słodko-gorzka historia, ale nie mogę, mam wrażenie, że tej goryczy było tutaj zdecydowanie więcej. Czy to dobrze, trudno powiedzieć, ogólnie całą historię jest trudno jednoznacznie ocenić. Bo z jednej strony mam wrażenie, że nie weszliśmy głębiej w niektóre problemy, ale z drugiej, ktoś jednak w końcu powiedział o nich głośno i może sprawić, że debata rozgorzeje.
To lektura dająca do myślenia, zwracają uwagę na realne problemy, choć niektóre jej elementy może co nieco zostały podkoloryzowane, ale ja tam narzekać nie będę, bo fajnie to wszytko się ze sobą łączy, a książki moim zdaniem powinny nam dać tą odrobinę nadziei na to, że ten świat nie jest aż tak bardzo beznadziejny. Mi się podobało, przeczytałam na raz, wzruszyłam się, ale też i zdenerwowałam, ale cieszę się, że mogłam tą historię poznać na nowo. Ze swojej strony polecam.
Lubię sięgać po książki autorki bo zawsze mają w sobie to coś co mnie urzeka i nie pozwala przejść obok jej historii obojętnie. Tak było też i tym razem. Zostałam pochłonięta od pierwszej strony i trwałam w tym stanie, aż do końca. Lubię te wszystkie emocje, które A.P. Mist potrafi tak doskonale pokazać i we mnie wzbudzić. Do tego zawsze jej książki zawierają cenne przesłanie.
,,Focus Love" jest właśnie taką poruszającą historią o akceptacji siebie, sile uczuć i walce z demonami przeszłości.
Hazel to bohaterka, której trudno nie kibicować. Jej doświadczenia z rówieśnikami, ale i rodziną związane z wyśmiewaniem i odrzuceniem jej pokazują, jak ogromny wpływ na człowieka mogą mieć słowa oraz sposób zachowania innych ludzi. Autorka trafnie pokazuje konsekwencje takich działań oraz skutki jakie niosą za sobą. Skłania to do refleksji i zastanowienia się jak słowa potrafią niszczyć psychikę.
Drugim z bohaterów jest Caleb. Jest to mężczyzna ideał. Zakochałam się w nim po uszy ?
Z jednej strony jest on zagadką, chłodny i niedostępny, a tak naprawdę skrywa w sobie znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. Relacja między nim a Hazel rozwija się stopniowo, naturalnie i z dużą dawką emocji, które aż kipią.
Historia zachwyciła mnie ciepłem, emocjonalną głębią oraz przesłaniem jakie niesie. To historia o drugich szansach, przełamywaniu własnych lęków i odkrywaniu, że nie wszystko jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka.
Polecam.
"Focus Love" autorstwa A.P. Mist to książka, która nie kończy się wraz z ostatnią stroną. Ona zostaje w człowieku, w myślach, w emocjach i w sercu. To historia, która uderza swoją prawdziwością i pokazuje, że miłość potrafi być jednocześnie najpiękniejszym uczuciem i największym źródłem bólu. Książka opowiada historię Hazel, dziewczyny, która od najmłodszych lat zmaga się z odrzuceniem i brakiem akceptacji ze strony otoczenia. Problemy z nadwagą sprawiły, że była wyśmiewana zarówno w szkole jak i w domu. Bohaterka żyje w poczuciu samotności i ciągłego oceniania. Wszystko zaczyna się zmieniać gdy na jej drodze pojawia się Caleb, tajemniczy, cichy chłopak którego inni z góry skreślają. Między bohaterami stopniowo rodzi się wyjątkowa relacja oparta na zrozumieniu i wsparciu.
Książka wywarła na mnie bardzo duże wrażenie. Autorka porusza ważny problem wykluczenia i hejtu pokazując, jak bardzo słowa innych ludzi mogą wpłynąć na psychikę człowieka. Historia jest smutna i poruszająca, dlatego łatwo wczuć się w emocje bohaterki i zrozumieć jej lęki oraz brak pewności siebie. Bardzo ciekawie została przedstawiona postać Caleba. Początkowo wydaje się chłodny i niedostępny, jednak czasem pokazuje swoją wrażliwość i troskę wobec Hazel. Relacja głównych bohaterów rozwija się stopniowo i wygląda realistycznie, dzięki czemu czytelnik jeszcze bardziej angażuje się w ich historię. Dużą zaletą książki jest prosty i emocjonalny język. Autorka potrafi wzruszyć czytelnika i skłonić go do refleksji nad tym, jak ważna jest akceptacja drugiego człowieka. Fabuła jest interesująca i pełna emocji, dlatego książkę czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem.
Uważam, że jest to wartościowa i poruszająca powieść, szczególnie dla młodzieży. Pokazuje, że każdy człowiek zasługuje na szacunek i zrozumienie, niezależnie od wyglądu. To historia o bólu ale także o nadziei i odnajdywaniu własnej wartości. Zdecydowanie polecam tę książkę osobom, które lubią emocjonalne i życiowe historie.
Instagram ksiazki_moja_chwila? To moje kolejne spotkanie z twórczością A.P. Mist i śmiało mogę powiedzieć, że autorka po raz kolejny mnie nie zawiodła. ,,Focus Love" to historia pełna emocji, bólu, tajemnic i ciepła, która pokazuje, jak wielki wpływ na człowieka mogą mieć słowa oraz sposób, w jaki traktują go inni ludzie. To książka, przy której nie da się przejść obojętnie obok emocji bohaterów.
?Hazel od najmłodszych lat zmagała się z nadwagą i przez to była wyśmiewana praktycznie na każdym kroku. Raniły ją nie tylko obce osoby czy rówieśnicy, ale nawet najbliżsi. Autorka bardzo dobrze pokazała, jak ogromne konsekwencje może mieć ciągłe ocenianie człowieka przez pryzmat wyglądu.To jedna z tych bohaterek, którym po prostu chce się kibicować od początku do końca.
?Caleb to z kolei bohater, którego trudno od razu rozszyfrować. Małomówny, zamknięty w sobie, sprawiający wrażenie chłodnego i niedostępnego. W oczach innych uchodzi za gbura, ale jednocześnie jako jedyny nigdy nie zranił Hazel słowami. Autorka stopniowo odkrywała jego prawdziwe oblicze i emocje. Relacja między nimi nie była idealna, dzięki czemu wydawała się bardziej prawdziwa i naturalna.
?Ogromnym plusem tej książki jest klimat. Historia momentami jest bolesna i ciężka emocjonalnie, ale jednocześnie przepełniona nadzieją i ciepłem. Autorka pokazuje, że człowiek może nosić w sobie rany przez wiele lat, a mimo to nadal pragnie bliskości, akceptacji i miłości. Bardzo podobało mi się również to, że w książce nie zabrakło tajemnic oraz trudnych tematów, chorób które skłaniają do refleksji.
?,,Focus Love" to przede wszystkim historia o samoakceptacji, walce z kompleksami, bólu zadanym przez innych ludzi i o tym, jak trudno uwierzyć, że ktoś może pokochać nas naprawdę. Ta książka pokazuje, że nie wszystko jest takie, jak wygląda na pierwszy rzut oka, a ludzie często ukrywają swoje prawdziwe uczucia za maską obojętności.
?Czytałam tę historię z ogromnym zainteresowaniem i ciężko było mi się od niej oderwać. Autorka ma bardzo lekki styl pisania, dzięki któremu przez książkę dosłownie się płynie, a emocje bohaterów są wręcz namacalne. To zdecydowanie jedna z tych historii, które zostają w głowie na dłużej i przypominają, jak ważne są słowa oraz sposób, w jaki traktujemy drugiego człowieka.
Muszę też wspomnieć o przepięknej oprawie graficznej książki, która od razu przyciąga wzrok. Okładka jest elegancka, romantyczna i idealnie oddaje klimat tej historii. Połączenie czerwieni, bieli oraz złotych detali wygląda naprawdę wyjątkowo i sprawia, że książka prezentuje się przepięknie na półce. To zdecydowanie jedna z tych okładek, obok których ciężko przejść obojętnie.
?Jeśli lubicie emocjonalne historie z wyrazistymi bohaterami, ważnym przesłaniem i romansem, który rozwija się powoli, ale prawdziwie, to ,,Focus Love" zdecydowanie warto poznać.
? Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz do recenzji ?
Hazel przez większość życia zmagała się z nadwagą, przez co zawsze była obiektem drwin rówieśników i najbliższych. Nawet brat nie miał dla niej litości. Caleb to starszy, małomówny przyjaciel jej brata. Przez swój sposób bycia uchodził za nieprzyjemnego gbura, ale jako jedyny nigdy jej nie obraził. Pod maską nieprzystępności skrywał prawdziwe uczucia, których istnienie uświadomił sobie dopiero wtedy, kiedy dziewczyna wyjechała na studia. Czy po kilku latach w końcu wyzna, że ją kocha? Czy całkowicie odmieniona Hazel uwierzy, że Caleb nie jest taki jak ci, którzy niszczyli ją przez lata?
A.P. Mist porusza tematy, które są bardzo aktualne. Jest to hejt, odrzucenie i trauma. Widzimy, jak destrukcyjny wpływ mogą mieć słowa wypowiadane przez najbliższych. A przecież to właśnie rodzina powinna być naszym wsparciem. Hazel przez lata była wyśmiewana, poniżana i oceniana z powodu swojej nadwagi. Codziennie doświadczała nienawiści, karmiona była słowami "pączek", "beczka" czy "opona". To potrafi złamać, doprowadzić do kompleksów i niskiego poczucia wartości oraz braku zaufania. Niezrozumiała była dla mnie postawa ojca dziewczyny. Jak by tego było mało, ma tu także miejsce przemoc fizyczna. Równie mocno zaakcentowany został wątek cukrzycy, który chcąc nie chcąc jest mi szczególnie bliski.
"Piękno wcale nie odbija się w lustrze ani tym bardziej w oczach ludzi, którzy na ciebie spoglądają."
Podobało mi się, to, że oboje główni bohaterowie nie byli wyidealizowani (choć w pewien sposób byli. Wiem to pokręcone, ale jak przeczytacie, zrozumiecie), mieli zarówno wady, jak i zalety, dzięki czemu sprawiali wrażenie prawdziwych. Ich relacja była trudna, mocno skomplikowana, pełna emocji, ale bez niepotrzebnych dram, co różni ją od większości tego typu wątków.
Poczułam wielką sympatię do Caleba. To, ile robił dla Hazel... Właśnie w ten sposób powinien postępować prawdziwy facet, któremu zależy na kobiecie. Sporo przeszedł w przeszłości, a Hazel i jej zachowanie nie ułatwiało mu zadania, ale mimo to uparcie dążył do ukarania tych, którzy ją skrzywdzili. Kolejną sprawą jest rozmowa. Ten wątek zaliczam na duży plus, bo zwykle bohaterowie uciekają.
"Prawda była taka, że moim celem nie było sprawienie, by mnie pokochała. Ja pragnąłem, aby w pierwszej kolejności pokochała siebie. Aby skupiła się na miłości, którą nosiła w sobie, ale skutecznie ją uśpiła. Nie trzeba było być jasnowidzem, by zauważyć, że nie akceptuje swojego istnienia, gardzi sobą, towarzyszy jej wstyd. To był mój cel. Zamienić wszystkie negatywne uczucia na pozytywne."
"Focus Love" to bolesna, wstrząsająca i skłaniająca do refleksji historia o tym, jak trauma z dzieciństwa wpływa na dorosłe życie. To książka o tajemnicach, konsekwencjach słów, odzyskiwaniu wiary w siebie i drugiego człowieka, samoakceptacji. Pokazuje, że nie wszystko jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka. Tytuł wart uwagi!
Minęło dziesięć lat od dramatycznych wydarzeń, które na zawsze odmieniły jego życie. Alex w końcu odnalazł spokój - żyje przewidywalnie, bez zbędnych komplikacji...
Jako dzieci, Theo i Elise zawarli niewinną umowę - jeśli do trzydziestki nie znajdą miłości, pobiorą się. Jednak życie potoczyło się inaczej, a obietnica...
Przeczytane:2026-06-25, Ocena: 6, Przeczytałam, Współpraca Recenzencka ,
Focus love - A.P. Mist
Dziękuję wydawnictwu WasPos za możliwość przeczytania tej książki.
To moje pierwsze spotkanie z piórem autorki. Muszę przyznać, że ta lektura to emocjonalny rollercoaster. Nie sposób było można się oderwać od czytania. Czułam zszokowanie, smutek, radość i nawet się popłakałam... Jeśli wszystkie książki autorki są tak napisane, to biorę je w ciemno. Lektura, która skłania do głębszych refleksji.
Historia, która pokazuje oblicze ostracyzmu z powodu wyglądu. To, jak ciężko jest zaufać i myśleć o sobie inaczej, jak przez całe życie słyszało się, że jest się np. Cysterną. Rozmiar 44. Wcale nie jest taki duży. To, jak była traktowana... Szok! Ludzie nie widzą, albo nie chcą widzieć, że słowa ranią też psychicznie. To temat, który ciągle jest traktowany jak coś normalnego. Odnoszę wrażenie, jakby ignorancja u niektórych ludzi, była wręcz wpisana w ich kod genetyczny.
Książka ta uświadamia, aby być sobą i traktować obelgi tak, jakby były one do nas kierowane w innym języku. (Którego nie znamy) Jak coś, co nie istnieje. A także to, aby zaufać osobie, która się o nas troszczy, daje nam miłość i angażuje się w wiele aspektów życia. Nauczyć się odwagi i pewności siebie. A to w pojedynkę, jest bardzo ciężkie.
Historia, która pokazuje też, jak przyjaźń mimo różnić - uskrzydla.
(Chciałabym mieć taką przyjaciółkę jaką jest Diana)
Powieść jest wielowymiarowa i pokazuje jak działa karma. Mamy tu dwie perspektywy.
Hazel. 23 - latka, która zmaga się z wieloma problemami i szuka ukojenia.
Caleb. To 30 - latek. Na początku miałam go za psychopatycznego stalkera. Z czasem, to go nawet zrozumiałam. Taki facet to skarb. I choć jest nadopiekuńczy, to serce ma ze złota.
Czy polecam?
Tak. To książka, która pokazuje, jak brutalny potrafi być świat. To, jak człowiek nie rozumie, co to przyzwoitość. Dostajemy też nadzieję na szczęście. Trzeba tylko w nie uwierzyć. Dzięki właściwej osobie, jest to możliwe.
Nadzieja umiera ostatnia, choć można też powiedzieć, że jest ona dla głupich. Jednak, należy pamiętać, że to dzięki niej, dokonało się wiele wielkich rzeczy/spraw.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"Znaj swoją wartość i nigdy, przenigdy nie mów o sobie inaczej niż z dumą."
"Mimo wszystko uległem i zostałem, bo czułem, że mogę dowiedzieć się czegoś ciekawego. I może chociaż na nią popatrzeć. Lubiłem to od zawsze. Nie było chwili, żebym nie zauważył, jak przemyka korytarzami w domu tak, by nikt jej nie dostrzegł. Ja widziałem ją zawsze. Czułem jej obecność, a kiedy była blisko, moje ciało reagowało w niezrozumiały dla mnie sposób."
"- Skąd wiedziałeś, że mama jest tą jedyną? - wypaliłem i dokończyłem kolejną butelkę piwa.
Ojciec bardzo powoli przeniósł na mnie zaskoczony wzrok.
- Jeśli pytasz o coś takiego, to oznacza, że masz wątpliwości i że kobieta, która ci towarzyszy, nie jest tą jedyną - odparł.
- Powiedzmy, że pytam teraz ogólnie, nie mając na myśli absolutnie nikogo. Czysta teoria.
- Człowiek ma wiele wersji. Niektórych z nich nie poznamy nawet my sami, bo życie nie wymaga od nas, byśmy je budzili. Kiedy spotykasz tę jedną jedyną, nie musisz nic robić. Nie musisz się starać, rozmyślać i planować swoich kolejnych kroków."
"Życie jest sumą podejmowanych przez nas decyzji."
"- Jesteście głupi - prychnął i sprawnie przeskoczył przez blokadę w postaci kanapy.
Spojrzał wprost na mnie i puścił do mnie oko, po czym znów zwrócił się do nich.
- Przecież to trzeba rozkręcić.
- No i popsułeś całą zabawę - odważyłam się odezwać.
Wtedy wszystkie oczy zwróciły się na mnie, a ja znów poczułam się jak kiedyś. Pod ostrzałem uważnych, szyderczych spojrzeń.
- Od ponad godziny czekam, aż sami wpadną na ten genialny pomysł - dodałam i wzruszyłam ramionami, starając się nie pokazać, że moja pewność siebie ulatnia się w zastraszającym tempie.
- Mogłaś mnie uprzedzić, chętnie pooglądałbym z tobą ten spektakl - odparł swobodnie Caleb i znów spojrzał na mnie tak, jakbyśmy byli tu całkowicie sami."
"Sama zakuwasz się w kajdany. Przejmowanie się tym, co powiedzą i pomyślą inni, jest najgorszym więzieniem. To sprawia, że nie żyjesz, tylko wegetujesz. Niby oddychasz, teoretycznie bije twoje serce, pracują narządy, ale tak naprawdę jesteś martwa. Nie rób sobie tego, Hazel."
" - Wolałabym nie. Nie interesuje mnie...
- Oczywiście, mała Hazel. Przecież nic, co związane ze mną, cię nie obchodzi. Najpierw nie obchodziło cię, kiedy tłumaczyłem, że mój związek jest pomyłką, a później płakałaś w obawie o moje uczucia. Kardiologicznie, rzecz jasna - mówił rozbawiony.
- Okej, masz mnie. Jestem potwornie ciekawa, co ukrywa i kim tak naprawdę jest Caleb Vanzo. Zadowolony?
- Muszę cię rozczarować. Nie jestem mor...dercą, za którego mnie uważałaś.
- Wszystkie nastoletnie marzenia legły w gruzach - westchnęłam ostentacyjnie. - Cały czas miałam nadzieję, że ich wszystkich załatwisz.
Po tych słowach zwolnił i spojrzał na mnie z uwagą.
- Nie trzeba mor...dować, by kogoś zab...ić, kochanie. Czasem wystarczy jedno kliknięcie, by poz...bawić kogoś życia - powiedział powoli. - Wystarczy słowo..."
"Bo kiedy człowiek jest szczęśliwy, traci czujność. A gdy brak tej czujności, do głosu dochodzi to, co kryje się za tym szczęściem. Do piekła i do nieba jest taka sama odległość. Nasze modlitwy słychać w obu tych miejscach. Nawet jeśli życzenia zostają spełnione, nigdy nie wiadomo, skąd to spełnienie przyszło."
" - Jadę do domu - oznajmiłem i zawisłem nad leżącą Hazel - Jedziesz ze mną?
- Chcesz zwabić mnie do pieczary złoczyńcy? - zapytała z psotnym uśmiechem.
- Mhm - mruknąłem i pochyliłem się nad nią jeszcze bardziej.
- Skusisz się, bezbronna owieczko? - Uniosłem brew i bardzo powoli przytknąłem usta do jej nabrzmiałych warg.
Nie potrafiłem się powstrzymać. Całowanie jej było dla mnie jak ukojenie pragnienia po długotrwałej wędrówce przez pustynię. Oderwałem się od niej, kiedy syknęła i położyła dłonie na mojej klatce piersiowej.
- Chyba już nic gorszego nie może mnie spotkać. Jeśli jednak okażesz się mo...rdercą, to chociaż za..bij mnie szybko - wymamrotała i się podniosła. - Jedźmy."
" Mój umysł znów pracował na zwiększonych obrotach. Śmierć zawsze mną wstrząsała, bez względu na to, czy umierał wróg, czy ktoś mi bliski... Wzbudzała we mnie skrajne emocje, budziła wspomnienia."