W książce poznajemy losy legendarnego wojownika Ragnara, który jako król Danów i jeden z najbardziej walecznych i bezwzględnych ludzi północy rozsławił swoje imię. Poznajemy też jego synów, przyjaciół a także władców ziem, którzy mieli nieszczęście posiadać tyle zasobów, aby zostać przez niego najechanym.
Żądni krwi i bogactw wikingowie kierują swoje oczy ku nowym ziemiom – dzisiejszej Anglii. Gdzie, jak to barwnie sobie nawzajem opowiadali w złocie obłożone są nawet drzwi świątyń… i tak kolejno władcy Nortumbrii oraz Wessexu poznają prawdziwe bestie w ludzkim wcieleniu. Tam gdzie postanie noga wikingów, kończy się sielanka i spokój, ponieważ łupieże, furia i bezlitosność to synonimy słowa wiking.
W pewnym momencie książki zaczęłam się zastanawiać jak to możliwe, że Danowie bez problemu rozmawiali z najechanymi Anglosasami, jednak fabuła książki praktycznie zaraz wszystko rozjaśniła, świetny zabieg dzięki któremu opowieść nie ma dziur logicznych.
Autor zabiera czytelnia w wir znakomicie przedstawionych bitew. W jednej z nich poznajemy berserka/ berserkersa czyli wojownika pozbawionego lęku i bólu, który zachowuje się na polu bitwy niczym demon chaosu zesłany przez samego Odyna. Nie każdy jednak może nim zostać, któremu z ragnarowych synów to się uda? Spokojnemu i zachowawczemu Halfdanowi? Okrytemu hańbą Bjornowi? Okrutnemu i kulawemu Ivarowi? A może któremuś z młodszych chcących się wykazać Hvisterkowi, Ubbe, Sigurdowi?
Książka bardzo mi się podobała uwielbiam klimaty wikingów i pióro autora, na pewno będę czytała dalsze losy tych gniewnych wojowników.
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2020-02-11
Kategoria: Historyczne
ISBN:
Liczba stron: 480
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Baś Ka
Mieszko wyszedł z cienia i o włos uniknął śmierci z rąk skrytobójcy. Jakie ów atak przyniesie reperkusje tajemniczemu zleceniodawcy? A może zdoła pozostać...
Jaki los spotka rozbitków z duńsko-norweskiej floty, którą pochłonął ogromny sztorm zesłany przez samych bogów? Kto przejmie władzę? Przed nimi Irlandia...