Jeśli lubicie thrillery w stylu Cobena, sięgnijcie po najnowszą powieść Thomasa Arnolda. „Gdy milkną anioły” to mroczny, duszny thriller pełen tajemnic i niebezpieczeństw czyhających na bohaterów.
Wszystko zaczyna się od zaginięcia w górach dwóch młodych kobiet, których ciała odnaleziono dopiero po roku. Obie pracowały w galerii sztuki Rossa, współprowadzonej przez Bruce’a Reynoldsa – zmarłego kilka miesięcy po odkryciu zwłok. Choć śledztwo nie wykazało udziału osób trzecich, zrozpaczona matka dziewczyn nie wierzy w oficjalną wersję wydarzeń. Jej żal i obłęd pociągają za sobą innych – w tym Davida Rossa, który otrzymuje tajemniczą wiadomość o „aniołach”. Kim lub czym one są? Dlaczego właśnie on ma ich szukać? Wszystkie tropy prowadzą do rodzinnej galerii i jej mrocznych sekretów… oraz do przerażającej fontanny anioła w ogrodzie, z której zdaje się emanować samo zło.
Autor na początku książki skupia się na bohaterach, byśmy mogli poznać ich emocje, styl życia, obawy i marzenia. Dopiero później wprowadza dynamikę i akcję pod postacią dziwnych wiadomości, tajemniczej kobiety w galerii i wszelkich innych sytuacji, w których dotychczasowe życie Davida i jego rodziny, ulega całkowitej zmianie. W międzyczasie na jaw będą wychodzić tajemnice, które już na zawsze odcisną swoje piętno na tej rodzinie. Może czasami nie warto za wszelką cenę, dążyć do prawdy, bo ona potrafi zranić, a nawet zniszczyć to, co bliskie twemu sercu.
Pomysł na fabułę świetny, aż prosi się, by pokazać jak na dużym ekranie. Mamy tutaj pełno tematów tabu, o których autor nie boi się pisać dosadnie i rzeczowo. Przemoc psychiczna i fizyczna, prostytucja, narkomania, depresja, nielegalny biznes, samobójstwo, szantaże, porwania, gwałty. Nie znajdziemy tutaj happy endu i zadośćuczynienia. Autor ma dla nas coś więcej — otwarte zakończenie, które może być początkiem czego większego, czegoś bardziej nieobliczalnego. A może takie coś już powstało? W końcu ta lektura to poniekąd prolog przygód Davida Rossa, których nie znam, ale jeszcze wszystko przede mną.
Narracja prowadzona w trzeciej osobie z perspektywy kilku postaci doskonale wpasowuje się w całość. Z jej pomocą mamy wgląd w psychologiczny obraz bohaterów, więc znacznie łatwiej nam stać się częścią tej historii. Historii z frapującymi postaciami, ciekawymi dialogami i że sporą dawką tajemnic. W takim zestawieniu całość wypada bardzo realnie. A w dodatku ta duszna atmosfera, która pochłania czytelnika od samego początku aż do finału.
„Gdy milkną anioły” to gęsta, mroczna i przepełniona bólem opowieść o tym, że przeszłość zawsze upomina się o swoje, zostawiając po sobie samotność i cierpienie. Czasem jednak im głębiej szukasz prawdy, tym bardziej grzęźniesz w bagnie. Zanim więc zaczniesz drążyć, zastanów się, czy warto poświęcić szczęście, miłość i przyjaźń, by ujawnić tajemnice, które może powinny pozostać w ukryciu.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-09-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 498
Dodał/a opinię:
Justyna Kubacka
Znany prawnik i jego żona trafiają do szpitala po poważnym wypadku samochodowym. Następnego dnia kobieta zaczyna się dziwnie zachowywać – jest przekonana...
David Ross – starszy detektyw wydziału zabójstw z Cleveland – zostaje zawieszony w obowiązkach służbowych za napaść na aresztowanego...