Mam poczucie, że podróż w tej książce jest czymś więcej niż zwykłym poznawaniem nowych miejsc, to raczej jak medytacja pozwalająca odkryć czego nam brakuje i zaspokoić ten głód.
"Wędrówka wiele uczy człowieka, między innymi tego, jaz zwrócić się do tego dziecka: Słuchaj no, doceniam, żeś tu wtedy był. Byłeś twardy, w pewnym sensie odważny, ale teraz wszystko już dobrze, możesz odejść."
Znajdziesz tu to czego się nie spodziewasz jak choćby historie o cesarskiej toalecie, adopcjach dla utrzymania linii rodu, opisami bywalców łaźni, czy jak szybko wszystko może pochłonąć tsunami. Zaskoczy nas czym jest mięso liścia klonu, albo że jest odcinek drogi zamknięty dla kobiet.
Czuć, że książka powstała z miłości do wędrówki, znajdywania niezwykłych rzeczy w zwykłej rzeczywistości. Że ludzie, którym zadajesz zaciekawione pytania z szacunkiem odpowiadają z przyjemnością i czują się wyjątkowo.
Ludzie w tych najtrudniej dostępnych zakątkach świata troszczą się o siebie nawzajem i to jest tajemnicą braku narkotyków i biedy.
Książka ta jest jak list do przyjaciela, przeplata wspomnienia z dzieciństwa z tym co można odnaleźć w podróży, a wszystko to z mnóstwem zdjęć zrobionych przez autora.
To co najbardziej porusza to wręcz namacalna tęsknotę za przyjacielem, co z nim się stało odkrywamy dopiero ostatniego dnia wędrówki. Czuć ten gniew i ból autora, który chyba chce zgubić w trakcie tej podróży, ale czy mu się uda?
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 368
Dodał/a opinię:
Diana Wiszniewska