Do tej książki zachęciło mnie nie tylko nazwisko autorki, bo lubię jej komedie kryminalne, ale także tytuł i okładka, bo mogę zaliczyć już właściwie siebie do grona getriatryków, no i po prostu zwykła ciekawość, jaką tym razem intrygę wymyśliła Iwona Banach. Wysłuchałam audiobooka, więc tym bardziej śmiałam się do siebie często, niemal do łez...
Ja nie mogłam się doczekać swojej emerytury i miałam wiele planów, lecz jak to bywa, życie zweryfikowało moje wszystkie zamierzenia, ale ja się nie poddałam i część z moich planów próbuję mimo to realizować, na nudę nie narzekam i nie tęsknię za pracą zawodową. Zupełnie inaczej na emeryturze czują się bohaterzy tej książki. Ada, Hubert, Edzio i Mundek nie mogą się odnaleźć w nowej sytuacji. Znają się z pracy, Ada byłą bufetową miejscowego komisariatu a panowie to emerytowani policjanci. Kiedyś czuli się potrzebni a teraz po prostu ich życie jest nudne i uważają, że w tak małym miasteczku jak Prasławiec nic się nie dzieje a oni przecież jeszcze mogliby być na coś przydatni, nie czują się zbyt staro.
"Nadzieja kocha wszystkich szaleńców, nawet jeżeli są byłymi policjantami."
W małej miejscowości znają się niemal wszyscy (choćby tylko ze słyszenia) i wszystko o wszystkich wiedzą a często wiedzą nawet więcej niż sami zainteresowani. Znam to ze swojej obserwacji, bo też mieszkam w małym miasteczku. W Prasławcu powodem do plotek jest śmierć jednej z mieszkanek, tym bardziej, ze tuż przed śmiercią kupiła w sklepie trzy sztuki awokado, którego na dodatek wcale nie lubiła...
Spekulacje na temat śmierci podsunęły Adzie pomysł założenia GBŚ, czyli Geriatrycznego Biura Śledczego, w skład którego wchodzą licencjonowani, chociaż na emeryturze, detektywi oraz ich szefowa, czyli emerytowana, ale licencjonowana bufetowa. Żeby nieco odmłodzić ekipę, do pomocy zaprosili dwójkę nastolatków, Melanię i Mateusza, którzy znają się na wielu rzeczach, o których emeryci nie mają pojęcia. Problemem było tylko to, że ta para nieudaczników potrafiła sprowadzać na siebie i innych różne niespodziewane kłopoty. Dlatego trzeba było mieć na nich oko i trzymać rękę na pulsie.
"Melka kochała Mateusza, a Mateusz kochał Melkę, wizja tego związku spędzała sen z powiek rodzicom i rodzinom obojga, bo połączenie genów tych dwojga w ewentualnym potomstwie mogłoby zagrozić trwania świata."
Zabawna historia która potrafi tak rozbawić czytelnika (przynajmniej ja tak to odbieram), że można zapomnieć o swoich problemach (nie tylko zdrowotnych). Jednocześnie autorka pokazuje nam, że na emeryturze nie trzeba się nudzić, że zawsze można czymś się zająć, czymś, co sprawia przyjemność i pozwala czuć się ważnym i potrzebnym a nie odstawionym na boczny tor. Już sam tytuł może wywołać uśmiech na twarzy (nie tylko, ale zwłaszcza emeryta lub emerytki).
Czytajcie więc i bawcie się.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2023-07-12
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 306
Dodał/a opinię:
Myszka77
Teraz to modne są nieszczęśnice. Takie, co to słoika nie otworzą i potrzebują pytać faceta, czy kupić sobie ciuch czy mopa. I wie pani, co wychodzi? Latają z tym pieprzonym mopem i krzyczą, że są dyskryminowane, zamiast zająć się sobą.
Najnowsza komedia kryminalna od Iwony Banach, autorki którą pokochali czytelnicy gatunku! Trzy dziewczyny z małego miasteczka wydają wspólnie pod pseudonimem...
W małym miasteczku, w którym wszyscy się znają, dochodzi do trzech morderstw. Ofiary to starsze kobiety. Wydaje się, że poza szczególnym okrucieństwem...
Ludzie mają problemy z wieloma sprawami, jednak najbardziej przywiązują się do własnego zdania na jakiś temat i za nic nie chcą go zmienić, choćby dlatego, że to by oznaczało, że się mylili, a to gorsze niż największa obraza.
Więcej