Okładka książki - Geriatryczne Biuro Śledcze

Geriatryczne Biuro Śledcze


Ocena: 4.5 (10 głosów)
opis

Do tej książki zachęciło mnie nie tylko nazwisko autorki, bo lubię jej komedie kryminalne, ale także tytuł i okładka, bo mogę zaliczyć już właściwie siebie do grona getriatryków, no i po prostu zwykła ciekawość, jaką tym razem intrygę wymyśliła Iwona Banach. Wysłuchałam audiobooka, więc tym bardziej śmiałam się do siebie często, niemal do łez...
Ja nie mogłam się doczekać swojej emerytury i miałam wiele planów, lecz jak to bywa, życie zweryfikowało moje wszystkie zamierzenia, ale ja się nie poddałam i część z moich planów próbuję mimo to realizować, na nudę nie narzekam i nie tęsknię za pracą zawodową. Zupełnie inaczej na emeryturze czują się bohaterzy tej książki. Ada, Hubert, Edzio i Mundek nie mogą się odnaleźć w nowej sytuacji. Znają się z pracy, Ada byłą bufetową miejscowego komisariatu a panowie to emerytowani policjanci. Kiedyś czuli się potrzebni a teraz po prostu ich życie jest nudne i uważają, że w tak małym miasteczku jak Prasławiec nic się nie dzieje a oni przecież jeszcze mogliby być na coś przydatni, nie czują się zbyt staro.


"Nadzieja kocha wszystkich szaleńców, nawet jeżeli są byłymi policjantami." 
W małej miejscowości znają się niemal wszyscy (choćby tylko ze słyszenia) i wszystko o wszystkich wiedzą a często wiedzą nawet więcej niż sami zainteresowani. Znam to ze swojej obserwacji, bo też mieszkam w małym miasteczku. W Prasławcu powodem do plotek jest śmierć jednej z mieszkanek, tym bardziej, ze tuż przed śmiercią kupiła w sklepie trzy sztuki awokado, którego na dodatek wcale nie lubiła...
Spekulacje na temat śmierci podsunęły Adzie pomysł założenia GBŚ, czyli Geriatrycznego Biura Śledczego, w skład którego wchodzą licencjonowani, chociaż na emeryturze, detektywi oraz ich szefowa, czyli emerytowana, ale licencjonowana bufetowa. Żeby nieco odmłodzić ekipę, do pomocy zaprosili dwójkę nastolatków, Melanię i Mateusza, którzy znają się na wielu rzeczach, o których emeryci nie mają pojęcia. Problemem było tylko to, że ta para nieudaczników potrafiła sprowadzać na siebie i innych różne niespodziewane kłopoty. Dlatego trzeba było mieć na nich oko i trzymać rękę na pulsie.


"Melka kochała Mateusza, a Mateusz kochał Melkę, wizja tego związku spędzała sen z powiek rodzicom i rodzinom obojga, bo połączenie genów tych dwojga w ewentualnym potomstwie mogłoby zagrozić trwania świata."
Zabawna historia która potrafi tak rozbawić czytelnika (przynajmniej ja tak to odbieram), że można zapomnieć o swoich problemach (nie tylko zdrowotnych). Jednocześnie autorka pokazuje nam, że na emeryturze nie trzeba się nudzić, że zawsze można czymś się zająć, czymś, co sprawia przyjemność i pozwala czuć się ważnym i potrzebnym a nie odstawionym na boczny tor. Już sam tytuł może wywołać uśmiech na twarzy (nie tylko, ale zwłaszcza emeryta lub emerytki).
Czytajcie więc i bawcie się.

Informacje dodatkowe o Geriatryczne Biuro Śledcze:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2023-07-12
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788383291024
Liczba stron: 306
Dodał/a opinię: Myszka77

Tagi: Komedie kryminalne

więcej
Zobacz opinie o książce Geriatryczne Biuro Śledcze

Kup książkę Geriatryczne Biuro Śledcze

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Ludzie mają problemy z wieloma sprawami, jednak najbardziej przywiązują się do własnego zdania na jakiś temat i za nic nie chcą go zmienić, choćby dlatego, że to by oznaczało, że się mylili, a to gorsze niż największa obraza.


Więcej

Teraz to modne są nieszczęśnice. Takie, co to słoika nie otworzą i potrzebują pytać faceta, czy kupić sobie ciuch czy mopa. I wie pani, co wychodzi? Latają z tym pieprzonym mopem i krzyczą, że są dyskryminowane, zamiast zająć się sobą.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Świąteczne duchobranie
Iwona Banach0
Okładka ksiązki - Świąteczne duchobranie

Iwona Banach kolejny raz rozbawi czytelników do łez! Dwie grupy łowców duchów dostają zlecenie certyfikacji ducha w hotelu Astoria w Borkowie Pokutnym...

Wakacje z truchłami
Iwona Banach0
Okładka ksiązki - Wakacje z truchłami

Na terenie utworzonego przez pewną pasjonatkę kryminałów Prywatnego Parku Zbrodni, dochodzi do morderstwa. Tymczasem nieopodal odbywa się zlot blogerek...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy