"WSZĘDZIE kryją się zwierzęta. Właściwie gdziekolwiek byście spojrzeli, tam może siedzieć jakiś stworzeń. Pod drzewem, na drzewie, w drzewie, w koronie drzewa, a nawet nad drzewem."
„Głupie zwierzęta Polski i jak je znaleźć. Przewodnik świadomego obserwatora” to moje drugie spotkanie z cyklem autora. Marek Maruszczak ma dość ciekawe podejście nie tylko do zwierząt, ale też do ptaków. W poprzedniej jego książce „Głupie ptaki Polski. Przewodnik świadomego obserwatora” poznałam ten specyficzny humor, ale też ogromną wiedzę dotyczącą przyrody, gdyż dzieli się z nami ciekawymi szczegółami. Zdaję sobie z tego sprawę, że obecnie można takie informacje znaleźć w mediach i innych publikacjach, lecz zazwyczaj podawane są tam tylko suche fakty. Tu autor podchodzi do tematu zwierzą nieco ironicznie i złośliwie nazywa zwierzęta już nawet w tytule głupimi, ale to tylko pewnie dla chwytu reklamowego. Widząc taki tytuł, od razu zapala się w nas lampka ciekawości. Moje wnuki zachwyciła książka o ptakach i dzięki niej łatwiej rozpoznawały, kto przylatuje do ich karmników, a że jeszcze nie potrafią płynnie czytać, ja czytałam im to, co dla ich uszu było odpowiednie. Starsze wnuki same książkę czytały a teraz zabrały się za tę o zwierzętach. Młodszym muszę później przeczytać odpowiednie dla nich fragmenty.
"Największą część książki stanowią opisy różnych włochatych, łuskowatych, a nawet galaretowatych drani."
"W świecie zwierząt panuje nieopisany wręcz bałagan. Gdziekolwiek człowiek przejedzie palcem, tam w najlepszym razie zbierze coś, co zmieni mu kolor ciała. W najgorszym zaś go tego ciała pozbawi."
Każde z opisanych w tej książce zwierząt ma nie tylko swoją typową i znaną charakterystykę gatunkową, czyli rozmiar, wagę i miejsce występowania, ale również takie cechy, o których wiemy zdecydowanie mniej. Każde ze zwierząt ma też swój pseudonim nadany przez autora. To właśnie dzięki tej humorystycznej narracji łatwiej zapamiętać nie tylko nazwy przedstawionych tu zwierząt, ale też wszelkie informacje o nich.
Zwierzęta przedstawione są w książce z podziałem na środowisko, w jakim możemy je spotkać. Autor opisuje też nie tylko nasze rodzime zwierzęta, lecz także te, które się u nas zadomowiły, czyli gatunki inwazyjne.
"Wśród inwazyjnych gatunków obcych zwierząt przodują te, które da się trzymać w akwarium. Z jakiegoś powodu ludzie uważają, że mały żółwik albo ślimaczek nie poczynią w środowisku naturalnym takich spustoszeń jak choćby tygrys albo hipopotam."
Wyraziste i specyficzne poczucie humoru autora sprawia, że książkę czyta się lekko i szybko, chyba, że ktoś nie potrafi z uśmiechem i dystansem podchodzić do lektury...
Kolorowe i piękne ilustracje przykuwają wzrok i umilają czytanie książki i poznawanie zwierząt.
Ten przewodnik jest nietypowy, lecz tym bardziej go polecam i to nie tylko miłośnikom przyrody. Może nie jest to typowa pozycja naukowa, ale widząc jak podoba się moim wnukom, myślę, że właśnie dlatego bardziej zachęca je do czytania. A sam tytuł sprawia, że niemal każdy zastanawia się nad tym: „Dlaczego te zwierzęta są głupie?!”
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025-03-26
Kategoria: Hobby
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
Myszka77
Kto jest najbardziej utalentowaną wiedźmą w Ozenbergu? Zdaniem Sally Kowalski, która właśnie kończy swoją magiczną edukację, odpowiedź jest tylko jedna...
W ogrodzie Fika pachnie truskawkami a wśród grządek czai się... mały, puchaty rozbitek! Znaleziony na listku trzmiel zamiast wesoło bzyczeć, cichutko wzdycha...