Tytuł: "Gniew halnego"
Autor: Maria Gąsienica-Zawadzka
Data premiery: 28.02.2024r.
Wydawnictwo: Otwarte
Tatry.
Lubicie tam bywać?
Spacerować, zdobywać szczyty?
No chyba, że tam mieszkacie i te piękne widoki macie na codzień?
.
.
.
"Gniew halnego" to debiut. Bardzo lubię czytać debiuty.
Kiedy zaczęłam miałam troszkę wrażenie, że jest tutaj za dużo bohaterów. Musiałam najpierw sobie poukładać w głowie powolutku każdego z nich, żeby nie mieć mętliku. Poza tym przekleństwa... O matulu!😱 ile ich tutaj było... Nie przeszkadzają mi zazwyczaj, ale tutaj było ich zdecydowanie ZA DUŻO. Na jednej stronie była taka wiązanka, że się zastanawiałam skąd autorka TAKIE słowa zna... pięć linijek samych przekleństw i to totalnie różnych. Dramat.
.
Musiałam o tym wspomnieć, bo to mnie bardzo drażniło, a poza tym to thriller miał całkiem fajną i ciekawą fabułę.
Zakopane.
Jeden pensjonat i kilku bohaterów, których losy się w jakiś sposób splatają.
Główne zamieszanie w całej historii powoduje wiatr halny, który zmienia ludzi... miałam nawet czasami wrażenie że robi z nich potworów 😱 i to wszystko działo się pięć dni...
A głównym bohaterem jak dla mnie był bezdomny Lucjan, który wiedział co wydarzy się w przyszłości... I ostrzegał ludzi.
Poza wiatrem i Lucjanem byli inni bohaterowie z których polubiłam Julię-ratowniczkę jeżdżącą karetką i jej partnera Dawida. Reszta nie zalicza się do sympatycznych🙈
.
.
Także reasumując...
Książka ciekawa i interesująca z małymi minusami. Myślę, że dla osób lubiących góry jest to pozycja godna polecenia! ;)
.
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2024-02-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
Aneta Binkowska
Z jednej strony znów chciało mu się śmiać, a z drugiej czuł, jak po karku przebiegł mu dreszcz niepokoju. W głosie kobiety wybrzmiewały strach, groza i coś jeszcze. Coś, czego nie umiał nazwać i co słyszał po raz pierwszy.
Płomienie wdzierają się do domów niewinnych ludzi, pozostawiając po sobie zgliszcza. Raporty biegłych wskazują tę samą przyczynę pożarów: nieszczęśliwy...
Nowa powieść autorki bestsellera ,,Gniew halnego"! Po latach nieobecności Anka wraca do rodzinnego domu w Zakopanem. Jej matka miała wypadek i potrzebuje...
Kiedyś to byli goście. Prawdziwi turyści. Przyjeżdżali głównie po to, żeby w góry pochodzić. Z plecakiem i głową pełną marzeń o tatrzańskich wierzchołkach. Z plecakiem i głową pełną marzeń o tatrzańskich wierzchołkach. Wynajmowali pokoje i nie narzekali, ale po przygodę. A teraz? Przyjeżdżają tacy jak ci, co ich przegoniłam. Dziady, nie turyści. Chodzą po Krupówkach tam i z powrotem, od sklepu do sklepu, od baru do baru.
Więcej