" Kiedy umiera nagle najbliższa osoba, naturalną reakcją jest rozpacz. Czasem zaprzeczenie, wymieszane z bólem, który rozsadza człowieka od środka. Bywa też tak, że nie czuję się nic. Człowiek zastyga, tężeje, jakby nic do niego nie docierało "~ N.S.
W życiu każdego człowieka przychodzi moment, w którym kogoś traci. Z tyłu głowy jest ta myśl, że taka jest kolej rzeczy, ale nijak nie można się do tej straty przygotować. A gdyby tak dostać chwilę czasu... godzinę... na rozmowę, na pożegnanie które nie było dane?
Natasza Socha stworzyła zbiór opowiadań, które są luźno ze sobą powiązane i tworzą bardzo wzruszającą całość. Bohaterowie każdego z opowiadań dostają tytułową godzinę na ostatnią rozmowę z osobą, którą stracili. Książka jest bardzo sentymentalna i trzymająca za serce. Kulminacja wszystkich historii została osadzona w dniu 23 grudnia. Perypetie postaci są różne, ale łączy je jedno – strata.
"Godzina zagubionych słów" była dla mnie ciężką przeprawą. Razem z bohaterami przeżywałam każdą ich stratę, a szczególnie bliska byłam i historia Marcina. Płakałam przy tym opowiadaniu i po jego skończeniu, bo sama muszę radzić sobie po stracie młodszego i jedynego brata...
Książka nie jest typowo świąteczną pozycją. Panuje w niej bardzo nostalgiczny klimat, a tęsknota jest wszechobecna. Ale jeśli szukacie wzruszającej i mówiącej o sile uczuć powieści obyczajowej, ta jest w sam raz. Przekonuje, że nawet chwila rozmowy może przynieść ukojenie i zadziałać jak balsam na udręczoną duszę.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2020-10-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
zaczytanamargo
W "(Nie)młodości" po raz trzeci splatają się losy bohaterów sagi Nataszy Sochy. Tym razem muszą zmierzyć się z kolejnym fetyszem naszych czasów...
Imię Lena powstało ze zdrobnienia Heleny i Magdaleny. Mgła jest mieszanką powietrza i wody. Ten dualizm wpływa na całe życie głównej bohaterki. Jest...