W końcu spotkałam się z tym, że moja upartość do kończenia serii, opłaciła się. Po przeczytaniu pierwszego tomu Sagi o złotej niewolnicy Raven Kennedy, podkreślałam, że daje jej jeszcze jedną szansę przy drugim tomie, ponieważ nie porwał mnie “Gild”, a motyw syndromu sztokholmskiego do mnie nie przemawiał. Jednak z każdym kolejnym tomem przekonywałam się, że ta seria jest genialna. A piąty tom “Gold”, który miał premierę całkiem niedawno, rozkochał mnie w pełni. Cała seria opiera się na sporej ilości scen erotycznych, jednak dopiero w “Gold” autorka z nimi przystopowała, co sprawiło, że skupiłam się w pełni na zagrożeniu, które zmierza do naszych bohaterów. Ten świat jest brutalny, ociekający erotyzmem, a zarazem świetnie rozbudowany z pomysłem na naprawdę ciekawą bitwę końcową.
Nie chcę wam za dużo pisać, co dzieje się w tym tomie, bo musiałabym sporo spoilerów puścić, jednak rozstanie dwójki głównych bohaterów było niezwykle emocjonujące i przyniosło sporo genialnych scen, które na długo zostaną ze mną. Autorka w świetny sposób opisała motyw zemsty i za każdym razem cieszyłam się jak małe dziecko, gdy gnilna moc Slade’a pochłaniała kolejne osoby. Auren za to przez te wszystkie tomu przeszła taką przemianę, że to aż cieszy oko. A teraz, będąc sama, pokazała, że nie jest bezradna, chociaż niekiedy za bardzo polegała na nowo poznanych osobach. A miała tego unikać i podejmować swoje własne decyzje.
Miejsce, gdzie Auren trafiła, jest naprawdę ciekawe i z przyjemnością się z nim zaznajamiałam. Liczę, że to dopiero początek przygód w tym miejsc i kolejny tom przyniesie nam jeszcze więcej Annwyn. To miejsce równie piękne, co przerażające i śmiertelnie niebezpieczne. Auren znów została wciągnięta w potyczki polityczne, w dworskie manipulacje, jednak tym razem dobrze się wśród nich obraca, planując ratunek dla osób, które go potrzebują.
Jest tu mniej walk, mniej bitew, jednak to, co dostaliśmy, jest perfekcyjnie wyważone i nie mogę się do niczego przyczepić. Jak pisałam, jest tu silny motyw zemsty, ale najbardziej w pamięci zapadła mi królowa Malina. Ona przeszła również przemianę i chyba po raz pierwszy przestałam ją nienawidzić. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, ponieważ brak mi informacji o jednej z bohaterek, według mnie dość ważnych dla całej serii. Dziękuję bardzo wydawnictwu Akurat za możliwość poznania i pokochania tej historii.
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-03-04
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 544
Tytuł oryginału: Gold
Dodał/a opinię:
NataliaDrazek88
Przez dziesięć lat żyła w złotej klatce na zamku króla Midasa. Jedna noc zmieniła wszystko. Pojmana przez Armię Czwartego Królestwa, Auren stała się kartą...
W Highbell, zamku króla Midasa, wszystko jest zrobione ze złota. Nawet Auren, uratowana ze slumsów ulubienica króla, naznaczona jest jego złotym dotykiem...